środa, 2 marca 2022

PIGUŁKA nr.6/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

04.03.2022r.

nr 06/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

Poprzednią „Pigułkę” pisałem w czwartek tydzień temu w dniu wybuchu wojny rosji z Ukrainą. Dzisiaj mija tydzień Heroicznej Walki Narodu Ukraińskiego z okupantem. Póki co mamy sporo informacji i działań z których na szczęście wynika, że Unia Europejska obudziła się, przejrzała na oczy i zaczyna dostrzegać prawdziwe oblicze agresora. To być może spowoduje, że rosja rzeczywiście odczuje skutki wspólnych działań państw UE, miejmy taką nadzieję.

Zdecydowane oświadczenia Prezydenta USA w sprawie obrony państw NATO, też należy ocenić pozytywnie. Miejmy tylko nadzieję, że te wszystkie słowne obietnice pomocy krajom NATO w przypadku agresji rosji, nie są tylko obietnicami, bo już raz w naszej historii mieliśmy takie obietnice a jak się skończyło, to pamiętamy.

Ukraina walczy, to nie będzie łatwa walka i niestety moim zdaniem szybko się nie skończy, chyba że zbrodniarza putina ktoś z wewnątrz zlikwiduje, oby.

Ukraincy walczą o swoją ojczyznę a Polacy jak tylko mogą starają się im  pomóc. Pomoc finansowa, rzeczowa płynie ze wszystkich zakątków naszego kraju. Pomagamy indywidualnie ale pomagają też instytucje i firmy.

Chcę zdecydowanie pochwalić działania naszej firmy, mam na myśli Grupę Polpharma. Podjęto bardzo profesjonalne działania pomocy naszym pracownikom w Ukrainie i ich rodzinom. Podjęto działania odpowiednio przygotowane, pomocy w postaci leków produkowanych przez firmy z Grupy Polpharma, leków które produkujemy a są niezbędne właśnie w czasie wojny, czyli takich, które stosuje się przy opatrywaniu i leczeniu rannych itp. Będą też przez Grupę organizowane zbiórki artykułów pierwszej potrzeby. Być może ukaże się również komunikat aby pracownicy, którzy chcą pomóc Narodowi Ukraińskiemu, przyszli do pracy w sobotę aby wyprodukować dodatkowe partie leków dla Ukrainy. Oczywiście byłaby to akcja dobrowolna i uważam osobiście, że bardzo potrzebna, bo chyba w ten sposób najbardziej celnie mogą pomóc pracownicy zakładu farmaceutycznego. Dzisiaj nie wiem, czy taka akcja będzie przeprowadzona, wiem, że rozmawialiśmy z Prezesem Grupy o takiej możliwości i wszyscy uznaliśmy, że to akcja dobra i potrzebna.

Pomoc dla Ukrainy jest potrzebna i będzie jeszcze długo potrzebna. NSZZ Solidarność też podejmuje szerokie działania pomocy. Komisja Krajowa udostępnia dwa ośrodki wypoczynkowe w Spale i w Jarnołtówku dla uchodźców z Ukrainy. Będzie wkrótce uruchomione konto bankowe na które można będzie dokonywać wpłat a zebrane środki będą przekazywane w sposób profesjonalny celowy i uzgadniany z instytucjami w Ukrainie. Pomoc organizują poszczególne Regiony Solidarności. Oczywiście organizacja zakładowa z Polfy Warszawa też przekaże środki finansowe. Pamiętajmy o tym  żeby nasza pomoc była przemyślana, najlepiej kierowana tam gdzie mamy pewność, że jest celowa i potrzebna, bo jak zawsze przy tego rodzaju pomocy, zdarzają się działania o których nie chcę teraz pisać, ale apeluję o roztropność.

Wszyscy dziś żyjemy tym co się dzieje w Ukrainie, więc trudno abym i ja nie myślał i nie pisał o tych wydarzeniach. Ukraincy walczą o wolność i o życie. My w Polsce też nie możemy się w tej sytuacji czuć bezpiecznie, ale też nie powinniśmy panikować i działać bezmyślnie.  Nie wybierajmy się wszyscy na stacje benzynowe do banków i bankomatów, po mąkę, kaszę i cukier, bo sami powodujemy to, że za chwilę tych artykułów zaczyna brakować. Widzieliśmy jak to działa w pierwszych dniach pandemii i niestety robimy to teraz. Jak wspomniałem wyżej, na pewno nie jest tak, że możemy się czuć do końca bezpiecznie, ale też nie jest tak, że w tej chwili coś nam grozi i musimy się nakręcać i nakręcać innych. Trzymajmy kciuki za walczących w Ukrainie, módlmy się jeśli mamy taką potrzebę, pomagajmy.   

 слава Україні

U właściciela ; W farmacji


Nie zbierajcie na własną rękę leków dla Ukrainy - apel MZ, GIF i URPL     Rzeczpospolita

 

Ministerstwo Zdrowia, Główny Inspektor Farmaceutyczny oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych apelują o rezygnację z indywidualnych zbiórek leków, dla walczącej Ukrainy. Zachęcają natomiast do wsparcia akcji organizowanych lub koordynowanych w ramach działań statutowych Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Chodzi o spontaniczne akcje, ogłaszane najczęściej w Internecie, o zbiórkach leków prowadzonych na rzecz szpitali i ludności cywilnej Ukrainy. Reklama - Biorąc pod uwagę specyfikę przechowywania i transportu tego typu produktów, a także potrzebę skoordynowania dostaw z władzami Ukrainy, apelujemy o powstrzymanie się od organizowania zbiórek leków - czytamy w komunikacie Ministerstwa Zdrowia. Resort ten informuje, że ma stały kontakt z Ambasadą Ukrainy w Polsce, która na bieżąco przekazuje zapotrzebowanie na konkretny asortyment medyczny. Wysyłka leków jest też koordynowana na poziomie całej Unii Europejskiej i odbywa się za pośrednictwem Polski. Za bieżące dostawy leków odpowiada, przy ścisłej współpracy z Ministerstwem Zdrowia, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych. Resort zdrowia przypomina, że niewłaściwie przechowywane leki nie tylko nikomu nie pomogą, ale mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi.

Ukraińcy kupią niezbędne leki w Polsce, nawet jeśli nie mają recepty W polskich aptekach jest możliwość wydania niezbędnego leku osobom przybyłym z Ukrainy, które nie mają recepty. W przypadku zagrożenia zdrowia pacjenta receptę może bowiem wystawić farmaceuta - przypomniał Główny Inspektor Farmaceutyczny.

 

Produkcja leków w Polsce a wojna na Ukrainie. Krajowi producenci wymieniają zagrożenia  Rynek ZDROWIA

 

Nawet jeśli obecnie większość firm nie zgłasza bezpośredniego zagrożenia wystąpienia zakłóceń w ciągłości produkcji leków lub braku ich dostaw na rynek polski, to nie oznacza braku problemów. Wojna na Ukrainie może mieć konsekwencje dla Polski, w tym dla przemysłu farmaceutycznego i zapewnienia dostaw leków Krajowi producenci leków przygotowali informacje, wskazując zagrożenia dla zdolności produkcyjnych krajowych firm farmaceutycznych oraz wystąpienia ewentualnych braków leków Jednym z takich zagrożeń byłby brak stabilnych dostaw lub wstrzymanie dostaw energii i gazu. Wstrzymanie dostaw energii i gazu byłby problemem dla fabryk Na Ukrainie działa ponad 1 tys. polskich firm - poinformowała Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Przywołując dane GUS, przypomniała, że obroty towarowe między Polską a Ukrainą wyniosły w 2020 r. 8,9 mld dolarów. Eksport sięgnął 5,9 mld dolarów. Największy udział w polskim eksporcie na Ukrainę w 2020 r. miały: wyroby przemysłu elektromaszynowego, a na drugim miejscu znalazły się wyroby przemysłu chemicznego (21 proc. polskiego eksportu do tego kraju), w tym leki. Jak sytuacja na Ukrainie może wpłynąć na dalszą wymianę handlową, obecność firm krajowych na Ukrainie i Rosji oraz bezpieczeństwo lekowe naszego kraju? Krajowi producenci leków przygotowali informacje, wskazując zagrożenia dla zdolności produkcyjnych krajowych firm farmaceutycznych oraz wystąpienia ewentualnych braków leków. Jak podkreśla Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF, obecnie większość firm nie zgłasza bezpośredniego zagrożenia wystąpienia zakłóceń w ciągłości produkcji leków lub braku ich dostaw na rynek polski. - Jedne firmy mają mniejsze, a inne większe zaangażowanie na rynku ukraińskim czy rosyjskim, ale nawet te z największym udziałem nie identyfikują jeszcze problemów, które mogłoby dramatycznie zatrzymać krajową produkcję leków w przeciągu tygodnia czy nawet miesiąca - mówi szef Krajowych Producentów Leków. Co nie oznacza, że nie ma problemów. Przedstawiciele branży wskazują na realne zagrożenia, które mogą wpłynąć na firmy, na rynek, a w najbardziej pesymistycznym scenariuszu, nawet zatrzymać produkcję leków. Przede wszystkim zagrożeniem byłby brak stabilnych dostaw lub wstrzymanie dostaw energii i gazu. Producenci leków przypominają, że farmacja to strategiczny sektor i w przypadku "odcinania" prądu czy gazu, powinien być brany pod uwagę w ostatniej kolejności. CZYTAJ WIĘCEJ RDTL. Tych leków Ministerstwo Zdrowia już nie zrefunduje CZYTAJ WIĘCEJ HCC 2022. Poznaliśmy finalistów czwartej edycji Konkursu Start-Up-Med! LISTA Nawet 10 proc. kadry w fabrykach leków to Ukraińcy Niemożność rozliczeń w walutach spowoduje problemy z realizacją operacji finansowych, a to oznacza problemy z eksportem. Sankcje w postaci zakazu transferu wysokich technologii. Pytanie, czy dotyczy to również oprogramowania systemów komputerowych. Może się okazać, że dalsza obsługa rynku rosyjskiego z terenu Unii Europejskiej lub Polski stanie się niemożliwa. Prezes Krzysztof Kopeć wymienia też wstrzymanie lub ograniczenie eksportu na Ukrainę. Możliwe jest też wstrzymanie dostaw komponentów, niezbędnych w procesie wytwarzania i pakowania leków, pochodzących z Białorusi, Rosji oraz Ukrainy. - Chodzi na przykład o takie surowce jak papier do wytwarzania opakowań leków, którego duża część pochodzi z Rosji - wyjaśnia szef PZPPF. To mogą być też utrudnienia w transporcie tranzytowym np. do Kazachstanu, Rosji i republik postsowieckich, a także w dostępie do szlaków handlowych. To oznacza też problemy kadrowe. - W polskich zakładach zatrudniamy ukraińskich pracowników. To nawet 10 proc. i więcej kadry. Gdyby chcieli wyjechać - co jest zrozumiałe to może powodować braki kadrowe - mówi szef KPL. To jest też o pytanie o polskich pracowników, w przypadku mobilizowania ich do struktur wojskowych. - Chodzi o pozostawienie na swoich stanowiskach pracy lekarzy, farmaceutów zatrudnionych w krajowym przemyśle farmaceutycznym, wypełniających obowiązki zgodnie z prawem farmaceutycznym. Ważne dla zachowania zdolności produkcyjnych jest także powstrzymanie się od rekrutowania pracowników zakładów farmaceutycznych w przypadku mobilizowania struktur wojskowych. - Krajowi producenci leków dołożą wszelkich starań, aby polscy pacjenci mieli niezakłócony dostęp do leków. Nasz Związek przygotował opis sytuacji, listę ewentualnych zagrożeń i przekazał ją administracji. Apeluje także o niewprowadzenie żadnych zmian legislacyjnych pogarszających sytuację krajowego przemysłu farmaceutycznego, jak np. zmiana ustawy refundacyjnej i ewentualnie wprowadzenie tzw. korytarzy cenowych - które mogłyby zakłócić zasadność i ciągłość produkcji leków – mówi Krzysztof Kopeć.

 

W kraju i na świecie

 



Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” jest dziś z narodem Ukraińskim

W dniu 1 marca rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w Spale. Posiedzenie rozpoczęła modlitwa, również w intencji ofiar barbarzyńskiej inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę. Następnie członkowie Komisji Krajowej wykonali zdjęcie z flagami Ukrainy. Znaczna część posiedzenia została poświęcona sytuacji na Ukrainie. Specjalnymi gośćmi posiedzenia byli członkowie rodziny błogosławionego Jerzego Popiełuszki. 

W trakcie posiedzenia przedstawiono m.in. informacje odnośnie do budowy Domu Pamięci im. ks. Jerzego Popiełuszki, sprawozdanie Krajowego Koordynatora Straży przy grobie błogosławionego męczennika ks. Jerzego Popiełuszki, informacje z prac Prezydium KK, zespołów KK, informacje z prac RDS, ROP, podjęte zostały uchwały ws. składu Krajowej Komisji Wyborczej na kadencję 2023–2028, ws. zmiany uchwały KK nr 17/08 ws. zasad rejestracji i wyrejestrowania branżowych jednostek organizacyjnych Związku, informacja ws. Uchwały nr 5 XIX KZD ws. działalności finansowej Związku, ws. zmiany przewodniczącego Kapituły Tytułu Zasłużony dla NSZZ „Solidarność” i Honorowy Członek NSZZ „Solidarność”, ws. kalendarza wyborczego na kadencję 2023–2028, ws. przyjęcia wykonania budżetu KK za 2021 r., ws. przyjęcia preliminarza budżetu KK na 2022 r. Przedstawione zostały również informacje z prac sekretariatów branżowych i regionów.

Solidarność udostępni ośrodki wypoczynkowe dla uchodźców wojennych z Ukrainy

W pierwszej kolejności będą to domy wczasowe w lokalizacji Jarnołtówek i Spała, które są w stanie przyjąć godnie nawet kilkaset osób.

W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę i falą uchodźców szukających schronienia na terytorium Polski NSZZ „Solidarność” podjął decyzję o udostępnieniu swoich ośrodków wypoczynkowych dla przybywających z Ukrainy.

– Podjęliśmy decyzję o przeznaczeniu naszych ośrodków wypoczynkowych dla uchodźców wojennych z Ukrainy. W pierwszej kolejności będą to domy wczasowe w lokalizacji Jarnołtówek i Spała, które są w stanie przyjąć godnie nawet kilkaset osób

– poinformował Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Polska Solidarność jest razem z Wami

 

W imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, w obliczu rosyjskiej agresji na suwerenną Ukrainę, przesyłamy Narodowi ukraińskiemu wyrazy wsparcia w walce o wolność – czytamy w stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.W imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, w obliczu rosyjskiej agresji na suwerenną Ukrainę, przesyłamy Narodowi ukraińskiemu wyrazy wsparcia w walce o wolność – czytamy w stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W tym czasie dramatycznej próby, przed jaką stanęła Ukraina, polska Solidarność jest razem z Wami. Wykorzystamy wszelkie możliwości, abyście w tej walce nie pozostali osamotnieni. Tak jak nie pozostawiliśmy Was podczas Euromajdanu, organizując pomoc humanitarną dla ofiar i rannych, tak również dzisiaj możecie na nas liczyć.

Polakom, a szczególnie ludziom Solidarności, nie trzeba tłumaczyć, czym jest wolność. Przeżyliśmy nie tylko rosyjsko-niemiecko-austriackie zabory, ale również niemiecko-rosyjską okupację i sowiecki komunizm. Doskonale wiemy, jak nieobliczalna jest Rosja, rozumiał to również śp. Lech Kaczyński, który po agresji na Gruzję przewidział, jakie dążenia może mieć putinowska Rosja wobec sąsiednich krajów. Dzisiaj z całą bezwzględnością ten scenariusz jest realizowany.

Wzywamy społeczność międzynarodową do ostrej i zdecydowanej reakcji, w tym ekonomicznej, politycznej, informacyjnej i fizycznej izolacji Rosji. Tylko w ten sposób można zmusić Rosję do zaprzestania – powodowanych imperialnymi urojeniami – agresywnych, bandyckich działań.

Za Prezydium KK NSZZ „Solidarność”

Piotr Duda

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ



 


środa, 23 lutego 2022

PIGUŁKA nr.5/22


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

25.02.2022r.

nr 05/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


 

W tygodniu

Piszę te słowa w smutny dzień dla Ukrainy, Europy i Świata. Dzisiaj tj. w czwartek 24 lutego o godz. 3.45 rozpoczęła się wojna Rosji z Ukrainą. Mam złe skojarzenie z godziną, bo o godzinę wcześniej, czyli o 4.45 rozpoczęła się druga wojna światowa, czyli równo godzinę wcześniej i o dzień tygodnia wcześniej, bo wówczas był piątek w 1939 roku. Nie będę się rozpisywał na łamach „Pigułki” na temat tej wojny i reakcji UE i USA, ale mam jak najgorsze zdanie o tych fikcyjnych pertraktacjach i bredzeniach o sankcjach, które niby mogą być dla Rosji a których moim zdaniem w większości i tak  nie będzie i moim zdaniem Ukraina została tak naprawdę sama. Z Putinem już nikt nie powinien siadać do stołu a jestem pewien, że za kilka dni po zawładnięciu przez niego Ukrainy „wielcy” z UE znów będą z nim pertraktować. Wkurza mnie to i tyle z mojej strony o tej wojnie.

 Związki zawodowe uzgodniły i podpisały z Zarządem preliminarz wydatków funduszu socjalnego na 2022 rok dla Polfy Warszawa i R&D.  Przypomnę, że od kilku lat „Barska” po oddzieleniu od Polfy, jako Oddział ma odrębny fundusz. Udało się uzgodnić z Zarządem, iż z tego powodu, że Polfa jest zamykana, zwalniamy w tym roku znaczną ilość pracowników, to wykorzystujemy fundusz socjalny w całości praktycznie w tym roku tzn. nie zostawiamy rezerw. To spowodowało, iż dodatki świąteczne, wielkanocne dla pracowników Polfy będą znacznie większe w tym roku, co oczywiście jest dobrą wiadomością dla pracowników Polfy. Nieznacznie udało się również podnieś dodatki świąteczne w R&D na tyle, na ile było to możliwe, czyli na ile starczyło funduszy. W tym miejscu chciałbym podziękować Zarządowi za pozytywne uzgodnienia preliminarza. Smutny czas zwalniania dla pracowników Polfy został troszkę „osłodzony” miłym gestem podniesienia wysokości dodatków świątecznych. Nie wiem czy w przyszłym roku dla tych co jeszcze zostaną w firmie uda się utrzymać takie dodatki i inne świadczenia, ale w przyszłym roku będzie nowe naliczenie funduszu, na inną, wiadomo ilość zatrudnionych wówczas osób i wtedy zobaczymy jak uda nam się to podzielić. W tym roku zrobiliśmy w tym podziale środków wszystko co mogliśmy zrobić i cieszę się, że ten dodatek świąteczny będzie znaczny.

 Tyle dobrych informacji. Ze złych informacji, to martwi mnie, że znów uruchomiono kontrole naszych pracowników na zwolnieniach tzn. firma zewnętrzna sprawdza czy pracownik podczas zwolnienia jest w domu. Oczywiście to nie jest żadna nowość, bo takie działania były już dużo, dużo wcześniej. Wydaje mi się nawet, że jak to wprowadzano kiedyś, to miało to jakiś sens, bo absencja była wyjątkowo wysoka a nie było wówczas oczywiście żadnej pandemii, nawet nie myśleliśmy wówczas, że coś takiego jak pandemia  może nas spotkać.

Robienie tych kontroli teraz według mnie jest działaniem niedobrym i będę apelował do Zarządu o ich zaniechanie. Będę powtarzał jak mantrę do znudzenia, mamy czas zamykania fabryki, to bardzo trudny czas dla pracowników i w tym czasie należy dbać o naszych pracowników, wspierać ich a nie dołować, czy wyprowadzać z równowagi żądając np. „kwitów” z apteki, gdy osoba kontrolująca nie zastała pracownika w domu na zwolnieniu. Jeśli już to powinno wystarczyć pisemne oświadczenie pracownika, że był  np. w aptece i tyle. Natomiast jak wspomniałem wyżej w tej sytuacji w której teraz jesteśmy wszyscy, powinno się zaniechać takich „restrykcji”, tak to muszę nazwać wprost i nie chcę więcej mieć takich sytuacji, że dzwoni do mnie roztrzęsiona pracownica i w czasie rozmowy płacze mówiąc, że ma dość i że przez firmę skończyła u psychiatry i nie był to tylko jeden tego typu przypadek. Dlatego apeluję już teraz do Zarządu o zaniechanie tych działań. Zadbajmy o naszych pracowników tak jak na to zasługują.

Czekam też na decyzje Zarządu o zakończeniu obowiązkowego testowania trzy razy w tygodniu i zakończenie okazywania tych testów a ten obowiązek czyli okazywanie testów, to już od początku był przeze mnie krytykowany. Według mnie czas to wszystko zakończyć, widzimy jak pandemia teraz przebiega, jakie są objawy, jakie są decyzje rządowe. Sądzę, że pracodawca też jakiś czas temu zauważył, że testowanie już nie jest takie ważne, bo zakupił ostatnio moim zdaniem, jakieś testy „czekoladopodobne”, czyli mocno oszczędnościowe pewnie, bo jak słyszę od pracowników jak działają te testy, to sądzę osobiście, że może być tak jak napisałem, tak mi się przynajmniej wydaje. To tyle o testach, może trochę żartobliwie, ale uważam, że już od 1 marca powinniśmy zaprzestać obowiązkowego testowania (zostawić dobrowolne) i skończyć z tą kolejną „restrykcją” czyli okazywaniem wyniku testu.

W środę maiłem spotkanie z dyrektorem LHH, czyli firmy która działa w Polfie i pomaga naszym pracownikom znaleźć się na rynku pracy. Omówiliśmy aktualną sytuację, przekazałem swoje uwagi,  dyrektor przekazał mi dotychczasowe działania i umówiliśmy się na dalsze konsultacje. W tym miejscu mam prośbę do pracowników aby przekazywali mi swoje uwagi, spostrzeżenia co do waszych doświadczeń dotyczących współpracy z pracownikami LHH. Przekażcie czy jesteście na tym etapie zadowoleni a jak nie, to co jest nie tak, co należy poprawić itd.

U właściciela ; W farmacji


Seniorzy nadal z ograniczonym dostępem do bezpłatnych leków. Wszyscy rozkładają ręce MEDEXPRESS

 Zarówno resort zdrowia, jak i parlamentarzyści widzą konieczność zmiany niefortunnego zapisu, który ogranicza seniorom dostęp do bezpłatnych medykamentów w ramach programu 75+ . Jednak nic nie udaje się zrobić. A osoby starsze krążą po przychodniach od specjalisty do lekarza rodzinnego, aby otrzymać receptę na darmowe leki.

- To nie jest w porządku wobec emerytów, którzy nie dość, że są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu Covid-19, to muszą jeszcze biegać po przychodniach – mówi Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”

Martwe prawo

Zgodnie z art. 43a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, osobom po ukończeniu 75. roku życia przysługuje bezpłatne zaopatrzenie w leki. Podstawą do ich otrzymania jest recepta wystawiona przez lekarza POZ, uprawnioną pielęgniarkę lub przez lekarza specjalistę i lekarza wypisującego pacjenta ze szpitala. Problem polega jednak na tym, że lekarze specjaliści nie mogą praktycznie takich recept wystawiać. Aby bowiem specjalista mógł wypisać receptę, pacjent musi w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) wyrazić na to zgodę. Ma to zapobiegać podwójnemu wystawianiu recept. Niestety, z IKP wg danych Centrum e-Zdrowia, korzysta zaledwie 5 proc. pacjentów powyżej 60 roku życia, co w praktyce uniemożliwia specjalistom wystawianie recept „S”. Senior musi więc wrócić do lekarza POZ, co - zwłaszcza w trakcie pandemii - jest sporym utrudnieniem i dodatkowo obciąża i tak już oblegane przychodnie lekarzy rodzinnych. - Moim zdaniem, wynika to ze zwykłego bałaganu, jaki towarzyszy pracom legislacyjnym. Łatwo się coś ustala, bo można to szybko przeprocesować. Natomiast tzw. poprawki muszą być przypięte do nowelizacji i trzeba to znów przegłosować - mówi Irena Rej.

Apele bez echa

Fundacja My Pacjenci już na początku ubiegłego roku alarmowała, że seniorzy nie mają dostępu do IKP. Ich zdaniem, prawo do bezpłatnej recepty, które wynika wprost z ustawy, nie może blokować posiadanie IPK. O pilną nowelizację apelował Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślał gotowość rządu do wprowadzania zmian w systemie zaopatrzenia seniorów w leki. - Minister Miłkowski obiecał, że sprawa zostanie załatwiona do końca roku i zrobił zapis, aby to ruszyło i…. jak dotąd na tym stanęło. Izba Gospodarcza „FARMACJA POLSKA” zwróciła się też do senator Beaty Małeckiej-Libery z prośbą o przygotowanie odpowiedniej nowelizacji i opracowała konkretne propozycje przepisów. - Poprawki do ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dotyczące leków 75+ utknęły nie wiadomo gdzie i w lipcu br. będziemy mieli dwulecie działań nad rozwiązaniem tego problemu – wskazuje prezes Rej.

Wykluczeni cyfrowo seniorzy

Przygotowana przez resort zdrowia propozycja zakłada przyznanie lekarzom prawa do automatycznego dostępu do danych osobowych lub jednostkowych danych medycznych dotyczących ilości oraz rodzaju przepisanych świadczeniobiorcy leków, analogicznie jak w przypadku lekarzy zatrudnionych w podstawowej opiece zdrowotnej. Tyle, że sprawa utknęła w miejscu. - Powiedziano nam, że dla zmiany jednego zdania posłowie nie zbiorą się na posiedzenie plenarne w sejmie. A przecież jeśli ktoś pomylił się, to powinien szybko naprawić szkodę. Dlatego uważam, że musi być przewidziany tryb na takie poprawki i jeżeli coś dzieje się nie tak z ustawą, powinno się szybko reagować. Nie może to trwać miesiącami czy latami, tak jak w tym przypadku – oburza sią Irena Rej.

 

W kraju i na świecie

 



Raport CBOS - aż 3/4 pracowników nie obawia się utraty pracy

 Na rynku pracy panuje optymizm. Ponad połowa uważa sytuację za dobrą i bardzo dobrą. Zaledwie 12 proc. za złą i bardzo złą. 1/3 ocenia sytuację neutralnie. Najgorzej rynek pracy oceniają rolnicy i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, w tym tzw. osoby samozatrudnione. Tam oceny pozytywne są odpowiednio 31 proc. i 41 proc.

W opublikowanym przez CBOS badaniu „Nastroje na rynku pracy w pierwszej dekadzie lutego” 55 proc. respondentów pozytywnie ocenia sytuację na rynku pracy (31 proc. neutralnie, 12 proc. negatywnie). To minimalnie gorzej niż w poprzednim badaniu.

Najlepiej oceniają sytuację pracownicy sektora prywatnego i spółek z udziałem skarbu państwa: aż 65 proc., a tylko 7 proc. za złą. Poprawiły się też oceny osób pracujących w instytucjach, urzędach, zakładach całkowicie państwowych, samorządowych lub publicznych, w tym również jednoosobowych spółkach skarbu państwa.

Zdecydowanie najgorzej oceniają swoją sytuację osoby pracujące w indywidualnych gospodarstwach rolnych. Tutaj pozytywnych ocen jest odpowiednio 29 proc., a 20 proc. jako złą i bardzo złą. Dominują w tym segmencie oceny neutralne – 47 proc.

Tradycyjnie gorzej sytuację rynku pracy oceniają osoby pracujące na własny rachunek, zarówno rolnicy indywidualni, jak i osoby samozatrudnione. 34. proc. rolników i 41 proc. prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Źle odpowiednio 23 i 24 proc.

58 proc. respondentów oceniło też, że w najbliższym roku sytuacja nie zmieni się, a 14 że się poprawi. Przeciwnego zdania jest 17 proc.

Znacznie lepiej ankietowani oceniają poziom bezpieczeństwa w związku z bezrobociem. 73 proc. nie obawia się utraty pracy. Zaledwie 7 proc. obawia się takiego scenariusza. Gorzej wyglądają oceny co do możliwości znalezienia pracy lepszej niż obecna. Tak przynajmniej twierdzi ponad połowa badanych.

W swoim raporcie pracownia CBOS podsumowuje:

W pierwszej dekadzie lutego w porównaniu z pierwszą połową stycznia nastąpiło minimalne pogorszenie ocen sytuacji w zakładach pracy i znacznie zwiększył się pesymizm w jej przewidywaniach na najbliższe dwanaście miesięcy. Nie wpłynęło to jednak na poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia, które utrzymało się na poziomie z pierwszej połowy stycznia. Również sytuacja na lokalnych rynkach pracy oceniana była niemal tak samo jak przed miesiącem.

https://www.tysol.pl/a79352-Raport-CBOS-az-3-4-pracownikow-nie-obawia-sie-utraty-pracy

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ


 

 

środa, 16 lutego 2022

 

PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

18.02.2022r.

nr 04/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

Połowa lutego za nami i za miesiąc „z hakiem” upragniona wiosna. Wszystko wskazuje na to, że pandemia tym razem naprawdę się „zwija”. Pamiętam jak wyśmiewano niedawno Ministra Zdrowia, gdy ogłosił odwrót pandemii a dzisiaj nawet prześmiewcy chyba widzą, że miał rację. Oczywiście zachorowań na omikrona jest jeszcze dużo a jeszcze więcej jest tych zachorowań, które nie są oficjalnie odnotowane, ale wszyscy widzimy, że ta odmiana, to już na szczęście inny wirus, niż ten dwa lata temu. W Polfie ilość zachorowań na covid19 też maleje i jak niedawno mieliśmy około 40 osób, tak teraz jest chyba mniej niż 20.

Osobiście mam wielką nadzieję, że ten okres niespodziewany w naszym życiu, zwany pandemią, mija i będzie normalnie – oby tak się stało. Jak jestem już przy temacie zdrowotnym, to kilka słów o Luxmedzie.

24 stycznia ukazał się komunikat o zmianie stawek w pakietach Luxmedu. Do 3 lutego ci z nas, którzy chcą mieć inny pakiet niż podstawowy, mieli wyrazić zgodę wypełniając formularz na potrącanie nowych opłat z wynagrodzenia. Jak zawsze w tego typu akcjach, niektórzy z nas „przesypiają” termin i teraz ze zdziwieniem dowiadują się, że np. ich pakiet „dla rodziny” jest dezaktywowany. No niestety we wspomnianym komunikacie było to jasno zasygnalizowane, że tak się stanie. Jeśli ktoś z nas jest w takiej sytuacji, to teraz należy wznowić taki pakiet od następnego miesiąca. Powtórzę tylko, że ci z nas którzy mieli pakiet podstawowy i tak chcieli kontynuować, nie musieli nic wypełniać.

 

Powoli zbliża się niestety czas (koniec kwietnia), gdy pierwsza grupa naszych pracowników będzie odchodzić z Polfy w wyniku likwidacji stanowisk pracy. Tak, niestety to już niedługo zbliża się początek najczarniejszego okresu naszej historii. Przypominam tym osobom odchodzącym w kwietniu, żeby skorzystali z tzw. „gruszy”. Zaplanujcie wymagany okres urlopu i złóżcie wnioski, bo „grusza” w Polfie to jednak „kawałek grosza” i trzeba z tej możliwości koniecznie skorzystać. Osoby odchodzące z końcem kwietnia, które są członkami NSZZ Solidarność, proszę  niech również w marcu przyjdą do biura związku i złożą stosowny wniosek, aby otrzymać zapomogę bezzwrotną w wysokości 1000,00 zł. Komisja Międzyzakładowa  NSZZ Solidarność podjęła taką decyzję, że każdy pracownik członek naszego związku zwalniany z Polfy z przyczyn niedotyczących pracownika, może otrzymać taką zapomogę bezzwrotną.

W taki sposób chcemy się pożegnać z naszymi przyjaciółmi z organizacji. Osoby które w tym roku odchodzą na emeryturę też powinny się do nas zgłosić, aby otrzymać tzw. prezent na pożegnanie, również w  wysokości 1000,00 zł. W tym przypadku należy zakupić sobie prezent za wspomnianą kwotę i do nas zgłosić się z fakturą. Pracownicy którzy w tym roku będą zwalniani z przyczyn niedotyczących pracownika a są w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym (chronionym) mogą zdecydować z której formy chcą skorzystać i wybrać zapomogę bezzwrotną lub prezent emerytalny. Wysokość jak wspomniałem jest taka sama, inna jest forma rozliczenia.

Niestety uzwiązkowienie od kwietnia zacznie nam spadać, nic już na to nie poradzimy, tym bardziej, że już nie będziemy przyjmować nowych członków związku do organizacji, wspominałem o tym w poprzedniej „Pigułce”. Wierzę jednak, że organizacja przetrwa w R&D i w „Nowych Duchnicach” tj. w Polpharma Biologics S.A.

Zastanawiam się coraz bardziej co zrobić, aby po likwidacji Polfy Warszawa byli pracownicy a szczególnie ci członkowie NSZZ Solidarność, którzy przechodzą niebawem na emeryturę mieli możliwość spotykania się czy kontaktowania a może nawet organizowania czegoś wspólnie. Nie będzie Polfy więc nie będzie czegoś takie co funkcjonuje obecnie, czyli koła emerytów. Jak zapewne większość z nas wie, ci emeryci, którzy mają potrzebę spotykania się, kontaktowania z sobą, mają obecnie taką możliwość. Polfa opłaca  salę w klubie seniora i nasi emeryci dwa razy w miesiącu mogą się spotykać. Raz w roku organizujemy im również spotkanie dla wszystkich emerytów. Przez ostatnie dwa lata takiego spotkania nie było z powodu pandemii, ale w tym roku sądzę że się uda zorganizować. No ale wracając do moich przemyśleń, zastanawiam się czy nie warto utworzyć fundacji lub stowarzyszenia „ Przyjaciół Polfy Warszawa” co pozwoliło by nam nadal mieć ze sobą kontakt a może nawet moglibyśmy coś wspólnie organizować. Nie wiem czy taka fundacja czy stowarzyszenie mogłaby liczyć na jakieś wsparcie finansowe Grupy Polpharma, ale to oczywiście jest do wyjaśnienia.

Tak czy inaczej takie myśli chodzą mi po głowie. Jak wspomniałem raczej dotyczyłoby to tych z nas, którzy wchodzą w wiek emerytalny czy tuż przedemerytalny, bo inni z nas, którzy mają trochę mniej lat, znajdą inną pracę w innej firmie i raczej dla nich okres Polfy Warszawa pójdzie w zapomnienie. Piszcie do mnie maile czy na Messengerze lub WhatsAppie, co myślicie o takim pomyśle. Będę wiedział wówczas czy warto moją myśl przekłuwać w czyn 😊.

Przy tej okazji ważna informacja dla tych którzy odchodzą w kwietniu i w następnych miesiącach. Zapiszcie sobie proszę w waszym notatniku papierowym czy elektronicznym adres mojego bloga: www.polfawarszawasolidarnosc.blogspot.com

Na blogu umieszczam zawsze wychodzące „Pigułki”, ale będę też umieszczał informacje inne np. jeśli rzeczywiście tak myśl o fundacji czy stowarzyszeniu przerodzi się w działanie. To właśnie tam znajdziecie o tym informacje. Poza tym mój numer tel. 510992113 i prywatny mail : miroslaw.miara@gmail.com

są zawsze  do dyspozycji dla przyjaciół z Polfy, po zamknięciu firmy też.  Kończąc ten wątek, być może uda nam się jeszcze wspólnie coś stworzyć, życie pokaże.

 

Jeszcze informacja o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych. Mamy połowę lutego a więc niebawem zapewne zatwierdzimy preliminarz wydatków z ZFŚS na 2022 r. Jeszcze nie otrzymaliśmy projektu preliminarza, ma to być niebawem. Nieoficjalnie już wiadomo, że naliczone środki finansowe wystarczą nam do realizowania świadczeń przynajmniej na poziomie ubiegłorocznym, co oznacza, że żadnego świadczenia nie będziemy likwidować czy zmniejszać. O zatwierdzeniu preliminarza zapewne poinformuję niebawem.

 

U właściciela ; W farmacji


 

 Szymanek, Polpharma: firmy farmaceutyczne żyją pod ogromną presją kosztów    ISBZDROWIE

 

„Jak wszyscy krajowi producenci leków znajdujemy się pod dużą presją kosztów. Mamy bowiem do czynienia z globalnym zjawiskiem zaburzenia kanałów dystrybucji, wzrostem kosztów transportu, wzrostem kosztów materiałów produkcyjnych: w tym substancji czynnych i opakowań” – mówi w rozmowie z ISBzdrowie Sebastian Szymanek, prezes zarządu Polpharmy. – „Na to dokłada się sytuacja wewnętrzna – inflacja w Polsce, która wywołuje presję płacową i do tego mamy jeszcze Polski Ład”. Jak dodaje jednocześnie Ministerstwo Zdrowia od 2012 roku (czyli od uchwalenia ustawy refundacyjnej – przyp. red.) prowadzi politykę stałego obniżania cen leków. Co w takiej sytuacji może zrobić firma farmaceutyczna? „Nasza strategia zawiera kilka elementów. Po pierwsze rozwój produktów, które nie są regulowane cenowo, czyli rozwój rynku consumer health care. Po drugie staramy się trafiać na nowe rynki, tak by zwiększać siłę naszego eksportu. Po trzecie optymalizacja kosztów i szukanie oszczędności, np. poprzez digitalizaję. Jednak warto pamiętać, że Przemysł 4.0 pomoże jedynie trochę zahamować ten trend wzrostu kosztów i płac” – wyjaśnia Szymanek. W planach rządu jest przyjęcie uchwały ws. planu rozwoju sektora biomedycznego na lata 2021–2030 (pisaliśmy o tym: Rząd chce przyjąć uchwałę ws. planu rozwoju sektora biomedycznego na lata 2021-2030), którego celem jest osiągnięcie przez Polskę pozycji lidera sektora biomedycznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Raport przygotowany przez Agencję Badań Medycznych zakłada min. że do 2030 roku uda się stworzyć polski lek innowacyjny. ISBzdrowie zapytało czy to realne plany? „Trzymam kciuki, żeby to się udało. Jednak jeśli chcemy wzmocnić tę branżę, to nie potrzebujemy innowacyjnego leku, ale realnych działań dla polskich producentów leków. Postawmy raczej na bezpieczeństwo lekowe i rozszerzanie produkcji leków w Polsce” – podkreśla prezes Szymanek.

W kraju i na świecie

 



 

Prawda (statystyczna) o naszych wynagrodzeniach. Raport GUS

GUS opublikował. raport o strukturze wynagrodzeń według zawodów. Publikacja jest przygotowywana i publikowana co dwa lata. Najnowszy raport to opracowanie danych z lat 2018-20 i ich „uchwycenie” i opracowane na październik 2020 r.

Raport GUS obejmuje statystyki z podmiotów gospodarki narodowej, które zatrudniają 10 pracowników i więcej. Opublikowane dane o zarobkach dotyczą 8,2 mln osób. Choć płace nominalnie wzrosły, dobrze widać zależności, które praktycznie się nie zmieniają. To najbardziej szczegółowa publikacja, przygotowana na podstawie wyników reprezentacyjnego badania struktury wynagrodzeń według zawodów.

Opracowanie raportu GUS przygotował m.in. money.pl. Wynika z niego, że średnio o ponad 400 zł więcej płacili pracodawcy z sektora publicznego niż prywatne firmy. Przeciętnego wynagrodzenia nie osiąga ponad połowa Polaków, a wynagrodzenie środkowe (mediana) jest o tysiąc złotych mniejsze niż płaca średnia.    

W podmiotach z sektora publicznego średnie wynagrodzenie pod koniec 2020 r. to było 6041,77 zł brutto. Przebiło ono płace średnie w prywatnych firmach o 423 zł. Przeciętne wynagrodzenie dla wszystkich wyniosło 5748,24 zł brutto.

Co do zasady: wynagrodzenia rosły wraz z wiekiem, poziomem wykształcenia i stażem pracy, a także wraz ze wzrostem wielkości zakładu pracy. 

W statystykach widać zróżnicowanie względem płci. Mężczyźni mieli zarobki przeciętnie o 15 proc. (783,08 zł brutto) wyższe niż kobiety. Najmniejsze różnice w wysokości wynagrodzenia przeciętnego według płci (70 zł) występowały w sekcji „działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca”. To jedna z trzech sekcji, w których w sektorze publicznym kobiety zarobiły więcej niż mężczyźni. Dwie inne to: „pozostała działalność usługowa” i „działalność związana z obsługą rynku nieruchomości”.

Według GUS jedne z najniższych zarobków notowali fryzjerzy, kosmetyczki i pokrewne zawody (nieco ponad 3000 zł brutto, ale bez „napiwków”, pod pojęciem wynagrodzenia GUS rozumie pensję, honoraria i dodatki. Średnio co 11 złotówka w wypłaconym pracownikowi wynagrodzeniu była efektem premii lub nagrody). Najgorzej opłacana jest branża gastronomiczna i hotelarstwo.

Z kolei zdecydowanie najwięcej zarabia się w informacji i komunikacji, gdzie królują firmy IT. Wyprzedzają finansistów i pracowników zatrudnionych w górnictwie. W przypadku dyrektorów zarządzających płace przekraczały 15000 zł brutto.

Posady urzędnicze i analiza płac pokazały, jak dużym uogólnieniem jest średnie wynagrodzenie, które wyniosło 5750 zł brutto. W tym samym czasie połowa zatrudnionych urzędników otrzymywała wynagrodzenie poniżej 4702,66 zł brutto. To mediana, czyli wynagrodzenie środkowe.

Co dziesiąty pracownik zarabiał pod koniec 2020 r. mniej niż 2720 zł brutto i w 97 proc. dotyczyło to osób zatrudnionych w prywatnych firmach. Z kolei 10 proc. najlepiej zarabiających w Polsce otrzymało wynagrodzenie przekraczające 9385 zł brutto.

Uwaga, w okresie, którego dotyczą statystyki, minimalna płaca wynosiła 2600 zł brutto. Progu tego nie przekraczało 8 proc. zatrudnionych, czyli 642 tys. osób. 

Średnie zarobki w województwach pokazały, co nie jest niespodzianką, że największe pieniądze wypłacają pracodawcy w stolicy. Drugim regionem pod tym względem jest Dolny Śląsk i Wrocław. Z tyłu pozostają regiony: lubelski, podkarpacki, warmińsko-mazurski i świętokrzyski.

Do najbardziej licznych grup zawodów należą: pracownicy sprzedaży w sklepach (4,6 proc. ogólnej liczby zatrudnionych), nauczyciele szkół podstawowych i specjaliści do spraw wychowania małego dziecka (4 proc.) oraz specjaliści do spraw administracji i zarządzania (4 proc.). W tych trzech grupach pod koniec 2020 r. pracowało łącznie 1 mln 31 tys. osób, a 77 proc. pracowników stanowiły kobiety.

W październiku 2020 r. w podmiotach gospodarki narodowej o liczbie pracujących 10 i więcej osób było zatrudnionych 8189 tys. osób, o 2,8 proc. mniej niż w październiku 2018 r. 43,2 proc. zatrudnionych posiadało wykształcenie wyższe, a 60 proc. była w wieku mobilnym (18-44 lata).   

Badanie struktury wynagrodzeń jest realizowane zgodnie z metodyką europejskiego badania Structure of Earnings Survey, dzięki czemu wynagrodzenia zatrudnionych w Polsce mogą być porównywane z wynagrodzeniami zatrudnionych w innych krajach Unii Europejskiej. A to znajduje odzwierciedlenie w różnorodności i wyjątkowości pozyskanych danych, pozwalających analizować i prezentować zróżnicowanie poziomu oraz struktury wynagrodzeń w wielu przekrojach i agregacjach, w tym przede wszystkim przeciętnych miesięcznych i godzinowych wynagrodzeń brutto oraz ich struktury według cech demograficzno-społecznych i zawodowych zatrudnionych, takich jak: płeć, wiek, poziom wykształcenia, staż pracy, wykonywany zawód oraz cech charakteryzujących zakłady pracy, rodzaj działalności, sektor własności, wielkość zakładu. Wyniki badania struktury wynagrodzeń jako jedyne umożliwiają także opracowanie rozkładów zatrudnionych według wysokości wynagrodzenia oraz podstawowych mierników zróżnicowania płac, takich jak mediana.

https://www.solidarnosc.org.pl/aktualnosci/wiadomosci/kraj/item/21142-prawda-statystyczna-o-naszych-wynagrodzeniach-raport-gus

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ