czwartek, 13 września 2018

PIGUŁKA nr. 33/18

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   14.09.2018r. nr 33/18


W Polfie Warszawa  S.A.

Co pewien czas staram się w „Pigułce” przypominać podstawowe świadczenia jakie NSZZ Solidarność Polfa Warszawa oferuje swoim członkom a i tak co kilka miesięcy trafia się członek związku ( tak jak dzisiaj 😊 ), który „melduje” mi, że on nie wiedział, że są np. zasiłki statutowe na chociażby urodzenie dziecka, czy prezenty dla odchodzących na emeryturę. Dlatego kolejny raz robię to w tym wydaniu i będę nadal co jakiś czas powtarzał te informacje.
Podobnie przypominam, że w każdym wydaniu „Pigułki” w stopce są adresy mailowe i numery telefonów do mnie i do Pani Sandry – pracownika KSPCH NSZZ Solidarność. W stopce jest również adres bloga w którym umieszczane jest każde wydanie „Pigułki” i dzięki temu możemy w każdym dowolnym miejscu w kraju i zagranicą, mając dostęp do internetu, przeczytać wszystkie informacje .
I ostatnia prośba, mamy już za chwilę jesień, wybierzmy się do teatru, na koncert czy do kina i zrealizujmy akcję „kulturalny członek związku”, nie zostawiajmy tego na grudzień i tu poskarżę się, że praktycznie co roku mimo wielokrotnych przypomnień, jak zbliża się okres przedświąteczny to robi się „rwetest” z biletami a niestety często zdarza się, że ktoś przychodzi np. 2 stycznia i jest zdziwiony, że już nie uznajemy biletów a w komunikatach powtarzanych wielokrotnie jest jasno napisane do jakiej daty trwa akcja w danym roku. Reasumując członkowie NSZZ Solidarność Polfa Warszawa – jesienią „pędzimy” do teatru 😊 , przede wszystkim ci, którzy jeszcze nie zrealizowali akcji „kulturalny członek związku”.

Karty LOTOS

Proponujemy członkom NSZZ SOLIDARNOŚĆ z Polfy Warszawa, możliwość pozyskania kart umożliwiających tankowanie z rabatem na wszystkich stacjach LOTOS i LOTOS Optima.
 Zapraszamy członków związku do skorzystania z oferty, należy wypełnić wniosek i złożyć w biurze związku u Pani Sandry Domagalskiej tel. 22 691 35 75; kom: 785 192 803; mail: spch.solidarnosc@gmail.com

Zasiłki Statutowe

Przypominam wysokość zasiłków statutowych i prezentu dla odchodzących na emeryturę
Komisja Międzyzakładowa Polfa Warszawa NSZZ Solidarność, podczas posiedzenia w dniu 14 marca 2018 r. podjęła uchwałą, decyzję w sprawie wzrostu wysokości zasiłków statutowych. Niżej treść uchwały:
§1
Komisja Międzyzakładowa Polfa Warszawa NSZZ Solidarność postanawia, iż wysokości zasiłków statutowych od 1 kwietnia 2018r. będą wynosiły:
1000,00 zł - na urodzenie dziecka
500,00 zł - na śmierć członka związku
500,00 zł - na śmierć członka rodziny
§2
Komisja Międzyzakładowa Polfa Warszawa NSZZ Solidarność postanawia, iż wysokość prezentu dla odchodzących członków związku na emeryturę od 1 kwietnia 2018r. będzie wynosiła:
600,00 zł - Prezent dla odchodzących na emeryturę
§3
Prezent dla odchodzących na emeryturę, może zakupić KM, po uzgodnieniu z zainteresowanym, ewentualnie zakupuje sam zainteresowany, dostarczając fakturę imienną. Jeśli na fakturze jest kwota mniejsza niż 600,00 zł, zwracamy kwotę taką jaka widniej na fakturze. W przypadku kwoty większej niż 600,00 zł na fakturze, zwracamy kwotę 600,00 zł. Zakup prezentu i rozliczenie można zrealizować jeden miesiąc przed odejściem na emeryturę i do sześciu miesięcy po odejściu.
§4
Uchwała wchodzi w życie z dniem 1 kwietnia 2018 r. Nie przewiduje się wyrównywania wysokości opisanych świadczeń w uchwale, wypłaconych przed dniem 1 kwietnia 2018r.

Prawo do wszelkich świadczeń finansowych nabywa członek NSZZ Solidarność po 6 miesiącach stażu związkowego.

Kulturalny Członek NSZZ Solidarność

Kolejny rok kontynuujemy  akcję „Kulturalny Członek Związku”. Akcja rozpoczęła się w dniu  2 stycznia 2018r  i zakończy w dniu 31 grudnia 2018r.  Proszę pamiętać, że po zwrot kwoty za bilety, będzie można się zgłosić tylko raz w roku, co oznacza, że przychodzimy wówczas, gdy mamy bilet o wartości około 200,00zł lub zbieramy bilety w ciągu roku, do momentu uzbierania biletów o wartości  około 200,00 zł.
Bardzo proszę wszystkich, aby nie czekać na koniec roku i nie realizować akcji w ostatnie dni grudnia jak było to w tym roku. Paleta rozrywek kulturalnych jak widać z regulaminu jest duża: kino, teatr, mecz, koncert, kabaret, festiwal, widowisko, imprezy sportowe, muzea, galerie itp. i zapewne każdy z nas w ciągu 11 miesięcy znajdzie coś dla siebie i najbliższej osoby z czego może skorzystać. Przypominam również istotny warunek, który co roku zapominamy: z jednej imprezy realizujemy maksimum dwa bilety i bez znaczenia jest czy pójdziemy z jedną, dwoma czy pięcioma członkami rodziny do kina, dwa bilety z jednej imprezy.

Ochrona prawna dla członków NSZZ Solidarność

Wszyscy członkowie  otrzymali ( lub mogą otrzymać) karty ochrony prawnej CDO24, teraz zachęcamy do korzystania z usług prawnych w praktycznie każdej dziedzinie prawnej. Zwracam się również z prośbą o informowaniu mnie w przypadku jakichkolwiek problemów związanych z korzystaniem z usługi. Proszę również o uwagi i spostrzeżenia związane z tą usługą. W przypadku zgubienia karty lub kradzieży, proszę zgłosić do nas, wyrobimy duplikat karty. Zachęcam do korzystania z tej usługi przy każdej sposobności, gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości jak postąpić, jak się zachować wobec sytuacji, które nas spotykają w sklepie, przy zatrzymaniu przez policję itd.
„Mini ambulatorium” w „Solidarności”
Od sześciu lat, nie mamy już w Polfie przychodni lekarskiej, gdzie można było skorzystać z porad lekarskich, usług stomatologicznych,  jak również z ambulatorium, gdzie można było zrobić zastrzyk czy chociażby zmierzyć ciśnienie tętnicze. Mamy oczywiście wykupiony pakiet usług w Luxmedzie, ale to nie jest tu na miejscu. Czasem pracownik potrzebuje natychmiast sprawdzić np. swoje ciśnienie, bo słabiej się poczuł. Wyszliśmy naprzeciw takiej potrzebie już jakiś czas temu i zakupiliśmy ciśnieniomierz, potem za chwilę okazało się, że ciśnieniomierze znalazły się na niektórych działach. Co jakiś czas ktoś przychodzi do nas sprawdzić swoje ciśnienie i oczywiście zachęcamy do  tego każdego pracownika, kto tylko ma potrzebę sprawdzenia ciśnienia.
Natomiast dla członków związku NSZZ Solidarność mamy jeszcze jedną ofertę, otóż zakupiliśmy urządzenie do pomiaru glukozy (cukru), cholesterolu i trójglicerydów. Osoby które mają taką potrzebę dokonania tych pomiarów i potrafią posługiwać się tym sprzętem (urządzenie ogólnodostępne w aptekach) zapraszamy do siedziby NSZZ Solidarność, służymy również pomocą w czasie pomiaru.

Zapraszamy do NSZZ Solidarność.

Zapraszam „niezrzeszonych” pracowników, do zapisywania się do NSZZ Solidarność. Wystarczy przyjść do biura i wypełnić deklarację, można ją otrzymać również mailowo. Oprócz wszystkich zalet przynależności do związków zawodowych tj. jak obrona pracownika, reprezentowanie jego interesów przed pracodawcą, przypomnę o kilku dodatkowych kwestiach: wypłacamy zasiłki statutowe (urodzenie dziecka -  1000,00zł, śmierć członka rodziny -500,00zł), każdy członek związku dostaje dofinansowanie do imprez kulturalnych do wysokości 200,00 zł, członek związku odchodzący na emeryturę otrzymuje prezent w wysokości – 600,00 zł, każdy członek związku otrzymuje specjalną kartę, która upoważnia go do korzystania bez ograniczeń z porad prawnych kancelarii CDO24, każdy członek związku może otrzymać  specjalną kartę rabatową na paliwo,  dofinansowujemy również dla członków związku wycieczki, opłacamy adwokata w przypadku zwolnienia pracownika z pracy, gdy zdecydujemy się „iść do sądu” i szereg innych przywilejów.


U właściciela ; W farmacji

Farmacja potrzebuje zachęt inwestycyjnych Rzeczpospolita

dr n. med. Małgorzata Adamkiewicz dyrektor generalna, Adamed
Nasz kraj stoi przed ogromnym wyzwaniem demograficznym. Już dziś osoby po 60. roku życia stanowią prawie jedną czwartą społeczeństwa. Ten trend się pogłębia, co oznacza dramatyczny wzrost nakładów na opiekę zdrowotną. Jedyny sposób na to, aby znaleźć konieczne środki, których potrzeba coraz więcej, to generowanie wzrostu gospodarczego. Taką szansę daje właśnie rozwój przemysłu farmaceutycznego. W Polsce jest on jednym z motorów innowacyjnej gospodarki, odpowiadając za 1,3 proc. PKB Polski, z czego firmy krajowe generują 0,93 proc. Znaczenie branży zostało dostrzeżone w rządowej strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, która uznała ochronę zdrowia za jedną z kluczowych dziedzin innowacyjnej gospodarki, podkreślając znaczenie rozwoju prac badawczo-rozwojowych. Napotykamy jednak wciąż bariery rozwojowe. Spadek rentowności spowodowany jest wzrostem kosztów przy jednoczesnej presji na obniżki.
Tymczasem nawet w dobie globalizacji i wolnego rynku każdy kraj powinien rozwijać u siebie branże wysokich technologii, gdyż to właśnie one generują wzrost gospodarczy. Taką branżą jest przemysł farmaceutyczny. Odpowiadamy bowiem za 25 proc. sprzedaży produktów wysokich technologii i już dziś poprawiamy innowacyjność gospodarki. Wkład krajowych firm farmaceutycznych do budżetu państwa sięga ok. 2,6 mld zł rocznie i równoważy wydatki na refundację produktów tych firm. Nasza branża dodatkowo ma strategiczne znaczenie dla zapewniania bezpieczeństwa lekowego polskim pacjentom. Jeśli chcemy realizować inwestycje w badania i rozwój, które w branży farmaceutycznej są niezwykle kosztowne i długofalowe, konieczne są ulgi podatkowe i specjalne zachęty. Dobrym przykładem jest Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR), czyli premiowanie producentów leków przyczyniających się do rozwoju polskiej gospodarki. Żeby ten program był skuteczny i zrealizował swój cel, niezbędny jest dialog międzyresortowy, pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii oraz Ministerstwem Finansów.



W kraju i na świecie

Raj w pracy? Jak pracodawcy dbają o szczęście pracowników

Sercem każdej firmy są pracownicy i nie jest tajemnicą, że gdy są zadowoleni, odwdzięczają się większą efektywnością i lojalnością. Niektóre firmy biorą sobie tę wiedzę do serca i wykorzystują ją w praktyce, tworząc etaty dla tzw. specjalistów ds. szczęścia. Na czym polega ich praca? W Dolinie Krzemowej – zwłaszcza w takich firmach jak Google, Apple czy też niektórych start‑upach – stanowiska happy office managera czy chief happiness oficera stają się standardem. Osoby je zajmujące są nie tylko cenione przez pracowników, lecz też sowicie wynagradzane. Chociaż szczegółowe dane na temat wysokości zarobków CHO nie są powszechnie dostępne, jedna z firm internetowych (Buffer) poinformowała, że ich CHO zarabia ponad 140 tysięcy dolarów rocznie. Do propagatorów szczęścia w miejscu pracy należy między innymi Arnaud Collery. Pomaga organizacjom w zwiększaniu dobrostanu ich pracowników i budowaniu zaufania wewnątrz zespołu. Od kilku lat przekonuje świat biznesu do rewolucji i masowego powoływania ludzi na stanowiska CHO. Podczas wystąpienia TED stwierdził: Jeśli znajdziecie odpowiedniego dyrektora ds. szczęścia, firma będzie działać znakomicie. Organizacja będzie bardziej produktywna i bardziej kreatywna niż kiedykolwiek wcześniej. I trudno się z nim nie zgodzić, ponieważ: atmosfera w pracy jest coraz ważniejszym czynnikiem przy wyborze pracy: w badaniu „Trendy w rekrutacji” przeprowadzonym w 2014 roku aż 94 proc. ankietowanych wskazało na ten czynnik jako kluczowy, zadowoleni pracownicy pracują ciężej: prof. Andrew Oswald, dr Eugenio Proto oraz dr Daniel Sgroi z Wydziału Ekonomii na University of Warwick przeprowadzili badania, z których wynika, że ludzie szczęśliwi stają się o ponad 10% bardziej wydajni, niezaangażowani pracownicy przynoszą straty: w 2010 roku Instytut Gallupa oszacował, że firmy amerykańskie tracą co roku 300 bilionów dolarów z tego powodu. Pracodawcy coraz częściej dostrzegają te zależności i inwestują w poprawę atmosfery oraz integrację zespołów. Zwłaszcza że gdy wysokość pensji osiągnie pewien pułap, pieniądze nie mają już większego znaczenia. Wtedy pracownicy jeszcze bardziej oczekują tego, że miejsce pracy będzie dla nich źródłem szczęścia. Oczekują przede wszystkim możliwości rozwoju, poczucia sensu, dobrej i przyjaznej atmosfery, która sprzyja realizacji ambitnych i kreatywnych projektów. Pierwszą firmą w Polsce, która powołała happy office managera, była Future Processing ze Śląska. Agnieszka Zimończyk pełniła tę funkcję przez dwa lata. Doszliśmy do wniosku, że szczęście pracowników to efekt pracy całej organizacji oraz indywidualnego nastawienia pracownika. Stąd nie można odpowiedzialnością za ten cel obciążać tylko jednej osoby. Warto każdorazowo analizować, jak poszczególne decyzje podejmowane w firmie mogą wpływać na szczęście pracowników – pamiętając przy tym, że każdy ma swoją indywidualną definicję szczęścia i że nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę. Dlatego po dwóch latach zrezygnowaliśmy z nazywania mojego stanowiska CHO. Dążymy do tego, aby osoby decyzyjne i liderzy zespołów byli świadomi swojej strefy wpływu w obszarze szczęścia pracowników i tak realizowali stawiane im cele, by odpowiadać zarówno na potrzeby biznesowe jak i czysto ludzkie – powiedziała mi w rozmowie Agnieszka Zimończyk. Obecnie jest liderką zespołu Culture, który zajmuje się m.in. komunikacją wewnętrzną, działaniami integrującymi i wpływającymi na zadowolenie pracowników oraz monitorowaniem ich poziomu szczęścia. Czy takie podejście rzeczywiście przyniosło firmie efekty? Rotacja jest mniejsza niż średnia w Polsce i na świecie. Zespól stale się powiększa, dołączają do niego najlepsi. Biorąc pod uwagę specyfikę branży IT, to wyjątkowo duży sukces. Według Agnieszki Zimończyk w przyszłości wiele firm zainwestuje w funkcje happy office managera. Muszą jednak same najpierw się przygotować na takie stanowisko, tworząc dla niego zaplecze w postaci kultury organizacyjnej i filozofii firmy. Wtedy będzie on kimś w rodzaju konsultanta wspierającego kierownictwo. Będzie podpowiadać, jak zwiększać zadowolenie pracowników na różnych płaszczyznach funkcjonowania firmy. Działaniami na rzecz szczęścia swoich pracowników chwali się również Ceneo, które powołało funkcję przechodnią good mood managera (menedżer ds. dobrego nastroju). Polega ona na tym, że pracownik zgłasza się na ochotnika i w danym miesiącu zajmuje się umilaniem pracy swoim kolegom. W ramach przydzielonego mu budżetu organizuje dla nich atrakcje. Funkcja cieszy się dużym powodzeniem i zazwyczaj swoje trzeba odczekać w kolejce. Ale potem jest się bohaterem miesiąca. Ceneo chwali się licznymi fotorelacjami z aranżowanych przez good mood managerów akcji. Zazwyczaj są to tematyczne poczęstunki: uczta sushi, pizza party, bufet sałatkowo‑kanapkowy. Czasami dzięki nim do chillout roomu trafiają nowe gry, a do sali kawowej smakowe syropy. Bywają i pomysły bardziej oryginalne, jak np. zabawa z okularami wirtualnej rzeczywistości, zafundowanie kolegom masażu biurowego wykonanego przez specjalistę, a nawet warsztaty z robienia czekoladowych pralinek. Głównie chodzi o to, aby dodać ekipie energii i wywołać uśmiech na twarzach współpracowników. Postanowiłam osłodzić pracę kolegom i koleżankom – na wszystkich czekała pyszna czekolada do picia! Wybrani mogli również skorzystać z czekoladowych warsztatów – zapoznać się z historią czekolady, poznać proces jej produkcji oraz własnoręcznie przygotować pralinki - mówi Joanna Gąska z działu marketingu Ceneo, mood manager w marcu. Google zainwestował we wsparcie pracowników nie dla kaprysu, lecz dla efektu. Dzięki działaniom na rzecz poprawy atmosfery satysfakcja pracowników wzrosła o 37%, a wraz z nią lawinowo zwiększyły się wydajność i zaangażowanie. To się po prostu opłaca. Wiele organizacji nie dojrzało jeszcze do stworzenia specjalnych stanowisk do uszczęśliwiania, ale za 5–10 lat najprawdopodobniej może to już być normą. Ta praca jak żadna inna zobowiązuje do bycia szczęśliwym. Bez własnego dobrostanu nie można przecież nikogo uszczęśliwić. Na razie brakuje standardowego opisu obowiązków CHO. Oto lista jego głównych zadań, która jest elastyczna:

  • sprawdza poziom szczęścia w miejscu pracy – wiąże się to z wywiadami z pracownikami, aby zebrać informacje na temat aktualnych warunków pracy, oraz przeprowadzaniem ankiet ewaluacyjnych, weryfikujących poziom szczęścia pracowników
  • współpracuje z menedżerami w celu rozwoju i implementacji tworzenia szczęśliwego zespołu, np. CHO może zdecydować, że pracownicy mogą przynieść do pracy swoje zwierzęta, ponieważ istnieje wiele korzyści z posiadania zwierzaka w biurze
  • opracowuje efektywne programy świadczeń pracowniczych – pozapłacowy system motywowania pracowników
  • pomaga pracownikom stworzyć wizję siebie dopasowaną do wizji organizacji
  • poszukuje sposobów na zwiększenie poziomu szczęścia pracowników w pracy – może to polegać np. na nowej aranżacji przestrzeni
  • organizuje wydarzenia, podczas których pracownicy mówią o szczęściu, CHO może prowadzić sesje czy konferencje na ten temat
  • bierze udział w rozwiązywaniu sporów w miejscu pracy, zapewniając bezstronność i dążąc do tego, aby konflikt nie zniszczył relacji pracowniczych
  • nadzoruje działy personalne, które obejmują specjalistów rozwoju pracowników, doradców, psychologów i trenerów życia
  • zapewnia indywidualne porady dla pracowników, którzy mogą się do niego zgłosić po pomoc, wskazówki lub nawet inspirację
  • rekomenduje książki, blogi lub inne publikacje, dzięki którym pracownicy mogą dowiedzieć się więcej o szczęściu
  • szuka możliwości wspierania badań naukowych o szczęściu, np. nawiązując współpracę z miejscowym uniwersytetem w celu przeprowadzenia takich badań
https://www.hbrp.pl/b/raj-w-pracy-jak-pracodawcy-dbaja-o-szczescie-pracownikow/9Lg8Uz96
Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność


poniedziałek, 10 września 2018

Pielgrzymka Ludzi Pracy


PIELGRZYMKA LUDZI PRACY
Częstochowa  15-16 wrzesień 2018r.



Wyjazd (Karolkowa 22/24)
15.09 (sobota) o godz. 7.00


Około godz. 10.00 przyjazd do Częstochowy.
10.30 – 12.30 zwiedzanie Częstochowy z przewodnikiem
12.30  zwiedzanie Jasnej Góry z przewodnikiem.

Około godz. 14.30 przyjazd do hotelu i zakwaterowanie (obiad i kolacja we własnym zakresie).
Hotel Mercure Częstochowa Centrum
ul. Księdza Jerzego Popiełuszki 2

godz. 21.00 - Apel Jasnogórski w Cudownej Kaplicy.  Po Apelu - Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich ( dla chętnych, nieobowiązkowo).

16.09 (niedziela)  śniadanie w godz. 7.00 – 8.00,
godz. 9.00 wykwaterowanie z hotelu, wyjazd na Jasną Górę.
Godz. 10.00 rozpoczęcie uroczystości na Jasnej Górze
godz. 11.00 – Uroczysta suma – koncelebrowana przez  Duszpasterzy Świata Pracy.

Po zakończeniu uroczystości (około godz. 13.30) czas wolny (obiad we własnym zakresie) Około godz. 15.30 wyjazd do Warszawy
18.00-19.00    Przyjazd do Warszawy   


Koszt wyjazdu dla członka NSZZ Solidarność wynosi: 50,00 zł (wpłata przy zapisie)
Koszt wyjazdu dla pozostałych uczestników wynosi: 200,00 zł  (wpłata przy zapisie)

czwartek, 6 września 2018

PIGUŁKA nr. 32/18

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   07.08.09.2018r. nr 32/18


W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu
W dniu 4 września (wtorek) odbyło się kolejne  spotkanie związków zawodowych z Zarządem.  Dyrektor  K. Pacut przedstawiła wyniki ankiety przeprowadzonej w Polfie w kwietniu br. pt. Badanie Opinii Pracowników.  Są organizowane spotkania informacyjne w poszczególnych obszarach Spółki, dlatego też szczegółów wyników przeprowadzonej ankiety nie będę teraz opisywał. Nadmienię tylko, że ogólny wynik ankiety jest na poziomie odpowiedzi „ raczej tak”, co według mnie jest wynikiem słabym, natomiast Zarząd Spółki jest raczej umiarkowanie zadowolony. W grupach zawodowych najniższe oceny we wszystkich kategoriach stawiali pracownicy produkcji i zapewnienia jakości a najwyższe, pracownicy kontroli jakości. O ile mnie nie dziwi ocena pracowników produkcji, bo mówiąc najogólniej, oni mają najgorzej i najciężej, to zastanowiło mnie trochę co złożyło się na niską ocenę pracowników zapewnienia jakości, to zapewne warte jest analizy, chyba moim zdaniem coś tam się dzieje „nie tak”. Zaskoczyło mnie również totalnie, że najbardziej zadowolonym działem jest kontrola jakości, no ale z drugiej strony, jakaś grupa zakładowa musiała być na pierwszym miejscu a ogólna ocena jak pisałem na wstępie, nie jest wysoka i myślę, że Zarząd Spółki w tym coraz bardziej trudnym rynku pracy dla pracodawcy, powinien głęboko przemyśleć powody niskich ocen. Najbardziej moim zdaniem trzeba analizować przyczyny niskich ocen stawianych przez pracowników produkcji, aczkolwiek z góry zapewne wiadomo, że na starcie powinny być skasowane nocne zmiany i praca w soboty. Na obradach Rady Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność w Inowrocławiu, właśnie nasłuchałem się od kolegów z firm chemicznych, jak teraz młodzi pracownicy przychodząc do pracy, pracują dzień, dwa a czasem kilka godzin i potrafią podczas zmiany nocnej wyjść z pracy i nie wracać, bez rozliczenia się, bez świadectwa pracy nawet bez przebierania się a na drugi dzień wsiadają w samochód i jadą do pracy zagranicą. Jak twierdzili koledzy, to zjawisko staje się nagminne. Dlatego  jestem przekonany, że nasz pracodawca powinien zacząć maksymalnie jak się da, doceniać długoletnich pracowników i dbać o nich, bo tylko z nimi „na pokładzie”, uda się przeprowadzić przejście z „ Karolkowej do Duchnic”.
Następnym tematem był Luxmed, czyli brak dostępności lekarza dermatologa w przychodni na ulicy Prostej. Okazało się, że mamy obecnie  do wyboru trzy lokalizacje: ul. Jana Pawła 2 przy Arkadii, w Alejach Jerozolimskich  przy Compensie oraz w hotelu Mariot. To byłyby dostępne ewentualne lokalizacje dermatologa dla pracownika Polfy traktowania jako „VIP”. Uzgodniliśmy, że będą jeszcze prowadzone rozmowy z Luxmedem w tym temacie, może uda się wynegocjować jakieś dodatkowe świadczenia w pakiecie w związku z niedotrzymaniem warunków umowy i likwidacją dermatologa na Prostej.
W dalszej kolejności dyr. Śniechowski wystąpił z wnioskiem, aby na Kroplach, na linii zawiesinowej była możliwość rozpoczynania pracy w niedzielę o godz.22:00. Pozwoli to na wcześniejsze  przygotowanie do produkcji i w efekcie  wyprodukowanie jednej dodatkowej serii, co w skali miesiąca przysporzy to, kilkadziesiąt tys. dodatkowych opakowań jednostkowych zawiesin. Nie będę nawet komentował tego pomysłu, bo jak wiadomo mamy duże opory na wyrażanie zgody na pracę w soboty, to praca w niedzielę jest już skrajnym przegięciem.
Następnym tematem był 3-miesięczny okres rozliczeniowy i praca w 4 soboty w październiku i listopadzie z odbiorem dni w terminie około świątecznym. Nie udzieliliśmy odpowiedzi w tym temacie, trwają nasze dalsze konsultacje a Zarządowi przedstawiliśmy pewne propozycje dodatkowej rekompensaty.



U właściciela ; W farmacji

Farmacja jak przemysł kosmiczny  Do Rzeczy
Z Sebastianem Szymankiem, prezesem zarządu Polpharma Biuro Handlowe rozmawia Katarzyna Pinkosz
Katarzyna Pinkosz: Czy Polsce jest potrzebny krajowy przemysł farmaceutyczny? Sebastian Szymanek: Dyskusję, czy trzeba mieć krajowy przemysł farmaceutyczny w dobie globalizacji, trzeba osadzić w kontekście. Dla mnie państwo jest pewnego typu przedsiębiorstwem, którego udziałowcami są obywatele. Rządzi się podobnymi prawami. Powinno więc mieć plan rozwoju. Zawsze rozpoczynam go od analizy obecnej sytuacji, zastanawiam się, gdzie chcę dojść. Gdy myślałem o tym, jaki wspólny cel moglibyśmy mieć jako obywatele, przypomniały mi się bajki, które pokazywałem dzieciom. Kończyły się sentencją: „Żyli długo i szczęśliwie”. Mnie bliższe byłoby zakończenie: „Żyli długo i szczęśliwie, ciesząc się dobrym zdrowiem”.
Gdy uznamy, że to jeden z naszych celów, będzie to dobry punkt wyjścia do dyskusji, czy jest nam potrzebny krajowy przemysł farmaceutyczny. Zastanawiałem się, co musiałoby się stać, żebyśmy byli narodem, który żyje długo, szczęśliwie i cieszy się dobrym zdrowiem. Tego typu strategia jest w rękach ministra zdrowia...
Nie tylko w rękach jednego ministra, ważna jest spójna polityka wszystkich resortów. Żeby to się spełniło (życie długie, szczęśliwe, w dobrym zdrowiu), muszą zostać spełnione trzy warunki. Po pierwsze, musimy zapobiegać chorobom, czyli zbudować profilaktykę. Trzy nawyki: palenie papierosów, złe odżywianie, niska aktywność fizyczna powodują pięć najczęstszych zachorowań, które zużywają 80 proc. budżetu wydawanego na ochronę zdrowia. Czy przemysł farmaceutyczny jest potrzebny, by krzewić profilaktykę? Nie jest niezbędny, ale może być pomocny. Jako Polpharma jesteśmy dumni z tego, jak wpłynęliśmy na edukację Polaków. Powszechna świadomość, że wysoki poziom cholesterolu jest szkodliwy, to w dużej części nasza zasługa. Jako pierwsza firma wprowadziliśmy badania przesiewowe na dużą skalę - przebadaliśmy ponad milion osób. Od kilku lat prowadzimy też dużą kampanię „Ciśnienie na życie”, mierzymy wiek serca. Co jeszcze jest ważne? Drugi warunek dotyczy tego, że gdy człowiek jest chory, trzeba go skutecznie leczyć; trzeba go mieć czym leczyć. Trzeci - na to wszystko potrzeba pieniędzy. Żyjemy coraz dłużej, procedury medyczne będą coraz bardziej skomplikowane, oczekiwania co do ich skuteczności rosną, dlatego leczenie będzie nas kosztować coraz więcej. Warto więc zastanowić się nad tym, jaki my, jako Polska, mamy pomysł na naszą gospodarkę: nie tylko dzisiaj, lecz także za 10, 20 lat. Cieszę się, że powstała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego - dokument, który stawia rozsądne akcenty na tych elementach gospodarki, które w przyszłości mają budować naszą siłę.Powinniśmy stawiać na inteligentne specjalizacje. Jest korelacja między wielkością PKB danego kraju a zaawansowaniem technologicznym gospodarki i udziałem farmacji w PKB. W krajach „starej” Unii ok. 2-3 proc. PKB generuje farmacja. W Chinach, które zainwestowały w sektor farmaceutyczny, to aż 7 proc. PKB, w Japonii oraz Korei - 4 proc. Tygrysy gospodarcze stawiają na farmację... W Polsce udział krajowego przemysłu farmaceutycznego to ok. 1,3 proc. PKB. Często słyszę pytanie, dlaczego przemysł, który generuje ok. 1 proc. PKB, powinien być jednym z filarów. Zwróćmy jednak uwagę, że jest to przemysł innowacyjny: generuje 25 proc. sprzedaży produktów wysokiej technologii i odpowiada aż za 8 proc. nakładów na B+R w Polsce. 70 proc. przedsiębiorstw z branży farmaceutycznej wdrożyło innowacje. Ten przemysł ma ogromne perspektywy rozwojowe, trzeba je tylko mądrze wykorzystać. W przyszłości farmacja więcej wniesie do polskiego PKB? Tak, jednak jesteśmy w trudnym momencie. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z ogromną liczbą zmian legislacyjnych, które mają bezpośredni wpływ na naszą działalność. Jesteśmy na rozdrożu - albo damy szansę krajowemu przemysłowi się rozwinąć i zaczniemy działać podobnie do państw, które świadomie wspierają rodzimy przemysł, albo będzie on oscylować wokół 1 proc. PKB. Jakiego wsparcia oczekuje polska farmacja? Co dwa lata uczestniczymy w dużych negocjacjach cenowych z Ministerstwem Zdrowia. Ustawa refundacyjna mówi, że minister zdrowia ustala urzędową cenę zbytu leku, biorąc pod uwagę np. działalność inwestycyjną firmy na terenie Polski oraz w innych krajach UE. Marzę, żeby na spotkaniu z komisją ekonomiczną ministerstwa zamiast: „Nie interesuje nas wpływ firmy na polską gospodarkę” usłyszeć: „Przeanalizowaliśmy państwa inwestycje w Polsce, działalność badawczo-rozwojową, płacenie podatków, eksport i uznaliśmy, że możemy się zgodzić na przedłużenie dotychczasowych decyzji”. To byłby pierwszy krok, żebyśmy mogli planować inwestycje na kolejne lata. Cykl inwestycji w firmach jest długi, mija od trzech do siedmiu lat od momentu podjęcia decyzji o pracy nad danym lekiem do jego wprowadzenia na rynek. Przy niskiej rentowności przemysłu generycznego cykl zwrotu z inwestycji wynosi powyżej 10 lat. Dlatego najważniejsza dla nas jest przewidywalność. To pierwsze marzenie. Kolejne? Żeby powstał dokument strategii dla przemysłu farmaceutycznego. Prosimy o to od wielu lat. Czytałem, że powstała strategia dla przemysłu kosmicznego w Polsce. Cieszę się, bo to też przemysł oparty na wysokich technologiach. Jednak jego wkład w polski PKB jest mniejszy niż farmacji, dlatego warto, by wreszcie powstała strategia dla farmacji. To branża bardzo silnie regulowana przez państwo. Co chwila pojawiają się nowe rozporządzenia. Marzy mi się, żeby ustawodawca wziął pod uwagę dalekosiężne skutki planowanych regulacji. Znów poproszę o przykład... W projekcie dokumentu „Polityka lekowa państwa” zostało zapisane, że jeśli zostanie przekroczony budżet na refundację, to 100 proc. tego przekroczenia (payback) zapłacą firmy farmaceutyczne. Tylko że to przecież minister zdrowia decyduje, co w Polsce jest refundowane. Ja nie mam na to wpływu, podobnie jak na epidemiologię chorób. Mogę tylko poprawić ich wykrywalność. To nie jest nic złego, bo przecież im szybciej wykryjemy chorobę i zaczniemy ją leczyć, tym lepiej dla chorego, a w konsekwencji będzie to też tańsze dla państwa. Tymczasem za to mam dostać „nagrodę” w postaci 100 proc. paybacku. Kiedy to słyszę, zastanawiam się, czy Polska jest krajem, w którym warto poważnie inwestować... Drugim tego typu pomysłem, który niedawno się pojawił, są przetargi centralne na leki... Dzięki przetargom centralnym ceny leków i wyrobów medycznych będą najniższe. Zyska budżet.
Tak, ceny będą najniższe. Istnieje też jednak inny scenariusz. Jeśli dziś przegrałem przetarg w jednym szpitalu, to robię wszystko, by wygrać w innym. Obniżam ceny, a jednocześnie nie ma ryzyka problemów z dostępnością. Ponieważ dziś mam część przetargów wygranych, utrzymuję zdolność produkcyjną. Jeśli mój konkurent, który też wygrał część przetargów, z różnych względów nie będzie w stanie dostarczyć produktów danemu szpitalowi, to mogę to zrobić, zapewniając bezpieczeństwo pacjentom, bo mam własne zapasy. Jeśli będzie centralny przetarg, to jedna z dużych azjatyckich firm może stwierdzić, że to jest dla niej szansa, by wejść na nasz rynek. Polscy producenci zaprzestaną wtedy produkcji tego leku. Jeśli jednak u tamtego producenta pojawią się problemy z zapewnieniem dostępności, to gdzie prześle on swoje produkty: do Polski, do USA czy do Niemiec?
Tam, gdzie zyska wyższą cenę... Tak, i kary go do tego nie zniechęcą. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy odeszły od przetargów centralnych z jednym zwycięzcą. Przetargi organizuje wiele osobnych kas chorych, co pozwala osiągnąć pewność dostaw, bo konkursy wygrywa docelowo wiele produktów. Mam wrażenie, że pomysł, który teraz się w Polsce pojawił, to powtórka z budowy autostrad, gdzie wygrywały chińskie firmy, a potem przez trzy lata był przestój. Jeszcze jedna kwestia. Jeśli kupuję leki za granicą, to ich wpływ na polski PKB wynosi zero. Uniwersytet Warszawski przygotował kalkulację dla branży farmaceutycznej, jaka część z wydanej złotówki na lek wyprodukowany w Polsce trafia do polskiego PKB. Okazało się, że to 78 gr. Jako branża apelujemy, by już dziś stosować rozwiązania, o których jest mowa w ustawie refundacyjnej - że minister zdrowia ma prawo brać pod uwagę to, iż firma prowadzi w Polsce działalność badawczą, rozwojową, inwestycyjną.
Co jednak wziąć pod uwagę, skoro jedna firma inwestuje w Polsce w badania i rozwój, inna ma tu fabrykę, a jeszcze inna prowadzi badania kliniczne? Trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim trzy elementy: wpływ na gospodarkę, innowacyjność oraz na bezpieczeństwo lekowe kraju. Badania kliniczne nie mają na to wpływu, chyba że patent zostaje w Polsce. Krajowy przemysł farmaceutyczny zawsze traktuje polski rynek priorytetowo. Cieszymy się, że powstała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, docierają do nas sygnały ze strony różnych ministerstw, iż dostrzegają rolę krajowego przemysłu. Teraz trzeba wykonać najtrudniejszy krok - wdrożyć te pomysły. O preferencjach dla przemysłu krajowego, tzw. RTR (Refundacyjny Tryb Rozwojowy), mówi się już od lat. Jednakże obowiązuje prawo UE, zgodnie z którym wszystkie firmy należy traktować tak samo. UE daje dużą swobodę państwom członkowskim, jeśli chodzi o regulację rynku. Zresztą my nigdy nie mówiliśmy, że prawo powinno preferować polskie firmy. Powinno preferować firmy produkujące w Polsce, ponoszące tu nakłady inwestycyjne, płacące podatki. Czy zatem firmy, które nie angażują się w rozwój polskiej gospodarki, a traktują nasz kraj tylko jako rynek zbytu, powinny być tak samo traktowane jak firmy krajowe? Odpowiedź pozostawmy rządzącym.




W kraju i na świecie


Piotr Duda o rewitalizacji Stoczni: Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie

Drodzy bohaterowie wydarzeń sprzed 38-laty, czy można wymarzyć sobie lepszy prezent urodzinowy jak dzisiejsze spotkanie, które pokazuje, że warto walczyć i mieć marzenia? - powiedział w trakcie konferencji „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek”, poświęconej ogłoszeniu planów związanych z rewitalizacją terenów stoczniowych Piotr Duda, przewodniczący Solidarności. Tak jak te marzenia mieli robotnicy w 1980 r. co nie znaczy, że od wielu lat zadajemy sobie pytanie, jak to było możliwe, że główne miejsca opozycji w 1980 r., Stocznia Gdańska, Huta w Krakowie, Kopalnia Wujek, Kopania Zofiówka, Stocznia w Szczecinie. Na początku lat 90-tych rozpoczęła się ich zła droga. Te miejsca opozycji 1980 i 1988 r. w okresie transformacji przeżywały trudne chwile, a niektórych dzisiaj już nie ma. Czy to przypadek? Zadajemy sobie pytanie czy to była kara za niepokorność robotników w 1980 r. i 1988 r. Tego przykładem jest Stocznie Gdańska – nie kto inny jak minister SLD Wiesław Kaczmarek postawił Stocznię w upadek w 1996 r. Cieszę się, że możemy być w tym miejscu i świętować urodziny NSZZ Solidarność, ale także na powrót przejęcie przez kapitał polski Stocznię Gdańsk. Przypominam w 1997 r., gdy Stocznia była w stanie upadłości, kiedy nie było pieniędzy na wynagrodzenia, pokazaliśmy prawdziwą Solidarność. Patrzę na przewodniczącego Mariana Krzaklewskiego, wówczas uchwałą Komisji Krajowej powstała cała Fundacja Solidarność ze Stocznią Gdańską. Osobiści w regionie Śląsko-Dąbrowskim odpowiadałem ze sprzedaż cegiełek na Stocznię. Uwierzcie, że ta wspaniała akcja przynosiła swoje efekty, z tych cegiełek finansowane były wynagrodzenia dla pracowników Stoczni Gdańskiej. To pokazało, że trzeba być solidarnym, że to przynosi pozytywne efekty. Dobrze, że ta zła droga wreszcie się kończyNiejednokrotnie jako przewodniczący Komisji Krajowej rozmawiałem ze stoczniowcami, oni mają dość niepewności, czy będzie na wypłatę, czy będzie Stocznia funkcjonować, czy jeszcze miesiąc, rok, dwa. Czas z tym skończyć. Cieszymy się, że możemy dzisiaj ogłosić tę wspaniałą decyzję. Na ten projekt ciężko pracowało bardzo wiele osób, to co mówiła minister Emilewicz – to nie ma być muzeum, takie już mamy – w Sali BHP, w miejscu podpisania Porozumień Sierpniowych. Jako strona społeczna będziemy się przyglądać temu projektowi. Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie. Dziękuję wszystkim którzy pomagali, nie będę dziękował tym, którzy podkładali kłody, a byli i tacy. Wszystkiego najlepszego w dniu naszych urodzin, kiedy patrzę na bezimiennych bohaterów 1980 r. – my to robimy dla was. Porozumienia z 1980 r. – postulaty sierpnia 1980 r. – gdańskie, szczecińskie, jastrzębskie są dla nas, członków NSZZ aktualne będziemy robili wszystko aby tu, w tym miejscu, były dobrze płatne i bezpieczne miejsca pracy. Aby to była dobra firma, przemysł stoczniowy jest potrzebny. A stronie rządowej powiem krótko – będziemy się przyglądać 

Porady Prawne

W tym dziale „Pigułki” będą umieszczane artykuły kancelarii prawnej CDO24. Przypomnę, iż praktycznie wszyscy członkowie NSZZ Solidarność otrzymali specjalne karty i mogą bez ograniczeń korzystać w każdej chwili z porad prawnych CDO24.
Gwarancja a rękojmia przy sprzedaży
Celem niniejszego artykułu jest wyjaśnienie podstawowych różnic pomiędzy instytucjami gwarancji i rękojmi. Okazuje się bowiem, że znaczna część społeczeństwa, nie potrafi wskazać różnic pomiędzy tymi instytucjami prawnymi, pozostając w błędnym przekonaniu, że gwarancja i rękojmia to to samo - niestety bardzo często ze szkodą dla siebie. Przede wszystkim wskazać należy, że gwarancja i rękojmia, stanowią uprawnienia przysługujące kupującemu w przypadku wystąpienia wad zakupionego towaru. Są to dwa odrębne i niezależne od siebie uprawnienia przysługujące kupującemu, uregulowane w Kodeksie cywilnym. Przepisy dotyczące rękojmi znajdziemy w art. 556-572, natomiast odnoszące się do gwarancji w art. 577-582 przywołanego kodeksu. Podstawową różnicą pomiędzy tymi instytucjami jest to, że rękojmia dotyczy odpowiedzialności sprzedawcy za wady rzeczy (fizyczne i prawne) i jest to obowiązek nałożony na sprzedawcę z mocy prawa, natomiast gwarancja dotyczy odpowiedzialności gwaranta (może nim być producent,  sprzedawca czy importer) i ma charakter dobrowolny, a której powstanie uzależnione jest od złożenia przez gwaranta oświadczenia (dokumentu) gwarancyjnego. Istotną różnicą pomiędzy gwarancją a rękojmią jest również to, iż odpowiedzialność z tytułu rękojmi dotyczy zarówno wad prawnych jak i fizycznych, natomiast w przypadku gwarancji nie dotyczy ona wad prawnych. Kolejną różnicą jest czas trwania odpowiedzialności sprzedawcy i gwaranta. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości – przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Jeżeli kupującym jest konsument a przedmiotem sprzedaży jest używana rzecz ruchoma, odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona, nie mniej niż do roku od dnia wydania rzeczy kupującemu. Czas trwania gwarancji ustalany jest przez gwaranta i określony jest on w oświadczeniu (dokumencie) gwarancyjnym, przy czym jeżeli nie zastrzeżono innego terminu, przyjmuje się - zgodnie z unormowaniami zawartymi w kodeksie cywilnym - że gwarancja trwa dwa lata od dnia, kiedy rzecz została wydana kupującemu. Na uwadze należy mieć różnicę w zakresie uprawnień, przysługujących kupującemu na podstawie rękojmi bądź gwarancji. Z tytułu rękojmi kupujący może żądać obniżenia ceny, wymiany rzeczy na nową (wolną od wad), naprawy rzeczy wadliwej, czy też może odstąpić od umowy. Jeżeli chodzi o roszczenia kupującego z tytułu gwarancji, to wskazane są one w oświadczeniu (dokumencie) gwarancyjnym, w szczególności obowiązkiem gwaranta może być zwrot zapłaconej ceny, jej wymiana bądź naprawienie oraz zapewnienie innych usług. Warto wspomnieć, że wymiana rzeczy w ramach rękojmi nie powoduje wydłużenia terminu do skorzystania z niej. Z kolei wymiana rzeczy w ramach gwarancji, powoduje, że jej termin biegnie na nowo. Szczególnego podkreślenia wymaga okoliczność, że wykonanie przez kupującego uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie wpływa na możliwość korzystania z uprawnień z gwarancji, jak również wykonanie uprawnień z gwarancji nie wpływa na odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi. Wykonywanie przez kupującego uprawnień z gwarancji ma natomiast wpływ na bieg terminu do wykonania uprawnień z tytułu rękojmi. Ulega on bowiem zawieszeniu z dniem zawiadomienia sprzedawcy o wadzie. Termin ten biegnie dalej od dnia odmowy przez gwaranta wykonania obowiązków wynikających z gwarancji albo po bezskutecznym upływie czasu na ich wykonanie.
Na koniec podnieść należy, iż bardzo ważne jest, aby kupujący miał świadomość różnic pomiędzy instytucjami rękojmi i gwarancji oraz swobodnie zdecydował, z którego z przysługujących mu uprawnień (o ile oczywiście będzie mógł skorzystać z obu), najlepiej będzie mu skorzystać w danym stanie faktycznym. Generalnie przyjąć można, iż w większości przypadków, korzystniejsze dla kupującego jest powoływanie się na przysługujące mu uprawnienia z tytułu rękojmi (szczególnie w przypadku, gdy kupującym jest konsument). Spowodowane jest to tym, że warunki skorzystania z tych uprawnień oraz zakres odpowiedzialności sprzedawcy, określone zostały w kodeksie cywilnym, a przepisy normujące te kwestie są przyjazne kupującym. W przypadku gwarancji jest inaczej i to gwarant określa - według własnego uznania - zakres swojej odpowiedzialności i uprawnień przysługujących kupującemu. Informujemy, że powyższy artykuł nie jest opinią ani poradą prawną i nie może służyć jako ekspertyza przed sądem, urzędem czy osobą prywatną. Proszę pamiętać, że ze względu na długość opracowania artykuł dostarcza jedynie informacji ogólnych, które w konkretnym przypadku nie mogą zastąpić porady prawnej. Przypominamy, że osoby posiadające Ochronę Prawną CDO24 mogą zawsze, na bieżąco zasięgnąć dodatkowych informacji w departamencie prawnym CDO24 pod numerem telefonu 801 003 138. Pozostałe osoby zainteresowane posiadaniem ochrony prawnej zapraszamy do zapoznania się z ofertą CDO24 na stronie internetowej www.cdo24.pl.
 Dariusz Jabłoński




Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność



poniedziałek, 3 września 2018

PIGUŁKA nr.31/18

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   31.08.08.2018r. nr 31/18


W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu
Tydzień temu pisałem o spotkaniu cyklicznym podczas którego poproszono o zgodę związki zawodowe na trzymiesięczny okres rozliczeniowy w IV kwartale aby można było zrealizować pracujące soboty. Jak pisałem, stwierdziliśmy podczas spotkania, iż będziemy konsultować możliwość zgody o poprosiliśmy o pisemne zwrócenie się do związków zawodowych w tym temacie. Kilka dni temu otrzymaliśmy pismo w tej sprawie:   
„Szanowni Panowie Przewodniczący,
 z uwagi na:
1.       konieczność kontynuacji prac remontowych i naprawczych w terminie między 22.12.2018 a 06.01.2019  związanych z wypełnieniem zobowiązań wobec GIF oraz z możliwością optymalizacji stanu maszyn, urządzeń i systemów mediowych, tak by procesy produkcyjne przebiegały bardziej stabilnie i planowo aniżeli w ostatnich latach,
2.       konieczność realizacji maksymalnie możliwego wolumenu produkcyjnego, by zabezpieczyć potrzeby pacjentów w leki krytyczne, a jednocześnie zrealizować cele na poziomie budżetu
Zarząd zwraca się z wnioskiem o wprowadzenie 3-miesięcznego okresu rozliczeniowego w 4. kwartale 2018 (01.10.2018 – 31.12.2018) umożliwiającym odpracowanie w sposób zaharmonogramowany dni: 2.11, 24.12, 27.12, 28.12 oraz 31.12 w wybrane soboty w 4 kwartale.
 Założenia:
·         6 sobót:
o   Październik        - 06.10,  13.10,  20.10
o   Listopad              - 10.11,  17.11,  24.11
·         praca na dwie zmiany, gdzie przy ww. terminach zmiany tak wypadną, że każdy pracownik przepracuje po 4 soboty
·         odbiór 4 dni w terminach: 2.11 oraz 24.12 – 31.12.2018.
·         przerwa remontowa zimowa od 24.12.2018.
Bazujemy na doświadczeniach z pozytywnych efektów pracy w 4 soboty na Kroplach w czerwcu i lipcu, dzięki czemu uniknęliśmy ok. 1,6 mln zł utraconej sprzedaży. Dzięki wyprodukowanemu wówczas wolumenowi mamy podstawy zakładać, że 4 planowane soboty w 4 kwartale dla Działów Ampułkarni i Kropli pozwolą nam również na realizację celów budżetowych, wykorzystanie dni 24.12.-31.12 na przerwę techniczną a pracownikom produkcji umożliwią spędzenie czasu od 22.12 do 01.01.2019 z rodzinami bez konieczności brania urlopu w tym okresie.
W 4 kwartale proponujemy rozliczenia pracy w soboty zgodnie z zasadami, które obowiązują do końca września, tj.:
1.    Pracownicy pracujący w podstawowym systemie czasu pracy przy pracy zmianowej, za pracę w sobotę świadczoną zgodnie z harmonogramem pracy, oprócz normalnego wynagrodzenia, otrzymają dodatek w wysokości 200 zł brutto za każdą przepracowaną sobotę.
2.    Dodatek, o którym mowa w ust. 1, zastępuje wysokość dodatku określonego w Regulaminie dodatku za pracę w sobotę w Polfie Warszawa S.A., wprowadzonym zarządzeniem nr 16 z 2017 roku.
3.    Zasady wypłaty, rozliczenia dodatku, o którym mowa w ust. 1., oraz pozostałe kwestie nie ustalone w porozumieniu w tym zakresie,  reguluje Regulamin dodatku za pracę w sobotę w Polfie Warszawa S.A., wprowadzonym zarządzeniem nr 16 z 2017 roku.
Praca w soboty będzie dotyczyła Kropli i Ampułkarni oraz służb technicznych, koniecznych do wsparcia produkcji. Zgodnie z naszymi ustaleniami na spotkaniu 23.08, prosimy o przedyskutowanie naszej propozycji w gronie Państwa Zarządu/Komisji i informację kiedy będą Państwo gotowi do dalszej rozmowy.
 Katarzyna Pacut
Dyrektor Personalny | Dział HR”

W związku z powyższą treścią pisma, zwracam się do pracowników z produkcji oraz działów wsparcia o wyrażenie swojej opinii w przedstawionym temacie tzn. czy jest akceptacja takiej propozycji, czy nie ma akceptacji. Proszę o informacje mailowe na adres słuzbowy: m.miara@polfawarszawa.pl lub prywatny miroslaw.miara@gmail.com , ewentualnie proszę o SMS-y na tel. 510992113. Mogą być opinie w imieniu grup pracowników ale proszę o zaznaczenie jakiej ilości pracowników dotyczy opinia.
Spotkanie z Zarządem Polfy w tej sprawie jest przewidziane w dniu 4 września i proszę do tego czasu o przesłanie swoich opinii.

Ze swojej strony mogę tylko przypomnieć, że piszę tą informację 31 sierpnia, czyli dokładnie w dniu rocznicy porozumień sierpniowych w których jednym z istotniejszych postulatów było wprowadzenie „wolnych sobót”.
Minęło 38 lat a my w Polfie Warszawa co chwilę musimy bronić się przed pracującymi sobotami a w kraju jest również walka o wolne niedziele w wielu gałęziach przemysłu czy handlu.

U właściciela ; W farmacji

Media: W resorcie coraz większy wpływ uzyskują ludzie z koncernów farmaceutycznych  Menadżer Zdrowia

W departamencie polityki lekowej Ministerstwa Zdrowia zapada coraz więcej decyzji pod dyktando koncernów farmaceutycznych, a wpływy zyskują związani z nimi ludzie – alarmują media. Takie zarzuta stawia „Gazeta Wyborcza” i „Fakt”. Departament polityki lekowej (DPL) negocjuje z firmami farmaceutycznymi, które leki dostajemy na receptę i ile za nie płacimy. Podlega wiceministrowi zdrowia Marcinowi Czechowi, wykładowcy Politechniki Warszawskiej, który pracował w firmach farmaceutycznych Servier i Novo Nordisk. Od czasu, gdy PiS przejął władzę, departament przeszedł trzęsienie ziemi – odeszło lub zostało wyrzuconych 33 pracowników, czyli trzy czwarte wszystkich zatrudnionych – informuje „Gazeta Wyborcza”. Wiceminister Czech nie widzi w tym problemu. Twierdzi, że przed objęciem przez niego stanowiska jesienią zeszłego roku sytuacja w DPL „była nieprawidłowa”, a teraz jest o wiele lepiej. "Wyborcza" przypomina, że w styczniu wiceminister wyrzucił dyrektorkę departamentu Izabelę Obarską i zatrudnił na jej miejsce Igę Lipską. Z perspektywy czasu nie okazało się to posunięciem fortunnym. Iga Lipska już nie pracuje. Edyta M., naczelnik w Departamencie Polityki Lekowej, informowała swoich szefów o nieprawidłowościach w refundacji leków. A media oskarżają, że jej zwolnienie z pracy mogło mieć z tym związek. "Fakt" informuje, że Edyta M. wydała negatywną opinię na temat objęcia refundacją i ustalenia ceny urzędowej m.in. dla leków Gilenya („została wydana decyzja o objęciu refundacją i ustaleniu ceny urzędowej przedmiotowego leku ze złamaniem art. 13 ust. 3 i 4 ustawy o refundacji leków”) czy Pradaxa („decyzja z naruszeniem art. 13 ust. 2 ustawy o refundacji”). - Cytaty pochodzą z listu, który minister Szumowski otrzymał od urzędniczki w maju – pisze „Fakt”. Zaczęłam być szykanowana w pracy i rozpoczął się mobbing – skarży się Edyta M. Resort zdrowia wdrożył procedurę antymobbingową, ale nękania nie stwierdził. - Nic dziwnego – komisja działała w ekspresowym tempie i, zdaniem naszych informatorów, od początku było wiadomo, czym się skończy. Niewygodną urzędniczkę zwolniono. Kilka dni później stanowisko straciła także dyrektorka Lipska. Ale złe dla podatnika decyzje pozostają w mocy – pisze „Fakt”. Zarzuty „Faktu” resort już dementował, przyznając, że co prawda w departamencie doszło do konfliktu, ale decyzje wydawane były zgodnie z procedurami. „Na wszelki wypadek” resort poprosił CBA o dokonanie niezależnej od siebie oceny. Zastrzeżenia „Gazety Wyborczej” dotyczą decyzji refundacyjnych leków Gilenya, Opdivo, Pradaxa i Xarelto. Do zarzutów tej gazety, która twierdzi, że koncerny farmaceutyczne mają wpływ na decyzje refundacyjne Ministerstwo Zdrowia jeszcze się nie odniosło.


W kraju i na świecie


Komunikat z posiedzenia Komisji Krajowej NSZZ Solidarność
Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” propozycje przedstawione przez Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w imieniu Rządu RP, dotyczące wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na 2019 rok, określenia podstawy do wyliczeń odpisu podstawowego na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych w 2019 r. oraz mieszanego modelu wzrostu wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w państwowej sferze budżetowej ocenia jako konstruktywne, wychodzące naprzeciw postulatom związku, ale nie w pełni satysfakcjonujące. Uznajemy je za dobrą podstawę do ostatecznych rozmów. Oczekujemy też, że zostaną przedstawione Radzie Dialogu Społecznego i znajdą odzwierciedlenie w projekcie budżetu państwa na 2019 rok, w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2019 r. jak również w ustawie o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych. Solidarność oczekuje ustalenia minimalnego wynagrodzenia za pracę na 2019 r, w wysokości nie mniejszej niż 2255 zł, oraz ustalenia jako podstawy do wyliczeń odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na poziomie co najmniej drugiego półrocza 2014 r.; W kwestii wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej - propozycja przedstawiona przez rząd wymaga dalszych ustaleń. Szczególnie w zakresie ustalenia wskaźnika wzrostu wynagrodzeń jak i skierowania dodatkowych środków dla osób nie objętych mnożnikowym systemem wynagradzania oraz pracowników administracji wojewódzkiej. Solidarność domaga się również, aby przeznaczenie dodatkowych środków, ponad wskaźnik wzrostu wynagrodzeń, oraz ich podział na wynagrodzenia odbywał się w uzgodnieniu z organizacjami związków zawodowych funkcjonującymi u poszczególnych dysponentów środków. Tak ukształtowany wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2019 r, Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” mogła by zaakceptować jako pierwszy etap wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w kolejnych latach, oraz dobrą podstawę do prac nad zmianą systemów kształtujących wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej oraz jednostkach finansów publicznych.


Komisja Krajowa NSZZ Solidarność obradująca w Gdańsku w dniach 29-30.08.2018r.
W dniu 31.08.2018 r odbędą się uroczystości jubileuszowe sierpnia 1980.








Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność