czwartek, 10 listopada 2022

PIGUŁKA nr.28/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

11.11.2022r.

nr 28/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 

W tygodniu

 

Ostatnio pracownicy Polfy mieli okazję uczestniczyć w spotkaniach z przedstawicielami firmy CeleonPharma. Osobiście uważam, że tym razem w tym nieszczęściu likwidacji Polfy, „los troszkę się do nas uśmiechnął”, że tak trochę trywialnie to ujmę. Tak to widzę, bo moim zdaniem dla wielu naszych pracowników jest to faktyczna, bardzo realna propozycja podjęcia podobnej pracy w podobnej firmie, natychmiast po odejściu z Polfy. Z tego co się orientuję prace w tej firmie może podjąć od początku 2024 r. wielu naszych pracowników jeśli oczywiście tylko zechcą. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że lokalizacja tej firmy dla niektórych z nas może być problemem, no ale niestety firmy produkcyjne w tych czasach we wszystkich miastach Europy niestety są na zdecydowanych obrzeżach a nie tak jak nasza firma. Która niestety właśnie z powodu lokalizacji musiała „zniknąć 😊. Osobiście jak wspomniałem wyżej uważam zdecydowanie, że ta propozycja jest bardzo dobra, to jest to czego oczekiwałem niestety bezskutecznie od naszej firmy w Duchnicach. Nie doczekaliśmy się takiej oferty od naszej że tak powiem firmy a rękę podaje nam firma nie związana z Grupą Polpharma za co oczywiście mogę tylko podziękować. Pewnie niektórzy się zastanawiają dlaczego tak „pieję” z zachwytu nad tą propozycją dla naszych pracowników. Nie mam podpisanej umowy o reklamie 😊 😊, wręcz przeciwnie, miałem nawet swego czasu pewne  sprzeczki z obecnym wiceprezesem tej firmy, ale po prostu się cieszę, że taka bardzo realna propozycja zatrudnienia naszych pracowników się pojawiła i naprawdę wielu pracowników z produkcji według mnie ma realną szansę podpisania umowy i zatrudnienia po zakończeniu pracy w Polfie. Jeszcze raz z ogromnym wyrzutem powtórzę, takiej propozycji dla naszych pracowników oczekiwałem od naszej firmy w Duchnicach, bo po tym co zrobiono z Polfą, moim zdaniem obowiązkiem decydentów było zatrudnić naszych pracowników w Polpharma Biologics. Zrobiła to firma całkiem nam obca i chwała jej za to. Oczywiście nie mam pojęcia czy ta oferta spotka się z takim zachwytem jak mój, wśród naszych pracowników. Może nie, może odstraszy ich lokalizacja, zobaczymy, ale w każdym razie oferta bardzo poważna „leży na stole” i wileu może z niej skorzystać.

Trzeba złożyć do 15.11 aplikację i uczulam na to, że już trzeba działać, dlatego poniżej zacytuję komunikat, który otrzymaliśmy w poczcie:

„Jak aplikować już dziś, aby zapewnić sobie pracę po zakończeniu pracy w Polfie?

Ze względu na duży potencjał oraz wysokie kompetencje w obszarze produkcji farmaceutycznej posiadane przez pracowników Polfy, firma CelonPharma zdecydowała się na utworzenie dedykowanego i unikalnego procesu rekrutacyjnego specjalnie dla Państwa. Wzięcie udziału w procesie rekrutacyjnym, oraz pomyśle dla obu stron przeprowadzenie negocjacji może już teraz zaskutkować podpisaniem umowy, która umożliwi rozpoczęcie pracy dopiero w 2024 roku (lub innym terminie, który jest możliwy w Państwa przypadku).

Proces Rekrutacji w CELON PHARMA

1.       KROK – zapoznanie się z naszymi bieżącymi ofertami pracy (lub aplikacja spontaniczna)

2.       KROK – wysłanie swojej aplikacji za pomocą linka: eRecruiter (link jest dedykowany wyłącznie dla pracowników Polfy)

Termin: 15.11.2022

1.       KROK – wstępna rozmowa rekrutacyjna, badająca kierunek zainteresowań Kandydata

2.       KROK – rozmowa z Kierownikiem Działu do którego rekrutujemy

Termin: 15.11. –15.12.2022

1.       KROK – decyzja o nawiązaniu współpracy – 31.12.2022

2.       KROK – rozpoczęcie współpracy – 01.01.2024 (lub inny termin kończący współpracę kandydata z Polfą)

CelonPharma ze względu na duże potrzeby rekrutacyjne na przyszły rok, oczekuje na Państwa aplikacje już teraz. W późniejszym czasie oferty zostaną opublikowane dla wszystkich kandydatów z rynku. Aplikacja już teraz daje gwarancję bycia branym pod uwagę w procesie w pierwszej kolejności”.

 

Ze związkowego podwórka

Chciałbym poinformować, że właśnie rozpoczęliśmy proces wyborczy na nową kadencję 2023-2028.

W dniu wczorajszym tj. 9 listopada odbyło się pierwsze okręgowe zebranie wyborcze podczas którego 29 członków związku z Polpharma Biologics w Duchnicach wybrało 6 delegatów na Międzyzakładowe Zebranie Delegatów NSZZ Solidarność, które planujemy zorganizować w pierwszej połowie lutego 2023r.

W dniu 25 listopada podobne zebranie okręgowe odbędzie się w Polpharma Biologics w Gdańsku a w dniu 28 listopada zebranie okręgowe „pracowników biurowych” (nazwa umowna okręgu) na Karolkowej w Warszawie. Pozostałe trzy zebrania okręgowe na Karolkowej zorganizujemy w styczniu 2023 r.

Pewnie kogoś może zdziwić, po co robimy wybory na kadencję 2023-2028, skoro Polfa przestaje istnieć. Otóż musimy zorganizować takie wybory, ponieważ NSZZ Solidarność jest związkiem ogólnokrajowym i obecna kadencja kończy się z marcem 2023 roku w całym kraju dla wszystkich zakładowych organizacji i poszczególna organizacja nie może sobie przedłużyć kadencji. Ponadto Polfa przestanie istnieć ale nasza organizacja będzie nadal funkcjonować ponieważ zrzeszamy pracowników R&D (Barska), którzy będą nadal pracować po likwidacji Polfy oraz zrzeszamy pracowników z Polpharma Biologics z Duchnic i Gdańska a tam ostatnio dość ładnie się rozwijamy i mamy na dziś 34 członków związku.

Przy okazji spraw związkowych przypominam, że został już tylko miesiąc (termin do 15 grudnia) aby skorzystać z naszej akcji „Kulturalny Członek Związku”.

Tyle z aktualnych spraw związkowych i spotykamy się 11 listopada na „Marszu Niepodległości” a 17 listopada na manifestacji NSZZ Solidarność.

 

U właściciela ; W farmacji


 

Branża farmaceutyczna zmaga się z wieloma kosztami. „Musimy zaangażować państwo, by świadomie ją wspierało”    Rynek Zdrowia

 

Kiedyś twierdziliśmy, by dano nam spokojnie produkować, my sobie poradzimy, teraz niestety musimy powiedzieć, że trzeba zaangażować państwo po to, by świadomie i systematycznie wspierało tę branżę - mówi Krzysztof Kopeć z PZPPF.

Branża farmaceutyczna zmaga się z wieloma problemami: rosnącymi kosztami wytwarzania leków oraz półproduktów do ich wytwarzania, ale też usług, jak praca, transport, który wzrósł kilkaset procent w skali roku, rosnącymi kosztami energii i inflacją

Trzeba zaangażować państwo po to, by świadomie i systematycznie wspierało tę branżę - ocenia Krzysztof Kopeć

Minister też sygnalizował, że w poszczególnych pojedynczych wnioskach jest możliwe podniesienie cen i pokazanie, jak te koszty rosną. Uważamy jednak, że takie narzędzie powinno być całościowe - dodaje

Potrzebne jest zaangażowanie państwa

- Mamy teraz wiele wyzwań. To co się dzieje na całym świecie, a zwłaszcza w Polsce, czyli wojna za naszą wschodnią granicą, ale także wyzwania gospodarcze i ekonomiczne - mówi Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego - Krajowi Producenci Leków.

- Rosnące koszty wytwarzania leków oraz półproduktów do ich wytwarzania, ale też usług, jak praca, transport, który wzrósł kilkaset procent w skali roku, rosnące koszty energii, a także inflacja powodują, że ten rynek jest coraz bardziej skomplikowany. Tak jak kiedyś twierdziliśmy, by dano nam spokojnie produkować, my sobie poradzimy, teraz niestety musimy powiedzieć, że trzeba zaangażować państwo po to, by świadomie i systematycznie wspierało tę branżę - ocenia i dodaje: - Widzimy to w takim instrumencie jak indeksacja cen leków, czyli uelastycznienie cen leków, a tak naprawdę ich podniesienie, w taki sposób, żeby pacjenci odczuli to jak najmniej. W związku z tym pójdziemy z odpowiednimi propozycjami.

Szef PZPPF podkreślił, że producenci rozmawiali już z ministrem zdrowia na ten temat.

- Minister też sygnalizował, że w poszczególnych pojedynczych wnioskach jest możliwe podniesienie cen i pokazanie, jak te koszty rosną. Uważamy jednak, że takie narzędzie powinno być całościowe, bo inflacja i wzrost kosztów dotyczy wszystkich ceny leków, które są na aptecznej liście leków refundowanych.

- W związku z tym proponujemy narzędzie polegające na wzięciu pod uwagę tego, jak to się zmienia, w jakimś procencie. Oczywiście nie w 100 procent, bo wiemy, jak wyglądają finanse publiczne, ale trzeba je zaangażować po to, by  utrzymać produkcję leków i stymulować do dalszej refundacji i chęci refundacji leków - podkreślał szef Krajowych Producentów Leków.

 

 

W kraju i na świecie

 

 

17 listopada w Warszawie Solidarność organizuje manifestację!

 


 


 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

środa, 12 października 2022

PIGUŁKA nr.26/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

14.10.2022r.

nr 26/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 

W tygodniu

 

W piątek 14 października o godz. 8.00 odbędą się negocjacje płacowe. Negocjacje dotyczą podwyżek płac w 2023 r. ale również rozmawiamy na temat dodatkowej premii retencyjnej. Będzie to już praktycznie trzecie spotkanie w tych tematach, ale tak naprawdę to właściwie drugie, ponieważ podczas pierwszego spotkania Zarząd praktycznie nie przedstawił żadnych propozycji płacowych. Jak zawsze w takiej sytuacji muszę przypomnieć, iż u nas, tak jak to stosuje się wszędzie podczas negocjacji, nie można w trakcie ich trwania przekazywać szczegółów rozmów, aż do ich zakończenia. Jesteśmy zobowiązani to zachowania poufności rozmów. Mogę jednak stwierdzić, że rozmowy są trudne i raczej będą trudne, gdyż propozycje przekazane nam przez Zarząd a dotyczące wysokości podwyżki i dotyczące retencji, na chwilę obecną zdecydowanie nie zostały zaakceptowane przez Komisję Międzyzakładową NSZZ Solidarność. No ale jak napisałem wyżej, kolejne spotkanie przed nami i miejmy nadzieję, że uda nam się przekonać Zarząd do innych rozwiązań. Sytuacja jest o tyle bardziej skomplikowana, że jak to się mówi potocznie „ na zakładzie aż huczy” w sprawie rozwiązań dotyczących wypłaty premii retencyjnej. Sądzę, że to nie jest korzystna sytuacja, ponieważ od dawna uczulam na trudną sytuację w Polfie Warszawa i każde informacje, które mogą mocno zdenerwować załogę nie są dobre dla funkcjonowania firmy. Od dawna uczulam i mówię gdzie się da, że pracowników Polfy w sytuacji likwidacji ich firmy, należy raczej „rozpieszczać” a na pewno nie doprowadzać do wybuchu niezadowolenia. Sądzę, że wszyscy odpowiedzialni za funkcjonowanie firmy zdają sobie z tego sprawę. Sądzę, że dołożą wszelkich starań aby proponowane rozwiązania, doprowadziły do unormowania atmosfery .

Jakiś czas temu wspominałem, że niestety biegu wydarzeń nie da się odwrócić, Firma będzie jeszcze działać 14 miesięcy, czyli do końca grudnia 2023 r. Moim zdaniem strona właścicielska, strona pracodawcy powinna zrobić wszystko co możliwe aby te ostatnie miesiące nasi pracownicy mogli przepracować w spokoju, bez zbędnych emocji. Nie jest to takie proste, bo każdy z nas przecież nie pozbędzie się tak po prostu myśli w swojej głowie, że ktoś nam zamyka działającą dobrze fabrykę, że ktoś spowodował, iż mimo tego że pracujemy solidnie i uczciwie dając z siebie wszystko, to nas zwalnia, że już lub za chwilę będziemy musieli szukać pracy, co nie jest łatwe i proste dla pracowników, którzy przez ostatnie 15 – 20 lat tego nie robili itd. itp. Reasumując uważam, że  odpowiedzialni za działanie fabryki, powinni działać obecnie bardzo rozsądnie, nie podejmować decyzji, które mogą wzbudzać niepotrzebne emocje, powinni być w swoich działaniach odpowiedzialni ale przede wszystkim również wiarygodni.

Myślę, że pracownicy również rozumieją powagę sytuacji naszej firmy, myślę że mimo wielkiego rozgoryczenia są zdecydowani solidnie wykonywać swoją pracę do końca i w związku z tym należy im się uczciwe, rzetelne traktowanie oraz wykonywanie wcześniej przyrzeczonych zobowiązań, ewentualnie zamienienie ich na bardziej korzystne. Tak uważam.

 

U właściciela ; W farmacji


Braki ważnych leków. Miłkowski: będzie reglamentacja niektórych produktów leczniczych  Rynek Zdrowia

 

W ostatnim czasie w aptekach w całej Polsce odnotowano braki leków na receptę, wśród m.in. środków stosowanych przy cukrzycy. Są przepisywane ona receptę w innych niż podstawowe wskazaniach. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przyznał, że trwają prace w zakresie stworzenia przepisów prawa, dotyczących reglamentacji produktów leczniczych.

Problemy z dostępnością leków na wiele chorób przewlekłych i nie tylko od wielu tygodni są nagłaśniane w mediach Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski odpowiedział w sprawie braku leku Ozempic stosowanego przy cukrzycy Braki tego produktu leczniczego spowodowane są nadmierną konsumpcją, głównie poprzez przepisywanie leku przez lekarzy dla pacjentów poza wskazaniami rejestracyjnymi jako panaceum na redukowanie masy ciała – podkreślił Wiceszef resortu podał także, że powstanie niedoborów leków nie zawsze jest do przewidzenia, ponieważ zazwyczaj zależy od czynników losowych

Problemy z dostępnością leku

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski odniósł się do pytania zadanego p formie interpelacji poselskiej, dotyczącego braku dostępności leków stosowanych przy cukrzycy typu 2. Jak wskazał, ze względu na lokalne utrudnienia w zakresie zakupu leków przez polskich pacjentów, minister zdrowia pozostaje w kontakcie z podmiotem odpowiedzialnym za lek Ozempic. Przyczyną lokalnych niedoborów leku w niektórych aptekach jest stale rosnące zapotrzebowanie na lek. Braki produktu leczniczego Ozempic spowodowane są nadmierną konsumpcją, głównie poprzez przepisywanie leku przez lekarzy dla pacjentów poza wskazaniami rejestracyjnymi: jako panaceum na redukowanie masy ciała – podał.

Jednocześnie wskazał, że lek Victoza decyzją podmiotu odpowiedzialnego został wstrzymany w obrocie i minister nie ma wpływu na te czynniki.

Powołując się na konsultanta krajowego w dziedzinie diabetologii, wiceminister przypomniał, że do tej samej grupy leków należy dostępny na rynku Rybelsus (semaglutyd), dlatego też może stanowić alternatywę dla leku Ozempic (semaglutyd). Z kolei dostępny na rynku lek Saxenda (liraglutyd) może z kolei stanowić zamiennik dla produktu leczniczego Victoza (liraglutyd).

W aptekach brakuje leków.

Na te popyt jest największy w czerwcu 2022 Działania ministra zdrowia W odpowiedzi wiceszefa MZ pojawiła się także wzmianka o tym, że minister zdrowia "wydał zgody na import interwencyjny, czyli czasowe dopuszczenie do obrotu dla wnioskujących hurtowni farmaceutycznych, co oznacza, że na rynku może być dostępny także produkt Ozempic w obcojęzycznych opakowaniach". - W odniesieniu do pytania w zakresie wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży produktów leczniczych Ozempic oraz Victoza, należy wskazać, że w obecnym stanie prawnym nie istnieje taka możliwość. Aktualnie trwają prace w zakresie stworzenia przepisów prawa dotyczących reglamentacji produktów leczniczych na polskim rynku, stosowanych nie tylko w czasie epidemii i w chorobach zakaźnych, jednak podanie konkretnej daty wejścia w życie wskazanych uregulowań prawnych nie jest znane. Wiceminister podsumował, że niedobory rynkowe leków są trudne do przewidzenia i w wielu sytuacjach zależy od czynników losowych.

 

W kraju i na świecie

 



 

17 listopada w Warszawie Solidarność organizuje manifestację!

 

Po dwóch turach rozmów z rządem Solidarność zdecydowała o zorganizowaniu 17 listopada protestu w Warszawie. W ocenie Związku propozycje rządu nie gwarantują skutecznej realizacji jego postulatów. – Nie szykujemy protestu przeciwko rządowi, ale na rzecz realizacji naszych postulatów – powiedział podczas dyskusji szef Solidarności Piotr Duda.

 „Propozycje rządu nie gwarantują skutecznej realizacji postulatów Związku w zakresie przeciwdziałania wzrostowi cen energii, przeciwdziałania ubóstwu energetycznemu polskiego społeczeństwa, groźbie upadłości firm energochłonnych oraz nie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom znaczących podwyżek dla pracowników zatrudnionych w szeroko pojętej sferze finansów publicznych” – głosi uchwała dzisiejszej Komisji Krajowej. Uchwała przywołuje dwie tury rozmów z rządem, które odbyły się 22 września br. podczas posiedzenia w Zakopanem, jak i rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim 5 października w Warszawie. „W tej sytuacji Komisja Krajowa podejmuje decyzję o zorganizowaniu 17 listopada br. w Warszawie  manifestacji ulicznej” – czytamy w uchwale.

 Solidarność żąda realizacji trzech podstawowych postulatów:

 – Systemowego powstrzymania wzrostu cen energii uzyskiwanej ze wszystkich rodzajów surowców i nośników;

 – Zapewnienia godziwego (systemowego) wzrostu wynagrodzeń pracowników w szeroko rozumianej sferze finansów publicznych;

 – Przyjęcia ustawy dotyczącej tzw. emerytur stażowych.

 Decyzja o proteście nie zamyka drogi do porozumienia. NSZZ  „Solidarność” jak zawsze jest otwarta na rzeczowy dialog, jednak bez zmiany stanowiska rządu wobec kluczowych postulatów porozumienie nie będzie możliwe.

 

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

środa, 21 września 2022

PIGUŁKA nr. 25/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

23.09.2022r.

nr 25/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 W tygodniu

W  sobotę i niedzielę (17/18.09), kilkunastu uczestników z NSZZ Solidarność uczestniczyło w dwudniowej Pielgrzymce Ludzi Pracy na „Jasnej Górze”. W sobotę po drodze zatrzymaliśmy się w Łodzi i zwiedzaliśmy w ZOO niedawno otwarte „Orientarium”. Wieczorem na Jasnej Górze  uczestniczyliśmy w „Apelu Jasnogórskim” i w Drodze Krzyżowej” na Wałach. Po noclegu i śniadaniu udaliśmy się na główne uroczystości tej Pielgrzymki Ludzi Pracy tj. na mszę św. na błoniach „Jasnej Góry”. Po południu wróciliśmy do Warszawy. Było zimno na szczęście nie zmoczył nasz deszcz, chociaż ciemne chmury cały czas podczas mszy przemieszczały się nad nami. Była to już 40 Pielgrzymka Ludzi Pracy. My z Polfy jeździmy tam od lat dziewięćdziesiątych. Niestety w przyszłym roku we wrześniu pojedziemy po raz ostatni. Podczas jednej z Pielgrzymek Ludzi Pracy właśnie na Jasnej Górze poświęciliśmy nasz Sztandar. W przyszłym roku będziemy chcieli ten sztandar zostawić na Jasnej Górze w Bastionie Św. Rocha.



We wtorek 20 września, odbyło się  spotkanie cykliczne z Zarządem Polfy, niestety nie odbyły się podczas tego spotkania negocjacje płacowe. Zarząd nie był jeszcze gotowy tzn. nie było zapewne jeszcze wytycznych „z góry”. Jest jednak dobra wiadomość, rozmowy płacowe na 2023 rok rozpoczynamy w przyszłym tygodniu w piątek. Oprócz tematu podwyżek w 2023 r. będziemy chcieli rozmawiać o dodatkowej retencji w 2023 r..

Mam nadzieję, że tym razem negocjacje przebiegną sprawnie i pozytywnie dla pracowników Polfy. Mam również nadzieję, że tym razem ani Zarząd Polfy ani Prezes Polpharmy, nie będą nam „wciskać”, że w całej Grupie ma być tak samo, bo my doskonale odczuwamy, że u nas jest inaczej. Mam na myśli oczywiście likwidacje naszej fabryki i jeśli ktoś (pracownicy, czy związki zawodowe) z innych firm Grupy uważają, że podwyżki i świadczenia mają być takie same u nas, jak u nich, to niech może się najpierw zastanowią, czy by chcieli być na naszym miejscu.

U właściciela ; W farmacji


W aptekach zabraknie leków? Produkcję substancji czynnych przenieśliśmy do Azji, teraz grożą nam braki  Onet.pl

Producenci substancji czynnych w UE ostrzegają i apelują o uniezależnienie się od dostawców z Azji. W ciągu ostatnich lat ich produkcja w 80 proc. została przeniesiona głównie do Chin i Indii, co – w razie przerwania łańcuchów dostaw – grozi nam brakiem leków, także tych ratujących życie W ciągu ostatnich niespełna 30 lat Europa z największego na świecie eksportera substancji czynnych stała się ich importerem. Jeszcze do połowy lat 90. XX wieku Europa i USA dostarczały 90 proc. wszystkich API (ang. Active Pharmaceutical Ingredient) stosowanych na świecie. Dziś, w Europie, jest to zaledwie 20 proc. Bez wsparcia odwrócenie trendu będzie trudne Organizacje i stowarzyszenia zrzeszające producentów substancji czynnych w Europie apelują o podjęcie natychmiastowych i skoordynowanych działań na poziomie Unii Europejskiej, uwzględniających mechanizmy wsparcia finansowego, organizacyjnego i administracyjnego, które pozwolą na odbudowę i zachowanie istniejących jeszcze zdolności produkcyjnych API w Europie. Wspólne stanowisko w tej sprawie przygotowują Medicines for Europe i European Fine Chemicals Group. Petycja Krajowych Producentów Leków w Polsce na temat potrzeby wsparcia produkcji substancji czynnych dla produktów leczniczych na terytorium UE będzie rozpatrywana przez Parlament Europejski jesienią. Przypomnijmy, że jednym z celów rezolucji PE z listopada 2021 r. w sprawie strategii farmaceutycznej jest wzmocnienie konkurencyjności sektora farmaceutycznego UE na świecie. Przyjęta w listopadzie 2020 r. przez KE nowa strategia farmaceutyczna dla Europy zakłada budowanie otwartej, strategicznej autonomii lekowej Unii Europejskiej, której celem jest dywersyfikacja produkcji produktów leczniczych oraz łańcucha dostaw, aby uniezależnić europejski rynek farmaceutyczny od poza unijnych producentów i dostawców. Rozwiązaniem w tym zakresie ma być m.in. wspieranie inwestycji oraz produkcji leków generycznych, oraz substancji czynnych w Europie. Milionowa inwestycja w API Polpharma jako jedyna firma w Polsce, która zachowała produkcję API na dużą skalę i posiada fabrykę substancji czynnych, podjęła już działania na rzecz zwiększenia zdolności produkcyjnych w tym obszarze. – W pierwszym kwartale 2024 r. ma zakończyć się budowa nowego, wyjątkowego na skalę Polski obiektu do badań i rozwoju oraz wytwarzania wysokoaktywnych substancji czynnych – Highly Potent API – wyjaśnia Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy. – Jest to pierwszy etap realizacji jednej z kilku naszych inwestycji strategicznych w obszarze substancji czynnych, których łączna wartość wyniesie ponad 150 mln zł – dodaje. W petycji Krajowych Producentów Leków w Polsce na temat potrzeby wsparcia produkcji substancji czynnych dla produktów leczniczych na terytorium UE wskazano, że aby przywrócić produkcję API w Europie w skali niezbędnej dla zapewnienia bezpieczeństwa UE, konieczne jest zachęcanie firm do zwiększenia inwestycji poprzez m.in. ustanowienie kryteriów wspierania zakładów wytwarzających substancje czynne i otwieranie unijnych linii produkcyjnych – wdrożenie produkcji jednej substancji czynnej trwa od 3 do 6 lat, a jego koszt w zależności od wymaganej technologii syntezy jest szacowany na 50-180 mln euro. Produkcja substancji czynnych w Europie musi być droższa Ważne jest też, aby zastosować mechanizmu rekompensujący wyższe koszty wytwarzania w UE po to, by umożliwić obniżenie ceny substancji czynnej, co pozwoli konkurować z azjatyckimi produktami na europejskim rynku (szacuje się, że koszty inwestycji i eksploatacji zakładu produkcyjnego w Europie mogą być nawet o 40 proc. wyższe niż w Azji). Poza tym potrzebna jest gwarancje zbytu wyprodukowanych w UE substancji czynnych oraz natychmiastowe, interwencyjne wsparcie dla aktualnie produkowanych jeszcze w UE substancji czynnych i niedopuszczenie do spadku wolumenu produkcji, który prowadzi do nieodwracalnego zamykania linii technologicznych. Producenci leków podkreślają również, że powrót produkcji API do Europy, to nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa lekowego mieszkańców UE, ale także szansa na pobudzenie wzrostu gospodarczego i zapewnienie nowych miejsc pracy. – Ze względu na niższe koszt pracy i wymagania środowiskowe, produkcja substancji czynnych w Azji zawsze będzie tańsza niż w Europie, a leki powstałe z tych substancji będą kosztować mniej – podkreśla Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków. – Ta różnica w cenie jest kosztem naszego bezpieczeństwa lekowego, czyli gwarancji dostaw leków nawet w sytuacjach kryzysowych. Zdecydowanie warto ten koszt ponieść. Dlatego konieczne jest wypracowanie przez organy UE mechanizmów wsparcia zdolności produkcyjnych substancji czynnych, które pozwolą producentom API w UE skuteczne konkurować z azjatyckimi produktami na europejskim rynku – dodaje. Ela Glapiak.

W kraju i na świecie

 



Protestują w Indorama Ventures we Włocławku

Pracownicy żądają podwyżki 1500 złotych na każdego zatrudnionego pracownika, począwszy od dnia 1 września, z wyrównaniem do dnia 1 sierpnia.

Firma Indorama Ventures jest światowym potentatem w kwestii produkcji chemicznej. We Włocławku produkuje się opakowania PET, głównie wykorzystywane w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym.
Firma działa na terenie 34 krajów w 136 zakładach, w których zatrudnia ponad 26 tysięcy osób. Członkowie związku powtarzają, że nie chcą stawiać firmy w złym świetle, jednak wobec wysokiej inflacji, która panuje na terenie naszego kraju, wartość pieniądza który otrzymują znacznie spadła. Pracownicy żądają podwyżki 1500 złotych na każdego zatrudnionego pracownika, począwszy od dnia 1 września, z wyrównaniem do dnia 1 sierpnia. Wynagrodzenie, które otrzymujemy, jest nieadekwatne do pracy, którą świadczymy. To bardzo skomplikowany proces chemiczny, który wymaga dużego doświadczenia. Proces nauki podstawowego operatora trwa około roku – mówi Tomasz Dziewulak, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ Solidarność w Indorama Ventures. Przedstawiciele związku sprecyzowali swoje żądania już 29 lipca tego roku. Niestety, jak do tej pory, do żadnych rozmów w celu załagodzenia konfliktu nie doszło. - Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych mówi bardzo wyraźnie – niezwłocznie po złożeniu takiego żądania, pracodawca powinien przystąpić do rozmów ze stroną, która takie żądania składa. Niestety tutaj nie ma póki co żadnego dialogu. – mówi Janusz Dębczyński, Przewodniczący Oddziału Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej NSZZ Solidarność. Pracodawca wyznaczył termin na rokowania – 29 września tego roku, tłumacząc się przyczynami organizacyjnymi – remontem, co według związkowców jest brakiem poszanowania zapisów ustawy, oraz oznaką braku dobrej woli ze strony firmy. W przypadku braku podjęcia dialogu przez firmę Indorama Ventures i zaostrzenia się sporu, NSZZ Solidarność nie wyklucza pikiety na poziomie regionalnym, czy nawet krajowym.

Prezydium KK o zasadach wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w OFE w 2019-2021

Obradujące w dniu 21 września br. w Zakopanem Prezydium KK podjęło decyzję w sprawie opinii o projekcie Informacji Rady Ministrów dla Sejmu RP o skutkach obowiązywania ustawy z 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłat emerytury ze środków zgromadzonych w OFE w okresie 2019-2021. Prezydium KK NSZZ „Solidarność” po przeanalizowaniu dokumentu uznało, „że informacja dotycząca zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych jest wyczerpująca i przejrzyście sformułowana, jednakże brakuje w samym projekcie ustosunkowania się do przedstawionych tam wyzwań co jest jego podstawowym mankamentem”. W ocenie Prezydium KK „trudno nie podzielić sformułowania przedstawionego w dokumencie, że od 2014 r. możemy mówić o zamrożeniu OFE, gdyż mniej niż 1 % osób wchodzących na rynek pracy zapisuje się do OFE. Większość członków OFE stanowią osoby starsze, co ze względu na mechanizm „suwaka bezpieczeństwa” prowadzi do spadków wartości aktywów OFE i marginalizacji ich znaczenia”. Jednakże podstawowym mankamentem dokumentu jest to, że „winien stanowić punkt wyjścia do pogłębionej debaty dotyczącej docelowego rozwiązania transferu środków z OFE do wybranej instytucji będącej częścią systemu zabezpieczenia społecznego lub mechanizmów zbiorowego oszczędzania na okres poprodukcyjny, a tego w nim zabrakło” – czytamy w opinii. „Ponadto w projekcie brakuje jakiejkolwiek próby analizy potencjalnych rozwiązań problemu marginalizacji OFE oraz braku wystarczającej dynamiki rozwoju PPE, IKE czy IKZE” - podkreślono w opinii.

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

czwartek, 15 września 2022

PIGUŁKA nr. 24/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

16.09.2022r.

nr 24/22             


W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

Dzisiaj będzie tylko o sympatycznych wydarzeniach.  Skandynawia zdobyta 😊 !!

W dniu 9 września członkowie NSZZ Solidarność z Polfy Warszawa wyruszyli autobusem do Świnoujścia. Podróż sympatyczna w fajnym towarzystwie. Mimo dużej odległości (600 km), przebiegła bardzo sprawnie, ponieważ już prawie do samego Świnoujścia jedzie się obecnie  bardzo wygodnie, bo autostradą i drogą ekspresową.

Po dotarciu na miejsce, mieliśmy kilka godzin na spacer po promenadzie, pobyt na plaży itd.

O 21.00 zaokrętowaliśmy się na promie „Mazovia”. Tam po kolacji można było korzystać z różnych atrakcji jakie są oferowane podczas rejsu oraz oczywiście był również czas na sen w kajutach, które nam przydzielono.

Po całonocnym rejsie, rano dotarliśmy do szwedzkiego miasta Ystad. Na promie spożyliśmy jeszcze pyszne śniadanko i ruszyliśmy na zwiedzanie Ystad a potem szybki przejazd do Malmö  i zwiedzanie tego miasta.

Następnie mieliśmy wielką frajdę czyli przejazd autobusem przez most na morzu 😊. Tak, dokładnie, bo szwedzkie miasto Malmö,  jest połączone ze stolicą duńską – Kopenhagą, 16 kilometrowym mostem.

W Kopenhadze po obiedzie zakwaterowano nas w hotelu w centrum miasta i tego dnia mogliśmy jeszcze w czasie wolnym pospacerować po tym bardzo ciekawym mieście. Po noclegu i śniadaniu mieliśmy całodniowe zwiedzanie Kopenhagi z przewodnikiem. Jedną z atrakcji był również rejs „tramwajem wodnym”, kanałami tego miasta. Wieczorem powrotny przejazd autobusem do szwedzkiego Ystad, zaokrętowanie na promie „Cracovia”, kolacja  i rejs nocny do Świnoujścia. 12 września w poniedziałek rano, śniadanie na promie i następnie powrót autobusem do Warszawy. Wycieczka bardzo udana, myślę, że wszyscy bardzo zadowoleni a co najciekawsze, pomimo tego, że prognozy pogody były fatalne na te dni, my mieliśmy fantastyczną pogodę. Koszt takiej wycieczki to 1930,00 zł. Członkowie NSZZ Solidarność Polfa Warszawa płacili tylko 50% kosztów, czyli po 950,00 zł.

Wszyscy chętni, którzy wyrazili ochotę wyjazdu, mogli skorzystać z tej wycieczki, miejsc nie zabrakło a wręcz przeciwnie, niestety dwa miejsca zostały „nie obsadzone” a myślę, że szkoda, bo wyjazd był moim zdaniem fantastyczny.

W tym tygodniu a dokładnie w sobotę, kilkunastu uczestników z NSZZ Solidarność jedzie na dwudniową Pielgrzymkę Ludzi Pracy na „Jasną Górę”. Na tę pielgrzymkę jeździmy co roku od ponad dwudziestu lat, tak będzie i tym razem. W sobotę po drodze zatrzymamy się w Łodzi i zwiedzimy w ZOO niedawno otwarte „Orientarium”. Po dotarciu do Częstochowy zakwaterowanie w hotelu Mercure, który jest usytuowany tuż obok  Sanktuarium na „Jasnej Górze”. Wieczorem będziemy uczestniczyć „Apelu Jasnogórskim” i w Drodze Krzyżowej” na Wałach. Ta „Droga Krzyżowa” przy blasku księżyca i migających gwiazdach, jest zawsze olbrzymim przeżyciem dla uczestników. Po noclegu i śniadaniu udamy się na główne uroczystości tej Pielgrzymki Ludzi Pracy tj. na mszę św. na błoniach „Jasnej Góry”. Tym razem to jubileuszowa 40 Pielgrzymka Ludzi Pracy. Zapewne jednym z uczestników będzie Premier RP a sądzę, że również Prezydent – Andrzej Duda. Tak czy inaczej zapewne będzie doniośle i uroczyście. Te pielgrzymki mają swoją bardzo ciekawą atmosferę, przyjeżdża wiele tysięcy członków NSZZ Solidarność z wielu fabryk z całego kraju. Na błoniach „Jasnej Góry” powiewają flagi i transparenty organizacji zakładowych z całej Polski i oczywiście również nasz – NSZZ Solidarność Polfa Warszawa.

 

A z rzeczy przyziemnych, to chcę poinformować, że w przyszłym tygodniu we wtorek 20 września, mamy spotkanie cykliczne z Zarządem Polfy i sądzę, że zgodnie z zapowiedziami rozpoczniemy negocjacje płacowe, czyli będzie się działo. Mam nadzieję, że tym razem negocjacje przebiegną sprawnie i pozytywnie.

U właściciela ; W farmacji


Sierpiński: stawiamy na mechanizmy wsparcia rodzimego przemysłu farmaceutycznego  Puls Medycyny

Polski rząd przygotowuje rozwiązania, które mają wspierać innowacyjne rozwiązania przez małe “i” czyli innowacyjne generyki. Jakie to rozwiązania - wskazuje dr hab. n. med. Radosław Sierpiński - prezes Agencji Badań Medycznych, w trakcie rozmowy z “Pulsem Farmacji” podczas XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu. – Mamy świadomość tego, że przerwanie łańcuchów dostaw leków - co jest możliwe w dobie kryzysów - może spowodować, że polscy pacjenci nie mieliby dostępu do leków, dlatego musimy tę dostępność zabezpieczyć - mówi prezes Sierpiński. Jednym z rozwiązań, które ma to zagwarantować, jest wypracowanie mechanizmów wsparcia rodzimego przemysłu farmaceutycznego, nastawionego na innowacje przez małe “i”. Jak wskazuje prezes Sierpiński, w ostatnich czasach ABM doprowadziła do przyjęcia przez Radę Ministrów uchwały dotyczącej planów rozwoju biomedycyny. To tam m.in. w sposób bardzo konkretny adresowane jest wsparcie dla krajowych producentów leków.

W STARCIU Z FIRMAMI FARMACEUTYCZNYMI   Dziennik Gazeta Prawna

 

Resort zdrowia zamierza wycofać się z planowanej podwyżki ryczałtu na najtańsze leki. W ramach prac nad nowymi zasadami refundacji trwa też dyskusja nad maksymalnymi cenami. Resort zdrowia zamierza wycofać się z planowanej podwyżki ryczałtu na najtańsze leki. W ramach prac nad nowymi zasadami refundacji trwa też dyskusja nad maksymalnymi cenami. Chodzi o pierwszą dużą ustawę zmieniającą wprowadzone dekadę temu regulacje dotyczące rynku leków. Podobnie jak pierwotna ustawa obecny projekt nowelizacji wzbudza niepokoje przede wszystldm firm farmaceutycznych. Są w nim bowiem propozycje, które dają Ministerstwu Zdrowia większy wpływ na ceny leków i sposób dystrybucji. Koncerny z kolei miałyby więcej obowiązków. Co może się zmienić? Po pierwsze resort zdrowia, po konsultacjach z KPRM, chce odejść od wprowadzenia wyższego ryczałtu na najtańsze leki. Obecnie wynosi on 3,2 zł, a miałby wzrosnąć do 5,6 zl Koszt ponieśliby pacjenci dopłacając ok. 350 mln zŁ I choć kwota nie była podnoszona od kilkudziesięciu lat, politycy PiS wycofują się ze zmiany ze względów politycznych. Mówią wprost, że nawet jeżeli rozwiązanie ma podstawy merytoryczne, to nie jest to dobry moment ze względu na przyszłoroczne wybory parlamentarne. Do tego planowane są inne rozwiązania, które przełożą się na obniżki cen, np. obniżenie wieku osób mogących korzystać z listy bezpłatnych leków z 75. do 70. roku życia. Kolejną rzeczą, która może wypaść z projektu (tu przeciwko są firmy), to wprowadzenie maksymalnej ceny leku w konkretnych schorzeniach. W ustawie pojawia się algorytm, według którego miałaby być ustalana cena w danej grupie leków. To potocznie nazywany korytarz cenowy. Dla firm to niewygodny mechanizm, bo zmuszałby do wprowadzenia zniżek dyktowanych przepisami Twierdzą, że jeśli nie będzie to im się opłacać, to będą sprzedawać leki bez wsparcia państwa, czyli nie będą uczestniczyć w procesie refundacji. Rozwiązanie być może się nie pojawi, żeby nie denerwować rynku, ale i tak zostanie w gestii ministra zdrowia -to oni tak ostatecznie wydaje zgodę na konkretną cenę. I może postawić weto dla droższych preparatów. Trwają też rozmowy dotyczące maksymalnej ceny leku, która pozwalałaby w ogóle na rozpoczęcie negocjacji refundacyjnych chodziłoby o 240 tys. zł za rok życia chorego. Prof. Marcin Czech, były wiceminister zdrowia, szef Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, uważa, że wprowadzając limit, urzędnicy mogą sobie związać ręce i zablokować dostęp do przełomowych, ale drogich terapii MZ stoi na stanowisku, że zapis mógłby wpłynąć na większą chęć obniżania ceny przez firmy, co dałoby szansę na zaoszczędzenie pieniędzy w budżecie na leki i wydanie ich na inne terapie. Kolejnym pomysłem, który zdenerwował firmy, jest obo- wiązek obejmowania refundacją każdej formy leku. O jakie sytuacje chodzi? Na przykład dany preparat w opakowaniu po 10 tabletek jest w refundacji a ten zawierający ich 5 już nie. Resort uważa, że wprowadza to duży chaos. Firmy chcą utrzymania obecnej regulacji. Z informacji DCP wynika, że resort zdrowia widzi tu pole do negocjacji. Do tego dochodzą spory między firmami krajowymi produkującymi głównie generyki, i zagranicznymi kto wejdzie do refundacji na lepszych zasadach. W MZ oraz ministerstwie rozwoju trwały prace, żeby promować tzw. przyjaciół polskiej gospodarki i zachęcić firmy do inwestowania w Polsce. Trwają dyskusje, co to jest konkretnie „polski lek" czy nadal można tak traktować preparat, jeśli część produkcji odbywa się poza naszym rynkiem. Część podmiotów uważa, że samo przepakowanie leków w Polsce jest tożsame z ich produkcją. Tymczasem w ocenie projektodawcy produkcja leków powinna być rozumiana dosłownie. Zdaniem ministerstw czynności takie jak przepakowanie czy blistrowanie nie wnoszą żadnej wartości dodanej. Tutaj ministerstwo zdaje się nieugięte. Resort zdrowia chciał też przeciąć spory pojawiające się przy programach lekowych. Chodzi o sposób leczenia chorób wymagających kosztownych terapii. Do konkretnego schorzenia wpisana jest lista leków oraz reguły ich podania. Obecnie, żeby wpisać nowy preparat, minister zdrowia musiał uzyskać zgodę wszystkich producentów, których leki były w programie. Jak opisy- waliśmy w DCP, bywało to wykorzystywane przez koncerny farmaceutyczne m.in. w celu ograniczenia konkurencji żeby jak najdłużej zachować monopol na rynku. Zmiana nie wywołuje głośnych protestów, ale nie wszystkie firmy są z tego zadowolone. To co budzi ogólne poparcie, to propozycja podniesienia marży dla hurtowni i aptek oraz propozycje opłat dla aptekarzy za pracę w porze nocnej i świątecznej. Emocje budzi jednak zapis dotyczący dystrybucji leków chodzi o propozygę, żeby wprowadzić obowiązek dostarczania leków w równej ilości do co najmniej 10 hurtowni W branży słychać, że lepszym rozwiązaniem byłoby dostsowanie skali dostaw do wielkości udziałów rynkowych hurtowni W ten sposób zostanie poszerzona liczba hurtowni oferujących pełen dostęp do asortymentu, czyli zostanie osiągnięty cel, który zapewne przyświeca zmianie. Trwa ustalanie naszego stanowiska w tej sprawie mówi Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych Celem było jednak też rozbicie monopolu dużych hurtowni i sieciówek. Hurtowniom łatwiej się rozprowadza leki do większych, często zgromadzonych w sieci aptek mających lepszą płynność finansową. To jednak, zdaniem ministerstwa, prowadziło do zróżnicowania regionalnego w dostępie do leków tam gdzie są mniejsze apteki, był on ograniczony. Firmy argumentują, że nie zawsze da się dogadać z tyloma hurtowniami a ich możliwości zakupowe, w tym finansowe, są różne. Ministerstwo Zdrowia, jak wynika naszych informacji, jest gotowe do rozmów, żeby doprecyzować te rozwiązania.

W kraju i na świecie

 



 

Podpisz petycję dotycząca pracy poprzez platformy internetowe

Obecnie toczą się w Parlamencie Europejskim prace dotyczące projektu dyrektywy w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform internetowych. W maju posłanka sprawozdawca Elisabetta Gualmini (Grupa S&D) przedstawiła raport uwzględniający w znacznym stopniu oczekiwania ruchu związkowego. Dalsze głosowania w Parlamencie planowane są w Komisji (w październiku) i na posiedzeniu plenarnym w listopadzie.  W czasie prac nad projektem dyrektywy doszło wycieku wewnętrznych dokumentów Ubera - 10 lipca brytyjski "The Guardian" opublikował długi artykuł opisujący podejrzane praktyki biznesowe tej platformy. 124 tys. wewnętrznych dokumentów, które obejmują pięcioletni okres, kiedy Uberem kierował Travis Kalanick, zawiera bardzo dużo informacji, wiele z nich dotyczy świadomego łamania uprawnień pracowniczych i tworzenia głęboko nieetycznego modelu biznesowego.  Elisabetta Gualmini, negocjatorka Parlamentu w kwestii dyrektywy dotyczącej pracowników platform cyfrowych wskazała wówczas, że tzw. Akta Ubera, o ile wiadomości te się potwierdzą, pokazują, jak pilnie musimy chronić pracowników znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji przed nadużyciami biznesowymi. Ze względu na ich błędną klasyfikację jako samozatrudnionych, pracownikom platform cyfrowych odmawia się podstawowych praw socjalnych, otrzymują oni niskie płace, a także są narażeni na niepewne i niebezpieczne warunki pracy. Akta Ubera ponownie dowodzą, że nadszedł czas, aby zamknąć luki prawne, nadużywane przez niektóre firmy działające na platformach cyfrowych. Socjaliści i Demokraci prowadzą kampanię na rzecz uznania pracowników platform cyfrowych za pracowników, za wyjątkiem tych, którzy są rzeczywiście samozatrudnieni. W październiku Komisja Zatrudnienia Parlamentu Europejskiego będzie głosowała nad sprawozdaniem w sprawie lepszej ochrony pracowników platform cyfrowych. W głosowaniu tym grupy polityczne pokażą swoje prawdziwe oblicze; czy stoją po stronie pracowników, ich praw socjalnych i uczciwej konkurencji, czy też po stronie tych współczesnych „piratów”, jak sami siebie z dumą określają, czerpiących nieuczciwe korzyści z rewolucji cyfrowej? Prace w Parlamencie Europejskim trwają. Niestety do raportu Gualmini pojawiło się dużo poprawek, które de facto nie tylko nie poprawiają projektu Komisji Europejskiej ale rozmywają jego postanowienia. 

Należy przypomnieć że NSZZ Solidarność przyjęła projekty dyrektywy z zadowoleniem oceniając go jako właściwy przejaw aktywności Komisji Europejskiej w obszarze dotyczącym sfery pracy i ochrony socjalnej. Za wartościowy związek ocenia konstrukcję domniemania zatrudnienia pracowniczego. Pozytywnie ocenia także wprowadzenie zasady dotyczącej prawa do wiedzy o zasadach działania algorytmów.  Co można zrobić w chwili obecnej? Można podpisać petycję dotyczącą konieczności regulacji zatrudniania poprzez platformy internetowe. Petycję można znaleźć pod adresem - https://act.wemove.eu/campaigns/uber

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ