czwartek, 16 lipca 2020

PIGUŁKA nr. 27

PIGUŁKA
 Co słychać  w   Solidarności                    
Warszawa  
17.07.2020r.
nr 27/20             


W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

W środę ukazał się komunikat z którego pracownicy dowiedzieli się, że w związku z trudną sytuacją rynkową spowodowaną pandemią COVID-19, aby uchronić Grupę Polpharma przed skutkami kryzysu i decyzjami dotkliwymi dla pracowników, wprowadza się ścisłą dyscyplinę kosztową w różnych obszarach i na wszystkich poziomach organizacji. Podjęto decyzję o zamrożeniu od lipca do odwołania jednego ze świadczeń pozapłacowych, tj. przyznawania raz na kwartał wszystkim pracownikom Grupy Polpharma 100 punktów w systemie MyBenefit.
Po ukazaniu się komunikatu pojawiły się pytania od pracowników, czy rzeczywiście było to konsultowane ze związkami zawodowymi jak wynikało z komunikatu. Komunikat zapewne nie ucieszył naszych pracowników.
Tak, przed ukazaniem się komunikatu nastąpiła konsultacja społeczna i chyba nie muszę szczegółowo tłumaczyć, że przyjęliśmy tę propozycję ze zrozumieniem. Wszyscy już wiemy, że podobnie jak w całym kraju, nasza firma  ma kłopoty finansowe, ponieważ sprzedaż od kilku miesięcy spadła bardzo znacząco.
Mam nadzieję, że ograniczenia związane trudną sytuacją nie będą kontynuowane, mam nadzieję, że sprzedaż ruszy i sytuacja się ustabilizuje. Mam taką nadzieję.
 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bon 200,00 zł dla każdego członka NSZZ Solidarność Polfa Warszawa

Od wtorku 21 lipca, rozpoczynamy wydawanie bonów o wartości 200,00 zł dla naszych członków związku.

W 40 rocznicę powstania NSZZ Solidarność, Spółka Domos zarządzająca trzema ośrodkami wypoczynkowymi, które są własnością NSZZ Solidarność, uruchomiła akcję związaną z wydawaniem bonów o wartości 200,00 zł. Bony można realizować  od 1 sierpnia 2020 do 31 lipca 2021 r. w:

Ośrodku Hyrny w Zakopanem www.hyrny.pl; Ośrodku Savoy w Spale www.savoy.com.pl; Ośrodku Ziemowit w Jarnołtówku www.osrodekziemowit.pl

Aby zrealizować bon dwustuzłotowy należy zarezerwować ( bezpośrednio przez ośrodek nie przez booking) przynajmniej dwa noclegi z wyżywieniem w jednym z wymienionych ośrodków w dowolnym terminie do 31 lipca 2021r. Jak wspomniałem w Polfie Warszawa rozpoczynamy wydawanie bonów dla członków związku od wtorku 21 lipca. Przypomnę, że dyżury w naszym biurze są we wtorki i czwartki w godz. 8.00 – 15.00. ZAPRASZAM
Bon otrzymają również pracownicy, którzy zapiszą się do NSZZ Solidarność w okresie obowiązywania tej promocji tzn. 01.08.2020r. – 31.07.2021r.
Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność
–  „Chodźcie z Nami” , ” ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ”.
 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia
U właściciela ; W farmacji


Bezpieczeństwo lekowe Polaków ważne jak własna armia    wGospodarce

Jeśli europejska solidarność lekowa okazała się fikcją, to co z lekową suwerennością? Maksymilian Wysocki rozmawiał w czwartek z Barbarą Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego

Gdy zamknięto granice leki, obok maseczek, okazały się towarem bardzo wrażliwym, chwilami deficytowym. Pandemia koronawirusa pokazała, że uzależnienie się od produkowanych leków z Chin jest po prostu niebezpieczne. Pokazała też, że w Europie, mimo bycia „Unią Europejską”, w takiej sytuacji nie ma solidarności i każdy kraj walczy ostro, i bezpardonowo o wszystko, nie tylko o maseczki, ale o leki zwłaszcza.
Jak zapewnić bezpieczeństwo lekowe Polakom? Czy Niemcy i Francja nie tylko zabiorą nam leki, ale także zabiorą nam firmy farmaceutyczne produkujące w Polsce?
Krajowi producenci leków proszą prezydenta Andrzeja Dudę, żeby włączył się w proces budowy bezpieczeństwa lekowego Polski. Skąd ten apel? Co państwo chcą przez to osiągnąć?
Poprosiliśmy pana prezydenta o to, aby włączył się w budowę bezpieczeństwa lekowego Polaków z tego względu, że pan prezydent sygnował swoim podpisem Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. A bezpieczeństwo lekowe, poza bezpieczeństwem militarnym, czy energetycznym, jest elementem niezbędnym i bardzo ważnym bezpieczeństwa Polski - mówi Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Czy bezpieczeństwo lekowe jest faktycznie zagrożone?
Pandemia pokazała, że jest. W Polsce produkuje się tylko 30 proc. leków. Jesteśmy uzależnieni od dostaw leków, nie tylko z Chin, ale i z Unii Europejskiej. W czasie pandemii wszystkie kraje zabezpieczyły przede wszystkim potrzeby własnych obywateli i pozamykały granice, między innymi na leki. Zrobiła to tez Polska. Zrobiły to inne kraje. Musimy produkować jak najwięcej leków, bo tylko to daje nam bezpieczeństwo lekowe, które jest elementem bezpieczeństwa narodowego - ocenia Barbara Misiewicz-Jagielak.
Niedawno przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Rozwoju zabrali głos w sprawie Refundacyjnego Trybu Rozwojowego (RTR). Wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur i dyrektor departamentu innowacji Jan Filip Staniłko mówią o nowych mechanizmach RTR, które przede wszystkim będą wspierać producentów leków generycznych, produkujących leki w Polsce. Zdaniem gościa Wywiadu Gospodarczego to bardzo dobry sygnał, bo tylko w ten sposób zwiększymy krajową produkcję, zapewnimy ochronę miejsc pracy i inwestycje. Branża czeka jednak na konkrety. Te mają ujrzeć światło dzienne lada dzień.
My apelujemy i rozumie to już Ministerstwo Rozwoju, że w ramach naszego systemu refundacji ci, którzy tutaj prowadzą sprzedaż leków, powinni być inaczej traktowani niż ci, którzy w Polsce inwestują i produkują leki - wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
W jaki sposób dokładniej? Jakie będą efekty wprowadzenia RTR? Jaka jest w tej chwili sytuacja branży?




W kraju i na świecie




W życie weszły zmiany dot. emerytur dla kobiet urodzonych w roku 1953
W dniu 10 lipca weszła w życie ustawa realizująca orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., sygn. akt P 20/16, stwierdzającego niezgodność art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w roku 1953 kobiet, które przed dniem 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury wcześniejszej na podstawie art. 46 w związku z art. 29 tej ustawy, z art. 2 Konstytucji RP.
Ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. 2020 poz. 1222) zakłada, że osoby urodzone w 1953 r., które pobierają emeryturę wcześniejszą przyznaną w oparciu o wniosek złożony przed 2013 r., będą mogły przejść na emeryturę powszechną bez zastosowania niekonstytucyjnego przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nakazującego odejmowanie od podstawy obliczenia emerytury kwot wcześniej pobranych emerytur, pod warunkiem, że wniosek o emeryturę złożą w terminie 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy.
Z kolei emeryci urodzeni w 1953 r., którzy przeszli z emerytury wcześniejszej na zwykłą, będą mieli ponownie przeliczoną emeryturę (z pominięciem art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych). Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokona przeliczenia z urzędu, po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Ustawa przewiduje, że za wcześniejsze lata, w których emeryt pobierał zwykłą emeryturę (zaniżoną w wyniku zastosowania art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych), otrzyma on wyrównanie.
W ustawie przewidziano ponadto przepis, zgodnie z którym z dniem wejścia w życie ustawy toczące się postępowanie w sprawie ponownego ustalenia wysokości emerytury (dotyczące osób, które przeszły z emerytury wcześniejszej na zwykłą), wszczęte przez organ rentowy w wyniku skargi o wznowienie postępowania złożonej w trybie art. 145a ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego lub przez sąd w wyniku skargi o wznowienie postępowania złożonej w trybie art. 4011 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, ulega zawieszeniu z mocy prawa do czasu wydania przez organ rentowy decyzji na podstawie nowego brzmienia art. 194j ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Postępowanie to będzie umorzone z mocy prawa z dniem wydania przez organ rentowy decyzji zaspokajającej roszczenie w całości.
Szczegóły na stronach ZUS.

Giełda: zdecydowany wzrost akcji firm farmaceutycznych    Rynek Aptek
Podsumowując czerwiec na warszawskiej giełdzie można wskazać zdecydowanych liderów, którzy zostawili konkurencję w tyle. Należą do nich spółki farmaceutyczne. Średnio ich akcje poszły w miesiąc w górę o 33 procent.
Największy wzrost (na poziomie 89 proc.) w czerwcowej klasyfikacji GIP60 po raz kolejny przypadły krakowskiemu producentowi jednorazowych rękawic medycznych - Mercator Medical - podaje money.pl. Drugi największy wzrost wartości w czerwcu zanotował Biomed-Lublin. Jak tłumaczy, dr Maciej Zaręba, analityk i współtwórca indeksu GIP, wzrost wartości rynkowej spółki o 71 proc. wiąże się z oczekiwanymi wynikami prac nad preparatami wspomagającymi skuteczną terapię u pacjentów zarażonych wirusem SARS-CoV-2. Trwają bowiem intensywne prace nad pozyskiwaniem osocza zawierającego przeciwciała antywirusowe. Na trzecim miejscu czerwcowego rankingu GIP60 znalazła się spółka Mabion. Akcje spółki zdrożały w czerwcu o kolejne 50 proc. i to mimo tego, że nie zaczęła jeszcze osiągać przychodów z działalności, ciągle czekając na rejestrację leku znanego pod roboczą nazwą MabionCD20.



 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ



czwartek, 9 lipca 2020

PIGUŁKA nr. 26

PIGUŁKA
 Co słychać  w   Solidarności                    
Warszawa  
10.07.2020r.
nr 26/20             


W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

Od 1 lipca w nowej fabryce w Duchnicach nastąpiły pewne zmiany i to sprowokowało mnie do napisania kilku zdań a właściwie sprowokowało mnie do ponarzekania, ale od początku.
19 kwietnia 2020r. minęło osiem lat jak sprzedano Polfę Warszawa. Sprzedano w atmosferze protestów całej załogi. Protesty wynikały z tego powodu, iż urzędujący wówczas minister Jan Bury przehandlował nas (czego nigdy mu nie wybaczę), bez pakietu socjalnego. Chcieliśmy pakiet, żeby zapisać zasady przejęcia naszej firmy, które byłyby bezpieczne dla pracowników. Wówczas wiedziałem i mówiłem to w negocjacjach, że fabryka w centrum stolicy przy planowanej wówczas stacji metra (teraz już mamy metro) nie utrzyma się w tej lokalizacji i że kupują nas po to żeby zlikwidować. Dlatego chcieliśmy w pakiecie między innymi zapisać gdzie fabryka ma być przeniesiona, żeby nie było tak jak z formami suchymi wybrano Nową Dębę zamiast np. Ożarów). Wiedziałem, że fabryka w tym miejscu się nie utrzyma, ale jakbyśmy określili w pakiecie socjalnym w jakiej odległości od Karolkowej 22/24 ma być wybudowana nowa Polfa Warszawa, to byśmy uratowali naszą firmę. Mam nadzieję że w końcu kiedyś dojdzie do tego, że pan J. Bury będzie siedział za to co zrobił (nie tylko z Polfą). Natomiast my wiadomo zostaliśmy bez pakietu a mnie w negocjacjach wyśmiano, za to co mówiłem o kupnie Polfy, że  po to nas kupują, żeby zlikwidować fabrykę na Karolkowej. Powiedziano wówczas, że Polpharma to nie developer, zajmuje się produkcją leków a nie budową biurowców na Karolkowej 22/24 a Polfa jest na Karolkowej i będzie – tak mówiono☹. No szybko okazało się, że miałem rację, bo bodajże po dwóch latach zaczęto mówić o budowie nowej fabryki w Duchnicach. Początkowo brzmiało to dla nas nawet optymistycznie, bo do Duchnic miała być przeniesiona Polfa a Właściciel Pan Jerzy Starak chwalił się, że nigdy nie zamknął żadnej fabryki, którą kupił. Szybko jednak nasz malutki optymizm wygaszał się, bo za chwilę była wersja, że nie cała produkcja będzie przeniesiona do Duchnic tylko część, ponieważ będzie tam też biotechnologia.
DZISIAJ WIEM, ŻE TO BYŁA MOIM ZDANIEM ZWYKŁA ŚCIEMA, bo dzisiaj stanowczo się podkreśla, iż obok produkcji preparatów biopodobnych w żadnym wypadku nie może być produkcji generyków a wtedy nam ściemniano, że jedno będzie na parterze a drugie na piętrze. I tak z resztą już za chwilę, ta druga ściemniona wersja była nieaktualna, bo okazało się, że nic z portfela Polfy Warszawa nie będzie tam produkowane a tylko będzie tam biotechnologia a nasze preparaty „ rozpirzy” się po kraju i Europie.
To teraz powoli do sedna.
Wówczas powstał konkurs na nazwę nowej fabryki w Duchnicach. Miałem cichą nadzieję, że jak nie będzie tam naszej produkcji, to może chociaż nazwa fabryki z tyluletnią tradycją zostanie i apelowałem żeby w Duchnicach fabrykę nazwać Polfą Warszawa. Co się okazało, że zakpiono z nazwy tak, że aż sami pomysłodawcy konkursu dzisiaj chyba wstydzą się tej nazwy konkursowej, bo zniknęła a o tym, że w czasie konkursu doszło do jakby „szwindlu” moim zdaniem, to o tym  kiedyś napiszę, jak wcześniej obiecywałem. Tak czy inaczej w konkursie na nazwę nowej fabryki zwyciężyła nazwa „Duch Czasu” o „matko i córko”, chciałoby się rzecz. No ale dzisiaj to już wiemy dlaczego wówczas tak „zakuglowano” z nazwą nowej fabryki. Kilka lat temu obawiano się moim zdaniem naszego oburzenia i nie można było nas poinformować, że zamiast nowej Polfy Warszawa, wybuduje się fabrykę, która będzie miała w nazwie Polpharma  a nie Polfa. I teraz całkiem do sedna, do tego co mnie sprowokowało do ponarzekania a właściwie oburzyło. Otóż od 1 lipca 2020 r. dwie spółki ( CUN i ZFP Inwestycje), które do niedawna tworzyły nową fabrykę w Duchnicach, połączono w jedną firmę i jak nazwano, no OCZYWIŚCIE: Polpharma Biologics Warsaw Sp. z o.o. Co to oznacza, ano nic innego, jak to, że ktoś moim zdaniem bardzo, bardzo, chce wymazać z mapy Polski - POLFĘ WARSZAWA. Bo co stało na przeszkodzie, aby skoro likwiduje się fabrykę na Karolkowej,
nazwać nową firmę „Polfa Warszawa Biologics”. Wówczas Pan Jerzy Starak mógłby nadal mówić, że nie zlikwidował żadnej fabryki, którą kupił a jedną przeniósł w lepsze miejsce. Moje rozgoryczenie jest tym większe, że w tamtym roku Polfa Warszawa powinna obchodzić jubileusz 195-lecia. Zwracałem się do właścicieli aby zorganizowano jubileuszową galę, niestety oszczędnościowo wymigano się, że w roku 2020 jubileusz będzie obchodziła Polpharma Starogard, to zrobi się wspólną galę. No i tu zostaliśmy również wykiwani, bo ten rok nie sprzyja wiadomo organizowaniu takich imprez. To akurat rozumiem, że w tym roku jest niemożliwe zorganizowanie gali, tylko że w tamtym roku mieliśmy szansę na ostatni jubileusz przed zamknięciem Polfy i nam to odebrano a Polpharma będzie miała taką szansę co pięć lat, my już nigdy.
Przez te ostatnie lata kilkakrotnie zastanawiałem się dlaczego ktoś z takim uporem chce zlikwidować nie tylko fabrykę ale nawet nazwę. Fabrykę to wiadomo, Karolkowa 22/24 to czterohektarowa działka w centrum stolicy obok stacji metra, czyli po wyburzeniu budynków najdroższa dostępna działka w centrum stolicy. Zwrócą się koszty zakupu Polfy? Pewnie z naddatkiem. A dlaczego z uporem i determinacją likwiduje się nazwę. Przecież nazwa, logo z taką już dziś196-letnią tradycją, to wydaje się bardzo cenna rzecz. Jakiś powód moim zdaniem jest, może nawet ambicjonalny, może ktoś przed laty został upokorzony i chce pokazać, że pamięta, może to jeszcze inny powód, nie wiem. Wiem jedno, Polfa Warszawa ma dziś 196-letnią tradycję, wielu obecnych pracowników pracuje tu po 20, 30 i więcej lat. Sam jestem związany emocjonalnie z tą firmą od 38 lat i wszyscy wiemy, że za dwa lata ta firma zostanie skutecznie, do końca wymazana z mapy Polski, czy tak powinno się stać ?
------------------

Mamy okres wakacyjny, urlopowy, mamy postój techniczny na produkcji, to i zapewne wydarzeń przez te dwa miesiące będzie mniej. Chociaż z drugiej strony mamy trudny okres, bo wiemy sprzedaż słaba, to może się zdarzyć, że będą konieczne jakieś trudne decyzje, ale miejmy nadzieję, że nie, bo wczoraj na sztabie kryzysowym powiało lekkim optymizmem, jeśli chodzi o wyniki sprzedażowe.
Zobaczymy jak będzie a póki co miłego urlopu, tym co teraz odpoczywają i szybkiego rozpoczęcia urlopu, tym co na niego czekają - życzę.


--------------------------------------------------------------------


Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność
–  chodźcie z nami , ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ.
 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia


U właściciela ; W farmacji


Apel do prezydenta: Fundusz Medyczny może zepsuć system refundacji leków    Prawo.pl

Złożony w sejmie przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt ustawy o Funduszu Medycznym, który ma na celu poprawę zdrowia i jakości życia Polaków, zawiera również zmiany w systemie refundacji ...
Złożony w sejmie przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt ustawy o Funduszu Medycznym, który ma na celu poprawę zdrowia i jakości życia Polaków, zawiera również zmiany w systemie refundacji, które mogą doprowadzić do braków leków w Polsce - alarmują przedstawiciele branży produkującej farmaceutyki.
Zaniepokojenie skutkami proponowanych zmian wyrazili w liście do prezydenta Krajowi Producenci Leków i Konfederacja Lewiatan. Ich niepokój budzi także możliwość uszczuplenia środków budżetu na refundację leków.
Ingerencja innej ustawy w system refundacji
Autorów wystąpienia niepokoi ingerencja zapisów projektu ustawy o Funduszu Medycznym w przebieg procesu refundacyjnego. - Prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej trwają od kilku lat, bo wprowadzenie zmian w tym zakresie wymaga szerokich konsultacji z wszystkimi interesariuszami. Kształt tych przepisów decyduje bowiem o dostępie do farmakoterapii wszystkich Polaków. Uważamy, że zmiany w zakresie refundacji leków nie powinny być wprowadzane inną ustawą, która realizuje odrębne cele. Zaproponowane w projekcie ustawy o Funduszu Medycznym zapisy dotyczące m.in. negocjacji cen i Komisji Ekonomicznej, mogą doprowadzić do braków leków w Polsce – czytamy w liście.
- Nowe regulacje uniemożliwią też ministrowi zdrowia prowadzenie polityki lekowej, za którą ponosi odpowiedzialność. Mając na uwadze możliwe spowolnienie gospodarcze związane z pandemią i jego wpływ na środki Narodowego Funduszu Zdrowia niepokój budzi także możliwość uszczuplenia środków budżetu na refundację leków. Na wydatki opisane w ustawie o Funduszu Medycznym powinny być zapewnione dodatkowe środki poza tymi z budżetu na refundację – mówi Arkadiusz Grądkowski, ekspert Konfederacji Lewiatan. 
Wyłączyć refundację z tego projektu 
Krajowi Producenci Leków apelują o wyłączenie z tej inicjatywy,  która ma powołać Fundusz Medyczny, zapisów regulujących refundację leków. Aby bezpieczeństwo lekowe zostało zagwarantowane – napisali w liście - wszystkie akty prawne regulujące finansowanie terapii lekowych, wśród których znajdą się zapisy dotyczące Funduszu Medycznego, powinny zawierać rozwiązania stymulujące zwiększenie produkcji leków w Polsce. Pandemia pokazała, że tylko produkując w kraju niezbędne polskim pacjentom leki i wyroby medyczne możemy mieć pewność, że ich nigdy nie zabraknie, a wykorzystanie środków budżetowych będzie optymalne.
- Dlatego prosimy Pana Prezydenta o włączenie Refundacyjnego Trybu Rozwojowego (RTR) do prac legislacyjnych nad stworzeniem Funduszu Medycznego - czytamy w liście. 


W kraju i na świecie



Pismo wysłane do Prezydenta RP
Warszawa 24.06.2020r.

PREZYDENT RP
Andrzej Duda

Szanowny Panie Prezydencie,
Z ogromną nadzieją przyjęliśmy zatwierdzoną przez Pana Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej oraz fakt, że w kontekście bezpieczeństwa obywateli poruszono w tym dokumencie kwestię dostępu Polaków do leków i wyrobów medycznych. Podobnie, jak Pan uważamy, że jest to sprawa bardzo ważna dla przyszłości państwa silnego, ambitnego, świadomego swojej pozycji – podobnie jak zapewnienie Polsce bezpiecznych dostaw energii czy przewaga rodzimego kapitału w sektorze bankowym.
Dziś, dzięki Pańskim inicjatywom, Polska jest znacznie bliżej suwerenności energetycznej niż pięć lat temu. Z sukcesem udało się także dokonać repolonizacji ważnej części sektora finansowego. Wierzymy wciąż, że także rodzimy przemysł farmaceutyczny zyska trwałe podstawy dalszego rozwoju, dzięki czemu znacznie więcej, niż 30 procent leków używanych przez Polaków – jak dzieje się to dzisiaj – będzie produkowanych w Polsce.
O tym, że państwo polskie i obywatele Rzeczypospolitej mogą liczyć na rodzimy przemysł farmaceutyczny przekonują wydarzenia ostatnich miesięcy. Pracownicy krajowych fabryk leków stanęli wraz ze służbą zdrowia i farmaceutami w pierwszym szeregu walki z koronawirusem. Zatrudnieni w Polfie Tarchomin, która miała zaszczyt gościć niedawno Pana Prezydenta, a także polskich firmach prywatnych tworzących branże, pracują w zwiększonym wymiarze czasowym, aby Polakom nie zabrakło leków. Mimo że wiele osób pozostawało w domach, my nie zaprzestaliśmy produkcji. Udowodniliśmy, że bezpieczeństwo Polaków jest dla nas najważniejsze.
Szanowny Panie Prezydencie,
Od wielu lat trwa w Polsce dyskusja o rozwiązaniach, które mają wzmocnić potencjał krajowego przemysłu farmaceutycznego, co postulowano m.in. w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju oraz Polityce Lekowej Państwa. Niestety, do tej pory nie udało się wprowadzić żadnych regulacji umożliwiających naszym zakładom szybszy rozwój. Przeciwnie: z publicznych deklaracji Ministerstwa Zdrowia, doniesień medialnych a także informacji, które dotarły do nas inną drogą wynika, że prace nad nowelizacją regulującej rynek leków w Polsce ustawy refundacyjnej zmierzają w niepokojącym kierunku. Obawiamy się, że proponowane tam rozwiązania, będące obecnie przedmiotem ustaleń pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a Ministerstwem Rozwoju, de facto mogą faworyzować azjatyckich dostawców leków, jeszcze mocniej uzależniając kształt całego rynku od cen proponowanych przez producentów z Chin, z którymi ani polscy ani zachodnioeuropejscy wytwórcy po prostu nie są w stanie konkurować. Wciąż brakuje za to przedstawionych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Polityce Lekowej Państwa Ministra Łukasza Szumowskiego mechanizmów premiujących producentów, dla których Polska jest centrum działań. Zamiast stopniowego uniezależniania się od Chin grozi nam więc jeszcze głębsze i jeszcze groźniejsze dla Polaków uzależnienie od dostaw z tamtego kierunku.
Szanowny Panie Prezydencie,
W zakładach farmaceutycznych w Polsce zatrudnionych jest obecnie ponad 20 tysięcy osób, a pośrednio branża generuje 100 tysięcy miejsc pracy. Będą one zagrożone, jeśli państwo polskie nie podejmie szybko decyzji wspierających rodzimą produkcję.
W imieniu 100 tysięcy polskich rodzin utrzymujących się z pracy w branży farmaceutycznej a także w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo lekowe wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o objęcie osobistym nadzorem i wsparciem toczącego się procesu legislacyjnego dotyczącego nowelizacji ustawy refundacyjnej. Jesteśmy gotowi udzielić Panu Prezydentowi wszelkich wyjaśnień i przedstawić w szczegółach nasze postulaty dotyczące przyszłości przemysłu farmaceutycznego w Polsce.
Szanowny Panie Prezydencie,
Głęboko wierzymy, że jako przyjaciel ludzi pracy i człowiek „Solidarności” nie pozostawi Pan naszego apelu bez odpowiedzi. Działając solidarnie jesteśmy w stanie wypracować rozwiązania, które, odpowiadając kierunkom zapowiadanym w ostatnich latach przez rządzących, ochronią dotychczas istniejące miejsca pracy i stworzą warunki, by tych miejsc pracy było znacznie więcej. Działając rozważnie sprawimy, że także przemysł farmaceutyczny stanie się naszym, polskim powodem do dumy.  

Mirosław Miara
Przewodniczący Krajowej Sekcji
Pracowników Przemysłu
NSZZ Solidarność




 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ



środa, 1 lipca 2020

PIGUŁKA nr. 25/20

PIGUŁKA
 Co słychać  w   Solidarności                    
Warszawa  
03.07.2020r.
nr 25/20             


W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

W dniu 29 czerwca odbyły się obrady Rady Nadzorczej Polfy Warszawa S.A. Jak co roku w tym okresie Rada przyjmowała sprawozdanie finansowe, sprawozdanie Zarządu z działalności, dokonała podziału zysku.
Oczywiście wszystkie te dokumenty dotyczyły roku 2019. Ze względu na zakończenie kadencji Zarządu i rozpoczęcie nowej kadencji, Rada Nadzorcza określiła liczbę członków Zarządu Polfy na następną kadencję i wybrała członków Zarządu.
W głosowaniu tajnym zarówno Prezes Krzysztof Raczyński jak również członek Zarządu – Katarzyna Pacut otrzymali pełną liczbę głosów od członków Rady i zostali powołani do Zarządu Polfy Warszawa. Formalnie Rada powołała również członka Zarządu, wybranego wcześniej przez załogę tj. Małgorzatę Cegielską Matysiak.
Całej trójce członków Zarządu Polfa Warszawa oczywiście serdecznie gratuluję powołania na nową kadencję, gratuluję otrzymania kompletu głosów i jednocześnie życzę samych słusznych, mądrych decyzji dla dobra  firmy i aby nigdy nie zapominali również, że najważniejszy jest pracownik, czyli aby realizowali zasadę: „pierwszeństwa pracy przed kapitałem” - Encyklika Laborem Exercens.
Podczas posiedzenia Rady Nadzorczej Prezes Krzysztof Raczyński omawiał sytuację w Polfie podsumowując miniony rok 2019 oraz przedstawił wyniki obecnego trudnego jak wiemy roku. Podczas  dyskusji pytałem Prezesa o przyczyny zwolnień w R&D i  przenoszenie naszej produkcji poza granice państwa.

W dniu 1 lipca tradycyjnie jak w każdą środę obradował sztab kryzysowy. Nie zanotowałem ważnych informacji, to chyba dobrze, bo świadczy to o opanowaniu u nas sytuacji pandemii. Prezes przekazał, że testy wykonane u naszego pracownika były negatywne, czyli nadal na szczęście dla nas wszystkich w Polfie póki co zagrożenia wirusem COVID19 nie ma.

Rozpoczęły się tzw. przestoje co oznacza, że pracownicy z działów produkcji udali się na zasłużone urlopy. Serdecznie życzę im dobrego wypoczynku. Mamy rok pandemii więc paleta kierunków wyjazdów znacznie się zawęziła, ale zapewne każdy z naszych pracowników coś tam dla siebie znajdzie, aby sympatycznie odpocząć. Pracownicy zajmujący się remontami, konserwacjami itp.  mają z kolei teraz wzmożone tygodnie pracy, zanim i oni będą mogli wypocząć na urlopach. Tak czy inaczej przed nami dwa najpiękniejsze miesiące wakacyjne i mam nadzieję, że każdy z nas chociaż przez chwilę będzie mógł wypocząć.

Po wakacjach mam nadzieję, że wszystko będzie powoli wracać do normy po miesiącach różnych ograniczeń, mam taką nadzieję, chociaż jak każdy mam również obawy, że mogą być nawroty pandemii, czas pokaże, bądźmy dobrej myśli a póki co cieszmy się z lata i uważajmy na siebie.

Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność
–  chodźcie z nami , ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ.

 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia
U właściciela ; W farmacji


BEZPIECZEŃSTWO LEKOWE GWARANTUJE TYLKO PRODUKCJA W KRAJU    Dziennik

K. Kopeć: Jeśli będziemy preferować najtańsze produkty azjatyckie, pacjenci nie mogą czuć się bezpiecznie

- Dlaczego krajowi producenci leków obawiają się zapisów w ustawie o Funduszu Medycznym? Będzie ona miała wpływ na rynek farmaceutyczny?
Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego:
- W projekcie niezrozumiałe dla nas są zapisy o komisji ekonomicznej negocjującej ceny leków. Projekt ubezwłasnowolnia ministra zdrowia, ograniczając mu możliwość prowadzenia polityki lekowej. Jeśli komisja nie dogada się z producentem, a okaże się, że lek z punktu widzenia epidemiologicznego jest potrzebny, minister ma związane ręce. Zdarzały się już takie sytuacje, że komisja dawała negatywną decyzję dla jedynego na rynku odpowiednika leku, któremu wygasł patent. Według nowych propozycji producent po zakończeniu negocjacji z komisją nie może nawet obniżyć ceny. Po negatywnym zakończeniu negocjacji komisja publikuje wszystkie informacje na ich temat. To może zamykać drogę do jakiegokolwiek porozumienia. Ujawnia też tajemnice biznesowe firmy. Niszczy również konkurencję cenową, bo po publikacji danych z negocjacji wszystkie firmy na świecie dowiedzą się, jakie ceny oferują ich konkurenci. Komisja będzie kierować się jedynie kryterium najniższej ceny. Dlatego chcemy, aby w ustawie o funduszu znalazły się zapisy obligujące ją do brania pod uwagę, czy wytwórca leku produkuje w Polsce. Wiadomo przecież, że lek wyprodukowany w Polsce czy UE nigdy nie będzie mógł referować ceną do wyprodukowanego w Azji. A pandemia udowodniła, że bezpieczeństwo lekowe gwarantuje tylko produkcja w kraju. Kiedy fabryki w Chinach i Indiach miały przerwy spowodowane lockdownem, tamtejsze kraje zakazały eksportu leków, aby zaspokoić rynek wewnętrzny. Reszta świata wpadała w panikę i nawet w UE na pewien czas zamknięto granicę dla transportu leków. Były przypadki, że nasze firmy nie mogły przywieźć do Polski kupionych wcześniej w Azji substancji do produkcji leków, bo utknęły w porcie przeładunkowym w Niemczech.
Jaki jest państwa zdaniem cel takiego sformułowania przepisów? Może ma to służyć nie producentom, ale pacjentom – obniżyć ceny i poprawić dostęp do leków.
Na pewno korzystne dla pacjentów jest negocjowanie cen leków, które nie mają konkurencji. To umożliwia dostęp do nowoczesnych i drogich terapii. Jednak przeregulowanie rynku, na którym wielu producentów produkuje ten sam lek i konkuruje ceną, może ograniczać dostępność farmakoterapii. Jeśli komisja ekonomiczna wybierze najtańszego dostawcę, inni mogą wycofać się z refundacji. Jeśli z jakichś powodów wybrany wytwórca nie będzie w stanie zaspokoić potrzeb naszego rynku, będziemy mieć to, czego już doświadczaliśmy – braki leków w aptekach. To z pewnością nie służy pacjentom. Poza tym jeśli nic nie obliguje komisji do brania pod uwagę, czy wytwórca produkuje w Polsce, będzie kierować się tylko ceną, aby wykazać swoją skuteczność. I gdy cała Europa próbuje dziś przywrócić produkcję leków u siebie, komisja ekonomiczna będzie hamować rozwój krajowego przemysłu farmaceutycznego. Jeśli Polska chce więc oprzeć bezpieczeństwo kraju na najtańszych produktach azjatyckich, pacjenci nie mogą czuć się bezpiecznie. Państwa niepokój wzbudza także projekt ustawy refundacyjnej, który dopiero ma zostać zaprezentowany. Obawiamy się, że w tym projekcie, który resort zdrowia chce pokazać dopiero po wyborach, są zapisy o zrównywaniu cen leków do najniższego poziomu. Jeśli jakiś producent z Azji będzie miał do sprzedania niewielką ilość leków i zaoferuje niską cenę, to stanie się ona referencyjną. Kto się nie dostosuje, wypada z listy refundacyjnej. W efekcie azjatycki producent zostanie monopolistą, który w przyszłości zacznie dyktować warunki. Uzależni to całkowicie Polskę od dostaw zagranicznych leków.
 Jakie to będzie miało konsekwencje? Zasypią nas chińskie leki, czy może spadną ceny polskich? Polscy producenci nie będą w stanie produkować leków tak tanio, jak azjatyccy. Zwłaszcza że UE chce, aby w Europie przywrócić produkcję substancji czynnych do wytwarzania leków, które będą droższe niż te z Azji. Dziś jednak wszystkie kraje UE są świadome, że bezpieczeństwo lekowe i suwerenność naszego kontynentu w tym względzie mają swoją cenę. Trzeba jednak wprowadzić rozwiązania, które spowodują, że wyższe koszty wytwarzania leków nie uderzą w pacjentów i nie będą ograniczały inwestycji koniecznych do przywrócenia produkcji farmaceutycznej w Europie. Potrzebny jest system dopłat na poziomie UE na wzór wspólnej polityki rolnej. Chodzi o dopłaty dla tych wytwórców, którzy produkują w Europie substancje i składniki potrzebne do wytwarzania leków oraz leki z ich użyciem. Wytwórca decydujący się na taką kapitałochłonną produkcję powinien mieć gwarancję zbytu i ceny. Każdy kraj musi też wprowadzić u siebie zachęty i preferencyjne warunki dla wytwórców lokalnych.
W tej ustawie miała znaleźć się taka zachęta, czyli Refundacyjny Tryb Rozwojowy (RTR), zapowiedziany przez ministra Szumowskiego miesiąc temu, a obiecany jeszcze w poprzedniej kadencji. Proszę przypomnieć, na czym ten mechanizm miałby polegać.
Zaproponowaliśmy proste, gotowe rozwiązanie, które można wdrożyć natychmiast – RTR Plus. Nie pociąga to żadnych dodatkowych kosztów dla NFZ, nie spowoduje też wzrostu cen leków w aptekach. Jednocześnie zagwarantuje niezbędne poczucie stabilizacji firmom, które produkują w Polsce. Podstawowe założenia RTR Plus to m.in. zwolnienie z renegocjacji decyzji refundacyjnych, ustalanie cen dla produktów po raz pierwszy wchodzących do refundacji na poziomie cen progowych zdefiniowanych w ustawie refundacyjnej oraz zwolnienie firm objętych tym rozwiązaniem z paybacku (mechanizm uruchamiany, gdy zostanie przekroczony budżet refundacyjny NFZ, wtedy za nadwyżkę płacą częściowo producenci, którzy sprzedali więcej leków niż w ubiegłym roku – red.); w przypadku leków innowacyjnych, podmiotów produkujących w Polsce, firmy powinny mieć pierwszeństwo w obejmowaniu refundacją. RTR Plus jest bardzo elastycznym narzędziem i można je łatwo dostosować do potrzeb państwa w danym okresie. To rząd będzie decydował, ile leków musi produkować firma w Polsce, aby zostać objęta programem. Dziś może to być jeden lek, za jakiś czas trzy, pięć lub więcej. Nie wyklucza to też premiowania rodzimych firm kupujących licencje za granicą. Proces ten zapewnia realny transfer technologii i rozwój. Nie jest to mechanizm wykluczający, więc firmy, które nie inwestują w Polsce, a jedynie sprzedają na naszym rynku leki, nie powinny się go obawiać. Instrument obejmie bowiem każdego wytwórcę, który zechce produkować u nas leki. Dlatego apelujemy do parlamentarzystów, aby podczas prac nad ustawą o Funduszu Medycznym wpisać do niej RTR Plus. Rozmawiała Agata Szczepańska

Komentarz:
W artykule Prezes PZPPF stwierdza: „A pandemia udowodniła, że bezpieczeństwo lekowe gwarantuje tylko produkcja w kraju. Kiedy fabryki w Chinach i Indiach miały przerwy spowodowane lockdownem, tamtejsze kraje zakazały eksportu leków, aby zaspokoić rynek wewnętrzny”.
Przewodniczącym Rady Nadzorczej PZPPF jest właściciel naszej Spółki, który podjął właśnie decyzje o przeniesieniu produkcji naszych preparatów do innych państw. Czy ktoś to ogarnia, bo ja nie, jakoś widzę sprzeczność, ale ja jestem tylko związkowcem. Na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej Polfy właśnie poruszyłem temat przenoszenia produkcji do innych państw, gdy cała Europa myśli o działaniach odwrotnych. Czy dostałem odpowiedź ? No dostałem, ale nie zrozumiałem ☹.


W kraju i na świecie



Solidarność podpisała porozumienie w Volkswagen Poznań

Umowy na czas nieokreślony dla 8500 pracowników do 2024 roku, utrzymanie bonusów, premii, dodatków, programu emerytalnego i pakietu zdrowotnego oraz wzrost wynagrodzeń od połowy 2021 roku – to zapisy porozumienia zawartego w Volkswagen Poznań.
Piotr Olbryś, przewodniczący zakładowej Solidarności podkreśla, że dialog nawet w trudnych czasach ma sens i prowadzi do konstruktywnych rozwiązań.
- Mogłoby się wydawać, że negocjacje w warunkach pandemii, są ryzykowne, czy skazane na niepowodzenie. Mieliśmy 2 główne postulaty. Pierwszy dotyczył zabezpieczenia stałych miejsc pracy, drugi utrzymania poziomu wynagrodzeń. Walczyliśmy do samego końca, przy stole, odpowiedzialnie forsując argumenty. Mamy poczucie, że w tej sytuacji osiągnęliśmy wszystko to, co było realne aby zagwarantować naszej załodze bezpieczeństwo. Rozmawialiśmy także o redukcji zatrudnienia. Nie wszystkie umowy na czas określony zostaną przedłużone. Staraliśmy się aby pracodawca zapewnił naszym kolegom, którzy nie mogą z nami zostać możliwie dobre warunki startu na rynku pracy. Efektem wspólnego wysiłku związku zawodowego i pracodawcy są dzisiaj wypracowane rozwiązania: gwarancje zatrudnienia, bezpieczeństwo płac i ochrona finansowa oraz wsparcie dla tych, którzy nie będą mogli z nami pozostać
– mówi Olbryś.
- Stabilne zatrudnienie to kwestia ważna tak dla związku zawodowego jak i pracodawcy. Dzięki stałej, zmotywowanej załodze nie tylko budujemy najlepsze samochody i komponenty, ale efektywniej wykorzystujemy zasoby finansowe, chociażby na programy szkoleniowe i doskonalenie zawodowe naszej załogi. Chciałabym także podkreślić, że duże znaczenie dla powodzenia tych negocjacji miało odpowiedzialne podejście związku zawodowego do rozwiązań z zakresu elastyczności czasu pracy. Ten pakiet rozwiązań pozwala nam zarządzać czasem pracy na bieżąco, uwzględniając zmienne prognozy produkcyjne
– dodaje Jolanta Musielak, członek zarządu ds. personalnych i organizacji w Volkswagen Poznań.
 

 

Minister Maląg o emeryturach stażowych: Pracujemy nad jak najlepszym rozwiązaniem. Jestem dobrej myśli

W dniu 23 czerwca odbyło się wręczenie nagrody Człowieka Roku 2019 „Tygodnika Solidarność”. Laureatem nagrody został prezydent Andrzej Duda. W uroczystości uczestniczyło wielu znakomitych gości, m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Po uroczystości pani minister znalazła krótką chwilę na rozmowę z „Tygodnikiem Solidarność”. Prowadzący rozmowę Mateusz Kosiński pytał m.in. o wprowadzony niedawno „dodatek solidarnościowy”.
– „Dodatek solidarnościowy”, inicjatywa pana prezydenta Andrzeja Dudy, ale wypracowana także z Solidarnością i ze stroną rządową to wsparcie dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji. Priorytetem jest ochrona miejsc pracy, pomoc pracownikom, aby w trudnym czasie pandemii i spowolnienia gospodarczego nie tracili pracy. Jednak są takie osoby, które straciły pracę i dodatek solidarnościowy 1400 zł netto przez trzy miesiące, wypłacany już w czerwcu, lipcu i sierpniu, to wsparcie by te osoby mogły przetrwać trudny czas. Od miesiąca września zostanie podniesiony zasiłek dla bezrobotnych do kwoty 1200 zł. Cały czas jako rząd będziemy podejmować działania by niwelować takie skutki, które są przeciwko pracownikowi. Wsparcie pracowników jest priorytetem
– zaznaczyła minister Maląg, która podkreśliła również, że ustawa dotycząca "dodatku solidarnościowego" została podpisana przez Pana Prezydenta w sobotę a już na dziś złożono ponad 20 tys. wniosków o jej przyznanie. Wypłaty zasiłku powinny ruszyć dzisiaj lub jutro. W trakcie rozmowy nie zabrakło pytania o emerytury stażowe, jeden z nielicznych postulatów pierwszej umowy programowej między Solidarnością a Panem Prezydentem Andrzejem Dudą, który nie został jeszcze zrealizowany.
– Pracujemy w porozumieniu z Panem Prezydentem nad przedstawieniem jak najlepszego rozwiązania. Jestem dobrej myśli, że wypracujemy taką ustawę, która rzeczywiście pozwoli wprowadzić i zrealizować postanowienia porozumienia. Wiarygodność, to co dzisiaj mówił pan Przewodniczący Piotr Duda, o Panu Prezydencie, cechuje tę prezydenturę. Współpraca z Solidarnością jest niezwykle ważna, to słuchanie głosów pracowników i przede wszystkim możemy dobre rzeczy tworzyć tylko wtedy gdy jest dobry dialog w sferze społecznej, pracodawców, rządu i Pana Prezydenta

– podkreśliła pani minister.

 

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ