czwartek, 21 listopada 2019

PIGUŁKA nr.35/19


PIGUŁKA                Warszawa 22.11.2019r.
Co słychać w Solidarności                    Nr 35/19
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.


W dniu wczorajszym Zarząd Regionu Mazowsze NSZZ Solidarność uchwalił stanowisko w  drastycznych podwyżek za wywóz śmieci na terenie Warszawy

W związku z powyższym wszystkie organizacje NSZZ Solidarność działające na terenie Warszawy rozpoczęły od dzisiaj zbieranie podpisów w sprawie poparcia stanowiska Zarządu Regionu Mazowsze. Ma być to jedna z form nacisku na władze miasta, aby wycofano się z aż tak drastycznych podwyżek.
Nasza organizacja oczywiście ma obowiązek dołączyć się do tych działań. Od dzisiaj w naszej siedzibie wystawiony jest stosowny druk i aby poprzeć stanowisko Regionu, należy podać imię i nazwisko oraz złożyć podpis ( bez PESEL). Takie druki  będą mieli również członkowie Komisji Międzyzakładowej i u nich można będzie złożyć podpisy. Ten druk przesyłam również w załączniku, można zebrać podpisy w swoim dziale i przynieść do naszej siedziby. Wszystkie druki z podpisami zostaną przekazane do Regionu Mazowsze.



KULIG  -  BIESZCZADY     TERMIN : 30.01-02.02.2020r.

I DZIEŃ   
07:00 Zbiórka Uczestników wycieczki: POLFA; Wyjazd do Hoczwi k/Leska(trasa ok 430km); hotel Salamandra w Hoczwi. http://salamandra-hotel.pl/ ; Zakwaterowanie w pokojach 2 os;
18.00 Obiadokolacja (zupa, drugie danie, deser, kawa, herbata). Czas wolny. Nocleg.
II DZIEŃ
Śniadanie w formie bufetu. Spotkanie z przewodnikiem. Przejazd malowniczą trasą  do Myczkowców. Zwiedzanie Muzeum Bojków. Dalsza podróż do Myczkowców. Zwiedzanie Parku Miniatur Centrum Kultury. Przejazd nad Solinę. Spacer wraz z pobytem na Zaporze. Powrót do hotelu. Obiad. Przygotowanie do Kuligu.
BIESZCZADZKI KULIG
15.00 Spotkanie Uczestników w Bystrem k/Baligrodu;  Przejazd wozami na płozach w Dolinę Rabskieg Potoku. Do Uczestników dołącza przewodnik ,który opowiada ciekawostki związane z okolicą. Dodatkowo już od początku z grupą jedzie BIESZCZADZKI GRAJEK, który wprowadzi uczestników w śpiewający klimat. Spacer po Rezerwacie Gołoborze; Ognisko na polanie, pieczenie kiełbasek; Na rozgrzewkę: gorąca herbata oraz grzaniec z wina; Rozpalenie pochodni; Bieszczadzkie tańce przy ognisku; Powrót wozami na miejsce startu.
18.30 Powrót do hotelu. Przygotowanie do balu
19.30-01.30 Bal karnawałowy przy zespole muzycznym; MENU:  Zupa toskańska z muszelkami, schab po diabelsku +ziemniaki opiekane w ziołach + zestaw surówek, jabłko z żurawiną w cieście francuskim, zimna płyta: półmisek wędlin, sałatka grecka, sałatka królewska, śledzie w śmietanie i oleju, tymbaliki drobiowe, marynaty i pikle, pieczywo, kawa i herbata , soki i woda mineralna  z cytryną w dzbankach. Drugi ciepły posiłek: Barszcz z paluszkiem francuskim. Alkohol płatny we własnym zakresie. Nocleg.
III DZIEŃ
Późne śniadanie w formie bufetu. Wyjazd z przewodnikiem do Przemyśla. Zwiedzanie miasta. Zamek Kazimierzowski (z zewnątrz); Katedrę rzymskokatolicką p.w. św. Jana Chrzciciela; Zespół klasztorny franciszkanów; Rynek staromiejski; muzeum dzwonów i fajek.
17.00 Powrót do hotelu.
18.00 KOLACJA GRILL.  MENU: szaszłyki drobiowe, karkówka, kiełbaski, krupniok śląski, ziemniaki pieczone, sałatka sezonowa, smalec, ogórki małosolne, sosy, pieczywo, grzaniec, herbata. Nocleg.                                                                                                                  
IV DZIEŃ
Śniadanie w formie bufetu. Wykwaterowanie z hotelu. Wyjazd do Sanoka. Zwiedzanie miasta ok 1,5 -2 h. Spotkanie z przewodnikiem i zwiedzanie  min: Kościoła Franciszkanów z 1640 roku;  Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia; Katedry Prawosławnej z 1784 roku; Stare Miasto, deptak z ławeczką wojaka Szwejka; Dalsza podróż do Warszawy. W trakcie podróży przerwa na posiłek płatny we własnym zakresie.
20.00-21.00 Planowane zakończenie wycieczki.                                                                                                       
Cena:
pełna odpłatność: 980,00 zł/os.   
Członek NSZZ Solidarność – odpłatność: 300,00 zł
I rata płatna do 29.11
II rata płatna do 20.12
I rata płatna do 29.11
II rata płatna do 20.12
400,00
580,00
150,00
150,00

Zapisy wraz z wpłatą I raty, w siedzibie NSZZ Solidarność
ZOSTAŁO 12 MIEJSC    ZAPRASZAMY


Co daje członkostwo w NSZZ Solidarność, oprócz ochrony i obrony praw pracowniczych

„Kulturalny Członek Związku”
Przypominam o realizacji programu „Kulturalny Członek Związku”, zwracamy do kwoty 300,00 zł., wartość biletów na imprezy kulturalne.

CDO 24
Każdy członek NSZZ Solidarność otrzymał lub może otrzymać kartę, która upoważnia go do osobistego korzystania z wszelkich porad prawnych w Kancelarii CDO 24. Proszę korzystać z tej usługi a kto jeszcze nie ma karty proszę się do nas zgłosić.

Karta rabatowa LOTOS
Każdy członek NSZZ Solidarność otrzymał lub może otrzymać kartę rabatową LOTOS, która upoważnia do korzystania ze zniżek podczas tankowania na stacjach LOTOS. Proszę korzystać z tej usługi a kto jeszcze nie ma karty proszę się do nas zgłosić.

Zasiłki Statutowe
Przypominam, wypłacamy również zasiłki statutowe: 1000,00 zł na urodzenie dziecka; 500,00 zł – śmierć członka rodziny lub członka związku,  oraz dodatek odchodzącym na emeryturę w wysokości 600,00 zł.

Mini Ambulatorium
Przypominam również, że w biurze NSZZ Solidarność można w razie potrzeby zmierzyć sobie ciśnienie tętnicze oraz dokonać pomiaru „cukru”.

Zapraszamy do „S”
Jak widać gama świadczeń związkowych oprócz ochrony i obrony praw pracowniczych, jest wysoka, warto jest więc zapewne rozważyć zapisanie się do NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A., ponieważ po prostu          „zorganizowani mają lepiej” - tak brzmi nasze hasło. Zapraszamy do NSZZ Solidarność tych pracowników, którzy do tej pory stoją z boku i nie zapisali się do żadnej z dwóch działających prężnie organizacji w naszej firmie.
U właściciela ; W farmacji


Barbara Misiewicz-Jagielak: Znów zabraknie nam leków?   Rzeczpospolita

Gościem programu Marcina Piaseckiego RZECZoBIZNESIE była Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

#RZECZoBIZNESIE: Barbar Misiewicz-Jagielak: Problemy z brakiem leków mogą się tylko pogorszyć Krajowi producenci powinni skupić się na tym, żeby zapewnić dostęp do wysokiej jakości leków na najważniejsze populacyjne choroby - mówi Barbar Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, gość programu Marcina Piaseckiego.
Gość stwierdziła, że brak leków w aptekach to skomplikowana sytuacja. - Problemy mogą się tylko pogorszyć - oceniła. Misiewicz-Jagielak wyjaśniła, że wszyscy, nie tylko jako Polacy, uzależniliśmy się od dostaw substancji czynnych, z których produkuje się leki, z Chin. Mamy monopolistę, który dyktuje warunki i ma problemy. Są problemy z dostawami substancji dla polskich producentów.- Polska uzależnia się od dostaw leków z zagranicy. Coraz więcej kupujemy i coram mniej sami produkujemy - mówiła. - Dla zagranicznych producentów leków nie jesteśmy największym rynkiem, więc jeśli są problemy z produkcją, najpierw zaopatrują swój rynek, potem rynki duże i bogate, a na końcu Polskę - dodała. Jest też kwestia nielegalnego eksportu leków. - To nie dotyczy wszystkich leków. Nieuczciwy handlarze korzystają z różnicy cen, bo w Polsce ceny leków są jednymi z najniższych w Europie - zauważyła gość. Misiewicz-Jagielak gość podkreśliła, że sytuację z lekami można poprawić. Kraje Unii Europejskiej zaczynają poważnie myśleć, jak uniezależnić się od Chińczyków, żeby produkcja substancji czynnych wróciła do Europy. - Jest możliwe, żeby taka produkcja wróciła też do Polski. Została jeszcze jedna bardzo duża fabryka substancji czynnych w Starogardzie Gdańskim. Jeżeli będzie mądry program, to najważniejsze substancje możemy produkować - mówiła.
Przyznała, że może oznaczać to podwyżkę cen. Fabryki w Europie popadały, bo produkcja jest droższa. Ceny leków były sztucznie zaniżane. Misiewicz-Jagielak przypomniała o projekcie Refundacyjnego Trybu Rozwojowego, którego pomysłodawcą jest premier Mateusz Morawiecki. - Zauważył, że mamy w Polsce potencjał, więc postanowił zachęcić innych, żeby u nas ten przemysł kwitł, co pomoże uniezależnić się od dostaw leków z zagranicy - mówiła Misiewicz-Jagielak. W poprzedniej kadencji nie udało się zrealizować programu RTR. Ciągle nie wykorzystuje się potencjału tego sektora. Zastanawiające, że rząd i opozycja uważają, że to bardzo mądry pomysł. Ostatni kryzys lekowy udowodnił, że musimy to zrobić. Musimy odtworzyć produkcję substancji czynnych, zacząć współpracować w Europie, zachęcać polskich producentów do odważnych inwestycji w Polsce i zapraszać producentów zagranicznych - dodała.
Gość podkreśliła, że najważniejsze, żeby pacjenci mieli dostęp do skutecznych leków. - Krajowi producenci powinni skupić się na tym, żeby zapewnić dostęp do wysokiej jakości leków na najważniejsze populacyjne choroby - mówiła. Mamy obietnice, że na początku tej kadencji rząd rozpocznie prace nad RTR. Wierzę, że to się uda, bo to jest mądry projekt - dodała.

W kraju i na świecie


Postulaty płacowe w spółce Grammer

Pracownicy sosnowieckiej spółki Grammer Automotive Polska upomnieli się o podwyżki wynagrodzeń. W ich imieniu żądania płacowe przedstawiła pracodawcy Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność” Bitron Poland, która we wrześniu objęła tę firmę zasięgiem swojego działania.

Jeden z postulatów „S” dotyczy dostosowania minimalnych i maksymalnych stawek zaszeregowania na poszczególnych stanowiskach do realiów rynkowych, ponieważ są one mało konkurencyjne. Na zmianach proponowanych przez związek pracownicy spółki powinni zyskać średnio ok. 200 zł brutto miesięcznie. Kolejne żądanie odnosi się do zagwarantowania załodze firmy premii wakacyjnej w wysokości 1,6 tys. zł brutto. Solidarność domaga się też rezygnacji z dotychczasowego systemu premiowania na rzecz miesięcznej premii frekwencyjnej w wysokości 450 zł brutto. W ocenie związkowców to rozwiązanie zapewniłoby pracownikom poczucie stabilizacji finansowej. – Obecny system premiowania jest skomplikowany, brane są pod uwagę m.in. wyniki całych zespołów roboczych. W efekcie, gdy jedna osoba zawali, cały zespół pozbawiany jest premii. To sprawia, że pracownicy nigdy nie wiedzą, ile w danym miesiącu zarobią – mówi Izabela Będkowska, przewodnicząca międzyzakładowej organizacji związkowej „S”. Jak zaznacza, termin spotkania z pracodawcą nie został jeszcze wyznaczony, ale wszystko wskazuje na to, że rozmowy rozpoczną się w najbliższym czasie. 
 „Solidarność” w Grammerze powstała w 2017 roku. Organizacja przez dwa lata działała samodzielnie. – Prowadziliśmy z pracodawcą negocjacje, ale nie przynosiły one takich rezultatów, jakich byśmy oczekiwali. Dlatego postawiliśmy na doświadczenie i wiedzę liderów międzyzakładowej organizacji związkowej. Wiemy, że w ostatnich latach udało im się przeprowadzić wiele skutecznych negocjacji. Uważamy, że razem będziemy mieć większe szanse podczas rozmów z pracodawcą – mówi Marta Strączek, przewodnicząca „S” w Grammerze. 
 Oprócz Grammera, w skład MOZ NSZZ „S” Bitron Poland wchodzi jeszcze firma Gimplast. Wszystkie trzy zakłady znajdują się blisko siebie i wszystkie działają w branży automotive. Izabela Będkowska podkreśla, że działając w ramach silnej organizacji międzyzakładowej pracownicy mają większe szanse na skuteczną poprawę swoich warunków pracy i płacy

Zwiększenie liczby członków Związku przynosi efekty

Organizacja zakładowa NSZZ „Solidarność” w Scania Produsction Słupsk S.A. w ostatnim czasie zwiększyła liczbę członków związku zawodowego o ponad 50 proc. Zaplanowane w tym zakresie działania Komisji Zakładowej pod przewodnictwem Kolegi Mirosława Okuniewskiego przyniosły oczekiwane skutki.
Wzmocniona dużą liczbą związkowców organizacja zakładowa podjęła działania zmierzające do poprawy warunków pracy i płacy w zakładzie.  W piątek 13 września związki zawodowe podpisały z pracodawcą porozumienie. Efektem tego porozumienia jest wzrost wynagrodzenia o prawie 700 złotych.
Początkowo pracodawca, jak to zwykle bywa, nie był skłonny, aby przystać na wnioskowane przez Związek podwyżki i proponował wzrost płac na znacznie niższym poziomie. Po trudnych  negocjacjach, liczebnie duża, organizacja związkowa postanowiła wejść z pracodawcą w  spór zbiorowy. Przeprowadzona w ramach sporu przed dyrekcją firmy „masówka”, w której wzięła udział bardzo duża liczba związkowców „zmiękczyła serce” pracodawcy.
Związkowcom udało się też uzyskać: wypłatę części podwyżek już od 1 lipca br. i zwiększyć dodatek stażowy. Zwiększenie uzwiązkowienia o 50 proc. przyniosło takie rezultaty. Gdyby liczba związkowców wzrosła o 100 proc.? Z zapewnień Przewodniczącego Komisji Zakładowej wynika, że nadal będą pracowali nad tym, żeby do związku zawodowego przystąpiło jeszcze więcej pracowników SCANIA Production w Słupsku SA.



Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność


czwartek, 14 listopada 2019

PIGUŁKA nr.34/19


PIGUŁKA                Warszawa 15.11.2019r.
Co słychać w Solidarności                    Nr 34/19
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.

W Tygodniu
W mijającym tygodniu mieliśmy sprawę bankomatu 😊. Od lat 90-tych mamy zainstalowany na portierni bankomat Banku Millennium no i po tylu latach okazało się we wtorek, że bank chce nam go zlikwidować. Oczywiście ta decyzja wzbudziła emocje moje i pracowników, bo znakomita część pracowników korzysta z tego bankomatu, czując się bezpiecznie, ponieważ jak wspomniałem, jest zainstalowany na ścianie portierni, pod okiem naszych ochroniarzy a jak wiemy nie wszędzie w mieście jest tak bezpiecznie korzystać z bankomatu, jak u nas. Osobiście też się wkurzyłem, bo pamiętam jak ciężko było w latach 90-tych załatwić nam bankomat na terenie firmy ( no przy firmie). Instalacja bankomatu wówczas była warunkiem związków zawodowych na zgodę przejścia z płacenia wypłaty gotówką -  na konta bankowe.
Tak czy inaczej, po uzyskaniu informacji zgłosiłem problem Prezesowi, który zadeklarował pomoc, sam natychmiast wysłałem pismo do Banku Millennium, podobne wysłał również przewodniczący MZZ Chemików. Następnego dnia rano uruchomiłem „akcję mailową” pracowników. Po uruchomieniu akcji mailowej, zadzwonił Dyrektor Finansowy Grupy, który dowiedział się o naszych kłopotach z bankomatem od swoich pracowników i zaoferował pomoc uznając jak stwierdził, że skoro jest to ważna sprawa dla pracowników, to należy pomóc, za co w tym miejscu bardzo serdecznie dziękuję. Przedstawiciel Departamentu Finansów ma spotkać się z przedstawicielami banku. W międzyczasie otrzymałem pisemną informacje   od przedstawiciela banku, ale nie tylko 😊, że sprawa likwidacji bankomatu została skierowana do ponownej weryfikacji. W związku z powyższym poprosiłem pracowników o zawieszenie akcji mailowej.
Reasumując mam nadzieję, że ponowna weryfikacja zakończy się korzystną decyzją dla nas a w najbliższym możliwym czasie dojdzie do spotkania o którym piszę wyżej, podczas którego przedstawiciel Grupy Polpharma uzgodni z bankiem zasady dalszego działania bankomatu na terenie Karolkowej 22/24. Takie zasady w latach 90- tych były zapisane w umowie, ale podejrzewam, to moje przypuszczenie, że od lat nikt do tych zapisów nie zaglądał (więcej o tym nie piszę, bo nie wypada a byłoby co).
Wierzę, że bankomat pozostanie, jeśli nie, to pracownicy podejrzewam, zweryfikują zasadność posiadania konta w tym banku a organizacje związkowe wspólnie z Zarządem rozpoczną starania o inny bankomat.
Organizacja NSZZ Solidarność w Biurze Handlowym Polpharma S.A. Warszawa Bobrowicka 6
Kilka miesięcy temu wspominałem na łamach „Pigułki”, że organizacja związkowa NSZZ Solidarność Polfa Warszawa rozszerzyła swoją działalność o nowego pracodawcę tj. o Biuro Handlowe Polpharma S.A. Byłem bardzo ciekaw czy uda nam się tam zachęcić pracowników, aby zapisali się do związku, oprócz tych którzy sami zainicjowali taką chęć. Teraz mogę powiedzieć, że „operacja” się udała i sytuacja „jest stabilna” 😊.
Na dzień dzisiejszy mamy w BH dwadzieścia osób, które są członkami organizacji międzyzakładowej NSZZ Solidarność Polfa Warszawa. Przy okazji chciałbym poinformować, że bardzo pozytywnie oceniam na tym etapie współpracę z Prezesem BH oraz z Panią Dyrektor HR. Mam już dostęp i przejrzałem podstawowe dokumenty wewnętrzne tj. Regulamin Pracy, Regulamin ZFŚS i inne. Uczestniczyłem również w zmianie zapisów dwóch dokumentów tj. Regulaminu Pracy i Regulaminu Telepracy. No cóż cieszę się ogromnie, że w BH organizacja zaczyna się powolutku rozwijać. Oczywiście mam olbrzymi niedosyt, ponieważ zakładam od początku, iż organizacja powinna mieć minimum 30-40 członków, niemniej jednak sądzę, że w ciągu najbliższych miesięcy dojdziemy do tej liczebności. Większe zainteresowanie członkostwem w naszej organizacji BH jest ze strony przedstawicieli terenowych, którzy oczywiście są pracownikami BH, bardzo mało mamy członków z głównej siedziby 😊 tj. Bobrowicka 6, ale myślę, że jak się jeszcze parę osób ośmieli, to tam też się ruszy.
Organizacja NSZZ Solidarność w Duchnicach !!!!!!
Przy tej okazji wspomnę, że póki co bardzo słabo nam idzie w uzwiązkowieniu w nowej fabryce w Duchnicach. W jednej spółce mamy już przyczółek, ale tzw. CUN jest nadal oporny, co jest dla nas utrudnieniem, bo nie możemy ruszyć z negocjacjami układu zbiorowego dla CUN, póki nie będziemy mieli tam członków związku.
Ja spokojnie poczekam, jestem pewien na 100%, że tam też organizację założymy, nie spocznę, aż to się nie stanie, szkoda tylko tego czasu, który upływa.
Spotkanie Świątecznym
W środę ukazał się komunikat Zarządu o spotkaniu świątecznym dla pracowników Polfy, które ma odbyć się w dniu 9 grudnia. Jestem trochę zaskoczony, że spotkanie jest, ponieważ miało go w tym roku nie być, ze względu na „zaciskanie pasa”, podobnie jak zabrano nam przyjemność obchodzenia podczas specjalnej gali, jubileuszu 195-lecia. Nie wiem jak to się stało, że ostatecznie spotkanie jest, nie maiłem okazji się spytać Zarządu, komunikat ukazał się niespodziewanie a Zarząd Polfy nie raczył organizacje związkowe wcześniej powiadomić, co uważam, jest niefajne. Wobec tego nie wiem, czy to jest decyzja „góry”, że jednak nie ma aż takiej biedy i trzeba poświętować, czy to jest zasługa naszego nowego Zarządu, jeśli to drugie, to oczywiście podziękowania dla nowego Zarządu. Jeśli to pierwsze, to trochę dziękuję a trochę jestem wściekły, bo jakby decyzja nie była w ostatniej chwili, to impreza mogłaby być  jak zawsze w piątek i duża część uczestników mogłaby „słuszniej” świętować a tak mamy imprezę w poniedziałek, podejrzewam, że dlatego, iż wszystkie duże sale w piątki już pozajmowane, no i jak tu świętować w poniedziałek do 24.00, pytam się jak ☹ ☹ ☹, jak rano trzeba do roboty na 6.00, no chyba, że zrobimy wtorek wolny.
To nie jest tak, że nie ma imprezy, to narzekam, jest impreza też narzekam, fajnie, że jest, ale kto podjął taką decyzję na początku roku, że nie będzie imprezy, co to za „super oszczędzacz”, chciałbym wiedzieć kto taką mądrość wymyślił i dokonał. W firmie w której załoga wystarczająco jest zestresowana likwidacją fabryki wymyślać takie oszczędności, to niemądre moim zdanie po prostu, niemądre. Jeszcze raz, nie wiem tego, ale jeśli nasz nowy Zarząd wymyślił w ostatniej chwili, że trzeba zrobić jednak spotkanie, to chwała mu za to, no jednak ten poniedziałek zamiast piątku, „daję głowę”, będzie omawiany przez załogę nagminnie i może być przyczyną słabszej frekwencji.
Co daje członkostwo w NSZZ Solidarność, oprócz ochrony i obrony praw pracowniczych

„Kulturalny Członek Związku”
Przypominam o realizacji programu „Kulturalny Członek Związku”, zwracamy do kwoty 300,00 zł., wartość biletów na imprezy kulturalne.
CDO 24
Każdy członek NSZZ Solidarność otrzymał lub może otrzymać kartę, która upoważnia go do osobistego korzystania z wszelkich porad prawnych w Kancelarii CDO 24. Proszę korzystać z tej usługi a kto jeszcze nie ma karty proszę się do nas zgłosić.
Karta rabatowa LOTOS
Każdy członek NSZZ Solidarność otrzymał lub może otrzymać kartę rabatową LOTOS, która upoważnia do korzystania ze zniżek podczas tankowania na stacjach LOTOS. Proszę korzystać z tej usługi a kto jeszcze nie ma karty proszę się do nas zgłosić.
Zasiłki Statutowe
Przypominam, wypłacamy również zasiłki statutowe: 1000,00 zł na urodzenie dziecka; 500,00 zł – śmierć członka rodziny lub członka związku,  oraz dodatek odchodzącym na emeryturę w wysokości 600,00 zł.
Mini Ambulatorium
Przypominam również, że w biurze NSZZ Solidarność można w razie potrzeby zmierzyć sobie ciśnienie tętnicze oraz dokonać pomiaru „cukru”.
Zapraszamy do „S”
Jak widać gama świadczeń związkowych oprócz ochrony i obrony praw pracowniczych, jest wysoka, warto jest więc zapewne rozważyć zapisanie się do NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A., ponieważ po prostu          „zorganizowani mają lepiej” - tak brzmi nasze hasło. Zapraszamy do NSZZ Solidarność tych pracowników, którzy do tej pory stoją z boku i nie zapisali się do żadnej z dwóch działających prężnie organizacji w naszej firmie.
U właściciela ; W farmacji


Zrozumieć rolę leków biopodobnych     Medexpress

O rolę leków biopodobnych w polepszaniu dostępu pacjentów do nowoczesnych terapii zapytaliśmy Adriana van den Hovena, dyrektora generalnego Medicines for Europe.
https://www.medexpress.pl/zrozumiec-role-lekow-biopodobnych/75506
  • W wielu krajach Europy, w tym takich Wielka Brytania i Dania, leki biopodobne poprawiły dostęp pacjentów do terapii.
  • Korzyści ze stosowania leków biopodobnych są wielowymiarowe. To nie tylko znaczne oszczędności dla systemów ochrony zdrowia, ale przede wszystkim możliwość objęcia nowoczesną terapią większej populacji pacjentów i na wcześniejszym etapie choroby.
  • Do szerszego wdrażania leków biopodobnych potrzebne jest zrozumienie wszystkich interesariuszy czym te leki są i jak mogą być stosowane. Potrzebny jest tu dialog z lekarzami, farmaceutami, pielęgniarkami i – oczywiście – pacjentami.
  • Kraje tak duże jak Polska powinny wypracować jasne i ambitne cele wykorzystywanie leków biopodobnych.
  • W Polsce, niestety, odsetek pacjentów leczonych biologicznie jest średnio niemal dziesięciokrotnie niższy niż średnia europejska (w pewnych schorzeniach jest to np. 1-3% w porównaniu do 15-20% w UE).
  • Naszym zdaniem, celem Polski w zakresie biosymilarów powinno być osiągniecie średniego europejskiego poziomu dostępu do leków biologicznych.
  • Polska nie ma nieograniczonych funduszy, jednak ze względu a niższe ceny leków biopodobnych powinny zostać znalezione sposoby rozszerzenia zasięgu ich stosowania.
Katarzyna Dubno: oczekujemy spójnej strategii państwa wobec branży farmaceutycznej   Rynek zdrowia

Dla krajowych producentów leków najważniejsza jest dziś spójność oraz przewidywalność strategii państwa wobec branży farmaceutycznej w Polsce - uważa Katarzyna Dubno, dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia w firmie Adamed. Niestety, od dłuższego czasu borykamy się z tym, że tkwimy na pograniczu obszarów kompetencji dwóch resortów - Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Niestety, cele realizowane przez te resorty nie do końca są spójne - stwierdza dyrektor Dubno. Zwraca uwagę, że branża farmaceutyczna została wpisana do rządowej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a znaczenie rozwoju tego przemysłu dla gospodarki zostało dostrzeżone również w innym ważnym dokumencie przyjętym przez rząd pt. „Polityka Lekowa Państwa”. Problem w tym, założenia zawarte w obu tych strategicznych dokumentach nie są w praktyce realizowane. Dla takiej firmy, jak nasza, polski rynek nadal pozostaje priorytetem. Jesteśmy polską firmą w naszym kraju mamy ulokowane dwa nasze zakłady produkcyjne, a także laboratoria badawczo-rozwojowe - dodaje Katarzyna Dubno. I zaznacza: - Adamed w Polsce zbudował cały łańcuch wartości - począwszy właśnie od aktywności w zakresie badań i rozwoju, poprzez produkcję, aż po dystrybucję leków. Jednak oczywiście nie ograniczamy się tylko do obecności na krajowym rynku. Dzisiaj firmy farmaceutyczne, chcąc się rozwijać, muszą myśleć globalnie. Stąd Adamed jest obecny już na rankach w 70 krajach. Chcemy natomiast nadal mocno rozwijać naszą działalność w Polsce, dlatego tak ważne dla nas jest m.in. wdrożenie refundacyjnego trybu rozwojowego (RTR) - podkreśla Katarzyna Dubno. Pomysł jest dobry, był wcześniej rozpracowywany, jednak, niestety, RTR utknął gdzieś pomiędzy wspomnianymi dwoma resortami. Nie wiemy dlaczego już przygotowane rozwiązania nie są wprowadzane w życie - podsumowuje dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia w firmie Adamed. Rozmowa została zarejestrowana podczas XV Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 21-22 października 2019 r.).
http://www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Katarzyna-Dubno-oczekujemy-spojnej-strategii-panstwa-wobec-branzy-farmaceutycznej,199956,6.html

W kraju i na świecie


Razem z ZUS na rehabilitację!

Ubezpieczeni, których stan zdrowia grozi utratą zdolności do pracy mogą zwrócić się do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o skierowanie na rehabilitacje leczniczą.
Program bezpłatnej rehabilitacji skierowany jest do osób aktywnych zawodowo, które w wyniku przebytej choroby lub urazu są zagrożone utratą zdolności do pracy. Chodzi o to, by zawczasu przeciwdziałać pogarszającemu się stanowi zdrowia.
O skierowanie mogą ubiegać się pracujący zawodowo, a także Ci, którzy pobierają zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne lub okresową rentę z tytułu niezdolności do pracy. W pierwszym półroczu tego roku skorzystało z programu było blisko 39 tys. osób.
Wniosek o rehabilitację leczniczą najlepiej złożyć na druku PR-4, który wypełni lekarz, u którego się leczymy. Może on też być wystawiony na dowolnym formularzu. Lekarz może wystawić wniosek o rehabilitację także na Platformie Usług Elektronicznych ZUS.
Orzeczenie w sprawie rehabilitacji wydaje lekarz orzecznik ZUS po przeprowadzeniu badania, albo na podstawie zgromadzonej dokumentacji z leczenia.
ZUS kieruje na rehabilitację w systemie stacjonarnym, czyli obejmującym pobyt całodobowy w ośrodku rehabilitacyjnym w przypadku schorzeń: narządu ruchu, układu krążenia, układu oddechowego, psychosomatycznych, onkologicznych po leczeniu nowotworu gruczołu piersiowego, narządu głosu oraz ośrodkowego układu nerwowego.
Na rehabilitację w systemie ambulatoryjnym można otrzymać skierowanie w przypadku schorzeń narządu ruchu oraz układu krążenia. Może ona też obejmować monitorowanie telemedyczne.
Rehabilitacja trwa 24 dni, ale ordynator ośrodka rehabilitacyjnego może ją wydłużyć albo skrócić. Skierowany na takie leczenie nie ponosi żadnych kosztów związanych kuracją, pobytem i dojazdem najtańszym środkiem komunikacji publicznej. Nie musi także korzystać z urlopu wypoczynkowego, bowiem lekarz wystawi na ten czas zwolnienie.
Program rehabilitacji leczniczej obejmuje różne form rehabilitacji fizycznej, fizykoterapii, rehabilitacji psychologicznej oraz edukacji zdrowotnej
ZUS nie ma własnych ośrodków rehabilitacyjnych. Zawiera umowy z ośrodkami, które muszą spełnić określone wymagania prawne, kadrowe, lokalowe i medyczne. Ośrodki zlokalizowane są na terenie całej Polski, także miejscowościach uzdrowiskowych. Ich liczba zazwyczaj przekracza 90.
Rehabilitacja lecznicza w ramach prewencji rentowej ZUS przynosi wymierne efekty. W jej wyniku coraz więcej osób odzyskuje zdrowie. Osoby, które uległy nieszczęśliwym wypadkom, po przebytych urazach i ciężkich chorobach mogą kontynuować karierę zawodową.
Więcej można dowiedzieć się na stronie https://www.zus.pl/swiadczenia/prewencja-i-rehabilitacja





Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność



czwartek, 7 listopada 2019

PIGUŁKA nr.33/19



PIGUŁKA                Warszawa 08.11.2019r.
Co słychać w Solidarności                    Nr 33/19
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.

W Tygodniu
W dniu 6 listopada organizacje związkowe działające w Polfie Warszawa podpisały porozumienie z Zarządem Polfy oraz Zarządami dwóch Spółek nowej fabryki biotechnologicznej  w Duchnicach.
Pisałem wcześniej o negocjacjach tego porozumienia. Porozumienia dotyczącego zasad przejścia pracowników do nowej firmy. Po kilku spotkaniach, przy dużej pomocy ekspertów, udało się dojść do kompromisowego porozumienia i zapisania uzgodnień.
O takie porozumienie zwracałem się do Zarządu wielokrotnie od kilku lat, udało się teraz. To trochę późno, bo część pracowników już przeszła do Duchnic. Niemniej jednak oczywiście cieszę się, że udało się obecnie skłonić Zarząd do rozmów i po negocjacjach udało się osiągnąć porozumienie.
Sukcesem tego porozumienia jest przede wszystkim zapisanie w dokumencie prawnym, zasad na jakich pracownicy będą zatrudniani w Duchnicach. Pracownicy zanim zdecydują się przejść do nowej Spółki, będą mieli możliwość zobaczenia na piśmie, co mają zagwarantowane.
Dowiedzą  się, że mają na piśmie zagwarantowaną umowę o pracę tego samego typu jaką mieli w Polfie tj. jeśli mieli na czas nieokreślony, to taką samą będą mieli w Duchnicach. Dowiedzą się, że zasady premiowania będą zachowane takie same, jak również nagrody jubileuszowe czy emerytalne a wynagrodzenie nie mniejsze niż obecnie, jak również dwa razy w roku premie okolicznościowe również jak obecnie, odpis na fundusz socjalny na obecnym poziomie. Zapisana jest opieka medyczna Luxmed, kafeteria, MY Benefit oraz Pracowniczy Program Emerytalny, dofinansowanie do posiłków, pomoc w dojazdach do pracy.
W porozumieniu mamy zapisane również, że pracodawca rozpocznie negocjacje Układów Zbiorowych w Spółkach w Duchnicach, ale oczywiście to stanie się wówczas, gdy będziemy mieli tam członków związku. Póki co w jednej Spółce mamy już członków związku i zwrócimy się niebawem o negocjacje Układu Zbiorowego a z drugą Spółką (CUN)  poczekamy, aż będziemy tam również mieli członków związku.
W porozumieniu zapewniliśmy również dobre warunki działania organizacjom związkowym, takie jak mają zapisane obecnie w ZUZP, no może nie udało się zapisać wszystkiego jak obecnie, ale najważniejsze rzeczy jak bezpłatny lokal, opłaty za media itp. są zapisane.
Jak wiemy nie wszyscy pracownicy dostaną propozycje pracy w Duchnicach i dla tych, którzy nie otrzymają propozycji pracy, zapisaliśmy zwiększone odprawy. Pracownicy ze stażem od 10 do 20 lat otrzymają- 8 wynagrodzeń a pracownicy ze stażem powyżej 20 lat – 11 wynagrodzeń. Pracownicy o małym stażu (do 10 lat) dostaną zgodnie z zapisami ZUZP – 3 wynagrodzenia. Podkreślam, zwiększone odprawy dotyczyć  będą tych pracowników, którzy nie otrzymają propozycji zatrudnienia.
Szczegółowa treść porozumienia będzie zapewne omawiana na spotkaniach  kierownictwa z pracownikami, zawsze można zapoznać się z treścią porozumienia w organizacjach związkowych.
Reasumując, zawarliśmy porozumienie, które jest prawnie obowiązującym dokumentem i daje jasne zasady zatrudnienia pracowników w nowej fabryce. W tym miejscu dziękuję Zarządowi Polfy i Zarządom dwóch Spółek za to, że zdecydowali się na negocjacje porozumienia, które moim zdaniem jest bardzo ważnym i potrzebnym dokumentem. Bardzo rzadko zdarza mi się dziękować Zarządowi, ale jak jest za co, to nie mam żadnego oporu aby to zrobić. Od dawna było dla mnie olbrzymim problemem to, że likwidowana jest Polfa Warszawa a my nie mamy nawet żadnego porozumienia w sprawie warunków zatrudnienia w nowej fabryce naszych pracowników i zasad  godnego pożegnania tych co nie znajdą tam dla siebie miejsca. Może to porozumienie nie spełnia wszystkich moich oczekiwań, ale uważam, że jest dobre.

Wspominałem we wcześniejszych „Pigułkach”, że staramy się od jakiegoś czasu aby przed likwidacją Polfy został sprzedany ośrodek w Marksewie. Po to żeby ze środków ze sprzedaży mogli skorzystać pracownicy. Ostatnio pojawiła się szansa sprzedaży, znalazł się nabywca i Rada Nadzorcza podjęła stosowną uchwałę zgadzając się na sprzedaż. Natomiast sam akt sprzedaży jeszcze nie nastąpił i nie mam informacji w jakim czasie się to stanie ale mam nadzieję, że stanie się to w miarę szybko, abyśmy jako pracownicy mogli z tego skorzystać. Teraz informacje zasadnicze, zgodnie z prawem, środki ze sprzedaży tego typu mienia, mogą tylko i wyłącznie zasilić zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Natomiast ustawa o zakładowym fundusz świadczeń socjalnych precyzuje jasno jak, na jakich zasadach  mają być wydawane środki finansowe z ZFŚS.
„Art. 8. 1. Przyznawanie ulgowych usług i świadczeń oraz wysokość dopłat z Funduszu uzależnia się od sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej osoby uprawnionej do korzystania z Funduszu”.
Ja osobiście chciałbym żeby środki ze sprzedaży Marksewa były podzielone na zasadach zawartych w odrębnym regulaminie w którym moglibyśmy wysokość środków na pracownika uzależnić np. od stażu pracy, ale jak wiemy pracodawca odpowiada jako administrator funduszu za dysponowanie środkami funduszu zgodnie z prawem i nie jestem przekonany, czy uda się pracodawcę przekonać do innego podziału, niż ten cytowany wyżej z ustawy. Jeszcze rozmów na ten temat nie mieliśmy.
No właśnie i tu najfajniej, Marksewo jeszcze nie jest sprzedane i nie wiem ile jeszcze potrwa proces sprzedaży, nawet nie wiem, czy inwestor się nie wycofa, bo póki nie ma aktu notarialnego, to zawsze może to nastąpić. Rozmów związków zawodowych z Zarządem na jakich zasadach będzie podział środków jeszcze nie było a już dochodzą do mnie informacje, że na jednym z działów trwa od kilku dni mocna dyskusja pracowników niezadowolonych ze sposobu podziału. Jedni chcą ponoć podział ze względu na staż, inni z małym stażem niekoniecznie tak  a ja miałem osobiście pytanie, czy emeryci też dostaną pieniądze ze sprzedaży i nawet pytanie od osób które w przyszłym roku idą na emeryturę, czy się też załapią.
No jak widać emocje już są duże a powtarzam ośrodek w Marksewie nie jest jeszcze sprzedany.
Reasumując, według mnie najbardziej prawdopodobnym i możliwym podziałem tych środków  będzie wykorzystanie ich na tych samych zasadach prawnych jakie ustawowo obowiązują, chociaż jak wspomniałem, osobiście wolałbym podział z czynnikiem stażowym. Mam nadzieję, że np. z tych środków uda nam się przez kolejne lata np. zwiększyć dodatki urlopowe tzw. gruszę lub co byłoby pewnie lepsze wypłacić w postaci np. świadczenia świątecznego. Jak będą dzielone te środki na pewno będziemy wiedzieć dopiero wówczas, gdy po pierwsze ośrodek będzie sprzedany, po drugie środki wpłyną na konto ZFŚS i po trzecie uzgodnimy z Zarządem zasady dysponowania tymi środkami.

Jeszcze jedno wyjaśnienie z mojej strony, dotyczące wydawania „Pigułki” . Od wielu lat staram się pisać „Pigułkę” co tydzień. Zdarza mi się ją czasem np. pisać wieczorem w czwartek w domu, żeby była w poczcie w piątek rano. Przez ostatnie ponad 6 lat pełnię również funkcje przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego, co wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i również z wieloma wyjazdami krajowymi i zagranicznymi. Mimo tego staram się regularnie „Pigułkę” pisać i robię to również na wyjazdach.
Zdarzało mi się bardzo często wstawać podczas delegacji w hotelu  w piątek o 4.30  i pisać „Pigułkę”. To powoduje, że „Pigułka” ukazuje się w miarę regularnie i wszyscy się do tego przyzwyczaili.
Ostatnio stało się tak, że „Pigułka” była wydana 17 października, tydzień potem byłem w delegacji, ale nie napisałem „Pigułki”, bo nie miałem specjalnie tematów do napisania. W tym miejscu tylko wtrącę, że tematy czerpię od pracowników, jak nikt nie przyjdzie z problemem, nie zadzwoni, nie napisze maila, no to ja nie jestem bajkopisarzem i nie wymyślam fabuły. Proszę o tym też pamiętać i zgłaszać mi problemy, tematy.
Tydzień potem było święto „Wszystkich Świętych”, wolny piątek i „Pigułki” nie było. I co się wydarzyło, otóż miałem bardzo wiele pytań, dlaczego nie ma „Pigułki”, koledzy i koleżanki żartowali nawet, że jak nie ma „Pigułki”, to jakoś tak dziwnie itd. I oczywiście było to dla mnie bardzo miłe, że tyle osób mnie pytało o „Pigułkę”, często byli to pracownicy, którzy nie są członkami NSZZ Solidarność. No trochę mniej miło było mi jak się dowiedziałem, że ponoć mówi się, że nie piszę „Pigułki” celowo, bo zostało sprzedane Marksewo i mam o tym nie pisać i jeszcze jakaś tam inna wersja, której już nie pamiętam, dlaczego nie piszę „Pigułki”.
Żeby było jasne, nie denerwują mnie takie głupoty, raczej śmieszą, niech się denerwują raczej ci, którzy takie głupoty wymyślają, zamiast zwyczajnie do mnie zadzwonić, lub napisać maila lub na FB, na Messengerze, na WhatsAppie, wszędzie jestem dostępny 24 h. Co zrobić, chyba lubimy trochę takie fantazje, jak z tym podziałem pieniędzy z Marksewa czy z „Pigułką”. Ale dobrze jest, no bo dzięki temu miałem właśnie temat :)
U właściciela ; W farmacji


Potrzebna pilna reakcja rządu. Inaczej zaleją nas leki z Chin    Business Insider

Jeśli rząd nie stworzy programu, który pomoże firmom farmaceutycznym się rozwijać, a przez to nie wesprze opieki zdrowotnej w Polsce, polscy producenci leków przegrają konkurencję z azjatyckimi firmami. W Polsce produkcja farmaceutyków jest o wiele droższa niż w Chinach, a Ministerstwo Zdrowia chce kupować leki jak najtaniej. - Taka polityka może doprowadzić do uzależnienia się od dostaw z zagranicy – przestrzega Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych Polpharma SA.
·       Rząd stawia na innowacje i rozwój branży farmaceutycznej - w teorii
·       Bez inwestycji polscy producenci leków wypadną z gry
·       Tymczasem wiele państw UE wprowadziło instrumenty stymulujące produkcję leków na terenie swojego kraju i wspiera własny przemysł
·       Bez wsparcia konkurencja jest niemożliwa
Państwo Środka dysponuje tanią siłą roboczą, nie jest związane regulacjami ani ustawą środowiskową. Może więc wyprodukować każdy lek po znacznie niższej cenie niż którykolwiek z krajowych producentów farmaceutycznych. Bez rządowej strategii dla sektora przyszłość wydaje się dla firm katastrofalna. Nie są one bowiem w stanie konkurować z azjatyckimi producentami cenowo, a decyzje o nowych inwestycjach podejmują bardzo ostrożnie, albo w ogóle odsuwają je na później. Światełkiem w tunelu miała być strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, która wskazuje na potrzebę "wzmocnienia roli i sukcesywnego rozwoju potencjału sektora farmaceutycznego i wyrobów medycznych w Polsce”. Jest ona realizowana m.in. przez przyjętą przez rząd "Politykę lekową państwa 2018-2022", która określała wielkość planowanego budżetu refundacyjnego – na 16,5 proc. całkowitej sumy środków publicznych przeznaczonych na finansowanie świadczeń gwarantowanych w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia. Zakładała też wdrożenie Rozwojowego Trybu Refundacyjnego, który miał wspierać aktywności firm budujących ekosystem proinnowacyjnego przemysłu farmaceutycznego w Polsce, takie jak: rozbudowa zaplecza badawczo-rozwojowego, tworzenie popytu na wyspecjalizowane usługi około innowacyjne, a także rozbudowa bazy produkcyjnej (ze szczególnym naciskiem na wytwarzanie terapii biotechnologicznych).
Zapowiedzi szumne, wyszło jak zawsze
Niestety tak pierwszy, jak i drugi zapis pozostały na papierze. Bez tego zaś zwiększenie produkcji leków w naszym kraju, a tym samym zwiększenie bezpieczeństwa Polaków, nie jest możliwe. – Premier zapowiadał, że stawia na innowacje, rozwój przemysłu farmaceutycznego i krajowych firm, jednak nic w tym kierunku do tej pory nie zostało niestety zrobione – wyjaśnia Barbara Misiewicz-Jagielak. – Wymaga się od nas za to dostarczania leków w cenach, które nie pozwalają na inwestycje. A te są w tej branży niezbędne. W jej ocenie, tylko wdrożenie RTR gwarantuje ściągnięcie do Polski inwestorów i zwiększenie produkcji leków w Polsce. Dziś bowiem każda firma, która planuje rozwijanie produkcji leków, zastanawia się, który kraj stwarza jak najlepsze warunki, jakie zachęty proponuje. Dlatego też decyzje inwestycyjne podejmowane są w oparciu o wnioski płynące z takich analiz. Liczy się zwrot z inwestycji, a w tej branży czeka się na niego latami. W Polsce dodatkowo – w obecnej sytuacji – wcale nie jest pewne, czy taki zwrot nastąpi. - Strategia cenowa ministra zdrowia polega na negocjowaniu jak najniższych cen, a wiadomo, że najniższe proponują firmy pozaeuropejskie – zaznacza dyrektor. - To nie rokuje dobrze na przyszłość, bo inwestować trzeba teraz i to dużo, inaczej zostaniemy w tyle. I dodaje, że jeśli rząd szybko zrealizuje obietnice i na początku kadencji wprowadzi w życie RTR, mamy jeszcze przed sobą ogromną szansę na szybki rozwój. Przykładem są na inne kraje, które takie systemy wsparcia dla swoich producentów już wprowadziły – Hiszpania, Irlandia czy Niemcy. Tam bardzo mocno chroni się rodzimych wytwórców. Polska powinna pójść ich śladem.
Uzależnienie od Chin praktycznie już nastąpiło
To samo dotyczy dostaw substancji czynnych do produkcji leków. W naszym kraju pozostał już praktycznie jeden duży wytwórca – Polpharma, a ponieważ nie jest ona w stanie zaopatrzyć całego rynku, dostawy płyną z Chin. – Minister namawia nas, abyśmy produkowali więcej, ale to oznacza ogromne inwestycje i wyższe ceny leków produkowanych na bazie tych substancji – podkreśla Barbara Misiewicz-Jagielak. – Bez mądrej strategii i współpracy z rządem nigdy to się nie uda. Oświadczenie w tej sprawie wydał też Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, zaznaczając, że krajowi producenci leków - zarówno firmy polskie, jak Polfa Tarchomin, Adamed i Polpharma oraz zagraniczne, jak Mylan, Servier, Sandoz czy Teva, które zainwestowały w Polsce - oczekują, że w interesie Polaków rząd i parlament będą wspierały ich działalność gospodarczą. Zwłaszcza że wiele państw UE wprowadziło instrumenty stymulujące produkcję leków na terenie swojego kraju i wspiera własny przemysł. "Ostatni kryzys lekowy udowodnił, że w interesie bezpieczeństwa lekowego polskich obywateli należy jak najszybciej zachęcić producentów do zwiększenia produkcji leków i substancji czynnych w Polsce, a także przenoszenia jej do naszego kraju" - czytamy w komunikacie. "Od lat podkreślamy, że nie domagamy się podwyżek cen naszych leków. Chcemy, aby Ministerstwo Zdrowia nie zmuszało nas do ich obniżania do poziomu uniemożliwiającego budowanie kapitału inwestycyjnego warunkującego rozwój" - dodano.
 
W kraju i na świecie


Japończycy testowali czterodniowy tydzień pracy. Oto efekty

Microsoft przeprowadził ciekawy eksperyment w Japonii - firma wprowadziła na próbę czterodniowy tydzień pracy. Rezultat? Okazało się, że gigant technologiczny odnotował prawie 40-procentowy wzrost wydajności pracowników. Eksperyment trwał przez cały sierpień i miał ocenić zalety skrócenia czasu pracy oraz promować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Przez cały miesiąc 2300 pracowników Microsoftu wychodziło z pracy w czwartek i mogło cieszyć się z trzydniowego weekendu (bez obcinania pensji). Co więcej, spotkania i narady ograniczono do 30 minut, wzrosła natomiast liczba zdalnych konferencji.
Korzyści
W tym okresie Microsoft odnotował wzrost wydajności o 39,9 proc. w porównaniu z sierpniem poprzedniego roku. Ale to nie koniec korzyści. Firma poinformowała również o spadku kosztów; zużyła o 23,1 proc. mniej energii elektrycznej, a liczba wydrukowanych stron spadła o 58,7 proc.
Pozytywnie do eksperymentu odnieśli się też sami pracownicy ; 92,1 proc. z nich stwierdziło, że podoba im się czterodniowy tydzień pracy. Firma zapowiedziała już, że w zimie przeprowadzi podobne testy. Pomysł krótszego tygodnia pracy nie jest nowy. Zwolennicy podkreślają, że takie rozwiązanie pomaga w zmniejszeniu stresu i zapobiega przepracowaniu. Meksykański miliarder Carlos Slim przekonywał nawet, że praca powinna zajmować tylko trzy dni w tygodniu (po 11 godzin na dobę). Wpływ przepracowania jest bardzo odczuwalny w Japonii. Według rządowych badań z 2016 roku prawie 25 proc. japońskich firm wymaga od pracowników wzięcia ponad 80 nadgodzin miesięcznie. Powstał nawet termin "karoshi", co oznacza śmierć w wyniku przepracowania.

Europejska płaca minimalna – dyskusja coraz bardziej gorąca!
W wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim, poprzedzającym głosowanie nad jej kandydaturą, na przewodnicząca Komisji Europejskiej Komisji Ursula von der Leyen wskazała na szereg inicjatyw które będą bezpośrednio oddziaływały na życie mieszkańców UE. Jest to dążenie do pełnej implementacji Europejskiego Filaru Praw Socjalnych, potrzeba wprowadzenia wspólnego ubezpieczenia od bezrobocia w sferze euro, działania na rzecz równości płac kobiet i mężczyzn a także Green Deal – kompleks działań związanych ze zmianą klimatu i wyzwaniami ekologicznymi. Jednakże tematem który najbardziej  wszystkich  zelektryzował, w tym związki zawodowe i organizacje pracodawców, jest zapowiedź wprowadzenia w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania europejskich ram prawnych dla płacy minimalnej. Ursula von der Leyen wyraźnie podkreśliła, że każdy pracownik zatrudniony w Unii w pełnym wymiarze czasu pracy powinien otrzymywać wynagrodzenie pozwalające na zaspokojenie podstawowych potrzeb i realizujące prawo do godności człowieka i jego rodziny. Jednocześnie zadeklarowała, że Komisja Europejska podejmując konkretne działania musi brać pod uwagę zróżnicowanie stosunków przemysłowych w poszczególnych państwach członkowskich. W debacie najczęściej wskazuje się, na odniesienie płacy minimalnej do 60% przeciętnej lub mediany płacy w danym państwie członkowskim. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych EKZZ oraz federacje branżowe zastanawiają się obecnie nad wypracowaniem stanowiska w tej ważnej kwestii. 7 października odbyło się posiedzenie Komitetu koordynacji rokowań zbiorowych i płac EKZZ poświęcone w dużej części inicjatywie przewodniczącej Komisji. – Dyskusja była bardzo gorąca szczególnie w odniesieniu do tego, jaki instrument prawny na poziomie  byłby odpowiedni – mówi Sławomir Adamczyk, reprezentujący w komitecie polskie organizacje związkowe -my optujemy za dyrektywą, ale niektóre organizacje obawiały się, że może to naruszyć ich autonomię negocjacyjną w odniesieniu do płac. Dla EKZZ kluczowe jest powiązanie problematyki płacy minimalnej z wzmocnieniem rokowań zbiorowych  w szczególności w wymiarze sektorowym. Ich zapaść obserwujemy na przykład w Polsce. Komitet prawa pracy i rynku wewnętrznego EKZZ w dniu 10 października analizował prawne uwarunkowania możliwości podejmowania na szczeblu unijnym inicjatyw legislacyjnych w sprawie płac. W ocenie Barbary Surdykowskiej z Biura Eksperckiego KK już obecnie Komisja Europejska de facto oddziałuje na wynagrodzenia w państwach członkowskich poprzez mechanizm Semestru Europejskiego. Przeciwnicy potencjalnej unijnej regulacji nie powinni więc wskazywać na treść art. 153 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który w ust. 5 wyłącza z kompetencji unijnych płace, zrzeszanie się, strajk i lokaut jako argumentu przesadzającego o braku możliwości podejmowania działań przez Komisję w obszarze płac. Dla EKZZ jest bardzo ważne aby z nowej regulacji wyraźnie wynikało, że płaca minimalne musi obejmować wszelkie kategorie pracowników (nie możemy mieć do czynienia z wyłączeniami na przykład ze względu na wiek pracownika) oraz że wszelkie dodatki (związane ze szczególnymi warunkami pracy, praca w nocy itp.) muszą być doliczane do płacy minimalnej, a nie wchodzić w jej zakres – zwraca uwagę ekspertka.Stanowisko EKZZ zostanie wypracowane podczas posiedzenia Komitetu Wykonawczego organizacji, który zbierze się  22 października.



Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność