środa, 16 września 2020

PIGUŁKA nr.33/20

 

PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

18.09.2020r.

nr 33/20             

 

W Polfie Warszawa  S.A.

 

 

W tygodniu

W środę tradycyjnie odbyło się spotkanie Sztabu Kryzysowego, oczywiście nadal w formie online.

W sprawach „covidowych” nic specjalnego się nie wydarzyło, nie mam praktycznie żadnych ważnych informacji do przekazania póki co. Po raz kolejny poruszyliśmy również sprawę szczepionek przeciwgrypowych.

W innych tematach poza wirusowych, Prezes poinformował o bardzo słabych wynikach w sierpniu i o słabych informacjach o zapotrzebowaniu na nasze leki na czwarty kwartał. To niestety są bardzo niepokojące i groźne dla naszych pracowników informacje. Mam cichą nadzieję, że jednak te rokowania się nie spełnią.

Małe zapotrzebowanie, to wiadomo zmniejszenie produkcji a więc problem z zagospodarowaniem pracowników a co z tym może się wiązać, to nawet nie będę tu rozwijał, bo wierzę, że jednak w końcu wszystko ruszy „z kopyta” i będzie dobrze. Może trochę krzywdzę tych, co to zajmują się tymi prognozami popytu i już dzisiaj obliczyli, jakie będzie zapotrzebowanie na nasze leki w listopadzie i grudniu, ale ja trochę te ich wyliczenia widzę jak prognozy pogody długoterminowej, te nigdy się praktycznie nie sprawdzają.

 

Prezes przekazał informację o bardzo pozytywnych odczuciach i pochwałach co do naszej firmy i pracowników, przekazanych po wizycie na Karolkowej  „szefa wszystkich szefów” – Davide Improta.

Pozwoliłem sobie tak trochę żartobliwie określić Dyrektora Produkcji całej Grupy, któremu podlegają szefowie wszystkich  spółek produkcyjnych. To nowe stanowisko i nowy pracownik (komunikat T. Moysa z dn. 01.09). Trochę mnie zastanawia to nowe stanowisko, bo moim zdaniem zadania obecnego „szefa wszystkich szefów” dotychczas pełnił Pan Tomasz Moys. Czy to odciążenie od obowiązków, czy odsunięcie, pewnie różne są zdania na ten temat. Dla mnie to dziwne zadziałanie, mówiąc dyplomatycznie, no ale cóż, nigdy nie nadążałem nad logiką korporacji i tak już zapewne zostanie do końca moich dni, albo korporacji.

Te pochwały firmy i pracowników, to oczywiście miła rzecz i to sympatyczne ze strony Dyrektora Produkcji Grupy Polpharma i może się czepiam, ale co nam po takich pochwałach. Super firma, super załoga, no ale trzeba to zaorać i postawić wieżowce. Tak przyjmuję niestety teraz tego typu pochwały i nie tylko ja zapewne. Trochę mi się to kojarzy z innymi zdarzeniami w korporacji a mianowicie pamiętam takie przypadki, gdy kogoś nagradzano, chwalono na jakichś uroczystościach, to za chwilę okazywało się, że ta osoba właśnie jest zwalniana. No ale dobra, już się nie czepiam, pochwalono nas, dobrze, miło i ja wiem, że załoga nasza oczywiście zasługuje na takie pochwały.

 

Mam do przekazania jeszcze takie moje osobiste spostrzeżenie. Otóż od dłuższego już czasu nie „spływają” do mnie żadne złe, czy niepokojące, sygnały od pracowników. Nie ma telefonów, ani maili od pracowników, którzy by wskazywali jakieś problemy, nieprawidłowości, zastrzeżenia, uwagi, propozycje. To mnie trochę zastanawia. Doszukuję się różnych przyczyn takiego stanu rzeczy. Oczywiście optymistyczna przyczyna byłaby taka, że generalnie w firmie jest super i nie ma co zgłaszać do związków zawodowych. Bardzo pesymistyczna przyczyna byłaby taka, że pracownicy doszli do wniosku, że związki zawodowe nic nie mogą, to po co im tam coś zgłaszać.  Pierwsza wersja bardzo by mnie cieszyła, ale jakoś nie do końca wierzę w jej realność. Druga wersja jest u niektórych osób zapewne prawdopodobna, ale wierzę, że nie jest to większość naszych pracowników, którzy mam nadzieje doceniają jednak naszą rolę w firmie. No to co się dzieje, czy to sprawa pandemii, pracy zdalnej i ogólna niepewność w roku pandemii. Nie to żebym się domagała skarg, nie, nie, ale jakoś tak mnie zastanawia „cisza w eterze” i nie wiem do końca czy to dobrze.

Bon 200,00 zł dla każdego członka NSZZ Solidarność Polfa Warszawa

Od  lipca, wydajemy bony o wartości 200,00 zł dla naszych członków związku.

 

W 40 rocznicę powstania NSZZ Solidarność, Spółka Domos zarządzająca trzema ośrodkami wypoczynkowymi, które są własnością NSZZ Solidarność, uruchomiła akcję związaną z wydawaniem bonów o wartości 200,00 zł. Bony można realizować  od 1 sierpnia 2020 do 31 lipca 2021 r. w:

Ośrodku Hyrny w Zakopanem www.hyrny.pl; Ośrodku Savoy w Spale www.savoy.com.pl; Ośrodku Ziemowit w Jarnołtówku www.osrodekziemowit.pl

Aby zrealizować bon dwustuzłotowy należy zarezerwować ( bezpośrednio przez ośrodek nie przez booking) przynajmniej dwa noclegi z wyżywieniem w jednym z wymienionych ośrodków w dowolnym terminie do 31 lipca 2021r. Bon otrzymają również pracownicy, którzy zapiszą się do NSZZ Solidarność w okresie obowiązywania tej promocji tzn. 01.08.2020r. – 31.07.2021r.

 

Kulturalny Członek Związku

 

Od lipca wznowiliśmy naszą akcję „Kulturalny Członek Związku”. Dla przypomnienia kilka informacji:

Jeśli członek NSZZ Solidarność wybierze się do teatru, kina, na koncert, do muzeum itd., przyniesie nam uzbierane w ciągu roku bilety na kwotę, 300,00 zł., to otrzyma zwrot tej kwoty. Celem akcji jest zachęcenie członków związku do udziału w imprezach kulturalnych za który to udział, refundujemy im przynajmniej częściowy udział finansowy, do opisanej kwoty włącznie. Regulamin tej akcji członkowie Związku mogą otrzymać w mailu, jak również można go otrzymać w siedzibie związku.

 

Przy okazji przypomnę o naszych pozostałych działaniach z których każdy pracownik, członek NSZZ Solidarność może skorzystać: Każdy członek NSZZ Solidarność w Polfie Warszawa, po wypełnieniu stosownego wniosku, może otrzymać kartę, która upoważnia na stacjach benzynowych LOTOS do zniżek za paliwo.

 

Również każdy członek związku może otrzymać kartę, która upoważnia go do korzystania z nieograniczonej ilości porad prawnych w Kancelarii CDO 24.

 

Wypłacamy zasiłki statutowe z tytułu urodzenia dziecka  ( 1000,00 zł), śmierci ( 500,00 zł). Odchodzący na emeryturę członek związku, otrzymuje prezent w wysokości 600,00 zł. Dofinansowywane są również wycieczki: krajowe - uczestnik płaci 35% całkowitego kosztu a w przypadku wycieczek wielodniowych zagranicznych -  uczestnik płaci 70 % całkowitego kosztu.

ZAPRASZAMY DO BIURA NSZZ SOLIDARNOŚĆ: środa; czwartek, piątek; od 8.00 do 15.00

Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność

–  „Chodźcie z Nami” , ” ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ”.

 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia

 

U właściciela ; W farmacji

 

 

Trump podpisał rozporządzenie. Leki w USA mają być tańsze   Rp.pl

 

Prezydent Donald Trump podpisał w niedzielę rozporządzenie wykonawcze, którego celem ma być obniżenie cen leków w USA poprzez powiązanie ich z cenami płaconymi w innych krajach. Nowe rozporządzenie rozszerza zakres podobnego rozporządzenia z 24 lipca. Trump napisał na Twitterze, że jego rozporządzenie zapewni, iż USA "otrzymają taką samą niską cenę", jaką koncerny farmaceutyczne zapewniają innym krajom. Podpisane rozporządzenie rozszerza zakres objętych nim leków w stosunku do rozporządzenia z 24 lipca na leki na receptę dostępne w aptekach ujęte w części D programu Medicare (rozporządzenie z 24 lipca dotyczyło leków objętych częścią B tego programu). Rozporządzenie przewiduje, że USA będą płacić najniższą cenę za dany, refundowany w ramach Medicare lek, jaka obowiązuje w innych krajach wysoko rozwiniętych. Poniżej dalsza część artykułu Reuters zwraca uwagę, że rozporządzenie będzie wymagało zmian w prawie federalnym, co zapewne nie będzie możliwe przed wyborami prezydenckimi (odbędą się 3 listopada). Ponadto - jak pisze Reuters - określenie cen jakie za leki płacą inne kraje może być wyzwaniem, ponieważ negocjacje między rządami a firmami farmaceutycznymi są często poufne. Reprezentująca amerykańskie koncerny farmaceutyczne organizacja - Pharmaceutical Research and Manufacturers of America (PhRMA) - skrytykowała rozporządzenie Trumpa jako "bezmyślny atak na firmy, które pracują 24 godziny na dobę, by pokonać COVID-19". Zdaniem stojącego na czele PhRMA Stephena Ubla rozporządzenia nie da wdrożyć się w życie.

 

Mocny reportaż „Superwizjera” o kulisach mafii lekowej   Mgr.farmacji

 

W minioną sobotę telewizja TVN24 wyemitowała reportaż dziennikarek programu „Superwizjer”, dotyczący funkcjonowania w Polsce „mafii lekowej”. Pokazano w nim rolą, jaką w stworzeniu odwróconego łańcucha dystrybucji odegrali dwaj warszawscy adwokaci, z których jeden związany był z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym. Wyemitowany w minioną sobotę reportaż dziennikarek „Superwizjera” to kontynuacja wcześniej podjętego przez nie temat funkcjonowania w Polsce „mafii lekowej”. Ich pierwszy materiał na ten „odwróconego łańcucha dystrybucji” ukazał się niemal równo rok temu – we wrześniu 2019 roku. Punktem wyjścia dla kolejnego reportażu stały się zatrzymania członków mafii lekowej, jakie miały miejsce w październiku (czytaj więcej: Reportaż TVN o kulisach działania mafii lekowej). W październiku 2019 roku w Warszawie, Włocławku i Gdańsku policja zatrzymała członków dwóch grup przestępczych zajmujących się nielegalnym wywozem leków za granicę. Wśród zatrzymanych są właściciele aptek, hurtowni farmaceutycznych, współpracujący z nimi lekarz, a także dwaj prawnicy – łącznie 16 osób. Wspomniani prawnicy to Adam K. i Jacek N. Obaj uchodzili za najlepszych na rynku specjalistów od prawa farmaceutycznego. Zdaniem prokuratury, byli ważnymi postaciami mafii lekowej (czytaj więcej: Wywozili nielegalnie leki. Te źle przechowywane miały wracać do polskich aptek…). REKLAMA – Rola prawników mocno wykraczała poza normalną działalność prawniczą. Wiązała ona się nie tylko z doradztwem, ale z faktycznym wydawaniem poleceń członkom zorganizowanej grupy przestępczej do tego stopnia, że te osoby obmyślały, jakie pojazdy mogą zostać wykorzystane w transporcie produktów leczniczych celem maskowania tego, że są to nielegalne transporty – mówi w reportażu jeden z funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. REKLAMA Byli pracownicy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego Obaj prawnicy, zarówno, w przeszłości pracowali w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym. Pełnili tam ważne funkcje. Jacka N. trzy lata temu wymieniano wśród kandydatów na doradcę ministra zdrowia. W reportażu „Superwizjera” na jego temat wypowiedzieli się anonimowo jego byli współpracownicy. Wyjaśnili, że Jacek N. zajmował się projektowaniem decyzji administracyjnych w zakresie obrotu hurtowego. Przygotowywał decyzje w zakresie unieruchomienia hurtowni albo decyzje nakazujące usunięcie uchybień stwierdzonych w trakcie inspekcji. To on też przygotował instrukcję dotyczącą postępowania GIF w kontekście odwróconego łańcucha dystrybucji (czytaj więcej: VIDEO: Kolejne widowiskowe zatrzymanie członków “mafii lekowej”). Reporterzy “Superwizjera” pojechali na spotkanie z farmaceutą, a także byłym klientem adwokata. Mężczyzna w przeszłości skazany był za sprzedaż leków z aptek do hurtowni (czytaj również: Wywóz leków: Aptekarz z Włocławka usłyszał zarzut prania pieniędzy). – Pan mecenas doskonale wiedział, z jakiej jestem apteki. Wiedział, jakie obroty robiłem, ponieważ on miał z GIF-u dokumenty. Wiedział, gdzie jakie hurtownie, podmioty, właściwie to wszystko wiedział. Myśmy byli przekonani, że nie czynimy niczego złego. Jacek, nie ukrywam, utrzymywał nas w tym przekonaniu. Mówił: trzepie praktycznie każdy. Ja go pytam: to jak oni to robią, że nie wpadają? A on: ja się tym zajmuję, żeby oni nie wpadli – przyznaje były klient adwokata. Konfrontacje i tłumaczenia… Z Jackiem N. dziennikarzom “Superwizjera” udało się porozmawiać kilka miesięcy temu, zanim usłyszał prokuratorskie zarzuty. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co będzie chciała oskarżyć go prokuratura w sprawie nielegalnego obrotu lekami (czytaj również: Miał kierować mafią lekową w Gdańsku. Teraz zabiera głos…). REKLAMA – Nie chcę służyć za jakąś gębę, która broni mafii lekowej. Jeżeli racjonalny ustawodawca przyjął założenia, że odwrócony łańcuch jest niedopuszczony, to prawa należy przestrzegać. Czy to jest racjonalne, czy to jest dobre dla polskiego przedsiębiorcy i polskiego społeczeństwa? Po tylu latach mam mieszane uczucia – dodał adwokat. W swoim reportażu dziennikarki “Superwizjera” rozmawiają także z Rafałem Sobczykiem – byłym właścicielem kilkunastu aptek na Pomorzy, który też uczestniczył w odwróconym łańcuchu dystrybucji i miał zdecydować się na ujawnienie procederu. O komentarz poprosiły też Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Gdańsku, który pomimo sygnałów o nieprawidłowościach w tamtejszych aptekach, nie zgłaszał sprawy do prokuratury.

 

W kraju i na świecie

 

 

 

Wsparcie dla Białorusi!

Z wielkim niepokojem i troską obserwujemy rozwój wydarzeń na Białorusi po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Aleksander Łukaszenka wybrał drogę siłowej konfrontacji i brutalnych pacyfikacji manifestujących swój sprzeciw Białorusinów. Władza dopuszcza się barbarzyńskiej przemocy i bestialskich okrucieństw, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia poza desperacką obroną dyktatury. Sceny przemocy brutalnej i powszechnej, obiegły cały świat wzbudzając przerażenie, gniew, współczucie dla ofiar i pogardę dla sprawców. My związkowcy i pracownicy polscy wyrażając solidarność z naszymi kolegami - robotnikami i pracownikami białoruskich przedsiębiorstw - chcemy podzielić się z Wami naszym doświadczeniem z okresu walki z komunistyczną dyktaturą – apelował do Białorusi Piotr Duda. W 40-tą rocznicę ogólnokrajowego, wielkiego zwycięstwa Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” jest dla nas rzeczą oczywistą, że stajemy po Waszej stronie gotowi wspierać Was w każdy możliwy, pokojowy sposób. W imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” deklarujemy wszelkie możliwe wsparcie i pomoc, jaka tylko będzie możliwa z naszej strony. Dlatego w ramach powołanego funduszu pomocy „Solidarność z Białorusią” rozpoczeliśmy zbierać środki na konkretną pomoc dla strajkujących na Białorusi.

Poniżej podajemy konto, na które można wpłacać środki z dopiskiem "Wsparcie dla Białorusi".

05 1020 1811 0000 0902 0138 8693

 

 

Głosowanie EKZZ w sprawie europejskiej płacy minimalnej zakończone wielkim sukcesem!

 

Głosowanie organizacji związkowych EKZZ nad tekstem odpowiedzi skierowanym do Komisji Europejskiej zamykające II etap konsultacji społecznych w sprawie europejskiej płacy minimalnej zakończone wielkim sukcesem! Zdecydowana większość europejskich związków zawodowych reprezentujących 45 milionów pracowników głosowała za nowym prawem UE wspierającym sprawiedliwe płace minimalne i negocjacje zbiorowe. Po głębokiej i otwartej debacie członkowie Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych  poparli większością 85 % głosów apel o przyjęcie dyrektywy europejskiej. W głosowaniu wzięło udział 87 krajowych związków zawodowych z całej Europy oraz 10 europejskich sektorowych związków zawodowych. Swojego zdecydowanego poparcia udzieliła również NSZZ ”Solidarność”. W zdecydowanej opozycji  pozostają wszystkie organizacje związkowe z państw skandynawskich. Przewodnicząca Komisji, Ursula von der Leyen, znajdzie się w tej sytuacji pod presją, bo musi wywiązać się z obietnicy, że w ciągu 100 dni przedstawi wniosek dotyczący "zapewnienia każdemu pracownikowi  Unii godziwej płacy minimalnej". EKZZ wykorzysta swój zdecydowany mandat, aby wezwać Komisję do przedstawienia dyrektywy, która zapewni sprawiedliwą płacę minimalną. Powinny znaleźć się w niej między innymi następujące zapisy:

·   państwa członkowskie nie mogą ustalić swojej ustawowej płacy minimalnej poniżej progu przyzwoitości (60% mediany i 50% średniego wynagrodzenia w oparciu o krajowe wynagrodzenia brutto w pełnym wymiarze godzin)

·   zakończone będą musiały być nieuczciwe praktyki, takie jak potrącanie przez pracodawcę z ustawowej płacy minimalnej

·   prawo doprowadzenia  rokowań zbiorowych ma być zagwarantowane, promowane i chronione w każdym państwie członkowskim.

Wsparcie związków zawodowych dla działań UE jest również uwarunkowane gwarancją, że państwa członkowskie, które obecnie ustalają płace wyłącznie w drodze negocjacji zbiorowych, nigdy nie będą zobowiązane do wprowadzenia ustawowego systemu płac minimalnych.

 Przyjęcie dyrektywy byłoby wielkim sukcesem i służyło słusznej sprawie o co szczególnie dopominają się organizacje związków zawodowych z Europy środkowej i wschodniej, z Bałkanów i państw bałtyckich.

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ

 

 

środa, 9 września 2020

PIGUŁKA nr.32/20

 

PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

11.09.2020r.

nr 32/20             

 

W Polfie Warszawa  S.A.

 

 

W tygodniu

Mijający tydzień nie obfitował w szczególne wydarzenia a więc i tematów do poruszania na łamach „Pigułki” nie ma za wiele. Zaczynają się jakieś prace budowlane na terenie Polfy i w związku z tym napłynęły pytania o miejsca parkingowe. Z tego co słyszałem już wcześniej, to rzeczywiście ilość miejsc parkingowych za pewien czas ma ulec zmniejszeniu. To będzie duży problem dla naszych pracowników korzystających z parkingu na terenie firmy, tym bardziej, że właśnie teraz rozszerzono miejską strefę parkowania. W związku z tym na Karolkowej i w okolicy  trzeba płacić za parkowanie a i tak trudno znaleźć miejsce. Mam zamiar na najbliższym cyklicznym spotkaniu z Zarządem omówić ten temat i wierzę, że wspólnie znajdziemy rozwiązanie korzystne dla pracowników. Przede wszystkim trzeba będzie zrobić dokładne rozeznanie, czy miejsc na terenie zabraknie, bo z jednej strony teren do parkowania ma się skurczyć, ale właśnie teraz również część pracowników przenosi się na Bobrowiecką od nas i zwolnią miejsca parkingowe. Pamiętam, że już dużo wcześniej Zarząd Polfy rozważał zarezerwowanie miejsc parkingowych dla naszych pracowników na pobliskich parkingach i uważam, że czas wrócić do rozmów na ten temat.

 

Podczas środowego wideo-spotkania Sztabu Kryzysowego, omawialiśmy również temat szczepień przeciwko grypie. Wcześniej była możliwość zapisania się online na szczepienia i z tego co wiem nieoficjalnie, naszych pracowników zgłosiło się mało, co mnie osobiście bardzo zasmuca, bo osobiście zachęcałem do szczepień i były komunikaty pracodawcy. Mam nadzieję jednak, że jak przyjdzie czas szczepień, to jednak duża ilość pracowników podejmie pozytywną decyzję. Inną sprawą będzie sprawa samych szczepionek. Już są informacje, że brakuje ich w aptekach. My mamy w pakiecie możliwość darmowych szczepień w Luxmedzie. Niestety jak obserwuję od jakiegoś czasu jakość usług Luxmedu i ilość skarg naszych pracowników, mam duże obawy czy  tak firma medyczna jest wstanie w obecnej sytuacji zabezpieczyć dla nas odpowiednią ilość szczepionek. Mam nadzieję, że nasze służby odpowiedzialne za tą akcję podpiszą jakąś zobowiązującą umowę z Luxmedem i szczepionki będą. Byłaby kosmicznie śmieszno-dramatyczna sytuacja, gdyby firma farmaceutyczna nie potrafiła zabezpieczyć dla swoich pracowników szczepionek. Tak sobie jako laik oczywiście 😊 myślę, że przecież chyba skoro jesteśmy z branży, to możemy bezpośrednio od innej firmy z branży kupić szczepionki i zabezpieczyć naszych pracowników. Wiemy już ze środków przekazu i sam o tym do znudzenia pisałem, że sprawa tych szczepień w tym roku będzie newralgiczna i nie chciałbym doczekać chwili gdyby nasza potężna firma z branży farmaceutycznej nie stanęła na wysokości zadania.

 

Powoli kończy się w Grupie Polpharma czas pracy zdalnej, nie wiemy tylko, czy na stałe, czy za chwilę znów pracownicy będą musieli pójść na home office, bo wzrośnie lawinowo ilość zachorowań. Na Bobrowieckiej już od początku września pracownicy powrócili do biur. Zostali podzieleni na dwie grupy i mają system pracy: tydzień w biurze, tydzień w domu. Z rozmowy środowej sztabu wnioskuję, że u nas pracownicy powrócą do biur od października, ale ostateczna decyzja zapadnie w połowie września. U nas nie będzie takiego podziału na grupy, bo u nas nie ma takich super nowoczesnych pokoi molochów (pięknie zwanych: „open space”) gdzie pracodawca gromadzi wielu pracowników i przegradza ich kotarą filcową albo czymś tam 😊. U nas są staroświeckie ☹ pokoje w których pracuje 1; 2 góra czterech pracowników, są odpowiednie odstępy od biurek i wszyscy w związku z tym mogą wrócić najprawdopodobniej do pracy. Jaka będzie ostateczna decyzja, wkrótce się dowiemy.

Bon 200,00 zł dla każdego członka NSZZ Solidarność Polfa Warszawa

Od  lipca, wydajemy bony o wartości 200,00 zł dla naszych członków związku.

 

W 40 rocznicę powstania NSZZ Solidarność, Spółka Domos zarządzająca trzema ośrodkami wypoczynkowymi, które są własnością NSZZ Solidarność, uruchomiła akcję związaną z wydawaniem bonów o wartości 200,00 zł. Bony można realizować  od 1 sierpnia 2020 do 31 lipca 2021 r. w:

Ośrodku Hyrny w Zakopanem www.hyrny.pl; Ośrodku Savoy w Spale www.savoy.com.pl; Ośrodku Ziemowit w Jarnołtówku www.osrodekziemowit.pl

Aby zrealizować bon dwustuzłotowy należy zarezerwować ( bezpośrednio przez ośrodek nie przez booking) przynajmniej dwa noclegi z wyżywieniem w jednym z wymienionych ośrodków w dowolnym terminie do 31 lipca 2021r. Bon otrzymają również pracownicy, którzy zapiszą się do NSZZ Solidarność w okresie obowiązywania tej promocji tzn. 01.08.2020r. – 31.07.2021r.

 

Kulturalny Członek Związku

 

Od lipca wznowiliśmy naszą akcję „Kulturalny Członek Związku”. Dla przypomnienia kilka informacji:

Jeśli członek NSZZ Solidarność wybierze się do teatru, kina, na koncert, do muzeum itd., przyniesie nam uzbierane w ciągu roku bilety na kwotę, 300,00 zł., to otrzyma zwrot tej kwoty. Celem akcji jest zachęcenie członków związku do udziału w imprezach kulturalnych za który to udział, refundujemy im przynajmniej częściowy udział finansowy, do opisanej kwoty włącznie. Regulamin tej akcji członkowie Związku mogą otrzymać w mailu, jak również można go otrzymać w siedzibie związku.

 

Przy okazji przypomnę o naszych pozostałych działaniach z których każdy pracownik, członek NSZZ Solidarność może skorzystać: Każdy członek NSZZ Solidarność w Polfie Warszawa, po wypełnieniu stosownego wniosku, może otrzymać kartę, która upoważnia na stacjach benzynowych LOTOS do zniżek za paliwo.

 

Również każdy członek związku może otrzymać kartę, która upoważnia go do korzystania z nieograniczonej ilości porad prawnych w Kancelarii CDO 24.

 

Wypłacamy zasiłki statutowe z tytułu urodzenia dziecka  ( 1000,00 zł), śmierci ( 500,00 zł). Odchodzący na emeryturę członek związku, otrzymuje prezent w wysokości 600,00 zł. Dofinansowywane są również wycieczki: krajowe - uczestnik płaci 35% całkowitego kosztu a w przypadku wycieczek wielodniowych zagranicznych -  uczestnik płaci 70 % całkowitego kosztu.

ZAPRASZAMY DO BIURA NSZZ SOLIDARNOŚĆ: środa; czwartek, piątek; od 8.00 do 15.00

Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność

–  „Chodźcie z Nami” , ” ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ”.

 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia

 

U właściciela ; W farmacji

 

 

SZCZEPIONEK JAK NA LEKARSTWO   Rzeczpospolita

 

Szczepionki przeciw grypie znikają w kilkanaście minut. Dwa miliony, jakie zarezerwował rząd, mogą nie wystarczyć. Choć szczepionki przeciw grypie na ten sezon można kupić dopiero od kilku dni, w aptekach już ich brakuje. Farmaceuta Kamil Furtak z Wrocławia usłyszał w hurtowni, że limit na aptekę to jedna szczepionka dziennie. Podobnie jest w Warszawie, Katowicach czy Pleszewie. W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski zapewnił, że resort „ma potwierdzoną gotowość dostaw 1,8 mln szczepionek i szansę na kolejne 200 tys., co razem daje 2 mln”. To zdaniem ekspertów w czasach Covid-19 może być zdecydowanie za mało. Bo Polacy zrozumieli, że przed drugą falą koronawirusa warto się zaszczepić, zwłaszcza że nałoży się z sezonem grypy. Tyle że, jak przyznaje Dominika Walczak, rzeczniczka Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, „zamówienie na tegoroczne szczepionki było realizowane przed wybuchem pandemii Covid-19, a zainteresowanie szczepieniami może w tym roku być wyższe”. Na większe zamówienia praktycznie nie ma szans. Jak tłumaczy Jerzy Przystajko, farmaceuta, trudno się spodziewać, że firmy farmaceutyczne „rzucą” na Polskę większą niż dotychczas liczbę szczepionek, skoro wyszczepialność w naszym kraju ledwo dochodziła do 4 proc., a część szczepionek zostawała w aptekach. – A produkcja szczepionki nie jest prosta i nie można jej zwiększyć ot tak, bez wcześniejszego zaplanowania – zastrzega mgr Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Tymczasem w połowie sierpnia ówczesny wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zapowiedział, że resort zapewni darmowe szczepionki przeciwko grypie dla wszystkich uczestniczących w udzielaniu świadczeń zdrowotnych na NFZ (jest ich ok. 0,5 mln). Dziś jednak medycy odbijają się od aptecznego okienka tak jak zwykli pacjenci. – Wypisałam receptę na szczepionkę, ale okazało się, że muszę czekać w kolejce, a apteka nie gwarantuje, że preparat dotrze pod koniec września – mówi anestezjolożka z dużego warszawskiego szpitala. – W pierwszej kolejności w szczepionki są zaopatrywane kraje mające wieloletnie kontrakty z producentami. Polska tego nie robi, szczepionki kupuje bardzo późno, organizuje przetargi dopiero na jesieni i dlatego jest w ogonku. Jeśli producentom zostanie rezerwa szczepionek, to nam je dostarczą, ale najpierw obsłużą innych – mówi Krzysztof Łanda, były wiceminister zdrowia. W czwartek Ministerstwo Zdrowia przedstawiło jesienną strategię walki z pandemią. Ma ona opierać się na trzypoziomowym systemie opieki szpitalnej nad pacjentami z Covidem i większej roli lekarzy pierwszego kontaktu w diagnozowaniu chorych. W związku z przewidywaną falą zachorowań na grypę Adam Niedzielski podkreślił też potrzebę szczepień oraz zapowiedział zwiększenie liczby punktów testowania drive- -thru i wysyłanie na badania głównie osób ze standardowymi objawami: kaszlem, dusznością i gorączką.

 

AstraZeneca wstrzymuje testy szczepionki na koronawirusa. "Niewyjaśniona choroba" u jednej z osób

https://tvn24.pl/swiat/szczepionka-na-koronawirusa-astrazeneca-wstrzymuje-testy-szczepionki-niewyjasniona-choroba-u-uczestnika-badania-4687110

Wstrzymano testy kliniczne eksperymentalnej szczepionki na koronawirusa, po tym jak wykryto "niewyjaśnioną chorobę" u jednej z osób biorących udział w badaniu - poinformował we wtorek brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny AstraZeneca. Rzeczniczka koncernu tłumaczy, że to "rutynowe" posunięcie w takiej sytuacji. Nie ma informacji o tym, by choroba pojawiła się na skutek podania samego preparatu. We wtorek firmy pracujące nad szczepionkami zobowiązały się do zachowania wszystkich standardów bezpieczeństwa, pomimo potrzeby szybkiego pokonania pandemii i ewentualnych nacisków politycznych. Nad szczepionką pracują naukowcy z AstraZeneca i z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Badania są prowadzone na różnych etapach w kilku krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, gdzie wykryto "niewyjaśnioną chorobę" u jednej z osób biorącej udział w testach. W związku z tym wstrzymano testy kliniczne szczepionki na całym świecie. Rzeczniczka koncernu AstraZeneca Michele Meixell tłumaczyła, że "standardowy proces przeglądu wyników skłonił do dobrowolnej przerwy w szczepieniach, aby umożliwić zbadanie danych dotyczących bezpieczeństwa przez niezależną komisję". Posunięcie to określiła jako "rutynowe".

Nie ujawniono szczegółów dotyczących "niewyjaśnionej choroby" ani tego, kiedy wystąpiła. Według medycznej strony internetowej Stat News, która jako pierwsza poinformowała o tym zdarzeniu i pisała o "możliwym skutku ubocznym", chora osoba powinna wrócić do zdrowia. AstraZeneca w swoim oświadczeniu cytowanym przez agencję Reutera nie powiązała bezpośrednio podania szczepionki z wystąpieniem choroby. Koncern zaznaczył, że w przypadku tak szerokich badań "choroby występują losowo, ale muszą zostać niezależnie ocenione i dokładnie sprawdzone". "New York Times", powołując się na osobę znającą sytuację w AstraZeneca, podał, że uczestnik badania zachorował na poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, które jest często wywoływane przez infekcje wirusowe. Dziennik nie podaje jednak, czy choroba ta była bezpośrednio związana z podaniem pacjentowi eksperymentalnej szczepionki. Ocenia się, że przerwa w testach może opóźnić koniec fazy wypróbowywania szczepionki. Początkowo spodziewano się że nastąpi to do końca roku lub na początku przyszłego. "Historyczne zobowiązanie" firm pracujących nad szczepionką

Pierwsze szczepionki przeciwko COVID-19, nad którymi prowadzone są badania w USA, Europie i Chinach, mogą być gotowe jeszcze pod koniec 2020 roku. W sumie w badaniach klinicznych jest obecnie ponad 20 szczepionek. Niektóre z nich weszły w trzecią, decydującą fazę badań klinicznych - przeprowadzanych na dużej grupie populacji - po których można wystąpić o rejestrację preparatu w poszczególnych krajach.

We wtorek dziewięć wiodących amerykańskich i europejskich firm, które prowadzą badania nad szczepionką na koronawirusa - w tym AstraZeneca - zobowiązało się do utrzymania wszystkich standardów bezpieczeństwa przy produkcji szczepionki, pomimo pilnej potrzeby powstrzymania pandemii.

Takie "historyczne zobowiązanie" zostało złożone w związku z obawami, że naciski polityczne, by jak najszybciej wprowadzić szczepionkę do obiegu, mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów.

AstraZeneca pracuje nad szczepionką, Komisja Europejska złożyła zamówienie

AstraZeneca Plc to brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny z siedzibą w Londynie. Powstał w 1999 roku z połączenia brytyjskiej firmy Zeneca Ltd i szwedzkiej Astra AB. Spółka jest notowana na giełdach w Nowym Jorku, Sztokholmie i Londynie. Koncern produkuje leki na potrzeby siedmiu działów medycyny: onkologii, pulmonologii, gastroenterologii, kardiologii, neurologii, anestezjologii oraz antybiotykoterapii. Zatrudnia na całym świecie ponad 60 tysięcy pracowników, w tym ok. 1500 w Polsce. Swoje testy na COVID-19 wypróbowują firmy Moderna Inc. oraz wspólnie Pfizer i BioNTech. Komisja Europejska poinformowała pod koniec sierpnia, że podpisała umowę z firmą AstraZeneca w sprawie zakupu 300 milionów dawek potencjalnej szczepionki przeciw COVID-19, z opcją zakupu dodatkowych 100 milionów.

 

 

W kraju i na świecie

 

 

 

Praca zdalna pod lupę. Ruszają kontrole w domach

https://www.money.pl/gospodarka/praca-zdalna-pod-lupe-ruszaja-kontrole-w-domach-6551801510443840a.html

 

Nieodpowiednie krzesło albo brak biurka dla pracownika na home office? Pracodawca musi się tym zająć. Jeśli odmówi, wkroczy Państwowa Inspekcja Pracy z karami pieniężnymi. - Pracownik, który pracuje zdalnie, ale będzie miał zastrzeżenia dotyczące zachowania bezpieczeństwa czy zachowania higieny pracy, w pierwszej kolejności powinien zgłosić się do pracodawcy - mówił w programie "Money. To się liczy" adwokat Piotr Walczak.

Dodaje, że jeśli pracodawca nie będzie chciał zająć się tym problemem, wkroczy PIP.

Pracownicy Inspekcji Pracy będą pojawić się na kontroli przede wszystkim na wezwania pracowników, bo to oni zgłaszają najwięcej problemów dotyczących np. braku odpowiednich warunków do pracy w domu. Może się jednak zdarzyć też inaczej. Pracownicy PIP mogą przeprowadzać kontrolę wyrywkowo. Będą mieli od pracodawcy listę osób pracujących w domu - mówił Piotr Walczak.

Klienci, którzy zgłaszali się do kancelarii, w której pracuje adwokat, informowali, że PIP prosiła ich o listę pracowników z imionami, nazwiskami i adresami zamieszkania.

To oznacza, że PIP może mieć dostęp do naszej lokalizacji i w każdej chwili może złożyć nam niezapowiedzianą wizytę. Nawet jeśli nie zgłosimy wcześniej żadnego problemu.

Jakie kary czekają pracodawcę, który nie pochyli się nad problemem pracownika?

- Może skończyć się na wydaniu zaleceń albo nałożeniu kar pieniężnych. Może to być np. mandat w wysokości od 500 do 5000 zł, a sąd może jeszcze zwiększyć tę karę do 30 tys. zł - mówił Piotr Walczak.

Jak się jednak okazuje, gdy pracownik Inspekcji Pracy zapuka do naszych drzwi, nie mamy obowiązku mu otwierać. Można spokojnie wysnuć przekonanie, że jeśli ktoś, do kogo przychodzi inspekcja, nie chce przyjąć takiego inspektora, może odmówić zasłaniając się kwestiami bezpieczeństwa czy zdrowia - mówił Piotr Walczak. Większość pracowników zostało zmuszonych do zdalnej pracy już w marcu przez koronawirusa. W czerwcu rząd uregulował przepisy dotyczące tej formy pracy w jednej z tarcz antykryzysowych.

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ

 

 

czwartek, 3 września 2020

PIGUŁKA nr. 31/20

 

PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

04.09.2020r.

nr 31/20             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 

W tygodniu

 

Początek września, czyli wakacje się skończyły, chyba większość naszych pracowników również jest już po urlopach, ja też zakończyłem dwutygodniowy urlop. Urlop nietypowy, bo i rok mamy inny od poprzednich.

Pandemia zmieniła nam plany, styl życia, zachowania, no ale cóż musimy przez to przejść i nauczyć się działać w warunkach  których  do tej nie doświadczaliśmy. W Grupie Polpharma też od września powoli próbuje się przywracać normalność. W Biurze Handlowym pracownicy pracujący od marca zdalnie wracają do pracy stacjonarnej, póki co podzieleni na dwie grupy i pracując tydzień na Bobrowieckiej, tydzień zdalnie.

W zakładach produkcyjnych pracownicy pracujący zdalnie, być może wrócą do pracy od października, ale chyba póki co takiej decyzji jeszcze nie ma. My w NSZZ Solidarność też zwiększamy ilość dyżurów od września, członkowie związku zostali już o tym mailowo poinformowani. Uczniowie wrócili również do szkół. Natomiast statystyki zachorowań w stosunku do poprzednich miesięcy wcale się nie poprawiły a wręcz przeciwnie. Jednak nie tylko w Polsce ale w innych krajach Europy czynione są próby powrotu do normalności, czy to nie spowoduje, że za miesiąc dwa, będzie potężny wzrost zachorowań i konieczne będą drastyczne działania wstrzymania zakładów pracy, nauki w szkołach, wyjazdów ? Życie pokaże, boję się jednak, że jesień będzie bardzo trudna a nasza służba zdrowia sobie nie poradzi, bo bez pandemii jest w stanie opłakanym od wielu, wielu lat. Z tego powodu namawiałem i namawiam i będę namawiał na szczepienia przeciw grypie. Odzew pracowników w mojej ankiecie był bardziej niż fatalny, jestem tym lekko zbulwersowany. Jakbym spytał kto chce podwyżki, pewnie frekwencja w ankiecie byłaby lepsza. Nic to, nie będę się obrażał, że pracownikom nie chciało się odpowiedzieć, czy chcą się szczepić czy nie. Mam nadzieję, że jednak większość z nas to zrobi, ja to zrobię i mam nadzieję, że firma zabezpieczy odpowiednią ilość szczepionek, są już takie zapewnienia i to jest ok.

 

W trakcie mojego urlopu musieliśmy podjąć jako Komisja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność bardzo trudną decyzję. Decyzję w sprawie kontynuacji 12-godzinnego systemu pracy w Kontroli Jakości. Miesiąc wcześniej w lipcu też byliśmy proszeni przez Zarząd Polfy o przedłużenie systemu o miesiąc. Wówczas byłem lekko zaskoczony bo większość naszych członków z KJ była za przedłużeniem systemu 12-godzinnego. Teraz w sierpniu, gdy okazało się że zachorowalność na Covid19 drastycznie wzrosła, czyli system 12-godzinny raczej był bardziej potrzebny niż wcześniej, członkowie NSZZ Solidarność, nie bardzo znacznie( 60% do 40%), ale wypowiedzieli się przeciw przedłużaniu systemu. Dlatego wyżej napisałem, że decyzja Komisji była bardzo trudna, bo wiadomo, że łatwo podejmuje się decyzje popularne a trudniej kontrowersyjne. W Komisji tym razem nie mieliśmy jednomyślności, ale ostatecznie uznaliśmy, że powinniśmy podjąć decyzję odpowiedzialną, wiedząc, że część naszych członków z KJ będzie miała o to do nas pretensje. Osobiście też przekazałem swoje zdanie, będąc na urlopie, że jestem za przedłużeniem systemu. Mam nadzieję, że ostatecznie wszyscy pracownicy KJ zaakceptowali decyzję Zarządu Polfy i obu organizacji związkowych. Osobiście zdaję sobie sprawę, że praca przez 12 godzin, jest bardzo wyczerpująca, związki zawodowe już w XIX wieku walczyły o 8-godzinny system pracy. No ale mamy sytuację nadzwyczajną i musimy podejmować trudne decyzje. Osobiście martwię się, że jesienny wzrost zachorowań może spowodować potężne problemy ekonomiczne i mogą się zdarzyć w firmach gorsze i trudniejsze wydarzenia niż zmiana systemu pracy. Nie chcę „krakać” ale mam duże obawy, że tak może w wielu firmach być. Jeśli chodzi o nasze „podwórko”, to wygląda na to, że wyniki są niestety słabsze niż powinny być, ale uważam, że są na tyle dobre, że pracodawca nie powinien stosować bolesnych decyzji wobec pracowników.

Jeszcze jedno wydarzenie z tego tygodnia chciałbym krótko skomentować. We wtorek 1 września ukazał się komunikat Dyrektora Operacji Przemysłowych Grupy Polpharma - Pana Tomasza Moysa, dotyczący transformacji w obszarze Operacji Przemysłowych. Przeczytałem komunikat kilka razy, zabrzmiał dla mnie bardzo poważnie i przyznam trochę groźnie, bo zastanowiłem się co to oznacza dla pracowników Polfy Warszawa i dla samej Polfy a z komunikatu tego nie mogłem odczytać a zawierał za to bardzo poważne sformułowania jak: „przenoszenie produktów pomiędzy zakładami, reorganizacja i rozwój sieci produkcyjnej oraz struktur organizacyjnych, obsługa dużej liczby transferów wewnętrznych i zewnętrznych, zarządzanie zmianą”. Przyznaję, że przez moment pomyślałem, że może ktoś wpadł na pomysł i jednak nie będzie likwidacji Polfy na Karolkowej, ale tę myśl szybko wyparła druga, czy to przypadkiem nie oznacza zwolnień pracowników, przyspieszenia likwidacji Polfy itd. Rozmowa telefoniczna z Prezesem Polfy pomogła mi wyhamować moje emocje i obawy i mogę po niej przekazać, że jeśli chodzi o naszą firmę, to ten komunikat raczej nie powinien budzić naszych obaw, nie będzie niespodziewanych działań dotyczących naszych pracowników, no niestety nie będzie też realizacji mojej pierwszej myśli jaka mi przyszła do głowy ☹.

Z tego co wiem kadra kierownicza będzie wyjaśniać swoim pracownikom działania związane z tym komunikatem, więc pytajcie swoich przełożonych o szczegóły.

 

 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bon 200,00 zł dla każdego członka NSZZ Solidarność Polfa Warszawa

Od  lipca, wydajemy bony o wartości 200,00 zł dla naszych członków związku.

W 40 rocznicę powstania NSZZ Solidarność, Spółka Domos zarządzająca trzema ośrodkami wypoczynkowymi, które są własnością NSZZ Solidarność, uruchomiła akcję związaną z wydawaniem bonów o wartości 200,00 zł. Bony można realizować  od 1 sierpnia 2020 do 31 lipca 2021 r. w:

Ośrodku Hyrny w Zakopanem www.hyrny.pl; Ośrodku Savoy w Spale www.savoy.com.pl; Ośrodku Ziemowit w Jarnołtówku www.osrodekziemowit.pl

Aby zrealizować bon dwustuzłotowy należy zarezerwować ( bezpośrednio przez ośrodek nie przez booking) przynajmniej dwa noclegi z wyżywieniem w jednym z wymienionych ośrodków w dowolnym terminie do 31 lipca 2021r. Bon otrzymają również pracownicy, którzy zapiszą się do NSZZ Solidarność w okresie obowiązywania tej promocji tzn. 01.08.2020r. – 31.07.2021r.

 

Wszystkich pracowników, którzy dotychczas nie zdecydowali się zapisać do żadnej z organizacji związkowej w Polfie Warszawa   zapraszamy do NSZZ Solidarność

–  „Chodźcie z Nami” , ” ZORGANIZOWANI MAJĄ LEPIEJ”.

 Przed nami dwa, może trzy lata okresu likwidacji firmy, zastanów się czy nie warto mieć wsparcia

 

U właściciela ; W farmacji


 

Krajowi Producenci Leków apelują do ministra zdrowia   Medexpress

 

Krajowi Producenci Leków zwracają się do ministra zdrowia z prośbą o przyspieszenie działań mających na celu budowę bezpieczeństwa lekowego Polski poprzez zwiększenie produkcji leków w naszym kraju. - Z nominacją prezesa NFZ na ministra zdrowia wiążemy ogromne nadzieje, ponieważ jest on ekonomistą, więc doskonale potrafi wyważyć, co jest opłacalne w aspekcie zdrowotnym i finansowym. Tymczasem w przypadku naszych postulatów rachunek ekonomiczny nie pozostawia wątpliwości. Dlatego apelujemy o wdrożenie zmian gwarantujących Polakom bezpieczeństwo lekowe – mówi Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF. Ministerstwo Rozwoju od lat prowadzi dialog z resortem zdrowia dotyczący wprowadzenia narzędzi zwiększających produkcję leków w Polsce. Niestety, bez skutku. - Wierzymy, że nowy minister porozumie się z resortem przedsiębiorczości i sfinalizuje w końcu prace nad wprowadzeniem mechanizmów zwiększających produkcję farmaceutyczną w naszym kraju – podkreśla Krzysztof Kopeć. PZPPF proponuje zagwarantowanie krajowym wytwórcom cen zgodnych z algorytmami wynikającymi z ustawy refundacyjnej, a nie negocjowanie ich z Komisją Ekonomiczną i zrównywanie do najniższych na rynku. W praktyce oznacza to zwolnienie z renegocjacji decyzji refundacyjnych i uprawnienie do automatycznego ich przedłużania, natomiast dla produktów po raz pierwszy wchodzących do refundacji ustalanie cen na poziomie progowym zdefiniowanym ustawie refundacyjnej. W przypadku leków innowacyjnych podmiotów produkujących w Polsce, firmy powinny mieć pierwszeństwo w obejmowaniu refundacją oraz podwyższoną o 20% wartość progu QALY. Krajowi producenci leków podkreślają, że jeśli chodzi o ceny leków ustawa refundacyjna spełnia swoją rolę i nie należy jej w tym obszarze zmieniać. - Mamy jedne z najniższych cen leków w UE, a ustawa refundacyjna tnie ceny generyków z automatu. Resztę powinna załatwiać konkurencja na rynku. Nieustanna presja na obniżki cen krajowych leków pozbawia ich wytwórców zdolności inwestycyjnych – wyjaśnia K. Kopeć. Dlatego, zdaniem PZPPF, nie ma powodu negocjowania cen krajowych leków konkurujących na rynku. - Dzięki temu proces refundacyjny stałby się bardziej przejrzysty, a Komisja Ekonomiczna miałaby więcej czasu i energii na negocjacje cen leków, które są monopolistami na rynku – dodaje prezes. PZPPF podkreśla, że w przypadku leków konkurujących na rynku stosunek ceny do efektów zdrowotnych jest wyjątkowo korzystny, ponieważ mają już udowodnioną przez prawie 20 lat stosowania skuteczność, a ich cena z mocy ustawy refundacyjnej jest niższa o 25% od ceny leku w okresie ochrony patentowej. Poza tym ceny leków krajowej produkcji nie można wiązać tylko z efektami stricte zdrowotnymi, poszerzeniem dostępu do terapii, czy z gwarancją ciągłości dostaw. Trzeba uwzględnić również wartość wytworzoną przez ich producenta dla gospodarki i społeczeństwa. A wiadomo, że im prężniejsza gospodarka i zamożniejsze społeczeństwo, tym wskaźniki zdrowotne lepsze. Kupując krajowe leki przyczyniamy się też do wzrostu PKB, co w efekcie zwiększa ilość środków przeznaczanych na ochronę zdrowia. PZPPF apeluje też do ministra o zwolnienie krajowych producentów leków z paybacku. Leki generyczne generują oszczędności w budżecie NFZ, więc jeśli ich sprzedaż rośnie, i tak się to opłaca. W ostatnim czasie dołożono wiele nowych zadań do sfinansowania w ramach budżetu NFZ, np. darmowe leki dla kobiet w ciąży i dla seniorów, objęto refundacją sporo nowych terapii. To grozi uruchomieniem paybacku. - Nie można jednak przerzucać tych kosztów na krajowych producentów leków – mówi K. Kopeć.

 

 

APTEKI SZYKUJĄ SIĘ JUŻ NA JESIEŃ   Rzeczpospolita

 

Gdy wybuchła pandemia, Polacy rzucili się do aptek. W okresie lockdownu sprzedaż gwałtownie wyhamowała. Perspektywy na kolejne miesiące nie są złe.

Gdy wybuchła pandemia, Polacy rzucili się do aptek. W okresie lockdownu sprzedaż gwałtownie wyhamowała. Perspektywy na kolejne miesiące nie są złe. Na koniec 2020 r. sprzedaż krajowego rynku aptecznego wyniesie 37,2 mld zł, czyli tyle, co rok temu, natomiast szacowana wartość refundacji sięgnie 9,4 mld zł, co oznacza niespełna 1-proc. spadek względem 2019 r. – prognozuje firma doradczo-badawcza PEX PharmaSequence. Narastająca w trakcie pierwszego półrocza sprzedaż na rynku aptecznym sięgnęła 18,8 mld zł (+2,9 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku). W lipcu średnia cena detaliczna leku wyniosła 22,8 zł, a przeciętna marża aptek przekroczyła 24 proc. Generalnie marże na sprzedaży maleją systematycznie od dziewięciu lat. Wprawdzie ostatni okres związany ze spadającą liczbą placówek na rynku zahamował w pewnym stopniu ten trend, ale w długim okresie jest on bardzo wyraźny i wpływa negatywnie na rentowność aptek. Obrót statystycznej placówki wyniósł w lipcu 217 tys. zł i był to wzrost o niespełna 1 proc. względem analogicznego okresu 2019 r. W porównaniu z poprzednim miesiącem wartość sprzedaży zwiększyła się we wszystkich analizowanych segmentach, ale w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. – we wszystkich zanotowano spadek. Z danych za 16 dni sierpnia wynika, że rynek skurczył się o 7,5 proc. względem 2019 r., a spadek względem pierwszych 16 dni lipca był jeszcze większy i wyniósł prawie 11 proc. Niebagatelny wpływ na sytuację rynku aptecznego ma Covid-19. – Oswajamy się z pandemią, a za progiem „multidemia”, czyli połączenie efektów sezonu przeziębień, typowego dla jesieni i zimy, oraz Covid-19, jak się okazało – „bezsezonowego” – komentuje Jarek Frąckowiak, prezes spółki PEX PharmaSequence. Czy czeka nas druga fala zachorowań? – Tak, o ile zgodzimy się, że pierwsza się skończyła, a tak przecież nie jest. Objawy infekcji i Covid-19 są podobne, a na grypę czy schorzenia grypopodobne zapadać może wiele tysięcy osób. O jedno lub dwa „zera” więcej niż w statystykach zapadalności w porównaniu z chorymi na koronawirusa. To jest i będzie wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia, objawy są podobne – podkreśla Frąckowiak. Rynek farmaceutyczny jest napędzany sprzedażą leków na receptę, OTC (bez recepty), suplementów, wyrobów medycznych, kosmetyków i innych produktów. – Jeżeli (w przypadku produktów przeciwprzeziębieniowych i/lub wspierających odporność na przeziębienie) zmagazynowane w trakcie pierwszej fali Covidu produkty nie posłużą do „obsługi” multidemii, to sprzedaż na rynku aptecznym wzrośnie – przewiduje ekspert. Zawraca też uwagę na problemy, które mają związek z trwającą pandemią, choć na pierwszy rzut oka może ich nie widać. Chodzi m.in. o dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej (wiele przychodni świadczy tylko teleporady) czy o braki w diagnozowaniu i leczeniu takich chorób przewlekłych jak nadciśnienie czy cukrzyca. – Efekty zmniejszenia potencjału diagnostyki pozacovidowej odczujemy nie w 2020 r., ale później. Mogą być większe nawet niż efekty Covid, ale nie tak dokładnie – jak w przypadku Covid-19 – zaraportowane – podsumowuje szef PEX PharmaSequence.

 

 

W kraju i na świecie



 

Wspólnie zadbają o dawną Stocznię

Gdańskie tereny postoczniowe powinny odzyskać swoją dawną świetność i ponownie stać się miejscem rozwoju gospodarczego o znaczeniu społecznym i kulturalnym, dlatego Stocznia Cesarska Development i Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” podpisały umowę o współpracy. Jej celem jest zachowanie dziedzictwa kulturowego i historycznego terenów postoczniowych oraz ich promocja.

We wstępie do umowy SCD stwierdza, że dostrzega i uznaje bogatą historię terenu związaną zarówno z produkcją stoczniową jak i powstaniem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, który propagował poczucie wspólnoty, współodpowiedzialności, a dążąc do wspólnego celu uznawała i szanowała różnorodność poglądów.

Przywołana została również deklaracja programowa XXI Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”, w której Związek podkreśla cel jakim jest prowadzenie dialogu społecznego, ochrona, promocja i edukacja kultury i nauki oraz rozpowszechnianie idei solidarności. Stąd w umowie czytamy:

- Z uwagi na zbieżne cele stron dotyczące kultywowania, ochrony i popularyzacji historii i tradycji miejsca jakim są tereny postoczniowe oraz nadanie im nowego znaczenia poprzez przeprowadzenie odpowiedniego i zrównoważonego procesu rewitalizacji, strony podjęły decyzję o nawiązaniu współpracy – czytamy w preambule umowy.

Strony zobowiązały się m.in. zrównoważonej rewitalizacji na jej terenie obiektów i terenów postoczniowych, w szczególności w odniesieniu do funkcjonowania ich na terenie Stoczni Gdańsk i powstania NSZZ „Solidarność”. Zamiarem spółki Stocznia Cesarska Development jest takie przeprowadzenie tego procesu, aby zachowując ich charakter stworzyć miejsce rozwoju gospodarczego o znaczeniu społecznym i kulturalnym.

NSZZ „Solidarność” i Stocznia Cesarska zamierzają nie tylko konsultować przedsięwzięcia realizowane na tych terenach, ale również przeprowadzać wspólne projekty.

Stocznia Cesarska Development od marca 2017 roku jest wieczystym użytkownikiem 16 hektarów byłych terenów należących do Stoczni Gdańskiej. Wśród bogatych planów inwestycyjnych przewidziano m.in. odbudowę fragmentów dawnej stoczni z elementami oryginalnej infrastruktury przemysłowej.

Umowę, którą zawarto 28 sierpnia w nowo odbudowanym budynku dyrekcji przy ul. Doki 1 w Gdańsku podpisali: ze strony Stoczni Cesarskiej Development Spółka z o.o. pełnomocnik Gerard Schuurman, ze strony Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” przewodniczący Piotr Duda i sekretarz Ewa Zydorek.

 

 


Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ