poniedziałek, 10 września 2018

Pielgrzymka Ludzi Pracy


PIELGRZYMKA LUDZI PRACY
Częstochowa  15-16 wrzesień 2018r.



Wyjazd (Karolkowa 22/24)
15.09 (sobota) o godz. 7.00


Około godz. 10.00 przyjazd do Częstochowy.
10.30 – 12.30 zwiedzanie Częstochowy z przewodnikiem
12.30  zwiedzanie Jasnej Góry z przewodnikiem.

Około godz. 14.30 przyjazd do hotelu i zakwaterowanie (obiad i kolacja we własnym zakresie).
Hotel Mercure Częstochowa Centrum
ul. Księdza Jerzego Popiełuszki 2

godz. 21.00 - Apel Jasnogórski w Cudownej Kaplicy.  Po Apelu - Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich ( dla chętnych, nieobowiązkowo).

16.09 (niedziela)  śniadanie w godz. 7.00 – 8.00,
godz. 9.00 wykwaterowanie z hotelu, wyjazd na Jasną Górę.
Godz. 10.00 rozpoczęcie uroczystości na Jasnej Górze
godz. 11.00 – Uroczysta suma – koncelebrowana przez  Duszpasterzy Świata Pracy.

Po zakończeniu uroczystości (około godz. 13.30) czas wolny (obiad we własnym zakresie) Około godz. 15.30 wyjazd do Warszawy
18.00-19.00    Przyjazd do Warszawy   


Koszt wyjazdu dla członka NSZZ Solidarność wynosi: 50,00 zł (wpłata przy zapisie)
Koszt wyjazdu dla pozostałych uczestników wynosi: 200,00 zł  (wpłata przy zapisie)

czwartek, 6 września 2018

PIGUŁKA nr. 32/18

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   07.08.09.2018r. nr 32/18


W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu
W dniu 4 września (wtorek) odbyło się kolejne  spotkanie związków zawodowych z Zarządem.  Dyrektor  K. Pacut przedstawiła wyniki ankiety przeprowadzonej w Polfie w kwietniu br. pt. Badanie Opinii Pracowników.  Są organizowane spotkania informacyjne w poszczególnych obszarach Spółki, dlatego też szczegółów wyników przeprowadzonej ankiety nie będę teraz opisywał. Nadmienię tylko, że ogólny wynik ankiety jest na poziomie odpowiedzi „ raczej tak”, co według mnie jest wynikiem słabym, natomiast Zarząd Spółki jest raczej umiarkowanie zadowolony. W grupach zawodowych najniższe oceny we wszystkich kategoriach stawiali pracownicy produkcji i zapewnienia jakości a najwyższe, pracownicy kontroli jakości. O ile mnie nie dziwi ocena pracowników produkcji, bo mówiąc najogólniej, oni mają najgorzej i najciężej, to zastanowiło mnie trochę co złożyło się na niską ocenę pracowników zapewnienia jakości, to zapewne warte jest analizy, chyba moim zdaniem coś tam się dzieje „nie tak”. Zaskoczyło mnie również totalnie, że najbardziej zadowolonym działem jest kontrola jakości, no ale z drugiej strony, jakaś grupa zakładowa musiała być na pierwszym miejscu a ogólna ocena jak pisałem na wstępie, nie jest wysoka i myślę, że Zarząd Spółki w tym coraz bardziej trudnym rynku pracy dla pracodawcy, powinien głęboko przemyśleć powody niskich ocen. Najbardziej moim zdaniem trzeba analizować przyczyny niskich ocen stawianych przez pracowników produkcji, aczkolwiek z góry zapewne wiadomo, że na starcie powinny być skasowane nocne zmiany i praca w soboty. Na obradach Rady Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność w Inowrocławiu, właśnie nasłuchałem się od kolegów z firm chemicznych, jak teraz młodzi pracownicy przychodząc do pracy, pracują dzień, dwa a czasem kilka godzin i potrafią podczas zmiany nocnej wyjść z pracy i nie wracać, bez rozliczenia się, bez świadectwa pracy nawet bez przebierania się a na drugi dzień wsiadają w samochód i jadą do pracy zagranicą. Jak twierdzili koledzy, to zjawisko staje się nagminne. Dlatego  jestem przekonany, że nasz pracodawca powinien zacząć maksymalnie jak się da, doceniać długoletnich pracowników i dbać o nich, bo tylko z nimi „na pokładzie”, uda się przeprowadzić przejście z „ Karolkowej do Duchnic”.
Następnym tematem był Luxmed, czyli brak dostępności lekarza dermatologa w przychodni na ulicy Prostej. Okazało się, że mamy obecnie  do wyboru trzy lokalizacje: ul. Jana Pawła 2 przy Arkadii, w Alejach Jerozolimskich  przy Compensie oraz w hotelu Mariot. To byłyby dostępne ewentualne lokalizacje dermatologa dla pracownika Polfy traktowania jako „VIP”. Uzgodniliśmy, że będą jeszcze prowadzone rozmowy z Luxmedem w tym temacie, może uda się wynegocjować jakieś dodatkowe świadczenia w pakiecie w związku z niedotrzymaniem warunków umowy i likwidacją dermatologa na Prostej.
W dalszej kolejności dyr. Śniechowski wystąpił z wnioskiem, aby na Kroplach, na linii zawiesinowej była możliwość rozpoczynania pracy w niedzielę o godz.22:00. Pozwoli to na wcześniejsze  przygotowanie do produkcji i w efekcie  wyprodukowanie jednej dodatkowej serii, co w skali miesiąca przysporzy to, kilkadziesiąt tys. dodatkowych opakowań jednostkowych zawiesin. Nie będę nawet komentował tego pomysłu, bo jak wiadomo mamy duże opory na wyrażanie zgody na pracę w soboty, to praca w niedzielę jest już skrajnym przegięciem.
Następnym tematem był 3-miesięczny okres rozliczeniowy i praca w 4 soboty w październiku i listopadzie z odbiorem dni w terminie około świątecznym. Nie udzieliliśmy odpowiedzi w tym temacie, trwają nasze dalsze konsultacje a Zarządowi przedstawiliśmy pewne propozycje dodatkowej rekompensaty.



U właściciela ; W farmacji

Farmacja jak przemysł kosmiczny  Do Rzeczy
Z Sebastianem Szymankiem, prezesem zarządu Polpharma Biuro Handlowe rozmawia Katarzyna Pinkosz
Katarzyna Pinkosz: Czy Polsce jest potrzebny krajowy przemysł farmaceutyczny? Sebastian Szymanek: Dyskusję, czy trzeba mieć krajowy przemysł farmaceutyczny w dobie globalizacji, trzeba osadzić w kontekście. Dla mnie państwo jest pewnego typu przedsiębiorstwem, którego udziałowcami są obywatele. Rządzi się podobnymi prawami. Powinno więc mieć plan rozwoju. Zawsze rozpoczynam go od analizy obecnej sytuacji, zastanawiam się, gdzie chcę dojść. Gdy myślałem o tym, jaki wspólny cel moglibyśmy mieć jako obywatele, przypomniały mi się bajki, które pokazywałem dzieciom. Kończyły się sentencją: „Żyli długo i szczęśliwie”. Mnie bliższe byłoby zakończenie: „Żyli długo i szczęśliwie, ciesząc się dobrym zdrowiem”.
Gdy uznamy, że to jeden z naszych celów, będzie to dobry punkt wyjścia do dyskusji, czy jest nam potrzebny krajowy przemysł farmaceutyczny. Zastanawiałem się, co musiałoby się stać, żebyśmy byli narodem, który żyje długo, szczęśliwie i cieszy się dobrym zdrowiem. Tego typu strategia jest w rękach ministra zdrowia...
Nie tylko w rękach jednego ministra, ważna jest spójna polityka wszystkich resortów. Żeby to się spełniło (życie długie, szczęśliwe, w dobrym zdrowiu), muszą zostać spełnione trzy warunki. Po pierwsze, musimy zapobiegać chorobom, czyli zbudować profilaktykę. Trzy nawyki: palenie papierosów, złe odżywianie, niska aktywność fizyczna powodują pięć najczęstszych zachorowań, które zużywają 80 proc. budżetu wydawanego na ochronę zdrowia. Czy przemysł farmaceutyczny jest potrzebny, by krzewić profilaktykę? Nie jest niezbędny, ale może być pomocny. Jako Polpharma jesteśmy dumni z tego, jak wpłynęliśmy na edukację Polaków. Powszechna świadomość, że wysoki poziom cholesterolu jest szkodliwy, to w dużej części nasza zasługa. Jako pierwsza firma wprowadziliśmy badania przesiewowe na dużą skalę - przebadaliśmy ponad milion osób. Od kilku lat prowadzimy też dużą kampanię „Ciśnienie na życie”, mierzymy wiek serca. Co jeszcze jest ważne? Drugi warunek dotyczy tego, że gdy człowiek jest chory, trzeba go skutecznie leczyć; trzeba go mieć czym leczyć. Trzeci - na to wszystko potrzeba pieniędzy. Żyjemy coraz dłużej, procedury medyczne będą coraz bardziej skomplikowane, oczekiwania co do ich skuteczności rosną, dlatego leczenie będzie nas kosztować coraz więcej. Warto więc zastanowić się nad tym, jaki my, jako Polska, mamy pomysł na naszą gospodarkę: nie tylko dzisiaj, lecz także za 10, 20 lat. Cieszę się, że powstała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego - dokument, który stawia rozsądne akcenty na tych elementach gospodarki, które w przyszłości mają budować naszą siłę.Powinniśmy stawiać na inteligentne specjalizacje. Jest korelacja między wielkością PKB danego kraju a zaawansowaniem technologicznym gospodarki i udziałem farmacji w PKB. W krajach „starej” Unii ok. 2-3 proc. PKB generuje farmacja. W Chinach, które zainwestowały w sektor farmaceutyczny, to aż 7 proc. PKB, w Japonii oraz Korei - 4 proc. Tygrysy gospodarcze stawiają na farmację... W Polsce udział krajowego przemysłu farmaceutycznego to ok. 1,3 proc. PKB. Często słyszę pytanie, dlaczego przemysł, który generuje ok. 1 proc. PKB, powinien być jednym z filarów. Zwróćmy jednak uwagę, że jest to przemysł innowacyjny: generuje 25 proc. sprzedaży produktów wysokiej technologii i odpowiada aż za 8 proc. nakładów na B+R w Polsce. 70 proc. przedsiębiorstw z branży farmaceutycznej wdrożyło innowacje. Ten przemysł ma ogromne perspektywy rozwojowe, trzeba je tylko mądrze wykorzystać. W przyszłości farmacja więcej wniesie do polskiego PKB? Tak, jednak jesteśmy w trudnym momencie. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z ogromną liczbą zmian legislacyjnych, które mają bezpośredni wpływ na naszą działalność. Jesteśmy na rozdrożu - albo damy szansę krajowemu przemysłowi się rozwinąć i zaczniemy działać podobnie do państw, które świadomie wspierają rodzimy przemysł, albo będzie on oscylować wokół 1 proc. PKB. Jakiego wsparcia oczekuje polska farmacja? Co dwa lata uczestniczymy w dużych negocjacjach cenowych z Ministerstwem Zdrowia. Ustawa refundacyjna mówi, że minister zdrowia ustala urzędową cenę zbytu leku, biorąc pod uwagę np. działalność inwestycyjną firmy na terenie Polski oraz w innych krajach UE. Marzę, żeby na spotkaniu z komisją ekonomiczną ministerstwa zamiast: „Nie interesuje nas wpływ firmy na polską gospodarkę” usłyszeć: „Przeanalizowaliśmy państwa inwestycje w Polsce, działalność badawczo-rozwojową, płacenie podatków, eksport i uznaliśmy, że możemy się zgodzić na przedłużenie dotychczasowych decyzji”. To byłby pierwszy krok, żebyśmy mogli planować inwestycje na kolejne lata. Cykl inwestycji w firmach jest długi, mija od trzech do siedmiu lat od momentu podjęcia decyzji o pracy nad danym lekiem do jego wprowadzenia na rynek. Przy niskiej rentowności przemysłu generycznego cykl zwrotu z inwestycji wynosi powyżej 10 lat. Dlatego najważniejsza dla nas jest przewidywalność. To pierwsze marzenie. Kolejne? Żeby powstał dokument strategii dla przemysłu farmaceutycznego. Prosimy o to od wielu lat. Czytałem, że powstała strategia dla przemysłu kosmicznego w Polsce. Cieszę się, bo to też przemysł oparty na wysokich technologiach. Jednak jego wkład w polski PKB jest mniejszy niż farmacji, dlatego warto, by wreszcie powstała strategia dla farmacji. To branża bardzo silnie regulowana przez państwo. Co chwila pojawiają się nowe rozporządzenia. Marzy mi się, żeby ustawodawca wziął pod uwagę dalekosiężne skutki planowanych regulacji. Znów poproszę o przykład... W projekcie dokumentu „Polityka lekowa państwa” zostało zapisane, że jeśli zostanie przekroczony budżet na refundację, to 100 proc. tego przekroczenia (payback) zapłacą firmy farmaceutyczne. Tylko że to przecież minister zdrowia decyduje, co w Polsce jest refundowane. Ja nie mam na to wpływu, podobnie jak na epidemiologię chorób. Mogę tylko poprawić ich wykrywalność. To nie jest nic złego, bo przecież im szybciej wykryjemy chorobę i zaczniemy ją leczyć, tym lepiej dla chorego, a w konsekwencji będzie to też tańsze dla państwa. Tymczasem za to mam dostać „nagrodę” w postaci 100 proc. paybacku. Kiedy to słyszę, zastanawiam się, czy Polska jest krajem, w którym warto poważnie inwestować... Drugim tego typu pomysłem, który niedawno się pojawił, są przetargi centralne na leki... Dzięki przetargom centralnym ceny leków i wyrobów medycznych będą najniższe. Zyska budżet.
Tak, ceny będą najniższe. Istnieje też jednak inny scenariusz. Jeśli dziś przegrałem przetarg w jednym szpitalu, to robię wszystko, by wygrać w innym. Obniżam ceny, a jednocześnie nie ma ryzyka problemów z dostępnością. Ponieważ dziś mam część przetargów wygranych, utrzymuję zdolność produkcyjną. Jeśli mój konkurent, który też wygrał część przetargów, z różnych względów nie będzie w stanie dostarczyć produktów danemu szpitalowi, to mogę to zrobić, zapewniając bezpieczeństwo pacjentom, bo mam własne zapasy. Jeśli będzie centralny przetarg, to jedna z dużych azjatyckich firm może stwierdzić, że to jest dla niej szansa, by wejść na nasz rynek. Polscy producenci zaprzestaną wtedy produkcji tego leku. Jeśli jednak u tamtego producenta pojawią się problemy z zapewnieniem dostępności, to gdzie prześle on swoje produkty: do Polski, do USA czy do Niemiec?
Tam, gdzie zyska wyższą cenę... Tak, i kary go do tego nie zniechęcą. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy odeszły od przetargów centralnych z jednym zwycięzcą. Przetargi organizuje wiele osobnych kas chorych, co pozwala osiągnąć pewność dostaw, bo konkursy wygrywa docelowo wiele produktów. Mam wrażenie, że pomysł, który teraz się w Polsce pojawił, to powtórka z budowy autostrad, gdzie wygrywały chińskie firmy, a potem przez trzy lata był przestój. Jeszcze jedna kwestia. Jeśli kupuję leki za granicą, to ich wpływ na polski PKB wynosi zero. Uniwersytet Warszawski przygotował kalkulację dla branży farmaceutycznej, jaka część z wydanej złotówki na lek wyprodukowany w Polsce trafia do polskiego PKB. Okazało się, że to 78 gr. Jako branża apelujemy, by już dziś stosować rozwiązania, o których jest mowa w ustawie refundacyjnej - że minister zdrowia ma prawo brać pod uwagę to, iż firma prowadzi w Polsce działalność badawczą, rozwojową, inwestycyjną.
Co jednak wziąć pod uwagę, skoro jedna firma inwestuje w Polsce w badania i rozwój, inna ma tu fabrykę, a jeszcze inna prowadzi badania kliniczne? Trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim trzy elementy: wpływ na gospodarkę, innowacyjność oraz na bezpieczeństwo lekowe kraju. Badania kliniczne nie mają na to wpływu, chyba że patent zostaje w Polsce. Krajowy przemysł farmaceutyczny zawsze traktuje polski rynek priorytetowo. Cieszymy się, że powstała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, docierają do nas sygnały ze strony różnych ministerstw, iż dostrzegają rolę krajowego przemysłu. Teraz trzeba wykonać najtrudniejszy krok - wdrożyć te pomysły. O preferencjach dla przemysłu krajowego, tzw. RTR (Refundacyjny Tryb Rozwojowy), mówi się już od lat. Jednakże obowiązuje prawo UE, zgodnie z którym wszystkie firmy należy traktować tak samo. UE daje dużą swobodę państwom członkowskim, jeśli chodzi o regulację rynku. Zresztą my nigdy nie mówiliśmy, że prawo powinno preferować polskie firmy. Powinno preferować firmy produkujące w Polsce, ponoszące tu nakłady inwestycyjne, płacące podatki. Czy zatem firmy, które nie angażują się w rozwój polskiej gospodarki, a traktują nasz kraj tylko jako rynek zbytu, powinny być tak samo traktowane jak firmy krajowe? Odpowiedź pozostawmy rządzącym.




W kraju i na świecie


Piotr Duda o rewitalizacji Stoczni: Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie

Drodzy bohaterowie wydarzeń sprzed 38-laty, czy można wymarzyć sobie lepszy prezent urodzinowy jak dzisiejsze spotkanie, które pokazuje, że warto walczyć i mieć marzenia? - powiedział w trakcie konferencji „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek”, poświęconej ogłoszeniu planów związanych z rewitalizacją terenów stoczniowych Piotr Duda, przewodniczący Solidarności. Tak jak te marzenia mieli robotnicy w 1980 r. co nie znaczy, że od wielu lat zadajemy sobie pytanie, jak to było możliwe, że główne miejsca opozycji w 1980 r., Stocznia Gdańska, Huta w Krakowie, Kopalnia Wujek, Kopania Zofiówka, Stocznia w Szczecinie. Na początku lat 90-tych rozpoczęła się ich zła droga. Te miejsca opozycji 1980 i 1988 r. w okresie transformacji przeżywały trudne chwile, a niektórych dzisiaj już nie ma. Czy to przypadek? Zadajemy sobie pytanie czy to była kara za niepokorność robotników w 1980 r. i 1988 r. Tego przykładem jest Stocznie Gdańska – nie kto inny jak minister SLD Wiesław Kaczmarek postawił Stocznię w upadek w 1996 r. Cieszę się, że możemy być w tym miejscu i świętować urodziny NSZZ Solidarność, ale także na powrót przejęcie przez kapitał polski Stocznię Gdańsk. Przypominam w 1997 r., gdy Stocznia była w stanie upadłości, kiedy nie było pieniędzy na wynagrodzenia, pokazaliśmy prawdziwą Solidarność. Patrzę na przewodniczącego Mariana Krzaklewskiego, wówczas uchwałą Komisji Krajowej powstała cała Fundacja Solidarność ze Stocznią Gdańską. Osobiści w regionie Śląsko-Dąbrowskim odpowiadałem ze sprzedaż cegiełek na Stocznię. Uwierzcie, że ta wspaniała akcja przynosiła swoje efekty, z tych cegiełek finansowane były wynagrodzenia dla pracowników Stoczni Gdańskiej. To pokazało, że trzeba być solidarnym, że to przynosi pozytywne efekty. Dobrze, że ta zła droga wreszcie się kończyNiejednokrotnie jako przewodniczący Komisji Krajowej rozmawiałem ze stoczniowcami, oni mają dość niepewności, czy będzie na wypłatę, czy będzie Stocznia funkcjonować, czy jeszcze miesiąc, rok, dwa. Czas z tym skończyć. Cieszymy się, że możemy dzisiaj ogłosić tę wspaniałą decyzję. Na ten projekt ciężko pracowało bardzo wiele osób, to co mówiła minister Emilewicz – to nie ma być muzeum, takie już mamy – w Sali BHP, w miejscu podpisania Porozumień Sierpniowych. Jako strona społeczna będziemy się przyglądać temu projektowi. Ten projekt musi się udać, więcej takiej szansy nie będzie. Dziękuję wszystkim którzy pomagali, nie będę dziękował tym, którzy podkładali kłody, a byli i tacy. Wszystkiego najlepszego w dniu naszych urodzin, kiedy patrzę na bezimiennych bohaterów 1980 r. – my to robimy dla was. Porozumienia z 1980 r. – postulaty sierpnia 1980 r. – gdańskie, szczecińskie, jastrzębskie są dla nas, członków NSZZ aktualne będziemy robili wszystko aby tu, w tym miejscu, były dobrze płatne i bezpieczne miejsca pracy. Aby to była dobra firma, przemysł stoczniowy jest potrzebny. A stronie rządowej powiem krótko – będziemy się przyglądać 

Porady Prawne

W tym dziale „Pigułki” będą umieszczane artykuły kancelarii prawnej CDO24. Przypomnę, iż praktycznie wszyscy członkowie NSZZ Solidarność otrzymali specjalne karty i mogą bez ograniczeń korzystać w każdej chwili z porad prawnych CDO24.
Gwarancja a rękojmia przy sprzedaży
Celem niniejszego artykułu jest wyjaśnienie podstawowych różnic pomiędzy instytucjami gwarancji i rękojmi. Okazuje się bowiem, że znaczna część społeczeństwa, nie potrafi wskazać różnic pomiędzy tymi instytucjami prawnymi, pozostając w błędnym przekonaniu, że gwarancja i rękojmia to to samo - niestety bardzo często ze szkodą dla siebie. Przede wszystkim wskazać należy, że gwarancja i rękojmia, stanowią uprawnienia przysługujące kupującemu w przypadku wystąpienia wad zakupionego towaru. Są to dwa odrębne i niezależne od siebie uprawnienia przysługujące kupującemu, uregulowane w Kodeksie cywilnym. Przepisy dotyczące rękojmi znajdziemy w art. 556-572, natomiast odnoszące się do gwarancji w art. 577-582 przywołanego kodeksu. Podstawową różnicą pomiędzy tymi instytucjami jest to, że rękojmia dotyczy odpowiedzialności sprzedawcy za wady rzeczy (fizyczne i prawne) i jest to obowiązek nałożony na sprzedawcę z mocy prawa, natomiast gwarancja dotyczy odpowiedzialności gwaranta (może nim być producent,  sprzedawca czy importer) i ma charakter dobrowolny, a której powstanie uzależnione jest od złożenia przez gwaranta oświadczenia (dokumentu) gwarancyjnego. Istotną różnicą pomiędzy gwarancją a rękojmią jest również to, iż odpowiedzialność z tytułu rękojmi dotyczy zarówno wad prawnych jak i fizycznych, natomiast w przypadku gwarancji nie dotyczy ona wad prawnych. Kolejną różnicą jest czas trwania odpowiedzialności sprzedawcy i gwaranta. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości – przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Jeżeli kupującym jest konsument a przedmiotem sprzedaży jest używana rzecz ruchoma, odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona, nie mniej niż do roku od dnia wydania rzeczy kupującemu. Czas trwania gwarancji ustalany jest przez gwaranta i określony jest on w oświadczeniu (dokumencie) gwarancyjnym, przy czym jeżeli nie zastrzeżono innego terminu, przyjmuje się - zgodnie z unormowaniami zawartymi w kodeksie cywilnym - że gwarancja trwa dwa lata od dnia, kiedy rzecz została wydana kupującemu. Na uwadze należy mieć różnicę w zakresie uprawnień, przysługujących kupującemu na podstawie rękojmi bądź gwarancji. Z tytułu rękojmi kupujący może żądać obniżenia ceny, wymiany rzeczy na nową (wolną od wad), naprawy rzeczy wadliwej, czy też może odstąpić od umowy. Jeżeli chodzi o roszczenia kupującego z tytułu gwarancji, to wskazane są one w oświadczeniu (dokumencie) gwarancyjnym, w szczególności obowiązkiem gwaranta może być zwrot zapłaconej ceny, jej wymiana bądź naprawienie oraz zapewnienie innych usług. Warto wspomnieć, że wymiana rzeczy w ramach rękojmi nie powoduje wydłużenia terminu do skorzystania z niej. Z kolei wymiana rzeczy w ramach gwarancji, powoduje, że jej termin biegnie na nowo. Szczególnego podkreślenia wymaga okoliczność, że wykonanie przez kupującego uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie wpływa na możliwość korzystania z uprawnień z gwarancji, jak również wykonanie uprawnień z gwarancji nie wpływa na odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi. Wykonywanie przez kupującego uprawnień z gwarancji ma natomiast wpływ na bieg terminu do wykonania uprawnień z tytułu rękojmi. Ulega on bowiem zawieszeniu z dniem zawiadomienia sprzedawcy o wadzie. Termin ten biegnie dalej od dnia odmowy przez gwaranta wykonania obowiązków wynikających z gwarancji albo po bezskutecznym upływie czasu na ich wykonanie.
Na koniec podnieść należy, iż bardzo ważne jest, aby kupujący miał świadomość różnic pomiędzy instytucjami rękojmi i gwarancji oraz swobodnie zdecydował, z którego z przysługujących mu uprawnień (o ile oczywiście będzie mógł skorzystać z obu), najlepiej będzie mu skorzystać w danym stanie faktycznym. Generalnie przyjąć można, iż w większości przypadków, korzystniejsze dla kupującego jest powoływanie się na przysługujące mu uprawnienia z tytułu rękojmi (szczególnie w przypadku, gdy kupującym jest konsument). Spowodowane jest to tym, że warunki skorzystania z tych uprawnień oraz zakres odpowiedzialności sprzedawcy, określone zostały w kodeksie cywilnym, a przepisy normujące te kwestie są przyjazne kupującym. W przypadku gwarancji jest inaczej i to gwarant określa - według własnego uznania - zakres swojej odpowiedzialności i uprawnień przysługujących kupującemu. Informujemy, że powyższy artykuł nie jest opinią ani poradą prawną i nie może służyć jako ekspertyza przed sądem, urzędem czy osobą prywatną. Proszę pamiętać, że ze względu na długość opracowania artykuł dostarcza jedynie informacji ogólnych, które w konkretnym przypadku nie mogą zastąpić porady prawnej. Przypominamy, że osoby posiadające Ochronę Prawną CDO24 mogą zawsze, na bieżąco zasięgnąć dodatkowych informacji w departamencie prawnym CDO24 pod numerem telefonu 801 003 138. Pozostałe osoby zainteresowane posiadaniem ochrony prawnej zapraszamy do zapoznania się z ofertą CDO24 na stronie internetowej www.cdo24.pl.
 Dariusz Jabłoński




Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność



poniedziałek, 3 września 2018

PIGUŁKA nr.31/18

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   31.08.08.2018r. nr 31/18


W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu
Tydzień temu pisałem o spotkaniu cyklicznym podczas którego poproszono o zgodę związki zawodowe na trzymiesięczny okres rozliczeniowy w IV kwartale aby można było zrealizować pracujące soboty. Jak pisałem, stwierdziliśmy podczas spotkania, iż będziemy konsultować możliwość zgody o poprosiliśmy o pisemne zwrócenie się do związków zawodowych w tym temacie. Kilka dni temu otrzymaliśmy pismo w tej sprawie:   
„Szanowni Panowie Przewodniczący,
 z uwagi na:
1.       konieczność kontynuacji prac remontowych i naprawczych w terminie między 22.12.2018 a 06.01.2019  związanych z wypełnieniem zobowiązań wobec GIF oraz z możliwością optymalizacji stanu maszyn, urządzeń i systemów mediowych, tak by procesy produkcyjne przebiegały bardziej stabilnie i planowo aniżeli w ostatnich latach,
2.       konieczność realizacji maksymalnie możliwego wolumenu produkcyjnego, by zabezpieczyć potrzeby pacjentów w leki krytyczne, a jednocześnie zrealizować cele na poziomie budżetu
Zarząd zwraca się z wnioskiem o wprowadzenie 3-miesięcznego okresu rozliczeniowego w 4. kwartale 2018 (01.10.2018 – 31.12.2018) umożliwiającym odpracowanie w sposób zaharmonogramowany dni: 2.11, 24.12, 27.12, 28.12 oraz 31.12 w wybrane soboty w 4 kwartale.
 Założenia:
·         6 sobót:
o   Październik        - 06.10,  13.10,  20.10
o   Listopad              - 10.11,  17.11,  24.11
·         praca na dwie zmiany, gdzie przy ww. terminach zmiany tak wypadną, że każdy pracownik przepracuje po 4 soboty
·         odbiór 4 dni w terminach: 2.11 oraz 24.12 – 31.12.2018.
·         przerwa remontowa zimowa od 24.12.2018.
Bazujemy na doświadczeniach z pozytywnych efektów pracy w 4 soboty na Kroplach w czerwcu i lipcu, dzięki czemu uniknęliśmy ok. 1,6 mln zł utraconej sprzedaży. Dzięki wyprodukowanemu wówczas wolumenowi mamy podstawy zakładać, że 4 planowane soboty w 4 kwartale dla Działów Ampułkarni i Kropli pozwolą nam również na realizację celów budżetowych, wykorzystanie dni 24.12.-31.12 na przerwę techniczną a pracownikom produkcji umożliwią spędzenie czasu od 22.12 do 01.01.2019 z rodzinami bez konieczności brania urlopu w tym okresie.
W 4 kwartale proponujemy rozliczenia pracy w soboty zgodnie z zasadami, które obowiązują do końca września, tj.:
1.    Pracownicy pracujący w podstawowym systemie czasu pracy przy pracy zmianowej, za pracę w sobotę świadczoną zgodnie z harmonogramem pracy, oprócz normalnego wynagrodzenia, otrzymają dodatek w wysokości 200 zł brutto za każdą przepracowaną sobotę.
2.    Dodatek, o którym mowa w ust. 1, zastępuje wysokość dodatku określonego w Regulaminie dodatku za pracę w sobotę w Polfie Warszawa S.A., wprowadzonym zarządzeniem nr 16 z 2017 roku.
3.    Zasady wypłaty, rozliczenia dodatku, o którym mowa w ust. 1., oraz pozostałe kwestie nie ustalone w porozumieniu w tym zakresie,  reguluje Regulamin dodatku za pracę w sobotę w Polfie Warszawa S.A., wprowadzonym zarządzeniem nr 16 z 2017 roku.
Praca w soboty będzie dotyczyła Kropli i Ampułkarni oraz służb technicznych, koniecznych do wsparcia produkcji. Zgodnie z naszymi ustaleniami na spotkaniu 23.08, prosimy o przedyskutowanie naszej propozycji w gronie Państwa Zarządu/Komisji i informację kiedy będą Państwo gotowi do dalszej rozmowy.
 Katarzyna Pacut
Dyrektor Personalny | Dział HR”

W związku z powyższą treścią pisma, zwracam się do pracowników z produkcji oraz działów wsparcia o wyrażenie swojej opinii w przedstawionym temacie tzn. czy jest akceptacja takiej propozycji, czy nie ma akceptacji. Proszę o informacje mailowe na adres słuzbowy: m.miara@polfawarszawa.pl lub prywatny miroslaw.miara@gmail.com , ewentualnie proszę o SMS-y na tel. 510992113. Mogą być opinie w imieniu grup pracowników ale proszę o zaznaczenie jakiej ilości pracowników dotyczy opinia.
Spotkanie z Zarządem Polfy w tej sprawie jest przewidziane w dniu 4 września i proszę do tego czasu o przesłanie swoich opinii.

Ze swojej strony mogę tylko przypomnieć, że piszę tą informację 31 sierpnia, czyli dokładnie w dniu rocznicy porozumień sierpniowych w których jednym z istotniejszych postulatów było wprowadzenie „wolnych sobót”.
Minęło 38 lat a my w Polfie Warszawa co chwilę musimy bronić się przed pracującymi sobotami a w kraju jest również walka o wolne niedziele w wielu gałęziach przemysłu czy handlu.

U właściciela ; W farmacji

Media: W resorcie coraz większy wpływ uzyskują ludzie z koncernów farmaceutycznych  Menadżer Zdrowia

W departamencie polityki lekowej Ministerstwa Zdrowia zapada coraz więcej decyzji pod dyktando koncernów farmaceutycznych, a wpływy zyskują związani z nimi ludzie – alarmują media. Takie zarzuta stawia „Gazeta Wyborcza” i „Fakt”. Departament polityki lekowej (DPL) negocjuje z firmami farmaceutycznymi, które leki dostajemy na receptę i ile za nie płacimy. Podlega wiceministrowi zdrowia Marcinowi Czechowi, wykładowcy Politechniki Warszawskiej, który pracował w firmach farmaceutycznych Servier i Novo Nordisk. Od czasu, gdy PiS przejął władzę, departament przeszedł trzęsienie ziemi – odeszło lub zostało wyrzuconych 33 pracowników, czyli trzy czwarte wszystkich zatrudnionych – informuje „Gazeta Wyborcza”. Wiceminister Czech nie widzi w tym problemu. Twierdzi, że przed objęciem przez niego stanowiska jesienią zeszłego roku sytuacja w DPL „była nieprawidłowa”, a teraz jest o wiele lepiej. "Wyborcza" przypomina, że w styczniu wiceminister wyrzucił dyrektorkę departamentu Izabelę Obarską i zatrudnił na jej miejsce Igę Lipską. Z perspektywy czasu nie okazało się to posunięciem fortunnym. Iga Lipska już nie pracuje. Edyta M., naczelnik w Departamencie Polityki Lekowej, informowała swoich szefów o nieprawidłowościach w refundacji leków. A media oskarżają, że jej zwolnienie z pracy mogło mieć z tym związek. "Fakt" informuje, że Edyta M. wydała negatywną opinię na temat objęcia refundacją i ustalenia ceny urzędowej m.in. dla leków Gilenya („została wydana decyzja o objęciu refundacją i ustaleniu ceny urzędowej przedmiotowego leku ze złamaniem art. 13 ust. 3 i 4 ustawy o refundacji leków”) czy Pradaxa („decyzja z naruszeniem art. 13 ust. 2 ustawy o refundacji”). - Cytaty pochodzą z listu, który minister Szumowski otrzymał od urzędniczki w maju – pisze „Fakt”. Zaczęłam być szykanowana w pracy i rozpoczął się mobbing – skarży się Edyta M. Resort zdrowia wdrożył procedurę antymobbingową, ale nękania nie stwierdził. - Nic dziwnego – komisja działała w ekspresowym tempie i, zdaniem naszych informatorów, od początku było wiadomo, czym się skończy. Niewygodną urzędniczkę zwolniono. Kilka dni później stanowisko straciła także dyrektorka Lipska. Ale złe dla podatnika decyzje pozostają w mocy – pisze „Fakt”. Zarzuty „Faktu” resort już dementował, przyznając, że co prawda w departamencie doszło do konfliktu, ale decyzje wydawane były zgodnie z procedurami. „Na wszelki wypadek” resort poprosił CBA o dokonanie niezależnej od siebie oceny. Zastrzeżenia „Gazety Wyborczej” dotyczą decyzji refundacyjnych leków Gilenya, Opdivo, Pradaxa i Xarelto. Do zarzutów tej gazety, która twierdzi, że koncerny farmaceutyczne mają wpływ na decyzje refundacyjne Ministerstwo Zdrowia jeszcze się nie odniosło.


W kraju i na świecie


Komunikat z posiedzenia Komisji Krajowej NSZZ Solidarność
Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” propozycje przedstawione przez Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w imieniu Rządu RP, dotyczące wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na 2019 rok, określenia podstawy do wyliczeń odpisu podstawowego na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych w 2019 r. oraz mieszanego modelu wzrostu wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w państwowej sferze budżetowej ocenia jako konstruktywne, wychodzące naprzeciw postulatom związku, ale nie w pełni satysfakcjonujące. Uznajemy je za dobrą podstawę do ostatecznych rozmów. Oczekujemy też, że zostaną przedstawione Radzie Dialogu Społecznego i znajdą odzwierciedlenie w projekcie budżetu państwa na 2019 rok, w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2019 r. jak również w ustawie o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych. Solidarność oczekuje ustalenia minimalnego wynagrodzenia za pracę na 2019 r, w wysokości nie mniejszej niż 2255 zł, oraz ustalenia jako podstawy do wyliczeń odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na poziomie co najmniej drugiego półrocza 2014 r.; W kwestii wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej - propozycja przedstawiona przez rząd wymaga dalszych ustaleń. Szczególnie w zakresie ustalenia wskaźnika wzrostu wynagrodzeń jak i skierowania dodatkowych środków dla osób nie objętych mnożnikowym systemem wynagradzania oraz pracowników administracji wojewódzkiej. Solidarność domaga się również, aby przeznaczenie dodatkowych środków, ponad wskaźnik wzrostu wynagrodzeń, oraz ich podział na wynagrodzenia odbywał się w uzgodnieniu z organizacjami związków zawodowych funkcjonującymi u poszczególnych dysponentów środków. Tak ukształtowany wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2019 r, Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” mogła by zaakceptować jako pierwszy etap wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w kolejnych latach, oraz dobrą podstawę do prac nad zmianą systemów kształtujących wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej oraz jednostkach finansów publicznych.


Komisja Krajowa NSZZ Solidarność obradująca w Gdańsku w dniach 29-30.08.2018r.
W dniu 31.08.2018 r odbędą się uroczystości jubileuszowe sierpnia 1980.








Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność


piątek, 24 sierpnia 2018

PIGUŁKA nr. 30

PIGUŁKA       Co słychać  w   Solidarności
Warszawa   24.08.2018r. nr 30/18


W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu
W dniu 23 sierpnia 2018 r.  odbyło się spotkanie cykliczne przedstawicieli związków zawodowych  z Zarządem Spółki. Na początku tradycyjnie odbyła się prezentacja wyników firmy, tym razem może ciut mniej optymistyczna, niż dawniej zawsze bywało. Wyniki w Grupie za I półrocze 2018 trochę powyżej planowanego budżetu, natomiast w Polfie tendencja zniżkowa wykonania i tylko znaczne „przyśpieszenie” w II połowie roku pozwoli na wykonanie zakładanych wielkości produkcji (potężne założenia produkcyjne na X i XI). Zatrudnienie bez zmian - 643 osoby, a absencja obecnie na przyzwoitym poziomie - 4,27% (w lipcu zostało zleconych sporo kontroli „wykorzystywania” zwolnień lekarskich), podejrzenie „zjawiska chorobowego przedurlopowego 😊”, chyba teoria przesadzona moim zdaniem, ja raczej pamiętam zdarzenia, które dawniej występowały tj. „zjawiska chorobowe pourlopowe” 😊 😊 😊. To bardziej wytłumaczalne, bo komu się chce przyjść po wspaniałym urlopie do pracy ? Ale jak już jestem przy tym temacie, to ja pamiętam czasy w Polfie, gdy moi koledzy z Działu Pomiarów wracali z urlopów i mówili: „dobrze, że już się ten urlop skończył”. Tak, tak, dzisiaj nie do uwierzenia przy obecnej atmosferze w pracy, ale tak naprawdę kiedyś było, że z radością wracało się do pracy po urlopie, tak naprawdę kiedyś było.
W dalszej części spotkania omówiono procedurę, która ma być wprowadzona w całej Grupie a dotyczącą świadczenia pracy z domu „Home Office”. Otrzymaliśmy projekt tej procedury, aby wyrazić swoją opinię. Będzie stworzony wykaz stanowisk, na których taka praca będzie możliwa do wykonania. Za zgodą przełożonego  na wniosek pracownika (jako przywilej) będzie można świadczyć pracę z domu maksymalnie 2 dni w miesiącu, według projektu.
Omówiliśmy również sprawy dotyczące Luxmedu.  Wbrew zapisom w umowie, Luxmed zlikwidował gabinet dermatologa na ul. Prostej. To co mnie osobiście w tej sprawie wkurza to fakt, że „nasi fachowcy z Bobrowieckiej od umów” nie przewidzieli żadnych konsekwencji dla Luxmedu w przypadku złamania umowy, no ja jako zupełny laik, pomyślałbym o zapisach konsekwencji, kar w przypadku niedotrzymania zapisów a tu proszę Luxmed likwiduje gabinet mimo, że jest zagwarantowany w umowie, nawet nie wypowiada umowy a my nic na to nie możemy poradzić !!! Pani Dyrektor K. Pacut zadeklarowała, iż będzie rozmawiać z przedstawicielami Luxmedu, aby  dermatolog był  dostępny dla nas  w przychodni na Chmielnej, (blisko Prostej) możliwe, że też dla nas – Polfy, będzie to jako druga lokalizacja VIP-owska).
Podobna sytuacja z „ fachowcami  od umów” jest w sprawie nowego  ubezpieczenia z Hestią, też nie są realizowane pewne zapisy z umowy. Skwituję to wszystko tylko jednym zdaniem, dawniej w takich sprawach o dziwo, jakoś zupełnie dobrze radziliśmy sobie własnymi siłami z Karolkowej a myślę, że nawet lepiej. Teraz te wszystkie nowoczesne systemy korporacyjne tak działają, że albo wkurzają albo śmieszą, no np. ostatnie zmiany korporacyjne w HR mnie śmieszą, kto komu podlega i dlaczego i jak to ma działać, to pytanie zostawiam „w powietrzu”. Było dobrze, ale trzeba było korporacyjnie uporządkować, no to uporządkowano tak, że ………. .
Na koniec spotkania Zarząd Polfy zwrócił się do przedstawicieli związków zawodowych o zgodę na 3 miesięczny okres rozliczeniowy w IV kwartale i pracę w nie więcej niż 4 soboty (na I i II zmianę) w październiku i listopadzie. Na produkcji planowana jest „przerwa zimowa” (dokończenie robót z przerwy letniej) prawdopodobnie w dniach po świętach Bożego Narodzenia. Praktycznie zapewne polegałoby to na odrobieniu dni (24, 27, 28, 31 XII oraz 2 XI ). Te dni jak wiemy i tak praktycznie co roku  są wolne (urlopy) na produkcji z powodów technologicznych (bo „rozruch” jest nieopłacalny). Widać potężne ciśnienie na wyniki (ich utrzymanie) i dlatego potrzebne są te soboty.
Nie wyraziliśmy żadnej opinii w tej sprawie, przekazując prośbę o przedstawienie sprawy na piśmie i stwierdszając, że będziemy problem konsultować i analizować. Po raz kolejny wyraziłem tylko swoje oburzenie, że miał Zarząd zrobić wszystko, żeby nie było w tym roku pracujących sobót a po raz kolejny zwracają się o soboty pomimo, że nawet sam własciciel publicznie obiecywał likwidację sobót w Grupie. No ale co tu mówić, jak w Grupie najważniesze są przyjęte wskaźniki, to jest świętość korporacji – wskaźniki.
Jak podsumował to Prezes K. Raczyński ( nie pamietam czy dosłownie)  „taki jest obecny świat biznesu”.
No jakoś mi zupełnie nie po drodze z takim światem, gdzie nie dotrzymuje się obietnic, nie patrzy się na aspekty społeczne ( praca w soboty, to poważny aspekt społeczny w rodzinie, chyba wszyscy się zgodzimy) a najważniejsze są założone wskaźniki, nie kondycja firmy czy Grupy, bo ta wiadomo jest bardzo dobra. Muszą być zrealizowane wskaźniki, bo jak nie, to albo „poleci Zarząd”, albo będą zwolnienia pracowników, albo drastycznie „potnie się koszty”, żeby dotrzymać wskaźników, czy to ktoś zdroworozsądkowo rozumie ? Bo ja nie, powtórzę mówimy o firmie która ma dobre wyniki a nie o firmie, która walczy o przetrwanie, bo w takim przypadku rozumiałbym potrzebę dodatkowej pracy, aby ratować firmę.
Liczyłem, że ten rok będzie przełomowy i uda się zlikwidować pracujące soboty i uda się przekonać Zarząd do przeorganizowania tak produkcji, żeby w niedługim czasie wyeliminować pracę nocną a tu proszę, pracujące soboty wracają jak bumerang, no bo znów po raz kolejny jest „musik”.


U właściciela ; W farmacji
Leki biopodobne nie są biorównoważne do oryginalnych leków biologicznych  Rzeczpospolita

Czym się różnią leki biologiczne referencyjne od leków biopodobnych? Monika Duszyńska, adwokat zajmująca się prawem farmaceutycznym. Leki biologiczne są przyszłością medycyny. To bardzo złożone cząsteczki powstające w bardzo skomplikowanym procesie technologicznym, produkowane np. z użyciem żywych komórek. Leki te znajdują zastosowanie w leczeniu wielu poważnych schorzeń, m.in.w onkologii. Z uwagi na złożony proces powstawania i niezbędne inwestycje finansowe prowadzące do odkrycia i wprowadzenia na rynek takiego leku, są chronione patentami i wyłącznością danych. Po upływie okresu tej ochrony pojawiają się na rynku podobne leki, innych producentów. Ze względów technologicznych nie da się jednakże wyprodukować identycznego leku biologicznego i stąd powszechnie używana na świecie nazwa z j.angielskiego ‘biosimilars’, czyli biopodobne. Podczas ostatniej konferencji edukacyjnej dla dziennikarzy onkologicznych przedstawiano leki biopodobne jako biorównoważne do leków biologicznych. Czy jest to pojęcie uregulowane prawnie i czy nie wprowadzamy w ten sposób w błąd pacjentów i opinii publicznej? Badania biorównoważności są wykonywane na potrzebę rejestracji chemicznych leków generycznych (odtwórczych)i mają za zadanie wykazać, że lek odtwórczy jest identyczny do leku referencyjnego (oryginalnego). Natomiast jeżeli nazywamy leki biopodobne lekami biorównoważnymi, to w ten sposób sugerujemy, że te leki są identyczne, co nie jest prawdą - są lekami biopodobnymi. Tak jak wspomniałam, określenie lek biopodobny oddaje wiernie tłumaczenie anglojęzycznego określenia ‘biosymilar’, używanego powszechnie na całym świecie w wytycznych dot. leków biopodobnych. Niestety z niezrozumiałych przyczyn, pojęcie leków biorównoważnych użyte zostało ostatnio również przez organy publiczne, ponieważ pojawiło się w przygotowanym przez Ministerstwo Zdrowia dokumencie Polityka Lekowa Państwa. Czy pacjenci są świadomi tej sytuacji i znają różnice występujące między biologicznymi lekami oryginalnymi, a biopodobnymi? Pacjent powinien otrzymać od lekarza wszystkie informacje dotyczące leku, który będzie przyjmował oraz wiedzieć czy jest to lek chemiczny czy biologiczny/ biopodobny i czym się charakteryzuje ta terapia. Powinno się to odbyć podczas rozmowy ustnej. Z kolei jeżeli dochodzi do sytuacji, że lek ma zostać pacjentowi zmieniony należy go o tym również poinformować i podać przyczyny. Czyli jeśli lekarz zdecyduje o przejściu pacjenta z leku biologicznego oryginalnego na lek biopodobny, albo z jednego leku biopodobnego na inny lek biopodobny, pacjent musi wyrazić na to świadomą zgodę, a lekarz wytłumaczyć dlaczego decyduje się na zmianę leku i czym jest spowodowana. Otrzymanie tej wiedzy przez pacjenta jest niezbędne, aby lekarz realizował inne swoje obowiązki np. monitorowanie zdarzeń niepożądanych. Czy w Polsce powinny pojawić się wytyczne dot. leków biopodobnych? Tak, należałoby tego oczekiwać od Ministra Zdrowia. Wytyczne takie powinny respektować prawo lekarza do podejmowania decyzji o zastosowaniu leku, a także prawo pacjenta do informacji co najmniej o tym, jaki lek otrzymuje. Jest też potrzeba tworzenia rejestrów medycznych, w celu gromadzenia danych z praktyki klinicznej o stosowaniu szczególnie ważnych leków. Wytyczne takie uporządkowałyby też sytuację na rynku leków i byłyby punktem odniesienia dla lekarzy. Dobrze by było, aby wytyczne skonsultowano zawczasu ze środowiskiem naukowym i praktykami.


W kraju i na świecie


Obchody 38 rocznicy Sierpnia 1980
Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność zaprasza 31 sierpnia 2018 roku na obchody 38 rocznicy Sierpnia 1980, podpisania Porozumień sierpniowych i powstania NSZZ Solidarność, 30 rocznicy strajków z maja i sierpnia 1988 roku oraz 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Główne uroczystości:
31 sierpnia – Gdańsk, Sala BHP, godz. 13 – uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność (m.in. wręczenie odznaczeń oraz stypendiów z Funduszu Stypendialnego NSZZ Solidarność).
godz. 15 – złożenie kwiatów pod Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej oraz przemarsz do bazyliki pw. św. Brygidy.
godz. 16 – msza św. w bazylice pw. św. Brygidy, złożenie kwiatów pod pomnikiem Księdza Prałata Henryka Jankowskiego, poświęcenie repliki sztandaru NSZZ Solidarność.
godz. 20, plac koło Sali BHP – koncert „Koniec lata z Solidarnością” (współorganizator: TVP).


Miara Mirosław                    Przewodniczący KM NSZZ Solidarność