czwartek, 14 lipca 2022

PIGUŁKA nr.17/22



PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

15.07.2022r.

nr 17/22             

W Polfie Warszawa  S.A.


 

 W tygodniu

Inflacja się rozpędziła i nie hamuje. Odczuwamy to dzisiaj wszyscy na każdym kroku a w szczególności gdy idziemy na zakupy, ale również gdy płacimy rachunki. Jadąc teraz na urlop widzimy, że wszystko łącznie z opłatą za pobyt ,kosztuje dużo drożej niż rok temu. Tyle, że zarabiamy niewiele więcej niż rok temu a niektórzy z nas tyle samo co rok temu, bo nie dostali np. 4,5% podwyżki, lub dostali tylko 2%.

Co w takiej sytuacji ? No wszyscy liczą na to, że pracodawca pomyśli o podwyżce, która zrekompensuje nam utraconą wartość nabywczą naszych wynagrodzeń. Wszyscy liczą na związki zawodowe, że staną na wysokości zadania i dostatecznie wpłyną na pracodawcę.

Sytuacja oczywiście nie dotyczy tylko pracowników Polfy Warszawa, ale wszystkich pracowników w Polsce. Wiele firm już zaczęło reagować na inflację i porozumiało się ze związkami zawodowymi, no ale oczywiście wielu pracodawców czeka uważając, że to nie jest ich problem.

Szybko zareagował pracodawca w Jastrzębskiej Spółce Węglowej:

„Setki milionów złotych na nagrody

Pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA otrzymają jednorazową nagrodę pieniężną w wysokości 19 tys. zł brutto dla pracowników zatrudnionych pod ziemią, 16 tys. zł brutto dla osób zatrudnionych w zakładzie przeróbczym oraz 13 tys. zł dla pozostałych pracowników" - poinformowali związkowcy w komunikacie. Jak podała z kolei JSW, na nagrody wyda nie więcej niż 480 mln zł, a kwota ta obciąży wyniki finansowe spółki za trzeci kwartał tego roku. To nie pierwsze dobre wiadomości dla pracowników tej spółki w tym roku. Pod koniec stycznia podpisano porozumienie w sprawie wzrostu wynagrodzeń w JSW o 10 proc. (kosztem ok. 250 mln zł). Ustalono w nim również, że od stycznia tego roku z 21 do 30 zł wzrośnie wartość należnych górnikom posiłków profilaktycznych.”

https://finanse.wp.pl/gigantyczne-bonusy-dla-gornikow-dostana-nawet-19-tysiecy-zlotych-6787221816920640a

Natomiast w Polskiej Grupie Górniczej już jest gorzej. Związkowcy okupują siedzibę Grupy żądając podwyżek rekompensujących inflację. Żądania górników znane są od kilku tygodni. Podwyżka pensji miałaby wynieść 14 proc. i zgodnie z życzeniem górników powinna obowiązywać w wstecz – od 1 stycznia 2022 r. Związkowcy przekonują, że wcale nie chodzi o podwyżki, a bardziej o urealnienie płac o wskaźnik inflacji.

We wtorek 12 lipca rozpoczęła się okupacja siedziby koncernu energetycznego Tauron Polska Energia w Katowicach. Jest to efekt fiaska negocjacji płacowych, a właściwie - jak relacjonuje Waldemar Sopata, szef Solidarności w Tauronie - brak takich negocjacji. Zarząd Taurona odpowiada, że propozycje strony społecznej przewyższają możliwości finansowe grupy. Związkowcy z Taurona chcą 5,5 tys. zł netto jednorazowego wyrównania pracownikom za całe pierwsze półrocze i gwarancji rozpoczęcia dalszych rozmów płacowych w sierpniu.

Pracodawcy powinni moim zdaniem realnie spojrzeć na to co się dziej i podjąć zdecydowane, trudne decyzje o realnych podwyżkach, które rzeczywiście zrekompensują spadek wartości nabywczej wynagrodzeń ich pracowników. Oczywiście niektórzy będą kombinować że dali podwyżkę np. w kwietniu 2021 i w kwietniu 2022 razem wyszło np. 8% to teraz można dać 4% i inflacja wyrównana bo ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 12,4%.

Można i tak czarować, ale będzie już tych argumentów trudniej używać za dwa miesiące porównując np.  wrzesień 2021 do września 2022, gdy inflacja będzie np. 18% a taka pewnie będzie, bo w czerwcu 2022 wyniosła już 15,6%  jak potwierdził GUS 1 lipca 2022. 

Reasumując potrzebne są trudne ale konkretne decyzje pracodawców. Potrzebne są konkretne rozmowy u nas w Polfie też, bez ściemniania i czarowania. Oczywiście jasne jest dla mnie to, że dla pracodawców to nie są łatwe decyzje, ale tak naprawdę moim zdaniem, te decyzje są bardzo trudne w firmach gdzie ich budżet balansuje na pograniczu opłacalności. Tam gdzie dochody są znaczne, gdzie spodziewany zysk już dzisiaj praktycznie realnie można założyć, no to tam jak już wspominałem, pracodawco podziel się zyskiem z pracownikiem. Dlaczego Ty pracodawco masz zakończyć rok dużym zyskiem a ten który na Twój zysk pracował, ma zakończyć rok realną stratą nabywczą swojego wynagrodzenia. Ja oczekuję od naszego pracodawcy nic innego, jak uczciwego, bez bajerów i ściemniania, zrekompensowania utraty siły nabywczej naszych wynagrodzeń wynikającej z inflacji.

U właściciela ; W farmacji


 Dzięki zniesieniu SPC pacjenci zyskają szybszy dostęp do wielu terapii   ISBZdrowie

Od lipca br. pacjenci w Polsce i UE będą mogli szybciej korzystać z nowych terapii, bo po wygaśnięciu praw gwarantujących wyłączność rynkową leku inne firmy będą mogły od razu wprowadzić go do aptek i szpitali. Nowe przepisy umożliwiają im przygotowanie produkcji i zapasów magazynowych pół roku przed wygaśnięciem monopolu, tak by wejść na rynek w dniu jego zakończenia. W lipcu br. w życie weszło rozporządzenie (UE) 2019/933 Parlamentu Europejskiego i Rady z 20 maja 2019 zmieniające rozporządzenie (KE) nr 469/2009, które wprowadziło wyjątek wytwórczy od dodatkowego prawa ochronnego. Krajowi producenci leków zabiegali o to od kilkudziesięciu lat. „To dobra wiadomość dla polskich pacjentów, którzy otrzymają szybszy dostęp do przystępnych cenowo leków. Będzie to też korzystne dla budżetu NFZ, bo w Polsce dzięki konkurencji na rynku leków rozpoczynającej się po wygaśnięciu patentu generowane są oszczędności w wysokości 500 mln zł rocznie” – wylicza Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków. – „Ważne jest, aby nasz system refundacyjny wykorzystał tę szansę i konkurujące leki, najlepiej krajowej produkcji, trafiały na listy refundacyjne natychmiast po wejściu na rynek”. Producent nowego leku oprócz 20 letniej ochrony patentowej może korzystać jeszcze w UE z pięcioletniego dodatkowego prawa ochronnego SPC (Supplementary Protection Certificate). Do tej pory w czasie obowiązania dodatkowego prawa ochronnego nikt poza właścicielem patentu nie mógł wytwarzać leku w UE, nawet na eksport do krajów, gdzie SPC nie obowiązuje. W okresie obowiązywania SPC nie wolno też było w UE przygotowywać zapasów tego leku w magazynach, by wejść na europejski rynek natychmiast po jego wygaśnięciu. Korzystali na tym producenci z krajów spoza UE, których te przepisy nie dotyczą. Wykorzystując tę przewagę uruchamiali produkcję i dostawy na rynki pozaeuropejskie natychmiast po zakończeniu patentu, w czasie obowiązywania SPC. W dodatku, kiedy wygasało SPC, to ich leki pojawiały się jako pierwsze w europejskich aptekach i szpitalach. W konsekwencji przemysł farmaceutyczny na Starym Kontynencie przegrywał konkurencję z azjatyckim i amerykańskim mając na starcie 5 lat opóźnienia. Leki europejskich wytwórców wchodziły na rynek UE najprędzej rok po wygaśnięciu SPC, bo tyle czasu potrzeba na uruchomienie produkcji i dystrybucji. Tymczasem ten okres bywa kluczowy dla zbudowania przewagi konkurencyjnej. Dzięki staraniom Krajowych Producentów Leków od lipca br. zaczął obowiązywać wyjątek wytwórczy do dodatkowego prawa ochronnego. Parlament Europejski i Rada zniosły zakaz produkcji na eksport poza UE leków chronionych SPC, którym wygasł patent. Umożliwiły także ich wytwarzanie i gromadzenie w magazynach na sześć miesięcy przed wygaśnięciem SPC. Dzięki temu będą pojawiać się na europejskim rynku natychmiast po zakończeniu SPC. „Wyrówna to szanse europejskich firm w konkurowaniu z wytwórcami spoza naszego kontynentu. Będzie też impulsem do rozwoju branży farmaceutycznej i biotechnologicznej w Polsce” – podkreśla Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków. „Ma to również istotny wymiar dla europejskich i polskich pacjentów, a mianowicie szybszy dostęp do leków po przystępnej cenie. Konieczna jest jednak zmiana interpretacji przepisów dotyczących dostarczenia dowodu dostępności rynkowej produktu ubiegającego się o refundację” – wskazuje. Producent starający się o refundację odpowiednika leku, któremu wkrótce wygaśnie SPC nie jest w stanie przedstawić dowodu jego dostępności rynkowej, bo nie może go jeszcze wprowadzić do obrotu. Może złożyć tylko oświadczenie, że taką dostępność zapewni. „Procedura refundacyjna może trwać do 180 dni, więc jeśli konkurujące ceną leki mają trafiać na listy refundacyjne zaraz po wygaśnięciu wyłączności rynkowej, ich producenci muszą złożyć wniosek wcześniej, kiedy jeszcze nie są w stanie przedstawić dowodu dostępności produktu na rynku” – wyjaśnia Grzegorz Rychwalski.

W kraju i na świecie

 



 Jarosław Grzesik: "Mówienie o tym, że jesteśmy niezależni energetycznie, to jak opowiadanie dzieciom bajek na dobranoc"

- Od wielu miesięcy opinia publiczna i my jesteśmy karmieni opowieściami beletrystycznymi na temat naszego bezpieczeństwa energetycznego. Polski rząd wmówił społeczeństwu, że jak za pomocą czarodziejskiej różdżki jest w stanie zastąpić naszym polskim węglem ten z eksportu. To puste słowa – mówi Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”. Związkowcy domagają się od rządu konkretnych decyzji dotyczących bezpieczeństwa energetycznego w kraju.

Przewodniczący, komentując list wysłany wczoraj przez KSGIE NSZZ „S” do premiera i innych członków rządu, w którym związkowcy domagają się daleko posuniętych działań dotyczących bezpieczeństwa energetycznego w kraju, powiedział:

- Trzeba uświadomić sobie, że nie da się z dnia na dzień uruchomić takich procesów w górnictwie, jak zwiększenie wydobycia węgla. Decyzje o nim wymagają strukturalnych procesów inwestycyjnych. Jeżeli dzisiaj podejmiemy decyzję, że chcemy zwiększyć wydobycie, a jest to decyzja strategiczna, którą muszą podjąć politycy, jej efekty zaobserwujemy najwcześniej za 3-5 lat – przekonuje przewodniczący Grzesik.

Zaznacza, że nie ma w Polsce kopalni, która z dnia na dzień nagle mogłaby w znaczący sposób zwiększyć wydobycie.

 - Potrzebne są decyzje o budowie nowych. Na przykład na Lubelszczyźnie mogłyby powstać co najmniej dwie. Również na Śląsku istnieje możliwość, by jeszcze powiększyć obszar wydobycia. Można zacząć wydobywać węgiel z głębszych pokładów lub zwiększyć obszar wydobycia. Ale to są wieloletnie kosztowne inwestycje. I żeby zacząć, potrzebne są konkretne decyzje polityków.

- Irytują nas opowieści snute przez polityków, że z dnia na dzień zwiększą ilość polskiego węgla – mówi przewodniczący. Jego zdaniem dzisiejsza sytuacja polskiego górnictwa to wynik trzydziestoletnich złych decyzji i zaniedbań przez kolejne rządy.

- Uzależniliśmy się od rosyjskiego gazu i węgla i dziś mówienie o tym, że jesteśmy niezależni energetycznie to jak opowiadanie bajek dzieciom na dobranoc. Polskiego gazu w magazynach starcza na 10 dni. Przy obecnym wąskim gardle, jakie powstało w wyniku działań wojennych, odpada transport lądowy takich surowców jak węgiel. Pozostaje droga morska, ale polskie porty nie są na tyle wydolne, by przyjmować tak duże ilości węgla – przekonuje Jarosław Grzesik.

Dodaje, że zdaniem KSGiE NSZZ „S” rząd powinien więc podjąć decyzję strategiczną o tym, by polska energetyka jednoznacznie oparła się na polskim węglu kamiennym i brunatnym. Wówczas można eksperymentować z OZE. Jednak trzeba pamiętać, że w sytuacji, gdy alternatywne źródła energii przekroczą 50 proc. zabezpieczenia energetycznego kraju, system stanie się niestabilny, a dostawcy mogą nie być w stanie dostarczać stale odpowiedniej ilości energii – mówi przewodniczący. Przypomnijmy, wczoraj Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" zaapelował do rządu o konkretne działania dotyczące bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju i wdrożenie „Strategii zabezpieczenia zasobów węgla kamiennego i węgla brunatnego dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski” oraz „Zasad zachowania bezpieczeństwa energetycznego i suwerenności energetycznej Rzeczypospolitej Polskiej”. „Strategia zabezpieczenia zasobów węgla kamiennego i węgla brunatnego dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski” miałaby, zdaniem związkowców, zawierać nie tylko strategię zabezpieczenia narodowych zasobów węgla kamiennego i węgla brunatnego, ale również rzetelną weryfikację bazy zasobów przemysłowych wszystkich działających kopalń. „Zasady zachowania bezpieczeństwa energetycznego i suwerenności energetycznej Rzeczypospolitej Polskiej” miałyby być z kolei swoistą "Konstytucją dla Energetyki", która mogłaby ustabilizować działanie całego sektora paliwowo-energetycznego i zagwarantować jego funkcjonowanie na wiele lat. "Uważamy, że w obecnej, wojennej rzeczywistości, nasza obawa co do zbyt pochopnego i bezrefleksyjnego odejścia od węgla jest jak najbardziej uzasadniona i winna być raz jeszcze przemyślana i szeroko przekonsultowana z uwagi na groźbę utraty bezpieczeństwa energetycznego i suwerenności energetycznej Polski" - przekazują w liście członkowie Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność".

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

czwartek, 7 lipca 2022

PIGUŁKA nr.16/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

08.07.2022r.

nr 16/22             

W Polfie Warszawa  S.A.


 

 

W tygodniu

 

Pisałem tydzień temu, że po podjęciu decyzji przez Zarządy obu związków zawodowych działających w Polfie, wystąpiliśmy z żądaniami płacowymi dając czas na ich realizację 14 dni. Wkrótce mija termin realizacji żądań i rozpoczynamy procedurę Sporu Zbiorowego.

Co prawda w tym tygodniu Zarząd Polfy zainicjował dwa spotkania w temacie płacowym, podczas których zaproponowano nam propozycje płacowe, ale odbiegają one zdecydowanie od naszych oczekiwań, więc nie doszło do żadnych uzgodnień i jak wspomniałem za chwilę rozpoczynamy proces Sporu Zbiorowego.

 

Przed nami etap rokowań i mamy już wyznaczone trzy terminy spotkań w sierpniu. Jeśli rokowania zakończą się protokołem rozbieżności tzn. nie porozumiemy się to następnie wejdziemy w etap mediacji z udziałem mediatora zewnętrznego,

Osobiście chcę wierzyć, że w pierwszym lub drugim etapie zakończymy Spór i podpiszemy porozumienie, ale póki co związki i Zarząd mają skrajnie odmienne propozycje płacowe na myśli. Zarząd skrupulatnie wylicza możliwości finansowe pod katem biznesowym a my z uporem twierdzimy, że załoga Polfy w ostatnich miesiącach istnienia, jak ma solidnie wykonać zadania, to zasługuje na specjalne potraktowanie i na specjalne bonusy. Wówczas naszym zdaniem operacja zamykania firmy może przebiegać zgodnie z planem. Pracownicy innych firm mają zupełnie odmienna perspektywę od nas, tzn. mają zapewnioną w jakiś sposób przyszłość bo ich fabryki będą się rozwijać a my  po prostu tracimy swoje miejsce pracy i jesteśmy rozgoryczeni, sfrustrowani i nie przemawiają do nas „nowe wartości” ani stwierdzenia, że powinniśmy być „głodni na rozwój” czy jakoś tam to brzmiało.

Tak zgadza się, podczas odejść otrzymujemy spore odprawy, ale  80% wysokości tych odpraw  mamy dzięki związkom zawodowym, które przed Polpharmą zawarły te odprawy w ZUZP a nowy właściciel na starcie myślał mocno jak to zlikwidować, ale mu się nie udało. Cała hojność właściciela to tak naprawdę dwie pensje dodatkowo. To tak dla wyjaśnienia hojności odpraw.

Reasumując mamy kilkanaście ostatnich miesięcy pracy w naszej kochanej firmie, którą ktoś postanowił zaorać a nas w większości zostawić bez pracy. Mamy olbrzymią inflację która się nie zatrzymuje a wręcz przeciwnie i mamy sfrustrowaną załogę. Nalegamy aby sytuację załagodzić znaczną podwyżką. Mamy nadzieję, że zostaniemy wysłuchani. Ci pracownicy i ich płace nie będą wpływać na budżety Grupy w roku 2024 i w następnych latach, no bo ich nie będzie, ale póki są i mają wykonać do ostatnich dni pracę, zasługują na specjalne traktowanie, tak uważam.

Jak już wspomniałem zależy nam bardzo na tym aby się porozumieć, ale dziś nie wiemy czy to się uda. Dlatego już teraz będziemy zaczynać rozmowę z naszymi członkami związku a później z pozostałymi pracownikami, co będziemy wspólnie robić gdy porozumienia nie będzie. Sądzę, że powinniśmy też rozważyć możliwość spotkania z przedstawicielami Rządu. Jak widać w sierpniu trudne chwile przed nami, ale jestem przekonany, że damy radę.

Zarząd Polfy Warszawa muszę to stwierdzić, bardzo poważnie podchodzi do rozmów i zaistniałej sytuacji. Przedstawił propozycje płacowe, których granice jak sądzę ktoś „na górze” zaakceptował jako najwyższe możliwe póki co, no ale dla nas są one niemożliwe do przyjęcia. Również poważnie do naszych działań podszedł Przewodniczący Rady Nadzorczej i wyraził nadzieje na porozumienie. Problem polega niestety na tym, że póki co strona właścicielska skrupulatnie liczy co może dać aby nie dać nic więcej niż uznaje za słuszne a my mówimy jasno, firmę stać na więcej, ci pracownicy swoją wieloletnia pracą zasłużyli i dajcie im więcej niż pozwala wam was chłodny rachunek ekonomiczny. Nasze żądania żeby było jasne „nie rozwalą systemu” ale ich realizacja pozwoli osiągnąć spokój społeczny przynajmniej do następnego roku i mam nadzieję, że to decydenci wezmą pod uwagę.

Mamy konkretne oczekiwania i chcemy je zrealizować i tyle.

 

W fabrykach które ostatnio strajkowały pracodawcy długo utrzymywali, że nie mogą dać więcej kasy a po 5 czy 10 dniach strajku okazywało się że mogą dać więcej. Ja oczywiście w żaden sposób na tym etapie nie namawiam absolutnie nikogo do strajku, ale pobudzam do myślenia, że może warto rozważyć opcję podwyżki większej niż ta którą dzisiaj skrupulatnie policzono i uznano za maximum. Może warto. Nasze rozmowy w tym tygodniu zakończyły się fiaskiem, bo nasze oczekiwania były o 25% większe  niż chciano dać. Może warto było przemyśleć czy nie dołożyć tę ¼ kwoty, to nie była kwota która   wpłynęłaby niekorzystnie na Polfę czy na Grupę, może warto było ??

U właściciela ; W farmacji


 

Spotkałem się dzisiaj tj. w czwartek 07.07 z Prezesem i Panią Wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Rozmowa zainicjowana przez przedstawicieli PZPPF a dotyczyła problemów z jakimi borykają się producenci leków w związku z szalejącą inflacją. Wiadomo ceny wszystkiego co składa się na koszty produkcji leków znacznie wzrastają a producenci w dużej mierze mają niezmienione ceny leków refundowanych. To oczywiście zaczyna być poważnym problemem dla producentów a Ministerstwo delikatnie mówiąc sytuację lekceważy.  Zwrócono się do mnie jako do Szefa Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność o pomoc i wspólne działania aby spróbować problem rozwiązać.

Uzgodniliśmy wspólne działania, które będziemy realizować. Oczywiście chętnie się włączę i pomogę w miarę możliwości. Dodam jeszcze, że rozmowa była w bardzo miłej serdecznej atmosferze.

 

 

"Polfa" buduje centrum leków onkologicznych. Andrzej Duda: to przełomowa inwestycja  Rynek Zdrowia

 

Nie da się wycenić tego, jak leki tu produkowane przyczynią się do ratowania ludzkiego życia – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas wtorkowej uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych TZF "Polfa" SA w Warszawie. Jak mówił prezydent, Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne "Polfa" SA "wracają do swojej wielkiej tradycji zakładów pionierskich, świetnie rozwijających się, przyciągających nowoczesne kadry naukowe, przyciągających ludzi zarówno o osobistych ambicjach rozwojowych, jak i ambicjach, by w rozwój kraju, polskiej nauki, polskiej farmacji włożyć osobistą, własną cegiełkę". - Centrum Rozwoju i Produkcji Leków Onkologicznych, a także leków immunosupresyjnych to inwestycja w skali naszego kraju absolutnie przełomowa. Śmiało można powiedzieć: dawno już w Polsce, zwłaszcza jeśli chodzi o substancję państwową, a w niej, o ile dobrze pamiętam, został w ogóle chyba tylko ten jeden zakład spośród zakładów farmaceutycznych będących de facto własnością Skarbu Państwa, bo jest tu ponad 93 proc. własności Skarbu Państwa, reszta to własność pracowników - nie realizowano tak ambitnej inwestycji, o tak dalekosiężnych celach rozwojowych i również o tak wysokich kosztach - podkreślił Duda. Zauważył, że 400 mln zł, które zostają przeznaczone na wykonanie tego wielkiego zadania, "to pieniądze - z jednej strony - ogromne, ale - z drugiej - jeżeli weźmiemy cele, dla których ta inwestycja jest realizowana, to śmiało można powiedzieć - jakkolwiek by to zabrzmiało - że są to żadne pieniądze, bo nie da się wycenić ludzkiego życia". "Leki, które będą tu produkowane, które - wierzę w to - będą tu także opracowywane, odkrywane, wymyślane, które wejdą na nasz rynek i będą ratowały życie, będą leczyły choroby, przede wszystkim właśnie te onkologiczne" - powiedział. Polfa Tarchomin jest jedną z najstarszych firm farmaceutycznych w Europie. Działa na rynku od 1823 r. Zatrudnia niemal 900 osób, które pracują w fabryce w Warszawie. Większościowym właścicielem jest Skarb Państwa (93,22 proc. udziału), pozostałe udziały mają pracownicy. Zakład ma 30 linii produkcyjnych, wytwarza 50 produktów w ponad 120 różnych formach.

 

 

W kraju i na świecie

 



 

Od 1 lipca podwyżki dla 38 tysięcy pracowników w PKP PLK

Podpisaniem porozumienia zakończyło się spotkanie 2 czerwca 2022 r. zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe z przedstawicielami związków zawodowych. Stronę pracodawcy reprezentował Prezes Zarządu PKP PLK Pan Ireneusz Merchel, natomiast w imieniu NSZZ "Solidarność" protokół ustaleń ws. wdrożenia podwyżki płac podpisał Henryk Sikora, przewodniczący Sekcji Zawodowej Infrastruktury Kolejowej NSZZ „Solidarność”. Od 1 lipca 2022 (wypłata do 10 sierpnia) 38 tysięcy pracowników PKP PLK S.A. otrzyma podwyżkę w kwocie średnio 520 zł do wynagrodzenia zasadniczego, co z pochodnymi da kwotę około 817 zł brutto. Porozumienie określa najniższą kwotę wzrostu wynagrodzenia zasadniczego na 250 zł. oraz jego maksymalną wysokość ustaloną na poziomie 800 zł. (ewentualna wyższa podwyżka ma zawierać uzasadnienie przesłane do Biura Spraw Pracowniczych Centrali PLK).

Sekcja Zawodowa Infrastruktury Kolejowej NSZZ „Solidarność” od początku bieżącego roku w różny sposób zabiegała o wzrost wynagrodzeń dla pracowników PKP PLK. Były to pisma, postulaty w ramach dialogu społecznego, rozmowy i przekonywanie do swojego stanowiska, omawianie sprawy podwyżki na obradach Rady Nadzorczej PLK, spotkania z kluczowymi związkami zawodowymi. Przypomnijmy, że podczas poprzedniego spotkania, które odbyło się 11 maja 2022 r. związki zawodowe podtrzymały swoje żądania z marca dotyczące podwyżki w wysokości 750 zł do wynagrodzenia zasadniczego. Natomiast zarząd PLK zaproponował kwotę ok. 433 zł podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego średnio na pracownika. Kilkutygodniowe negocjacje z przedstawicielami Spółki przyniosły w końcu efekt.

Wysokość podwyżki jest najwyższa w historii PLK i prawdopodobnie jedną z najwyższych w spółkach kolejowych. Jest sukcesem strony związkowej i Zarządu, który pokazuje możliwość znalezienia kompromisu (z którego żadna ze stron nie jest do końca zadowolona) z uwzględnieniem możliwości finansowych Spółki.

 

Piotr Duda już w Kijowie. Rozpoczęła się wizyta Solidarności na Ukrainie

Rozpoczęła się wizyta przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotr Dudy na Ukrainie. Delegacja Związku przebywa na zaproszenie Konfederacji Wolnych Związków Zawodowych Ukrainy KVPU, z którą jutro Solidarność podpisze memorandum o ścisłej współpracy.

Piotr Duda wraz z osobami towarzyszącymi z Działu Zagranicznego Komisji Krajowej przybył do Kijowa przed godz. 8.00. Plan wizyty obejmujący liczne spotkania ze względów bezpieczeństwa objęty jest tajemnicą. Głównym punktem będzie podpisanie memorandum o ścisłej współpracy pomiędzy NSZZ „Solidarność” i KVPU, które zakłada m.in. współpracę na forum międzynarodowym, wspieranie dążeń Ukrainy do integracji europejskiej, a także pomoc w integracji uchodźców ukraińskich na polskim rynku pracy.

Kilkunastogodzinna podróż minęła bez zakłóceń. Relacje z kolejnych punktów wizyty będą podawane na bieżąco.

 

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ


 

środa, 8 czerwca 2022

PIGUŁKA nr. 14/22

 


PIGUŁKA

 Co słychać  w   Solidarności                    

Warszawa  

10.06.2022r.

nr 14/22             

 

W Polfie Warszawa  S.A.


W tygodniu

Ponad miesiąc czasu nie wydawałem „Pigułki” a złożyło się na to kilka powodów. Otóż ostatnio jako przewodniczący Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność miałem sporo wyjazdów, konferencji i spotkań. Były to również wyjazdy zagraniczne, był również XXX Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność  w Zakopanem z którego transmisję telewizyjną pewnie wielu z was widziało, bo KZD zaszczycili swoją obecnością i Prezydent RP i Premier RP i wielu innych znakomitych gości włącznie z ambasadorem Ukrainy. Z „konkurencyjnej” telewizji mogliśmy się  dowiedzieć o żarcie Pana Prezydenta podczas obrad KZD, dotyczącym treści z plakatu z protestów w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego: „Gdy byłem w Sejmie, przypomniał mi się taki plakat skierowany do ówczesnego premiera Donalda Tuska: panie premierze, czy chciałby pan, żeby cewnik zakładała panu 67-letnia pielęgniarka – powiedział Andrzej Duda, a na sali słychać było śmiech i oklaski. – Pamiętam, że wtedy pomyślałem sobie, miałem wtedy 40 lat – chyba niecałe, cholera. Ale dzisiaj mam 50 lat i mam poważny problem, żeby nawlec sznurówki bez okularów – dodał Duda”. Faktycznie nam delegatom ten wesoły moment wystąpienia Prezydenta się podobał, mnie też, no ale cała opozycja grzmiała, że to skandal. Nam się podobał, bo my związkowcy tacy prostaccy  jesteśmy, pewnie i dlatego ☹, elitę ten żart nie śmieszył, wręcz przeciwnie, ale przecież to nie były słowa Prezydenta „upokarzające” 67-letnie pielęgniarki, jak twierdzi opozycja a cytat z plakatu, dodam na usprawiedliwienie Prezydenta 😊. Rzeczywiście był śmiech i oklaski, to prawda.

No ale nie o tym chciałem pisać, tylko o braku „Pigułki”. Następną przyczyną o której już kiedyś wcześniej wspominałem, to jest aktualnie brak tematów. Jakoś tak się zadziało teraz, że ogólnie nastąpił w nas chyba wszystkich i we mnie też, taki marazm, mówiąc delikatnie. Przyczyną pewnie jest między innymi likwidacja Polfy. No i właśnie, ile razy mogę pisać o frustracji pracowników o mojej frustracji. Ile razy mogę jeszcze pisać, że sytuacja związana z likwidacją Polfy mnie wk….. . Ile razy wspominać o tym, że to jest nasza i  moja osobista klęska. Sytuacja jest nie do odwrócenia, firma zostanie zlikwidowania. Brak tematów wynika między innymi właśnie z tego ogólnego i mojego marazmu związanego z zamykaniem Polfy. Oczywiście to nie znaczy w żaden sposób, że związek przestaje działać, czy ja przestaję działać w sprawach pracowniczych. Pomimo moich innych obowiązków o których wspomniałem wyżej i pomimo zaprzestania wydawania co tydzień „Pigułki”, NSZZ Solidarność Polfa Warszawa będzie działał do końca Polfy a później będzie działał w Polpharma Biologics i w R&D. Jestem cały czas do dyspozycji naszych członków i nieprzerwanie dostępny telefonicznie, mailowo itd. jeśli nie ma mnie w biurze. Aczkolwiek ostatnio rzeczywiście zapomniałem o jednej interwencji (skleroza) i zaraz mi to skwapliwie wytknięto, że gdzieś tam bywam w świecie a nie odpowiadam na zadane pytanie. No i tak się zdarza i trzeba to „wziąć na klatę” 😊.

Reasumując, pomimo marazmu, frustracji, działamy, działam i będę działał do końca. „Pigułka” już raczej nie będzie niestety wychodzić co tydzień, bo jak wspomniałem tematów mało a nie będę wymyślał na siłę wydarzeń, bo chyba nie o to chodzi. Będą tematy, będę pisał.

Właśnie tym razem jest temat, który chciałbym poruszyć a tak naprawdę zamierzam rozpocząć działania a właściwie już rozpocząłem. Ten temat to nasze płace w aspekcie galopującej inflacji. Chyba nie muszę pracowników przekonywać do tego, że temat jest ważny, bo nasze płace w ostatnich miesiącach straciły swoją tzw. moc nabywczą i to praktycznie o 10% na dzisiaj. Otóż w tamtym roku podpisaliśmy podwyżki 3,7% bodajże. W tym roku pracodawca sam z siebie, widząc co się dzieje z inflacją podwyższył do 4,5% i podwyżki zostały rozdzielone. Nie wnikam w tym momencie czy podział był w miarę solidny, ale przyznaję, że skarg u mnie nie było. Problem jest niestety na ten moment bardzo poważny, bo inflacja dochodzi do 14% a wszyscy „mądrzy w temacie” twierdzą, że to nie koniec. Czyli łopatologicznie możemy sobie powiedzieć, że pomimo 4,5% podwyżki, możemy sobie za nasze wynagrodzenie kupić dzisiaj o 10% mniej dóbr. To dla mnie oznacza, że związki zawodowe w Polfie Warszawa muszą zacząć działać w temacie płac. Mamy już pewne uzgodnienia wspólnych działań z przewodniczącym ZZ Chemików. A propos przewodniczącego ZZ Chemików, to wczoraj koledzy mieli zebranie sprawozdawczo wyborcze i w tym miejscu składam gratulacje nowo wybranemu ( „staremu”) przewodniczącemu i całemu Zarządowi.

Co do działań w sprawie wynagrodzeń, na początek przygotowujemy pisma do Właściciela, Rady Nadzorczej i Prezesa Grupy Polpharma a co będziemy robić dalej w tym temacie zależy od odpowiedzi i reakcji na nasze postulaty. Mam nadzieje, że po stronie pracodawcy jest zrozumienie sytuacji. Płace pracowników powinny wzrastać a nie się kurczyć a tak się przez inflację praktycznie zadziało. Według mnie nie ma innej rady jak „podzielić się zyskiem z pracownikiem”.

Będę wracał z informacją  w tym temacie a póki co tyle w sprawie 😊.


U właściciela ; W farmacji


 Ceny leków. Branża farmaceutyczna o podwyżkach    Polsat News


Producenci leków zapowiadają podwyżki. Branża farmaceutyczna dotychczas opierała się wzrostowi cen. Jednak sytuacja gospodarcza wymusiła zmiany. Farmaceuci ostrzegają przed niedoborami w aptekach. Dlatego pojawiają się apele do rządu o podwyżki cen leków refundowanych.

Dotychczas leki oraz inne wyroby farmaceutyczne wyróżniały się stabilną ceną. Główny Urząd Statystyczny informuje, że w kwietniu podrożały one o 2,6 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Z informacji PEX PharmaSequence wynika, że średnia cena detaliczna leków wzrosła o 5,2 proc. w odniesieniu do kwietnia 2021 r. Tendencja jest wzrostowa - miesiąc wcześniej ceny wzrastały z dynamiką 4,1 proc.

Zdaniem ekspertów czekają nas podwyżki. Producenci alarmują, że mierzą się z dużym skokiem kosztów produkcji.

Trudna sytuacja na rynku farmaceutycznym

- Branża farmaceutyczna mierzy się dziś z niezmiernie trudnymi warunkami prowadzenia działalności, których skutków nikt nawet w najbardziej katastroficznych wizjach nie uwzględniał – przyznaje Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego w rozmowie z businessinsider.com.pl.

 Przeważająca większość substancji czynnych niezbędnych do produkcji w Europie pochodzi z Chin. Krajowi Producenci Leków przekazują, że z Azji pochodzi ok. 80 proc. substancji czynnych wykorzystywanych do produkcji.

- Firmy szacują, że ceny energii wzrosły o 98 proc. Poza tym dla przykładu o 80 proc. wzrosły koszty gazu, o 20 proc. koszty wody i o 150 proc. koszty utylizacji odpadów. Rosną też koszty pracy - Krzysztof Kopeć dodaje, że nie da się utrzymać wcześniejszych cen.

Z tego powodu producenci leków wystosowali apel do rządu o umożliwienie podwyżki cen leków refundowanych. - Zaproponowaliśmy rozwiązania, które pozwoli w sytuacji wzrostu inflacji powyżej 5 proc., na automatyczną indeksację urzędowych cen leków refundowanych. -informuje.

Sytuacji finansowej nie uratowała zwiększona podaż leków z powodu pandemii koronawirusa. Jak informuje PEX PharmaSequence, w czasie COVID-19 zapotrzebowanie na leki paradoksalnie spadło. W 2019 r. Polacy kupili ponad 1 mld 636 mln opakowań. W ubiegłym roku było to natomiast 1 mld 621 mln 800 tys. To znaczy, że branża także ucierpiała w wyniku pandemii.

 Komentarz:

Jak się cieszę, że natknąłem się na ten artykuł, bo on doskonale koreluje z tym co napisałem wyżej o naszych działaniach w sprawie podwyżek. Jak czytamy w artykule, pracodawcy zauważyli, że wzrosły ceny energii, surowców itd. i w związku z tym występują do Ministra o wzrost cen leków, no i słusznie że występują. A my widzimy jak nam wzrosły opłaty za media, za żywność itd. i występujemy o podwyżkę wynagrodzeń

W kraju i na świecie

 



 

Marek Bogusz: „Lepiej negocjować z pracownikami, niż doprowadzać do strajku”

– Trudno mówić o radości w sytuacji, gdy doszło do takiego przesilenia – mówi na gorąco Marek Bogusz, przewodniczący ZR Podbeskidzie NSZZ „S”. W czwartek wieczorem po ośmiu dniach strajku przedstawiciele pracowników w żywieckim Hutchinsonie podpisali porozumienie z pracodawcą.

– Trudno mówić o radości w sytuacji, gdy doszło do takiego przesilenia. Lepiej byłoby na spokojnie przedyskutować te rozwiązania przy stole negocjacyjnym. Zawsze lepiej usiąść i porozmawiać, niż doprowadzać do takiej sytuacji. Ale oczywiście pracownicy są zadowoleni z wyniku wczorajszych rozmów – komentuje na gorąco podpisanie porozumienia w Hutchinsonie Marek Bogusz, przewodniczący ZR Podbeskidzie NSZZ „S”.

Przewodniczący dodaje, że wczoraj wieczorem, tuż po podpisaniu porozumienia, nocna zmiana w zakładzie przystąpiła już do pracy. Dziś żywiecki Hutchinson działa normalnie. Mogą już także wyjeżdżać i wjeżdżać samochody. Wcześniej wjazd na teren zakładu był zablokowany przez strajkujących.

Strajkujący wywalczyli podwyżki płac dla całej załogi w wysokości 3 zł do stawki godzinowej, które mają wejść od czerwca.

„Porozumienie z Pracodawcą w Hutchinson 2 w Żywcu zostało zawarte 2 czerwca 2022 r. o godzinie 21.30.

ŻĄDANIA PŁACOWE ZOSTAŁY SPEŁNIONE!

Dziękujemy wszystkim strukturom naszego Związku: Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Zarządom Regionów, strukturom branżowym i członkom NSZZ „Solidarność” za aktywne wsparcie protestujących pracowników w trwającym tydzień strajku.

Informujemy, że planowana na 7 czerwca 2022 r. pikieta przed zakładem Hutchinson 2 została odwołana” – przekazał w komunikacie Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”.

Komentarz:

No mam dzisiaj niebywałe szczęście do artykułów, bo ten artykuł, tak jak i poprzedni również doskonale koreluje z tematem poruszonym przeze mnie w sprawie podwyżek płac 😊 😊.

 

Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ SOLIDARNOŚĆ