czwartek, 11 sierpnia 2022

PIGUŁKA nr.20/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    


Warszawa  

12.08.2022r.

nr 20/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu


W czwartek 11.08 odbyły się kolejne  rokowania Sporu Zbiorowego.

Mogę napisać tylko tyle, że jesteśmy znów w punkcie wyjścia, czyli pracodawca coś tam proponuje, związki uważają, że propozycja jest za słaba żeby ją w naszej firmie i w naszej sytuacji zaakceptować.

 

Zanosiło się na to, że jesteśmy blisko, że  da się dogadać, no ale się nie porozumieliśmy. No tak bywa w negocjacjach, to akurat nie nowość.

 

Myślałem, że po tylu latach już mnie nic nie zaskoczy a jednak. Czyli człowiek całe życie się uczy, po dzisiejszym spotkaniu też wyciągam pewną naukę – „póki nie podpiszesz, nic nie załatwiłeś”.

 

Tylko tyle na dzisiaj, trzeba zastanowić się co robić dalej, aby sprawy miały się lepiej 😊.

 

U właściciela ; W farmacji


 

BIOZAMIENNIK POLPHARMY ZADEBIUTUJE W USA    Puls Biznesu

 

Roche i Novartis generują rocznie ok. 3 mld USD przychodów dzięki lekowi na różne schorzenia oczu. Teraz do sprzedaży w USA dopuszczono zamiennik opracowany z udziałem polskiej spółki. Polskie firmy farmaceutyczne przez lata specjalizowały się w produkcji leków generycznych, czyli zamienników substancji, których ochrona patentowa wygasła dawno temu. Kilka biotechów inwestuje w poszukiwania nowych leków, inni producenci szanse na rynkowy sukces widzą w lekach biopodobnych, czyli zamiennikach zaawansowanych cząsteczek, których opracowywanie zaczyna się na długo przed wygaśnięciem patentów. Taki model biznesowy inwestorom giełdowym znany jest z Mabionu (który wciąż nie wprowadził swojego zamiennika na rynek), a w polskiej branży na największą skalę rozwija go Polpharma Biologics, wydzielona kilka lat temu z grupy farmaceutycznej kontrolowanej przez Jerzego Staraka. Blisko wejścia na rynek Polpharma Biologics jest już bardzo blisko rynkowego debiutu pierwszego leku biopodobnego. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (PDA) wydala właśnie decyzję o dopuszczeniu do sprzedaży leku pod nazwą rynkową Cimerli, opracowanego przez Bioeq, czyli spółkę jointventure Polpharmy Biologics i niemieckiego Formyconu. To odpowiednik wprowadzonego do sprzedaży w 2006 r. ranimizumabu, stosowanego szeroko w leczeniu kilku schorzeń oczu. Ranimizumab, sprzedawany pod marką Lucentis, został opracowany przez firmę Genentech, która potem stała się częścią koncernu Roche. Prawa do jego sprzedaży poza USA kupił inny koncern, Novartis. Stopniowe dopuszczanie użycia leku w kolejnych schorzeniach sprawiło, że łączne przychody obu tych firm ze sprzedaży Lucentisu w 2020 r. przekroczyły 3,3 mld USD. Droga do USA Ochrona patentowa ranimizumabu w USA wygasła w czerwcu 2020 r., dwa lata przed wygaśnięciem ochrony w Unii Europejskiej. Na długie lata przed tym rozpoczął się wyścig o opracowanie i dopuszczenie na rynek zamienników, które przynajmniej w pierwszych latach mogą liczyć na szacowaną na setki milionów USD sprzedaż (standardowo ceny leków spadają po wprowadzeniu zamienników, w tym konkretnym przypadku QYResearch prognozuje, że w ciągu najbliższych pięciu lat rynek ranimizumabu będzie kurczył się o ok. 10 proc. rocznie). W tym wyścigu wygrał Biogen i Samsung Bioepis, których lek biopodobny został zarejestrowany w USA i UE w ubiegłym roku. Polpharma Biologics podkreśla jednak, że w odróżnieniu od zamiennika konkurencji jej produkt może być stosowany we wszystkich wskazaniach, w których używa się obecnie Lucentisu. W ramach joint-venture Polpharma Biologics będzie odpowiedzialna m.in. za produkcję leku. Jego sprzedaż w USA ma ruszyć już w październiku. Współpraca przy rozwoju leków biologicznych, które otrzymują zatwierdzenie PDA, to wzmocnienie naszej wiarygodności jako partnera dla najbardziej wymagających, globalnych firm farmaceutycznych. Wykorzystując nasze doświadczenie możemy brać udział w rozwoju leków biopodobnych spełniających najsurowsze wymagania jakościowe mówi Michael Soldan, GEO grupy Polpharma Biologics, cytowany w komunikacie spółki. Proces rejestracji Już w 2019 r. Bioeq pod pisał umowę dystrybucyj ną na rynek amerykański z grupą Coherus BioSciences Dystrybutorem w Unii Europejskiej i kilku innych krajach (Izrael, Kanada, Nowa Zelandia) będzie natomiast Teva. Polpharma Biologics ma też w portfelu kilka innych projektów na różnych etapach rozwoju. Najbardziej zaawansowany jest natalizumab, odpowiednik opracowanego przez Biogen leku Tysabri stosowanego w terapii stwardnienia rozsianego i generującego rocznie 2 mld USD sprzedaży. Lek Polpharmy przeszedł już badania kliniczne i jest obecnie w procesie rejestracji na kluczowych rynkach.

 

W kraju i na świecie

 



 

„Burza wokół emerytur stażowych”. Szef Solidarności oczekuje natychmiastowego odmrożenia prac nad projektem

 

We wtorek szef Solidarności Piotr Duda powiedział, że oczekuje natychmiastowego odmrożenia prac nad projektem. Odniósł się w ten sposób do wystąpienia prezesa PiS, który stwierdził, że na emerytury stażowe trzeba będzie jeszcze trochę poczekać – pisze serwis Money.pl.

Branżowy serwis money.pl zwrócił w czwartek uwagę na list przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy do marszałek Sejmu Elżbiety Witek w sprawie obywatelskiego projektu dotyczącego tzw. emerytur stażowych. Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że złożony dokument jest w planie prac Komisji Polityki Społecznej i Rodziny na II półrocze. Warto jednak zwrócić uwagę, że 14 grudnia 2021 r. do Sejmu wpłynął także prezydencki projekt ustawy dot. emerytury stażowej. Niestety, przez blisko osiem miesięcy, aż do dnia dzisiejszego nie podjęto prac nad dokumentem. „Nikt nikomu nie robi tu łaski”

Serwis zwraca uwagę na odpowiedź szefa Solidarności na słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas jednego z jego wystąpień, kiedy to stwierdził, że rozumie zniecierpliwienie ws. emerytur stażowych, ale trzeba jeszcze trochę poczekać. Piotr Duda podkreślił, że nie zgadza się z argumentem, że problemem jest możliwość dorabiania przez emerytów stażowych. Oni jak nikt w Polsce swoje emerytury już wypracowali i nikt nikomu nie robi tu łaski – powiedział wprost przewodniczący Komisji Krajowej „S”.

Oczekujemy natychmiastowego odmrożenia prac nad naszą ustawą, jak również rozpoczęcia procedowania ustawy prezydenckiej, która nawet nie miała jeszcze pierwszego czytania – dodał przewodniczący Związku.

„Nie ma stanowiska rządu”. Kto hamuje prace nad projektem o emeryturach stażowych?

 

Czy to prawda, że nie rozpatrujemy tego projektu, dlatego że nie ma stanowiska rządu? Nie ma stanowiska rządu, dlatego że nie macie politycznej odwagi, żeby powiedzieć, że pan premier Mateusz Morawiecki jest przeciwko temu projektowi obywatelskiemu – pytał podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny 19 lipca poseł Tadeusz Tomaszewski z Lewicy.

 

„Jako inicjator obywatelskiego projektu ustawy o «Emeryturach stażowych», którego pierwsze czytanie odbyło się 14 grudnia 2021 r., wyrażam oburzenie z powodu mrożenia prac nad tą niezwykle ważną społecznie ustawą” – napisał do marszałek Sejmu Elżbiety Witek Piotr Duda.

W odpowiedzi CIS przekazało, że marszałek Sejmu niezwłocznie po złożeniu obywatelskiego projektu i otrzymaniu opinii Biura Analiz Sejmowych oraz Biura Legislacyjnego nadała projektowi numer druku oraz skierowała go do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu, a następnie zaplanowała jego rozpatrzenie w porządku obrad. Czytanie projektu odbyło się w grudniu ubiegłego roku. „Warto dodać, że pomimo złożonego w trakcie pierwszego czytania wniosku o odrzucenie projektu już na tym etapie prac, za dalszym jego procedowaniem w Komisji opowiedziała się przytłaczająca większość posłów – 426 na 444 biorących udział w głosowaniu” – poinformowało CIR. W komunikacie zapowiedziano, że projekt ustawy, który obecnie znajduje się w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, jest ujęty w planie prac na II półrocze 2022 roku. Okazuje się jednak, że samo ujęcie w planie jeszcze nie przesądza o tym, że Komisja zamierza się w najbliższym czasie nim zająć. Zamrożenie projektu zniecierpliwiło ostatnio nie tylko inicjatorów projektu z NSZZ „Solidarność”. Już na początku lipca podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny 6 lipca o jego losy zapytał poseł Rafał Adamczyk z Lewicy. – Wszyscy pytają o emerytury stażowe. Bardzo proszę o uzbrojenie się w cierpliwość, również z szacunku do seniorów – opowiadała wówczas przewodnicząca Komisji Urszula Rusecka (PiS). Z kolei podczas posiedzenia w dniu 19 lipca dopytywał o emerytury stażowe Tadeusz Tomaszewski (Lewica). Według niego Komisja przyjęła plan pracy, w którym na lipiec wpisano rozpatrzenie projektu obywatelskiego o emeryturach stażowych. – Zainteresowani obywatele piszą zarówno do pani przewodniczącej, jak i do nas wszystkich, że nieprzestrzegany jest w tej sprawie m.in. regulamin Sejmu. Grupa posłów złożyła do pani poseł wniosek w trybie regulaminu Sejmu o rozpatrzenie tego projektu. Nie ma w tej sprawie również odpowiedzi na piśmie. (…) Chciałbym zapytać, czy to prawda, że nie rozpatrujemy tego projektu, dlatego że nie ma stanowiska rządu? Nie ma stanowiska rządu, dlatego że nie macie politycznej odwagi, żeby powiedzieć, że pan premier Mateusz Morawiecki jest przeciwko temu projektowi obywatelskiemu (…). Dlatego są hamowane prace, aby nie podjąć ostatecznej decyzji – mówił podczas posiedzenia poseł Tomaszewski. – Chciałbym zapytać panią przewodniczącą, czy pani przewodnicząca wie, kiedy będzie rozpatrywany ten projekt i może poinformować opinię publiczną, kiedy Komisja będzie go rozpatrywać – pytał. Przewodnicząca komisji Urszula Rusecka (PiS) nie dała jednak odpowiedzi, kiedy projekt będzie rozpatrywany. Odpowiedziała jedynie, że członkowie komisji dowiedzą się o tym w konstytucyjnym terminie. Dodała też: – Bardzo cieszy mnie dbałość o seniorów i o emerytury stażowe. Proszę wierzyć, że nam wszystkim zależy na wsparciu dla seniorów. Rząd Zjednoczonej Prawicy od 2015 r. – czyli od momentu, kiedy objął zarządzanie państwem – wspiera seniorów.

Przypomnijmy, pod obywatelskim projektem o emeryturach stażowych zebrano 235 tys. podpisów. Przewiduje on, że prawo do emerytury stażowej miałyby kobiety po przepracowaniu 35 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyźni po 40 latach, pod warunkiem, że jej wysokość nie byłaby niższa od minimalnej emerytury.

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

czwartek, 4 sierpnia 2022

PIGUŁKA nr.19/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

05.08.2022r.

nr 19/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.



W tygodniu

W środę odbyły się pierwsze rokowania Sporu Zbiorowego. W spotkaniu udział wzięli: Zarząd Polfy oraz ekspert, po stronie związkowej przewodniczący organizacji związkowych działających w Polfie Warszawa również wraz z ekspertem. Tradycyjnie w trakcie trwania procesu rokowań czy negocjacji, jak wiadomo nie można ujawniać szczegółów rozmów, więc nie mam za dużo do przekazania w temacie.

Pewnie dziwnie zabrzmi jak napiszę, że atmosfera rozmów była bardzo fajna, miła i sympatyczna. Strony wykazywały duże zrozumienie, podkreślały chęć doporowadzenia do porozumienia. Padły deklaracje dążenia do szybkich uzgodnień wspólnego stanowiska. Tak po prostu było, więc szczerze to opisuję, naprawdę atmosfera była bardzo dobra, co w historii negocjacji nie zawsze się tak zdarzało. No jest tylko jeden mały problem, bo nie udało nam się dojść do uzgodnień. Strona pracodawcy przedstawiła pewną propozycję, wsparła ją później drugą możliwością, ale nasze oczekiwania strony związkowe są dalej idące.

Zarządy związków oczekują konkretniejszych rozwiązań a więc rokowania będą się toczyć. Ulegnie też zmianom kalendarz następnych spotkań. Będę informował o ewentualnych postępach w rokowaniach.

Póki co mogę przekazać tylko tyle.

 

Wydaje mi się, że z obu stron naprawdę jest dużo woli aby dojść do porozumienia i to oczywiście dobrze rokuje, tyle tylko, że moim osobistym zdaniem „góra” jest za mało hojna dla pracowników, którzy przepracowali w Polfie po 20, 30 czy 40 lat, którym likwiduje się fabrykę w imię wyższych celów biznesowych a wymaga się od nich wytężonej pracy do ostatnich dni działania fabryki.

Czy pracownicy będą chcieli wykonywać swoje obowiązki na 100% wiedząc, że nie chce ich się potraktować inaczej niż pozostałe firmy w Grupie? W innych firmach pracownicy mogą liczyć na wieloletnie zatrudnienie a my nie, czy nie jest to wystarczający powód do innego potraktowania pracowników Polfy Warszawa w ostatnie 17 miesięcy istnienia fabryki? Karmi nas się informacjami, że wszyscy w Grupie powinni być traktowani jednakowo. No ale to śmieszny argument jest przecież, bo jaka jest motywacja do wytężonej pracy gdy się wie, że za 17 miesięcy fabryka będzie „zaorana” a na jej miejscu ktoś zrobi budowlany interes życia na najlepszej 4 hektarowej działce w centrum stolicy. Pracownicy Polfy czują się oszukani, bo fabryka miała być przeniesiona. Czują się nieusatysfakcjonowani, bo obiecano im zatrudnienie w Biologics Duchnice a to działa bardzo słabo, więc jedyne co można teraz zrobić, aby zachęcić pracowników do wytężonej pracy do końca dni Polfy, to potraktować ich inaczej niż wszystkich pozostałych w Grupie i wynagrodzić im to finansowo. Tak uważam i nie wiem dlaczego te argumenty nie trafiają do decydentów, którzy boją się podjąć decyzję inną niż wcześniej wymyślili.

A ja uważam, że może warto posłuchać doświadczonych związkowców, może warto czasem ustąpić i zgodzić się na postulaty związkowe. Nie chodzi mi w tym momencie o to żeby pracodawca ustąpił związkom zawodowym, tylko chodzi o to, że może czasem warto zrobić coś więcej niż ta chłodna analiza słupkowo, tabelkowa podpowiada.

To jest ostatni moment żeby dla tych ludzi zrobić coś fajnego, co przekracza chłodny rachunek biznesowy.

 

Dla ludzi z Polfy warto zrobić coś więcej.

 

 

U właściciela ; W farmacji


 

Polska firma coraz bliżej rejestracji swojego leku na SM w Stanach Zjednoczonych  Rynek Zdrowia

 

Amerykańska FDA przyjęła do rozpatrzenia wniosek o dopuszczenie do obrotu biopodobnego leku stosowanego w leczeniu stwardnienia rozsianego (SM) i choroby Leśniowskiego-Crohna firmy Polpharma Biologics. FDA przyjęła do rozpatrzenia wniosek o dopuszczenie do obrotu leku biopodobnego do leku referencyjnego Tysabri (natalizumab) Wniosek został złożony przez firmę Sandoz, partnera komercyjnego dla Polpharma Biologics w oparciu o globalną umowę licencyjną Polpharma Biologics pozostaje odpowiedzialna za wytwarzanie leku

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA przyjęła do rozpatrzenia wniosek o dopuszczenie do obrotu leku biopodobnego do leku referencyjnego Tysabri (natalizumab), stosowanego w leczeniu stwardnienia rozsianego (SM) i choroby Leśniowskiego-Crohna. Chodzi o wniosek rejestracyjny BLA (Biologics License Application - BLA) dla leku biopodobnego zawierającego przeciwciało monoklonalne natalizumab. BLA jest wnioskiem o pozwolenie na dystrybucję produktu biologicznego na terenie USA. Dotyczy dożylnego sposobu podania leku dorosłym z rzutowo-remisyjną postacią stwardnienia rozsianego (RRMS) oraz dorosłym chorym z umiarkowaną do ciężkiej postacią choroby Leśniowskiego-Crohna.

Lek biopodobny został w pełni opracowany przez polską firmę Polpharma Biologics. Naukowcy spółki przeprowadzili cały proces rozwoju leku: od rozwoju linii komórkowej przez rozwój procesu technologicznego po badania kliniczne i przygotowanie dokumentacji rejestracyjnej.

Wniosek został złożony przez firmę Sandoz, partnera komercyjnego dla Polpharma Biologics w oparciu o globalną umowę licencyjną – Polpharma Biologics pozostaje odpowiedzialna za wytwarzanie leku. Analogiczny wniosek, o dopuszczenie do obrotu biopodobnego natalizumabu w krajach Unii Europejskiej, został już przyjęty do rozpatrzenia przez Europejską Agencję Leków (EMA) 14 lipca 2022 roku. Złożony wniosek został poparty obszernym pakietem danych obejmujących wyniki badań analitycznych, przedklinicznych i klinicznych w tym wyniki badania klinicznego III Fazy „Antelope” u chorych na rzutowo-remisyjną postać stwardnienia rozsianego (relapsing-remitting multiple sclerosis - RRMS). Zarówno w badaniach I, jak i III fazy klinicznej osiągnięto pierwszorzędowe punkty końcowe, potwierdzając, że zarówno profil farmakokinetyczny i farmakodynamiczny oraz skuteczność i bezpieczeństwo leku biopodobnego nie różnią się od leku referencyjnego. Polpharma Biologics pozostaje odpowiedzialna za produkcję i dostawę leku, natomiast firma Sandoz, na zasadach licencyjnych i w oparciu o podpisaną umowę, ma wyłączne prawa do globalnej komercjalizacji i dystrybucji leku, w tym na terenie Stanach Zjednoczonych, po zatwierdzeniu przez FDA.

 

Polpharma partnerem start-upu biofarmaceutycznego Pikralida    MgrFarm

 

Polpharma podjęła współpracę ze spółką Pikralida, biofarmaceutycznym start-up’em, który prowadzi prace nad przełomowym rozwiązaniem terapeutycznym chroniącym przed rozwojem padaczki po przebytym urazie mózgu lub udarze.

Współpraca zakłada wytworzenie przez Polpharmę, zgodnie z normami Dobrej Praktyki Wytwarzania (GMP), substancji czynnej, kandydata klinicznego PKL-021, na potrzeby programu badań przedklinicznych prowadzonego przez Pikralidę i wytworzenia produktu leczniczego do badania klinicznego fazy pierwszej. Pikralida we współpracy z Instytutem Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego pracuje nad przełomowym lekiem chroniącym przed rozwojem padaczki po przebytym urazie mózgu lub udarze.

Projekt bazuje na wynikach wieloletnich badań nad rolą enzymu MMP-9 w rozwoju procesu epileptogenezy, prowadzonych pod kierunkiem prof. Leszka Kaczmarka, kierownika Pracowni Neurobiologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN (czytaj również: Polpharma nadal wspiera Ukrainę. Ile leków już przekazała?).

– Intensywnie pracujemy nad przygotowaniem kandydata klinicznego, związku PKL-021, do badania klinicznego fazy pierwszej. Jednym z niezwykle istotnych elementów projektu, jednocześnie limitującym jego postęp jest dostępność substancji badanej. Zespół Chemii Procesowej Pikralida opracował wydajny proces syntezy PKL-021. Wytworzenie substancji badanej w standardzie GMP zdecydowaliśmy się powierzyć Polpharma S.A., która posiada zespół wykwalifikowanych specjalistów z szerokim doświadczeniem w zakresie wytwarzania substancji aktywnych w standardzie GMP. Jesteśmy przekonani, że nasz projekt jest w rękach najlepszych specjalistów w kraju, a substancja badana będzie spełniała rygorystyczne standardy stawiane przez europejskie urzędy regulacyjne – mówi dr Stanisław Pikul, Prezes Zarządu Pikralida sp. z o.o.

Nowa technologia dla Polpharmy

Z kolei Sebastian Szymanek, Prezes Zarządu Zakładów Farmaceutycznych Polpharma S.A wskazuje, że dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu API w rozwoju procesów chemicznych i ich skalowaniu oraz wytwarzaniu w warunkach cGMP firma może wspierać swoją wiedzą i kompetencjami w tym obszarze naszych klientów i partnerów. W tym firmy innowacyjne i start-upy, na każdym etapie rozwoju kandydatów na lek, od badań przedklinicznych, dostawy API na cele kliniczne, aż po walidację, rejestrację i komercjalizację.

 – Cieszymy się, że będziemy współpracować z grupą specjalistów z firmy Pikralida, którzy opracowali technologię, którą będziemy mogli transferować do Polpharmy w celu wytworzenia substancji czynnej na potrzeby projektu. Wykorzystując najlepszą wiedzę naszych specjalistów oraz nowoczesną infrastrukturę Polpharmy, chcemy umożliwić firmie Pikralida szybki start programu badań klinicznych, który, jak wszyscy liczymy, zakończy się wdrożeniem nowej, przełomowej terapii zapobiegającej rozwojowi padaczki – mówi Sebastian Szymanek.

Pikralida sp. z o.o. to biofarmaceutyczny start-up specjalizujący się w realizacji projektów B+R obejmujących rozwiązania terapeutyczne wykorzystujące innowacyjne substancje drobnocząsteczkowe, innowacyjne formulacje leków złożonych, jak też nowoczesne systemy dostarczania leków.

 

 

W kraju i na świecie

 



 

Strajk ostrzegawczy W&W Lubsko w Regionie Zielonogórskim

 

26 lipca 2022 r. w firmie W&W Polska Sp. z o.o. w Lubsku w woj.Lubuskim od godz.12:00 - 14:00 odbył się strajk ostrzegawczy w ramach trwającego od dnia 8 marca 2022r. sporu zbiorowego. 

 

Firma z Niemieckim kapitałem zatrudnia około 120 Polskich Kobiet. Zajmuje się produkcją obuwia skórzanego, które trafia na rynek nie tylko Niemiec ale Europy i niektórych państwa świata. 

Oczekiwaniem załogi jest podwyżka 450 zł brutto od maja 2022 r. Ze strony załogi jeszcze możliwość szukania kompromisu i porozumienia  w sprawie terminu wprowadzenia podwyżki o czym negocjatorzy związkowi poinformowali kierownictwo zakładu podczas poprzedniej rundy mediacji.

W najbliższy  poniedziałek ostatnie spotkanie w ramach mediacji; w przypadku nie dojścia do porozumienia pracownice zakładu w Lubsku zapowiedziały w dniach 1-5 sierpnia strajk 4h/dziennie, a od 20 sierpnia strajk w pełnym wymiarze. 

Działania te popiera Zarząd Regionu Zielonogórskiego NSZZ „Solidarność".

 

Wynegocjowali podwyżki płac dla pracowników ZUS

900 zł brutto – średnio o taką kwotę wzrosną od 1 sierpnia wynagrodzenia w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Dzięki staraniom organizacji związkowych pracownicy tej instytucji otrzymają także wyrównanie podwyżek za miesiące od stycznia do lipca tego roku. Te pieniądze zostaną wypłacone na początku sierpnia.

– Pracownicy powinni być usatysfakcjonowani. Udało nam się wynegocjować pierwsze, znaczące podwyżki od dłuższego czasu. W ostatnich miesiącach sytuacja w ZUS była bardzo napięta, bo pracownikom dokładano coraz więcej obowiązków, m.in. obsługę kolejnych tarcz antykryzysowych, programów: 500 plus, Dobry Start czy Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, a w ślad za tym nie szły dodatkowe środki – mówi Damian Eksterowicz, przewodniczący „Solidarności” w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Chorzowie.

Jak zaznacza, gwarantowana kwota podwyżki dla każdego pracownika to 600 zł brutto. Natomiast, na podwyżki uznaniowe pracodawca przeznaczył średnio 300 zł brutto na osobę. – O wysokości podwyżek indywidualnych decydowali dyrektorzy poszczególnych oddziałów w uzgodnieniu z organizacjami związkowymi. Kierowano się zapisami zakładowego układu zbiorowego pracy odnoszącymi się do kwestii indywidualnego wzrostu płac. Brano pod uwagę m.in. przebieg pracy, zaangażowanie oraz staż – dodaje.

Porozumienie dotyczące wzrostu płac 10 organizacji związkowych, w tym NSZZ „Solidarność” podpisało z pracodawcą 4 lipca. – Jeden ze związków odmówił podpisania dokumentu, na co pracodawca zareagował, informując, że nie wprowadzi podwyżek w życie. W odpowiedzi, „Solidarność” wszczęła spór zbiorowy, domagając się realizacji zapisów porozumienia płacowego. W ślad za „S” poszło kilka innych organizacji związkowych, w efekcie 11 lipca podpisano kolejne porozumienie, które zobligowało pracodawcę do realizacji zapisów porozumienia z 4 lipca – informuje Damian Eksterowicz.

Przewodniczący „Solidarności” w chorzowskim oddziale ZUS zaznacza, że rozmowy płacowe prowadzone były z pracodawcą od marca tego roku. – Trzykrotnie próbowaliśmy dojść do porozumienia, ale pracodawca za każdym razem proponował podwyżkę wynoszącą 300 zł brutto na pracownika. Na taką kwotę nie mogliśmy się zgodzić i walczyliśmy dalej. W końcu udało się podpisać takie porozumienie, z którego pracownicy powinni być zadowoleni – dodaje.

W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zatrudnionych jest ok. 43 tys. pracowników. W ZUS w Chorzowie pracuje ok. 1000 osób.

 

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

środa, 20 lipca 2022

PIGUŁKA nr.18/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    


Warszawa  

22.07.2022r.

nr 18/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 W tygodniu

Wiele, wiele lat jestem liderem związkowym i sporo widziałem i przeżyłem.  Również wiele Zarządów Polfy, Holdingu i Polpharmy przez ten czas się przewinęło a mnie udało się przeżyć, przetrwać, „dzięki Bogu”. Sądzę, że mogę powiedzieć o sobie, że jestem zwolennikiem dialogu a nie zwolennikiem nacisku czy rozwiązań siłowych.  Raczej znakomita część problemów, napięć, żądań płacowych, czy innych spraw, rozwiązywana była na Karolkowej przez rozmowy, negocjacje. Chociaż przez te 33 lata oczywiście zdarzały nam się wiece, protesty, szczególnie w okresie komercjalizacji, czy panowania Polskiego Holdingu Farmaceutycznego. Najwięcej tego typu akcji mieliśmy przed kupnem Polfy przez Polpharmę domagając się Pakietu Socjalnego.

Mieliśmy też w różnych okresach kilka Sporów Zbiorowych, które o ile dobrze pamiętam zawsze udawało się drogą rokowań czy mediacji zakończyć porozumieniem. Nie sięgaliśmy do tej pory po rozwiązania dalszych etapów Sporu Zbiorowego, bo jak wspomniałem udawało się jak dotąd zawierać porozumienia. Oczywiście powiem jak najbardziej szczerze, że obecnie też bardzo liczę na rozwiązanie Sporu poprzez dogadanie się i podpisanie porozumienia. Natomiast żeby tak było, to druga strona powinna moim zdaniem spojrzeć na sprawę troszkę szerzej, niż tak jak obecnie tzn. powinna być bardziej otwarta na negocjacje a nie na zatwierdzone odgórnie wysokości propozycji. Niestety jakoś tak się ostatnio zdarza, że pracodawcy chyba niekoniecznie są otwarci na ustępstwa czy kompromisy i idą „w zaparte” do pewnego etapu. To powoduje niepotrzebne napięcia i doprowadza do sięgania przez związki zawodowe po ostrzejsze środki nacisku.

W poprzednich „Pigułkach” pisałem o pojawiających się w kilku miejscach kraju – strajkach a teraz doszły protesty okupacyjne w sprawie podwyżek inflacyjnych. Takie protesty  miały miejsce ostatnio np. w Polskiej Grupie Górniczej i w Tauronie. Czy do pracodawców ostatnio przemawiają tylko strajki lub protesty okupacyjne ? Czy naprawdę nie można się bez tego porozumieć, zawrzeć jakiś kompromis ? Wydaje się, że tego typu działania powinny być ostatecznością, ale jak widzę co się dzieje wokół, to niestety dochodzę do wniosku, że czasem jednak trzeba sięgać po tego typu środki i pokazać pracodawcy, że nie warto czarować i zwodzić związkowców, którzy reprezentują załogę, tylko dążyć za wszelką cenę do porozumienia, bo protest a szczególnie strajk może być początkiem poważnych kłopotów firmy.

Reasumując, jestem przekonany, że warto do skutku rozmawiać i się dogadać, chyba że druga strona jest zamknięta odgórną decyzją, wtedy załoga nie ma specjalnie wyjścia a właściwie jedno wyjście.

Jest porozumienie w PGG. Górnicy dostaną do 6,4 tys. zł

Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) podpisali porozumienie z zarządem spółki. Ustalono, że przed końcem lipca górnicy dołowi otrzymają 6,4 tys. zł jednorazowego świadczenia, pracownicy zakładów przeróbki węgla 5,2 tys. zł brutto, a pracownicy powierzchni 4 tys. zł brutto. Po podpisaniu porozumienia związkowcy przerwali prowadzoną od poniedziałku okupację katowickiej siedziby PGG.

·         Kilkudziesięciu związkowców od poniedziałku okupowało katowicką siedzibę PGG.

·         Wśród ich postulatów znalazły się m.in. wypłata wyrównania inflacyjnego dla pracowników spółki, inwestycje w zwiększenie wydobycia węgla w kopalniach, wzrost zatrudnienia oraz urealnienie cen surowca dostarczanego do elektrowni.

·         Ostatecznie w wynegocjowanym z zarządem porozumieniu znalazła się obietnica wypłaty pracownikom od 4 tys. do 6,4 tys. zł brutto jednorazowego świadczenia. Inne zgłoszone przez związkowców postulaty będą tematem dalszych rozmów.

Porozumienie w Tauronie. Pracownicy dostaną wyrównanie inflacyjne

Pracownicy spółek Grupy Tauron otrzymają w dwóch transzach wyrównanie inflacyjne w łącznej wysokości 7 tys. zł brutto - zakłada porozumienie, podpisane w czwartek przez przedstawicieli strony społecznej i zarząd Taurona. Jesienią związkowcy i zarząd Grupy mają wznowić rozmowy płacowe.

O podpisaniu z zarządem spółki Tauron Polska Energia porozumienia, kończącego trwający od wtorku protest okupacyjny w katowickiej siedzibie firmy, poinformowali w czwartek PAP przedstawiciele strony społecznej.

Początkowo związkowcy domagali się wyrównania inflacyjnego za pierwsze półrocze w wysokości 5,5 tys. zł netto dla każdego pracownika, czyli ok. 8 tys. zł brutto. Ostatecznie zgodzili się na kwotę ok. tysiąc złotych niższą.

"6 tys. zł brutto pracownicy dostaną do końca lipca, pozostały tysiąc zostanie wypłacony przed świętami Bożego Narodzenia. Dodatkowo umówiliśmy się, że w czwartym kwartale powrócimy do rozmów płacowych" – poinformował wiceprzewodniczący Solidarności w spółce Tauron Wydobycie i szef związku w kopalni Brzeszcze, Stanisław Kłysz.

"Ostateczna kwota wyrównania inflacyjnego jest nieco niższa od tej zgłoszonej w naszych postulatach. To jest kompromis. Tyle na dzisiaj było możliwe do wywalczenia" – ocenił związkowiec. Również powrót do negocjacji nastąpić ma później, niż początkowo chcieli związkowcy - najwcześniej w październiku, a nie - jak postulowali - w sierpniu. Porozumienie zakończyło protest okupacyjny, prowadzony w katowickiej siedzibie spółki przez ponad dwie doby. W miniony wtorek członkowie Rady Społecznej Tauron Polska Energia, skupiającej przedstawicieli reprezentatywnych organizacji związkowych działających w Grupie Tauron, pozostali w sali konferencyjnej po zakończonych fiaskiem rozmowach płacowych.

U właściciela ; W farmacji


 EMA pozwala na dopuszczenie do obrotu leku biologicznego Polpharma Biologics  Termedia

 Chodzi o lek biopodobny zawierający przeciwciało monoklonalne natalizumab. Jest on stosowany w leczeniu osób dorosłych, chorujących na stwardnienie rozsiane (SM), u których przebieg choroby nie jest wystarczająco modyfikowany inną terapią. Przyjęcie wniosku przez EMA oznacza rozpoczęcie weryfikacji złożonej dokumentacji w celu wydania decyzji o dopuszczeniu leku do obrotu w krajach Unii Europejskiej.

Natalizumab to drugi lek biopodobny z portfolio Polpharma Biologics, dla którego EMA przyjęła wniosek. Na podstawie umowy licencyjnej Polpharma Biologics jest odpowiedzialna za rozwój, produkcję i dostawę leku, a firma Sandoz ma wyłączne prawa do komercjalizacji i dystrybucji leku na globalnych rynkach.

Zadecydowało badanie Antelope. Zgłoszenie do EMA zawierało obszerny pakiet danych obejmujących wyniki badań analitycznych, przedklinicznych i klinicznych, w tym wyniki badania klinicznego III fazy Antelope u chorych na rzutowo-remisyjną postać stwardnienia rozsianego (RRMS). Zarówno w badaniach I, jak i III fazy klinicznej osiągnięto pierwszorzędowe punkty końcowe, potwierdzając, że profil farmakokinetyczny i farmakodynamiczny oraz skuteczność i bezpieczeństwo leku biopodobnego nie różnią się od leku referencyjnego. Przyjęcie przez europejskie organy regulacyjne wniosku o wydanie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu leku biopodobnego opracowanego i produkowanego przez polską firmę to ważny krok w kierunku dołączenia Polpharma Biologics do grona światowych firm, które spełniają najwyższe wymagania stawiane przez najważniejsze agencje regulacyjne. Jestem dumny i głęboko wdzięczny za zaangażowanie i pracę naszych zespołów badawczych, które z powodzeniem przeprowadziły cały proces wytwarzania leku: od rozwoju linii komórkowej, przez rozwój procesu technologicznego, po badania kliniczne i przygotowanie dokumentacji rejestracyjnej. Dzisiejszy, milowy krok to świadectwo ich profesjonalizmu. Mam nadzieję, że dzięki takim firmom, jak Polpharma Biologics, Polska stanie się liderem biotechnologicznym w Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział Michael Soldan, CEO Polpharma Biologics Group. O lekach biopodobnych. Leki biopodobne to leki biologiczne wykazujące wysokie podobieństwo do innego, już dopuszczonego do obrotu leku biologicznego, tzw. referencyjnego, dla którego wygasła ochrona rynkowa. Ich skuteczność i bezpieczeństwo działania są potwierdzane przez najbardziej rygorystyczne agencje regulacyjne. Dzięki udowodnionemu biopodobieństwu analitycznemu i klinicznemu leki biopodobne poszerzają możliwość stosowania zaawansowanych terapii w leczeniu przewlekłych i często zagrażających życiu chorób. Ich wykorzystywanie ma wpływ na obniżenie kosztów terapii ponoszonych przez systemy zdrowotne i w konsekwencji – na zwiększanie dostępności leku dla pacjentów.

 

Parlament Europejski będzie pracował nad petycją producentów leków  Prawo.pl

Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego pochyliła się nad petycją Krajowych Producentów Leków w sprawie potrzeby wsparcia produkcji substancji czynnych dla produktów leczniczych na terytorium UE. Obecnie 80 proc. substancji do produkcji stosowanych w UE leków sprowadzanych jest z Azji, przez co dochodzi do braku leków na skutek nadzwyczajnych wydarzeń, jak np. pandemia. Tyle, że produkcja substancji w Europie jest droższa i wymaga dofinansowania. 14 lipca br. w trakcie obrad Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego w Brukseli Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków podkreślił, że Europejczycy nie są dziś bezpieczni – 80 proc. substancji do produkcji stosowanych w UE leków sprowadzanych jest z Azji. Pandemia SARS-CoV-2 pokazała, że w wyniku przerw w pracy tamtejszych fabryk i zakłóceń w globalnym transporcie oraz z powodu zwiększonego zapotrzebowania na farmaceutyki na całym świecie, może ich zabraknąć. Długotrwałe braki leków ratujących życie są w stanie spowodować większe straty wśród ludności niż niejeden konflikt zbrojny – podsumował. Jak zaznaczył Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków, produkcja substancji do wytwarzania leków w Europie zawsze będzie droższa niż w Azji, a i leki powstałe z tych substancji będą kosztować więcej. – Ta różnica w cenie jest kosztem bezpieczeństwa lekowego, czyli gwarancji dostaw leków nawet w sytuacjach kryzysowych, który musimy ponieść – tłumaczył i zaapelował o konieczność wypracowania przez organy UE mechanizmów wsparcia zdolności produkcyjnych substancji farmaceutycznych.  System wsparcia powinien rekompensować wyższe koszty wytwarzania w UE. Rachwalski wskazał, że przykładem skoordynowanej strategii mogą być unijne plany dotyczące wzmocnienia europejskiego ekosystemu półprzewodników poprzez przyciąganie inwestycji i zwiększanie zdolności produkcyjnych, a także ich testowanie i montaż w zintegrowanych zakładach oraz unijnych fabrykach. Innym kierunkiem mogłoby być ustanowienie systemu dopłat do produkcji tych substancji na wzór dopłat bezpośrednich do produkcji rolnej. – System wsparcia powinien rekompensować wyższe koszty wytwarzania w UE, aby umożliwić obniżenie ceny substancji farmaceutycznej i konkurowanie z azjatyckimi produktami na europejskim rynku podkreślił wiceprezes KPL, Azja długo pracowała na swoją monopolistyczną pozycję – zrobi wszystko, aby ten status utrzymać

Wiceprezes KPL zauważył, że Azja długo pracowała na swoją monopolistyczną pozycję w zakresie wytwarzania składników leków i z pewnością zrobi wszystko, aby ten status utrzymać. – Musimy działać z pełną determinacją i szybko. Konieczne jest również  natychmiastowe interwencyjne wsparcie aktualnie produkowanych jeszcze w UE substancji farmaceutycznych i niedopuszczenie do spadku wolumenu produkcji, który prowadzi do nieodwracalnego zamknięcia linii technologicznej. Potrzebne będą też gwarancje zbytu wyprodukowanych w UE substancji farmaceutycznych – mówił, wskazując, że w ten sposób możliwe będzie zbudowanie nie tylko bezpieczeństwa zdrowotne Europejczyków; powrót tej produkcji do UE pobudzi także rozwój gospodarczy i zapewni nowe miejsca pracy. Ponadto zwiększy konkurencyjność europejskich wytwórców i odporność UE na przyszłe kryzysy związane z brakami leków. Pomoże też przywrócić Europie status lidera przemysłowego.  Petycja Krajowych Producentów Leków jest bardzo aktualna.  Niemieckie apteki borykają się obecnie z brakami leków i muszą je limitować. Europosłanka Urlike Muller stwierdziła, że petycja Krajowych Producentów Leków jest bardzo aktualna i powinna pozostać otwartą.  Pozostawienie petycji otwartą oznacza rozpoczęcie prac w jej zakresie. Europoseł Kosma Złotowski z Polski dodał, że potrzebne jest wparcie ze strony Komisji Europejskiej – zarówno odpowiednie przepisy, jaki i środki finansowe na budowę linii produkcyjnych, inwestycje i szkolenie personelu. – Komisja Petycji powinna skierować pytanie do KE na temat planów dotyczących wspierania przenoszenia produkcji do UE – zaapelował. Europoseł Jarosław Duda zauważył, że choć petycja pochodzi z Polski, problem dotyczy całej Europy, a najbardziej uzależnione kraje od dostaw farmaceutycznych z Azji to Dania i Belgia. – Dlatego, jeśli mamy być bezpieczni, Europa musi postawić na produkcję u siebie – stwierdził. Przywrócenie produkcji substancji farmaceutycznych w UE. Przewodniczący Komisji Petycji Alex Agius Saliba poinformował o rozpoczęciu prac nad rezolucją Parlamentu Europejskiego wzywającą Komisję Europejską do konkretnych pilnych działań. Zobowiązał Komisje Europejską do przygotowania odpowiedzi na piśmie na pytanie dotyczące planów działań mających na celu przywrócenie produkcji substancji farmaceutycznych w UE. Nad petycją będą pracować  trzy komisje Parlamentu Europejskiego: Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii i Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów.

W kraju i na świecie

 



RDS: Bez porozumienia w sprawie płacy minimalnej


Zgodnie z przewidywaniami na posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego nie wypracowano wspólnego stanowiska w sprawie przyszłorocznego wzrostu płacy minimalnej, podwyżek dla budżetówki oraz waloryzacji rent i emerytur. „Solidarność” domaga się nie tylko wyższych podwyżek, ale oczekuje również, że jeszcze w tym roku pracownicy budżetówki otrzymają podwyżki, które przy obecnej inflacji pozwolą zachować ich siłę nabywczą.

Podczas wczorajszego plenarnego posiedzenia RDS pod przewodnictwem Piotr Dudy odbyła się wreszcie długo oczekiwana debata na temat założeń projektu budżetu państwa oraz propozycji średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na rok 2023, jak również propozycji wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2023 r. Strony nie uzgodniły wspólnej propozycji.

NSZZ „Solidarność” podtrzymał postulat wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej nie mniej niż 20 % oraz wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę do 1 stycznia 2023 nie mniej niż o 490 zł i od 1 lipca 2013 nie mniej niż o 250 złotych. Związek ponadto uznał za konieczne dokonanie jeszcze w tym roku pozytywnej interwencji w kwestii wynagrodzeń zatrudnionych w sferze finansów publicznych tak by co najmniej utrzymać ich realną wartość w świetle tak wysokiej dynamiki inflacji w bieżącym roku.

Wcześniej w pierwszej części spotkania strona rządowa przedstawiła informację na temat stanu wdrożenia Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz pozostałych programów europejskich. Jest to instrument, który ma na celu odbudowę gospodarki po pandemii Covid-19. Polski KPO to 48 reform i 54 inwestycje. Wdrożenie KPO powinno zakończyć się do 31 sierpnia 2026 r. Polska w ramach KPO ma otrzymać 35,4 mld euro z tego 23,9 mld to część dotacyjna i 11,5 mld euro to część pożyczkowa. Najpóźniej w sierpniu odbędzie się pierwsze posiedzenie Komitetu Monitorującego ds. KPO, który będzie czuwał nad realizacją planu. W jego pracach będzie uczestniczył także przedstawiciel NSZZ „Solidarność”.

Również w ramach posiedzenia rady Minister Klimatu i Środowiska przedstawiła zmiany, które musiały zajść w naszej polityce klimatycznej i energetycznej wynikające ze skutków agresji Rosji na Ukrainę. To m.in. aktualizacja założeń dot. polityki energetycznej do 2040 r., gdzie dodano ważny filar o suwerenności energetycznej, dokonano także przeglądu technicznego modernizacji bloków energetycznych. Poruszono także kwestię czystych technologii, fotowoltaiki, morskiej energetyki wiatrowej, atomu oraz gazu. Wskazywano, że 30% polskich domów wymaga termomodernizacji i wymiany źródeł ciepła, a to przekłada się na mniejsze rachunki. Rząd planuje w związku z tym zmiany w programie „Czyste powietrze”.

Podsumowując dyskusję Piotr Duda Przewodniczący KK NSZZ „Solidarność” zaproponował, aby Rada Dialogu Społecznego na każdym posiedzeniu plenarnym otrzymywała informację na temat bieżących działań dot. polityki klimatycznej i energetycznej.

Jest to bardzo ważne, żebyśmy w tak szczególnym czasie otrzymywali prawdziwą i rzetelną informację na ten temat - podkreślił Przewodniczący.

Obecna na posiedzeniu Anna Moskwa Minister Klimatu i Środowiska, poparła tą propozycję.

 

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ