wtorek, 17 marca 2020

Komunikat dla członków NSZZ Solidarność

Komunikat dla członków NSZZ Solidarność

Witam serdecznie,
jaką mamy sytuacje nikomu nie muszę tłumaczyć, wszyscy wiemy, wszyscy to przeżywamy, wszyscy się martwimy o siebie o bliskich o przyszłość.

W tej chwili chciałbym tylko poinformować o sytuacji technicznej działania naszego biura i mojej aktywności.

Zgodnie z zaleceniami Komisji Krajowej, Zarządów Regionów, pracownicy etatowi związku, ci którzy mogą, powinni pracować zdalnie ( u nas to home Office 😊).
Jak zapewne wszystkim wiadomo, Pani Sandra Domagalska – moja asystentka, jest pracownikiem Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność
i zgodnie z zaleceniami od czwartku w ubiegłym tygodniu do odwołania – pracuje zdalnie z domu. Jest dostępna w godzinach pracy 8.30-15.30 telefonicznie i mailowo:
kom: 785 192 803; mail: spch.solidarnosc@gmail.com . Sandra ma również małe dziecko w wieku szkolnym, więc z powodu zamknięcia szkół sprawuje opiekę nad dzieckiem.

Jeśli chodzi o mnie, to podobnie jak większość pracowników umysłowych w Polfie, dostałem informację od Zarządu, że mam pracować zdalnie.
Jednak jestem do pełnej dyspozycji członków związku i gdy tylko jestem, czy będę potrzebny, będę w Polfie. Byłem wczoraj kilka godzin, jestem dzisiaj od 10.00 pewnie do około 14,15.

W związku z sytuacją związaną z rozprzestrzenianiem się koronowirusa, proponuję żeby aktualnie unikać niepotrzebnych kontaktów wiążących się z ryzykiem zakażenia i dlatego
proponuję aby póki co do odwołania, wstrzymać się z załatwianiem zwrotu za bilety (kulturalny członek związku), załatwianiem wypłat statutowych, legitymacji, kart paliwowych, CDO24 i innych.

Jeśli jednak jest pilna potrzeba załatwienia jakiejś z tych czy innych spraw, to proszę o kontakt telefoniczny, czy mailowy do mnie, natychmiast umówimy się na spotkanie, rozmowę, załatwienie sprawy, problemu.
Ja jestem dostępny przez 24 godziny na dobę, telefonicznie, mailowo i poprzez komunikatory społeczne jak FB, Messenger, WhatsApp, Viber.

Jeśli macie jakieś ważne sprawy związane z pracą, sprawy BHP, zdrowotne czy społeczne, proszę o ich zgłaszanie do mnie. Najlepiej na mail prywatny: miroslaw.miara@gmail.com lub smsem na tel. 510992113, ewentualnie na każdy z wymienionych komunikatorów. Jeśli będziecie mieli sprawę, którą nie da się rozwiązać, przedstawić mailowo czy telefonicznie, to proszę mi zgłosić a ja przyjadę i będziemy mogli osobiście rozmawiać i zastanawiać się co robić.
Tak jak napisałem wyżej, będę zawsze gdy będę komuś z was potrzebny.

Obecna sytuacja jest trudna, ale życie musi się w miarę normalnie toczyć dalej. Prawie wszystkie fabryki poza nielicznymi wyjątkami obecnie pracują. Nasza fabryka wiadomo przemysł strategiczny, nikomu nie muszę tłumaczyć, będzie pracować.
Trudna sytuacja dzisiaj w ciągu najbliższych tygodni będzie jeszcze trudniejsza, nie mam co do tego żadnych złudzeń. Dlatego musimy się postarać być dla siebie jeszcze bardziej wyrozumiali, zrozumieć powagę sytuacji, akceptować wszelkie formy
zmniejszania zagrożenia np. właśnie takie jak Home Office. Naprawdę jeśli ktoś może tak wypełniać swoje obowiązki, to jest to korzystne nie tylko dla niego ale dla wszystkich. Tak musimy to pojmować. Wiem budzą się emocje, „on może a ja nie”. Tak również myśli pielęgniarka, która za chwile kogoś z nas będzie musiała obsługiwać w szpitalu. Myśli dlaczego ja mam być przy chorych a inni sobie gdzieś tam pracują w spokojnych fabrykach, albo nawet w domach.
Mamy stan wyjątkowy, powiedziałbym górnolotnie stan wojny, bo to tak będzie za chwilę wyglądać. Będzie problem nie tylko zdrowotny, ale za chwilę gospodarczy a jak staną fabryki, to nie problem a krach gospodarczy.
Dlatego od nas wszystkich teraz zależy jak nasz kraj sobie z tym poradzi. Musimy być rozsądni, musimy być solidarni.
PORADZIMY SOBIE TYLKO I WYŁĄCZNIE WTEDY GDY BĘDZIEMY SIĘ WSZYSCY WSPIERAĆ, ROZUMIEĆ A NIE RÓŻNIĆ  MIĘDZY SOBĄ.


PS
Dzisiaj jeszcze wyślę komunikat do wszystkich pracowników Polfy, częściowo będzie on zapewne w treści podobny do tego, ale na początku chciałem napisać do swoich członków związku.

Pozdrawiam serdecznie



Mirosław Miara
Przewodniczący Komisji Międzyzakładowej
NSZZ Solidarność
Polfa Warszawa S.A.
tel. kom.
+48 510992113

czwartek, 12 marca 2020

PIGUŁKA nr.10/20

PIGUŁKA              Warszawa 13.03.2020r.       Nr 10/20
Co słychać w Solidarności                   
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu

Koronawirus
Nie chcę zanudzać, bo wszędzie jesteśmy bombardowani o koronawirusie, ale kilka słów chciałbym przekazać. Po pierwsze we wtorek ukazał się komunikat Prezesa Grupy w którym była między innymi informacja „Nie witamy się uściskiem rąk lub pocałunkiem”. Jakby to dziwnie dla nas nie wyglądało, uważam osobiście, że póki co powinniśmy natychmiast wszyscy zastosować się do tego zalecenia. Sam zauważyłem, że wcale nie jest to proste, ponieważ spotykając osoby w korytarzu czy na dziedzińcu, odruchowo wyciągam rękę do powitania a dla drugiej osoby jest to w tym momencie problem, bo np. chce się zastosować do tego zalecenia a z drugiej strony, pewnie „dziwnie” jest nie zareagować pozytywnie na wyciągniętą dłoń znajomego.
Krótko mówiąc, póki co nie witamy się, to dobre i konieczne zalecenie.
Po drugie: zalecenia - częste mycie rąk z użyciem wody i mydła lub środków dezynfekujących,  zasłanianie nosa i ust chusteczką jednorazową lub zgiętym łokciem w czasie kaszlu lub kichania, unikanie dotykania nosa, oczu lub ust nieumytymi rękami, to zalecenia proste wydaje się do wykonania, ale zasadnicze i musimy je zastosować. Sam złapałem się już kilkakrotnie na tym, że ciągle dotykam twarzy ręką, pracuję nad tym aby się pozbyć tego nawyku. Postarajcie się przypatrzeć tej sprawie i reagować, nigdy się nad tym nie zastanawiałem ale okazuje się, że człowiek ponoć średnio około 60 razy dziennie dotyka swojej twarzy a musimy się tego w miarę możliwości obecnie oduczyć, niby proste, ale niekoniecznie – próbujemy jednak.
Po trzecie: Prezydent podpisał nową ustawę dot. zapobiegania oraz przeciwdziałania epidemii koronawirusa. Przewiduje ona między innymi dodatkowy zasiłek opiekuńczy, możliwy do wykorzystania przez pracownika w przypadku zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do której uczęszcza jego dziecko, które nie ukończyło 8 roku życia. Jednocześnie wszyscy musimy mieć świadomość w jakim przemyśle pracujemy. Kto z nas chciałby mieć sytuację, iż ma chorego członka rodziny i nigdzie nie możemy kupić niezbędnego lekarstwa, no nikt z nas nie chce takiej sytuacji. My musimy produkować leki a ktoś dla nas piec chleb. Wiem jak to brzmi, ale celowo tak piszę. Sytuacja za chwilę może być naprawdę bardzo kryzysowa, nie ma żartów. Treść ustawy przesyłam w załączniku.
Na koniec, obserwujemy co dzieje się we Włoszech, no wygląda to fatalnie, wirus rozwija się lawinowo. Nie jestem fachowcem i nie wiem dlaczego tam tak się to błyskawicznie rozszerza. Z drugiej strony byłem w tym kraju kilkakrotnie i wiem jak Włosi potrafią być niezdyscyplinowani. Moja teoria jest właśnie taka, że kompletny brak dyscypliny, przestrzegania zasad kwarantanny jest powodem tak szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa we Włoszech a piszę o tym tylko dlatego, abyśmy my wszyscy podeszli do obecnej sytuacji bardzo odpowiedzialnie.

Wybory Członka Zarządu

W dniu 10 marca ukazał się komunikat Komisji Wyborczej informujący, że w dniu 25.03.2020 odbędą się wybory Członka Zarządu  VII kadencji wybieranego przez pracowników Warszawskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa S.A. W związku z powyższym organizacje związkowe działające w Polfie uzgodniły, iż udzielą wspólnie poparcia w zbliżających się wyborach – Małgorzacie Cegielskiej – Matysiak. Zgłoszenie tej kandydatury już wpłynęło do Komisji Wyborczej. Ulotka informacyjna o kandydacie ukaże się w terminie późniejszym.


U właściciela ; W farmacji


WUM podejmuje współpracę z Polfą Tarchomin  Rynek Aptek

W czwartek (5 marca) prof. Mirosław Wielgoś rektor WUM, Jarosław Król, prezes zarządu spółki Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne ''Polfa'' oraz Małgorzata Stockrocka, dyrektor pionu badań i rozwoju podpisali list intencyjny dotyczący rozwijania i wspierania działań edukacyjnych, a także budowania wspólnej platformy technologiczno-naukowej, która umożliwi powstawanie nowych terapii.

Podczas spotkania prof. Mirosław Wielgoś podkreślił aspekt edukacyjny współpracy. W dokumencie zapisano, że WUM i Polfa Tarchomin będą współdziałały w kształtowaniu przyszłych standardów edukacyjnych na rzecz rozwoju studentów, m.in. pod kątem pracy w ośrodkach badawczo-rozwojowych firm farmaceutycznych, ułatwiających wejście absolwentów na zmieniający się rynek pracy.
Ustalono, że studenci kierunku farmacja, którzy ukończyli czwarty rok studiów, będą mogli już od najbliższych wakacji odbywać praktyki w Polfie Tarchomin. Przewidziane są miesięczne praktyki dla 30 osób, które kierowane poprzez uczelnię, będą miały szansę odbyć płatne praktyki w jednej z najstarszych firm farmaceutycznych w Europie.
Zadeklarowano również możliwość odbycia miesięcznych praktyk przez trzech studentów kierunku lekarskiego w dziale informacji medycznych, którego dyrektor dr Mariusz Borkowski uczestniczył w podpisaniu listu. W ramach współpracy planowane są również wykłady i szkolenia dla studentów. Jak podkreśliła dyrektor Stokrocka Polfa Tarchomin niezwykle ceni sobie zatrudnianie farmaceutów, łączących wiedzę chemiczną i medyczną.
Profesor Mirosław Wielgoś podkreślał, że równie ważny jest aspekt naukowy deklarowanego współdziałania, tak aby powstały wspólne projekty WUM i przemysłu farmaceutycznego. Podczas rozmów zapowiedziano powstanie Advisory Board, którego obszarem działania będą nowe formy podania leków i terapii łączonych.


W kraju i na świecie


Uroczystości Sierpniowe 2020: plany „Solidarności”  
W roku czterdziestolecia NSZZ „Solidarność” główne uroczystości, organizowane przez Komisję Krajową NSZZ „Solidarność” odbędą się 29 sierpnia br. (sobota) w Warszawie. Rozpoczynamy na  Placu Piłsudskiego, następnie przemarsz na błonia Stadionu Narodowego, tam uroczystości, przemówienia, piknik. Wieczorem na Stadionie Narodowym koncert transmitowany w TVP. Jak co roku w rocznicę sierpnia tak i w tym roku jubileuszowym uroczystości odbędą się również w Gdańsku. 31 sierpnia – Msza Święta w bazylice św. Brygidy w Gdańsku, złożenie kwiatów na placu Solidarności, wręczenie stypendiów z Funduszu Stypendialnego NSZZ „Solidarność” w Sali BHP Stoczni Gdańskiej.
BHP vs. Ludzie
Jak bardzo zaskakujący jest dla Ciebie fakt, że w walce o bezpieczne miejsca pracy, największą barierą a zarazem wyzwaniem, są… ludzie?! Domaganie się zastosowania najnowszych technologii, wysokiej klasy środków ochrony indywidualnej, zakupu świetnych narzędzi itp. itd. jest bardzo ważne, ale i tak, na końcu to… człowiek, podejmuje decyzje, na przykład czy zainwestować, czy i jak z powyższych dobrodziejstw skorzystać. Procedury, instrukcje bezpieczeństwa? Przecież ktoś je musi zatwierdzić biorąc odpowiedzialność, ktoś musi się ich nauczyć, ktoś musi zechcieć, we właściwy sposób je zastosować. I na każdym z tych etapów najistotniejszym i jak się okazuje najsłabszym ogniwem jest… człowiek. Dlatego, obok wiedzy merytorycznej, to umiejętność efektywnego wpływania na ludzi jest jedną z najważniejszych cech osób reprezentujących pracowników w obszarze BHP (SIP, związkowcy, członkowie Komisji BHP etc.). Bo jako liderzy w swoim środowisku powinni oddziaływać na decyzje, na świadomość tych, którzy organizują i wykonują pracę. Bo jako liderzy powinni wspierać przekonanie, że bezpieczne zachowania są w żywotnym interesie wszystkich. Na rozwijaniu powyższych kompetencji koncentrowaliśmy się podczas zorganizowanego w Brukseli przez Europejski Instytut Związków Zawodowych (ETUI) szkolenia „Poprawa bezpieczeństwa w pracy poprzez rozwijanie umiejętności przywódczych”. Uczestnicy, przedstawiciele organizacji związkowych z 9-ciu europejskich krajów, poznawali i trenowali zastosowanie narzędzi wpływu takich jak: komunikacja interpersonalna, wystąpienia publiczne czy negocjacje. Dzięki ćwiczeniom indywidualnym oraz aktywnym metodom warsztatowym, każdy mógł np. poznać swój preferowany styl komunikacji oraz dowiedzieć się jak poprzez dopasowanie do odbiorcy, skutecznie na niego wpłynąć. Każdy uczestnik miał także okazję wygłosić przemówienie na temat związany z BHP i działalnością związków zawodowych. Oczywiście na podstawie wskazówek i sugestii uzyskanych od trenera. Celem tego modułu było nie tylko poznanie skutecznych zabiegów retorycznych, gotowych do wykorzystania w każdej zawodowej sytuacji, ale przede wszystkim podniesienie pewności siebie w bardzo stresującej sytuacji, jaką dla wielu jest wystąpienie publiczne. Każdy brał też udział w symulacji procesu negocjacyjnego, mając możliwość przetestowania swoich umiejętności perswazyjnych. Zajęcia poprowadzili doświadczeni trenerzy. Wśród nich Dariusz Goc – obecnie jedyny w Polsce związkowy Eurotrener ETUI z dyplomem Uniwersytetu Lille w obszarze kształcenia dorosłych, specjalista i praktyk w zakresie tzw. „kompetencji miękkich” (jest m.in. finalistą zeszłorocznych Otwartych Mistrzostw Polski Wystąpień Publicznych).      Wywieranie wpływu, inspirowanie, motywowanie, formułowanie przekonujących argumentów, negocjowanie. Choć nie jest to łatwe, to warto kształtować te kompetencje, ponieważ charakteryzują one wszystkich skutecznych liderów. A prawdziwie skutecznych liderów, za którymi podążają ludzie, potrzeba wszędzie, także w obszarze bezpieczeństwa i higieny pracy. Jednym z uczestników tego projektu był Rafał Chojecki – przedstawiciel NSZZ Solidarność w AIRBUS Poland i Sekcji Młodych: „Po tym projekcie zdecydowanie mogę stwierdzić, że przedstawiciele pracowników na różnych szczeblach mają dużą wiedzę w kwestii BHP, ale gorzej już z „umiejętnościami miękkimi”. Wszyscy ci ludzie, to zazwyczaj liderzy a ich działalność opiera się na budowaniu sieci kontaktów, wpływaniu na określone zachowania, negocjacjach, promowaniu, czasem wręcz lobbingu. Wszytko to niesie za sobą ogromne wyzwania i wymaga wielu umiejętności przywódczych. Dobra komunikacja, wiarygodne relacje, naturalna charyzma – bez tego bardzo trudno osiągnąć wyznaczone cele. Takie warsztaty pod opieką profesjonalnego trenera, z pewnością wzmacniają umiejętności przywódcze w dziedzinie BHP i nie tylko! To świetna okazja, aby sprawdzić swoje nabyte już umiejętności i przekonać się, ile jeszcze można poprawić przy pomocy odpowiednich narzędzi. Mam nadzieję, że nasz związek będzie chciał realizować podobne projekty ma szczeblu krajowym, ponieważ największym wyzwaniem dla nas, są właśnie ludzie”.




Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność

piątek, 6 marca 2020

PIGUŁKA nr. 9/20


PIGUŁKA                Warszawa 06.03.2020r.
Co słychać w Solidarności                    Nr 09/20
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu

W środę przedstawiciele związków zawodowych działających w Polfie omawiali  z Zarządem Spółki tematy związane z Regulaminem Pracy, planem urlopów, funduszem socjalnym.
W Regulaminie Pracy nastąpią zmiany dotyczące między innymi wprowadzenia    nowego systemu czasu pracy  pod tytułem „zadaniowy system czasu pracy”, który może obowiązywać dla niektórych stanowisk pracy od kategorii 15 zaszeregowania. Będą również zmiany  dotyczące obowiązku przestrzegania trzeźwości, używania substancji psychoaktywnych, czy też leków wpływających na reakcje organizmu itp. Wejdą również zmiany dotyczące monitoringu poczty elektronicznej, czy też dotyczące urlopów dla osób posiadających dzieci do lat 14. Te wszystkie zmiany w regulaminie wkrótce będą dla wszystkich znane, bo jak zwykle przełożeni będą mieli obowiązek zapoznać z nimi swoich pracowników.

Poruszany był również temat wywołany mailem dotyczącym wypisywania teraz wniosków urlopowych na cały urlop w systemie „Workday”. Przedstawiciele związków zawodowych przekazali członkom Zarządu Spółki informacje o zaniepokojeniu pracowników tym mailem. System ten niestety wchodzi w całej Grupie, musimy się przystosować. Mamy jednak deklarację Zarządu, że ta zmiana nie będzie kłopotliwa dla pracowników. Przełożeni zostali poinformowani przez Zarząd, że mają działać elastycznie w miarę możliwości i nie utrudniać zmian terminów złożonych wniosków, jeśli pracownik zgłosi taką potrzebę. Ja w tym miejscu od razu apeluję, żeby zgłaszać do organizacji związkowych jeśli wystąpią nieuzasadnione  kłopoty związane ze zmianą terminów  wniosków urlopowych. Przypomnę jednocześnie, że Kodeks Pracy nakazuje sporządzać plany urlopów na cały rok i zgodnie z Kodeksem jeśli pracownik chce zmienić termin w planie urlopów, to też musi uzgodnić z przełożonym, więc zasada jest praktycznie taka sama, no za wyjątkiem tego, że nam złożenie wniosku urlopowego kojarzy się raczej z decyzją w której „klamka zapadła” i stąd ten niepokój w załodze.
No i plany urlopów u nas w większości działów były traktowane bardzo „luźno” i dobrze.

Osobiście też mnie wkurzył ten komunikat, jak większość „nowinek” wprowadzanych korporacyjnie. Mam takie wrażenie, że często ktoś w Grupie wymyśla jakąś „głupotę” zwaną projektem 😊, jak ten cały nieszczęsny „Workday”, bierze za to kasę a cała reszta się z tym potem męczy. Argumentem na wprowadzenie tych wniosków urlopowych jest ponoć to, żeby pracownicy wykorzystywali w całości urlop w danym roku. No to ja się pytam, po co do chole.. są przełożeni na wysokich kategoriach zaszeregowania jak nie mogą dopilnować takiej błahostki, czy ich pracownicy korzystają prawidłowo z urlopów, bo przecież Kodeks Pracy nakazuje wykorzystać urlop w danym roku, to po ten cały cyrk z wnioskami i niepotrzebne wkurzanie ludzi, już dostatecznie wkurzonych likwidacją ich fabryki ☹ ☹☹.

Zgłosiliśmy też kilka uwag i zastrzeżeń dotyczących przenosin na Bobrowiecką naszych pracowników, czy nawet całych działów. Naszym zdaniem to kolejna „głupota” korporacyjna a nie racjonalne myślenie, która wywoła tylko same problemy a jak spowoduje zatrzymanie produkcji, to osobiście to nie omieszkam dokładnie opisać i zainterweniować gdzie trzeba. Będziemy obserwować jak będą działać sprawy pracownicze bez pracowników HR i ZFŚS, jak będzie działał serwis IT bez pracowników IT i np. sprawy bezpieczeństwa bez niektórych pracowników bezpieczeństwa. Proszę pracowników o czujność i zgłaszanie nieprawidłowości, które moim zdaniem nastąpią po tych wszystkich korporacyjnych przenosinach. Ja kompletnie nie rozumiem po co psuć dobrze działającą strukturę fabryki, przed jej likwidacją za 3 lata, jeśli od tej fabryki będzie się wymagać pełnej gotowości produkcyjnej i nie tylko. Jak to wszystko ……., to powiem a nie mówiłem. Już parę razy niestety miałem okazję tak powiedzieć.

Omówiliśmy podczas spotkania również projekt preliminarza wydatków Zakładowego Funduszu Socjalnego.
W tym roku nie musieliśmy „żebrać” o dodatkowe pieniądze jak w poprzednie lata. Przez kilka ostatnich lat nie starczało nam  na świadczenia, które mieliśmy od zawsze i zwracaliśmy się o dofinansowanie. Powodem braku środków  był między innymi  fakt, że przed laty rządząca PO zamroziła odpis na fundusz socjalny a PIS kontynuował tę nieprawidłowość. NSZZ Solidarność od kilku lat walczył o odmrożenie odpisu, do niedawna udało się odmrozić tylko częściowo, ale teraz jest już ok. W tym roku naliczamy odpis z wynagrodzeń  z 2018 r a było np.  tak do niedawna, że odpis na 2018 r. był naliczany z wynagrodzeń z 2012r. W przyszłym roku odpis w końcu po prawie chyba 10 latach, będzie taki jak powinien być, czyli naliczany z wynagrodzeń z 2020 r. Reasumując otrzymaliśmy projekt preliminarza wydatków ZFŚS, mamy środki wystarczające na świadczenia na takim samym poziomie jak w ubiegłym roku a może nawet uda się jakieś świadczenia „lekko podciągnąć” w górę, zobaczymy. Teraz projekt jest w fazie zatwierdzania przez organizacje związkowe.

W czwartek mieliśmy spotkanie w sprawie wdrażania  outplacementu w Polfie”. Outplacement – jest to program wsparcia w poszukiwaniu nowej pracy dla  pracowników zwalnianych przez firmy grupowo lub indywidualnie. Spotkanie w tym temacie wynika z faktu, iż w podpisanym w listopadzie 2019 r. porozumieniu o zasadach przechodzenia naszych pracowników do nowej fabryki, zawarliśmy zapisy o podpisaniu do końca marca 2020 r. odrębnego porozumienia dotyczącego właśnie proaktywnego wsparcia pracowników w związku z likwidacją naszej Spółki. W spotkaniu wzięła udział  specjalistka z Działu Rozwoju Pracowników Grupy Polpharma, która ma doświadczenie w tej dziedzinie. Ustalono, że Zarząd w porozumieniu ze specjalistą  stworzy taki katalog „naszych potrzeb” w zakresie outplacementu i wyśle do firm, które zajmują się tym profesjonalnie. Po zebraniu ofert ma nastąpić ich merytoryczny przegląd  z udziałem strony związkowej, tak aby wybór firmy doradczej był wspólny i zaspokajał przyszłe potrzeby pracowników w tym zakresie. Działania z zakresu outplacementu będą w przyszłości dotyczyć oczywiście głównie tych pracowników Polfy, którzy nie otrzymają żadnej propozycji w Grupie i będą musieli zmierzyć się z rynkiem pracy. Powtórzę, to działania nie na teraz, tylko na przyszłość, wynikające z zapisów naszego porozumienia.

U właściciela ; W farmacji


W siedzibie NSZZ Solidarność Polfa Warszawa w dniu  2 marca 2020 r. obradowała Rada Krajowej Sekcji Farmacji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność. Skład KSPPF stanowi piętnaście organizacji związkowych NSZZ Solidarność z największych firm farmaceutycznych w kraju, to ponad 3150 członków związku. Podczas obrad w dniu 2 marca Rada Sekcji między innymi wypracowała stanowisko dotyczące Refundacyjnego Trybu Rozwojowego (RTR). Pisałem w „Pigułce” już kilkakrotnie, że obecna ekipa rządząca mocno ociąga się z wprowadzeniem tego projektu ( RTR), który po wdrożeniu mógłby na pewno wzmocnić firmy produkujące leki w Polsce, firmy które przeznaczają duże środki finansowe na inwestycje. Stanowisko, które wypracowaliśmy odbiło się szerokim echem już następnego dnia w mediach krajowych. Niżej artykuły dotyczące naszego stanowiska:

„Solidarność” domaga się jak najszybszego wprowadzenia RTR   mZdrowie

„Mieliśmy nadzieję, że resorty zdrowia oraz przedsiębiorczości przygotują rozwiązania, które będą zachęcać do produkcji leków w naszym kraju. Cztery lata czekania na RTR to zbyt długo. Apelujemy o jak najszybsze działania” – pisze w oświadczeniu Sekcja Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego „Solidarności”.
Epidemia koronawirua COVID- 19 pokazuje, że produkcja leków na miejscu zabezpiecza przed ich brakami w tak trudnych sytuacjach. „Dlatego inne kraje UE robią wszystko, aby zwiększać u siebie produkcję leków, a to grozi odpływem kapitału i inwestorów z Polski” – piszą. „W zakładach farmaceutycznych zatrudnionych jest obecnie ponad 20 tysięcy osób, a pośrednio branża generuje 100 tysięcy miejsc pracy. Wprowadzenie RTR będzie skutkować nie tylko wzrostem gospodarczym Polski, ale także poprawą bezpieczeństwa zdrowotnego” – przekonuje Solidarność. „Na RTR czekamy długie lata. Zależy nam, by został wprowadzony jak najprędzej. Wiemy jednak, że samo uruchomienie programu potrwa, a na efekty jeko działania przyjdzie nam poczekać. Dlatego proponujemy RTR Plus, czyli prócz domagania się najszybszego RTR – uznania obecnego poziomu cen leków za poziom minimalny, zaniechania stosowanej przez obecny rząd presji na dalsze obniżanie cen” – mówi w rozmowie z naszym portalem Mirosław Miara, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ „Solidarność”. Jak wyjaśniają związkowcy, nadmierna presja na obniżki cen krajowych leków prowadzi do spadku rentowności branży i zmniejszenia produkcji farmaceutyków w Polsce. „Wytwarzający leki w naszym kraju nie są w stanie konkurować cenowo z azjatyckimi firmami, gdzie koszty produkcji są dużo niższe. W konsekwencji hamuje to rozwój przemysłu krajowego i uzależnia Polskę od dostaw leków z Azji” – zauważa „Solidarność”. Związkowcy podkreślają, że trudno dziś firmom zaoszczędzić na surowcach czy procesach technologicznych, a najłatwiej na wynagrodzeniach. „Zmuszanie krajowych wytwórców do kolejnych obniżek cen grozi zmniejszaniem wynagrodzeń zatrudnionym w tej branży pracownikom, a nawet zwolnieniami” – przestrzegają. I dodają, że wprowadzenie proponowanych przez siebie rozwiązań (RTR plus zamrożenie minimalnego pułapu cen) nie spowoduje wzrostu wydatków NFZ, a zwiększy produkcję farmaceutyczną w Polsce.
RTR: koronawirus pokazuje konsekwencje braku bezpieczeństwa lekowego kraju Rynek Aptek
Rada Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność apeluje o jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus, czyli Refundacyjnego Trybu Rozwojowego, którego celem jest zwiększenie produkcji leków w Polsce. "Nadmierna presja na obniżki cen krajowych leków prowadzi do spadku rentowności branży i zmniejszenia produkcji farmaceutyków w Polsce. Wytwarzający leki w naszym kraju nie są w stanie konkurować cenowo z azjatyckimi firmami, gdzie koszty produkcji są dużo niższe. W konsekwencji hamuje to rozwój przemysłu krajowego i uzależnia Polskę od dostaw leków z Azji. W 2015 r. resort zdrowia obniżył ceny leków produkowanych w Polsce o 22% w stosunku do 2010 r. i od tamtego czasu podczas kolejnych negocjacji wytwórcy są zmuszani do kolejnych obniżek" - napisano w komunikacie. Jako przedstawiciele związków zawodowych z krajowych zakładów farmaceutycznych ostrzegamy, że problemy, z którymi boryka się branża odbiją się na sytuacji pracowników. Trudno dziś firmom zaoszczędzić na surowcach czy procesach technologicznych, a najłatwiej na wynagrodzeniach. Zmuszanie krajowych wytwórców do kolejnych obniżek cen grozi zmniejszaniem wynagrodzeń zatrudnionym w tej branży pracownikom, a nawet zwolnieniami. A to najprostsza droga do utraty kapitału, jakim są wysoko wykwalifikowani pracownicy branży farmaceutycznej. W zakładach farmaceutycznej zatrudnionych jest obecnie ponad 20 tysięcy osób, a pośrednio branża generuje 100 tysięcy miejsc pracy - dodają autorzy pisma. Apelują o "wdrożenie narzędzi, które pozwolą produkującym w Polsce leki zachować dotychczasowe ceny". - Nie spowoduje to wzrostu wydatków NFZ, a zwiększy produkcję farmaceutyczną w Polsce. Wprowadzenie RTR Plus będzie skutkować nie tylko wzrostem gospodarczym Polski, ale także poprawą bezpieczeństwa zdrowotnego. Epidemia koronawirusa COVID- 19 pokazuje, że produkcja leków na miejscu zabezpiecza przed ich brakami w tak trudnych sytuacjach. Dlatego inne kraje UE robią wszystko, aby zwiększać u siebie produkcję leków, a to grozi odpływem kapitału i inwestorów z Polski - podano.
Konieczne jest jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus  Mgr Farm
Rada Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność apeluje o jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus, czyli Refundacyjnego Trybu Rozwojowego. Rada Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność apeluje o jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus, czyli Refundacyjnego Trybu Rozwojowego, którego celem jest zwiększenie produkcji leków w Polsce. – Nadmierna presja na obniżki cen krajowych leków prowadzi do spadku rentowności branży i zmniejszenia produkcji farmaceutyków w Polsce. Wytwarzający leki w naszym kraju nie są w stanie konkurować cenowo z azjatyckimi firmami, gdzie koszty produkcji są dużo niższe. W konsekwencji hamuje to rozwój przemysłu krajowego i uzależnia Polskę od dostaw leków z Azji – twierdzi Krajowa Sekcja Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność. Organizacja wskazuje, że w 2015 r. resort zdrowia obniżył ceny leków produkowanych w Polsce o 22% w stosunku do 2010 r. i od tamtego czasu podczas kolejnych negocjacji wytwórcy są zmuszani do kolejnych obniżek (czytaj również: PZPPF dementuje: RTR to oczekiwane rozwiązanie).– Jako przedstawiciele związków zawodowych z krajowych zakładów farmaceutycznych ostrzegamy, że problemy, z którymi boryka się branża odbiją się na sytuacji pracowników. Trudno dziś firmom zaoszczędzić na surowcach czy procesach technologicznych, a najłatwiej na wynagrodzeniach. Zmuszanie krajowych wytwórców do kolejnych obniżek cen grozi zmniejszaniem wynagrodzeń zatrudnionym w tej branży pracownikom, a nawet zwolnieniami. A to najprostsza droga do utraty kapitału, jakim są wysoko wykwalifikowani pracownicy branży farmaceutycznej – czytamy w stanowisku organizacji. Podkreśla ona, że w zakładach farmaceutycznych zatrudnionych jest obecnie ponad 20 tysięcy osób, a pośrednio branża generuje 100 tysięcy miejsc pracy. Dlatego apeluje ona o wdrożenie narzędzi, które pozwolą produkującym w Polsce leki zachować dotychczasowe ceny. Nie spowoduje to wzrostu wydatków NFZ, a zwiększy produkcję farmaceutyczną w Polsce (czytaj również: Ceny leków muszą wzrosnąć by zapewnić ciągłość dostaw). – Wprowadzenie RTR Plus będzie skutkować nie tylko wzrostem gospodarczym Polski, ale także poprawą bezpieczeństwa zdrowotnego. Epidemia koronawirua COVID-19 pokazuje, że produkcja leków na miejscu zabezpiecza przed ich brakami w tak trudnych sytuacjach. Dlatego inne kraje UE robią wszystko, aby zwiększać u siebie produkcję leków, a to grozi odpływem kapitału i inwestorów z Polski. Mieliśmy nadzieję, że resorty zdrowia oraz przedsiębiorczości przygotują rozwiązania, które będą zachęcać do produkcji leków w naszym kraju. Jednak cztery lata czekania na RTR to zbyt długo – czytamy w stanowisku. Rada Krajowej Sekcji Pracowników Przemysłu Farmaceutycznego NSZZ Solidarność apeluje o jak najszybsze działania i wprowadzenie RTR Plus (czytaj więcej: Krzysztof Kopeć: Polacy chcą się leczyć krajowymi lekami).

W kraju i na świecie


Odmrożony odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych!
21 lutego 2020 roku (z mocą obowiązującą od dnia 1 stycznia 2020 ) weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020 czyli tzw. ustawa okołobudżetowa. Jej treść jest ściśle związana z rządowym projektem ustawy budżetowej na rok 2020. Wprowadzone zmiany dotyczą między innymi odmrożenia podstawy odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, który będzie w 2020 roku odnosił się do przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w drugim półroczu 2018 ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Odpis ten wzrośnie z kwoty 1271,20 zł do 1550,25 zł.  NSZZ „Solidarność” od lat postulował odmrożenie podkreślając jednocześnie , że wieloletnie zamrażanie podstawy odpisu miało niekorzystny wpływ na możliwości pomocowe z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. „Solidarność” wyraża nadzieję, że w kolejnych latach nastąpi całkowite odmrożenie podstawy odpisu i pełna realizacja ustawy o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych.
Islandzka para prezydencka odwiedziła historyczną Salę BHP Stoczni Gdańskiej

Prezydent Islandii Guðni Th. Jóhannesson wraz z żoną Elizą Jean Reid odwiedzili wczoraj historyczną Salę BHP Stoczni Gdańskiej. Gości w imieniu NSZZ "Solidarność" przyjął Bogdan Biś, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej. Od złożenia kwiatów pod pomnikiem Poległych Stoczniowców rozpoczęła się wizyta prezydenta Islandii w Gdańsku, do którego Guðni Th. Jóhannesson przyjechał... pociągiem. Bogdan Biś, zastępca przewodniczącego Związku wręczył prezydenckiej parze pamiątkową flagę Związku, publikacje książkowe o historii "Solidarności" oraz znaczki związkowe.

Najniższe emerytury i renty w górę. W kwietniu 1200 zł „trzynastej emerytury”
W ostatnich dniach weszły w życie ustawy istotne dla emerytów i rencistów. Pierwsza z nich zmienia kwoty najniższych świadczeń emerytalno-rentowych. I tak od dnia 1 marca 2020 roku najniższa emerytura i renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy zostają podwyższone do kwoty 1200 zł a renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy do 900 zł. atomiast waloryzacja świadczeń w 2020 r. wynosi w tym roku przynajmniej  3,56%. Jednocześnie zagwarantowana została podwyżka wysokości emerytur i rent do co najmniej: 70 zł – w przypadku emerytur, emerytur pomostowych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych,
52,50 zł – w przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy, 35 zł – w przypadku emerytur częściowych.
Druga dobra wiadomość, to ustawowo zagwarantowana wypłata tzw. „trzynastej emerytury”, do której uprawnieni są świadczeniobiorcy, którzy w dniu 31 marca 2020 roku mają ustalone prawo m.in. do emerytury, renty, renty socjalnej, świadczenia przedemerytalnego  i rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego . Kwota dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego wyniesie w tym roku 1200 zł brutto, czyli równowartość najniższej emerytury. Świadczenie będzie wypłacane automatycznie wraz z emeryturą lub rentą w kwietniu 2020 roku. W przypadku beneficjentów świadczenia przedemerytalnego oraz zasiłku przedemerytalnego wypłata „trzynastki” odbędzie się w maju 2020 r. (Ustawa o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów, Dz.U. z 2020 r. poz. 321).

Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność


czwartek, 27 lutego 2020

PIGUŁKA 08/20


PIGUŁKA                Warszawa 28.02.2020r.

Co słychać w Solidarności                    Nr 08/20
Tygodnik NSZZ Solidarność Polfa Warszawa S.A.
___________________________________________________________________________________________________________________________________

W Polfie Warszawa  S.A.

W tygodniu

Wszyscy teraz mówią i piszą o koronawirusie, ja też chciałbym trochę na ten temat. Na początek co może pracodawca, co może pracownik w temacie wirusa:
Czy pracownik może odmówić pracy ze względu na koronawirusa?
Zlecanie pracy w domu przez pracodawcę lub zwolnienie z obowiązku jej świadczenia jest dopuszczalne. Takie decyzje muszą być jednak uzasadnione. Pracownicy też mają określone prawa w tej sytuacji.
W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa Covid-19 firmy podejmują działania profilaktyczne, które mają na celu ograniczenie ryzyka związanego z ewentualnym zakażeniem. Niektóre zaleciły swoim pracownikom, aby po powrocie z miejsc, gdzie odnotowano przypadki wirusa, przez dwa tygodnie świadczyli pracę z domu. Takie rozwiązanie jest dopuszczalne, choć oczywiście z pełnym wynagrodzeniem. Takie sytuacje wskazują, że home office, czyli częściowe, okazjonalne świadczenie pracy z domu, powinno być jednak uregulowane. W przypadku osób, które ze względów organizacyjnych nie mogą świadczyć obowiązków z domu, np. zatrudnionych w handlu lub przy produkcji, pracodawcy pozostaje możliwość zwolnienia z obowiązku wypełniania zadań. Jeśli pracodawca nie będzie podejmował żadnych działań, a np. zatrudniony wie, że jego współpracownik właśnie wrócił z kraju, w którym przybywa przypadków zakażenia Covid-19, może wnioskować o możliwość pracy z domu. W ostateczności na podstawie prawa może powstrzymać się od pracy, jeśli warunki jej świadczenia zagrażają jego życiu lub zdrowiu. Taka decyzja podlega jednak ocenie pod kątem zasadności. Biorąc pod uwagę dotychczasowe komunikaty Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia, na razie wydaje się to nieuzasadnione.
Zasadna wydaje się za to odmowa podróży służbowej do regionów, w których rozprzestrzenia się wirus, np. wysłanie kierowcy z transportem do włoskiej Lombardii. Jeśli jednak pracownik by się na to zgodził, pracodawca powinien dodatkowo zadbać o jego bezpieczeństwo: pouczyć go o zagrożeniach, zaopatrzyć w dodatkowe środki ochrony indywidualnej itp. - pisze „DGP”.

Państwowa Inspekcja Pracy
Czy pracownik może odmówić wyjazdu służbowego w rejon występowania koronawirusa?

W związku z licznymi wątpliwościami, dotyczącymi stosowania przepisów prawa pracy odnoszących sią do relacji między pracodawcą a pracownikami w sytuacji zagrożenia zarażeniem koronawirusem SARS-CoV-2, Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała odpowiedzi na pytania dotyczące tej problematyki. Dodatkowe informacje i zalecenia w związku z ryzykiem zarażenia koronawirusem znajdują się także na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego: https://gis.gov.pl/

Czy pracownik może odmówić wyjazdu w rejony, gdzie występuje koronawirus, ze względu na groźbę zarażenia?
Zgodnie z art. 210 § 1 Kodeksu pracy w razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego.
Zatem pracownik, którego pracodawca wysyła w delegację (wyjazd służbowy) w rejony zagrożone koronawirusem, może odmówić wykonania takiego polecenia ze względu na bezpośrednie zagrożenie swojego życia lub zdrowia oraz ryzyko rozprzestrzenienia choroby w kraju tzn. narażenie na niebezpieczeństwo innych osób. Dla pracodawcy i pracownika przy podejmowaniu decyzji dotyczących wyjazdu służbowego w rejony zagrożone powinny być wiążące zalecenia, komunikaty właściwych organów państwowych, w szczególności Państwowej Inspekcji Sanitarnej, czy Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jeżeli pracownik zdecyduje się na wyjazd w regiony gdzie może być narażony na zarażenie koronawirusem, wówczas pracodawca powinien ocenić ryzyko związane z takim wyjazdem i zapewnić pracownikowi odpowiednie środki ograniczające ryzyka związane z możliwością zarażenia patogenem oraz podjąć działania, które zminimalizują potencjalne zagrożenie, np. zorganizować tak wyjazd, by czas przebywania w niebezpiecznym miejscu był jak najkrótszy.

Czy pracodawca może zlecić dodatkowe badania lekarskie pracownikowi, który powraca do pracy po wyjeździe do regionu/kraju, w którym był narażony na zakażenie koronawirusem?
Prawo pracy określa zasady kierowania pracowników na badania lekarskie i przeprowadzania badań wstępnych, okresowych i kontrolnych pracownika. Przepisy nie przewidują kierowania pracownika na badania w związku ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby wirusowe. Zgodnie z art. 229 Kodeksu pracy pracownik podlega badaniom profilaktycznym: wstępnym - przy przyjęciu do pracy, a także okresowym i kontrolnym. Zakres i częstotliwość badań okresowych ustala lekarz zgodnie ze wskazówkami metodycznymi w sprawie przeprowadzania badań profilaktycznych. Badania kontrolne są wykonywane w przypadku, gdy niezdolność pracownika do pracy trwała dłużej niż 30 dni. Tryb i zakres badań profilaktycznych pracowników są uregulowane przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 39 maja 1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, z zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy (Dz. U z 2016 r. poz. 2067). Zgodnie z przepisem § 6 wskazanego rozporządzenia przeprowadzenie badań lekarskich poza terminami wynikającymi z częstotliwości wykonywania badań okresowych i orzekanie o możliwości wykonywania dotychczasowej pracy może zachodzić w przypadku: konieczności przeniesienia pracownika do innej pracy ze względu na stwierdzenie szkodliwego wpływu wykonywanej pracy na zdrowie pracownika (art. 155 § 1 Kodeksu pracy); stwierdzenie u pracownika objawów wskazujących na powstanie choroby zawodowej (art. 230 § 1 Kodeksu pracy); stwierdzenia niezdolności do wykonywania dotychczasowej pracy u pracownika, który uległ wypadkowi przy pracy lub u którego stwierdzono chorobę zawodową, lecz nie zaliczono do żadnej z grup inwalidów art. 231 Kodeksu pracy). Skierowanie na przeprowadzenie badania wydaje pracodawca po zgłoszeniu przez pracownika niemożności wykonywania dotychczasowej pracy. Przepisy Kodeksu pracy oraz wspomnianego rozporządzenia nie uprawniają natomiast pracodawcy do skierowania pracownika na badania lekarskie w sytuacji, gdy np. pracownik jest przeziębiony i może zagrażać innym pracownikom, bez zgody tego pracownika, jeżeli nie zbiega się to z terminem kolejnego badania okresowego. Stosownie do art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U z 2019 r. poz. 537 z późn. zm.) lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta. Wyjątki w tym zakresie przewiduje w szczególności ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U z 2019 r. poz.1239 z późn. zm.).

Czy pracodawca może zabronić pracownikowi wykorzystania urlopu, jeżeli ma on być wykorzystany w kraju, gdzie jest duże ryzyko zainfekowania koronawirusem?
Pracodawca nie ma podstaw prawnych do zbierania informacji dotyczących miejsca wypoczynku pracownika, a pracownik nie jest zobowiązany do ujawniania miejsca spędzania urlopu wypoczynkowego.

Czy pracodawca może nie dopuścić do pracy pracownika, który wraca do pracy z pobytu w kraju/regionie objętym działaniem koronawirusa?
Pracodawca nie jest uprawniony do dokonywania samodzielnie oceny stanu zdrowia pracownika. Niedopuszczenie pracownika do pracy, ze względu na potencjalne zarażeniem wirusem może narazić pracodawcę na zarzutu o nękanie, czy stosowanie mobbingu.
Czy pracodawca w ramach profilaktyki i kwarantanny może pracownikowi powracającemu z regionów objętych działaniem koronawirusa zaproponować czasową pracę z domu?
Jeśli pracodawca uzyskał informacje, że pracownik przebywał w strefie gdzie mógł zostać zarażony koronawirusem, może zaproponować pracownikowi świadczenie pracy zdalnej. Warunki świadczenia pracy w domu powinny zostać uzgodnione w porozumieniu stron stosunku pracy. Nie mogą one naruszać powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy np. norm czasu pracy.

Czy pracodawca ma prawo wysłać na urlop pracownika wracającego z wypoczynku z regionu objętego koronawirusem?
Pracodawca nie może zobowiązać pracownika powracającego do pracy z pobytu w strefie zagrożonej koronawirusem do wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Nie jest też właściwy do podejmowania działań izolujących pracownika w ramach kwarantanny.

Komentarz:
W Polsce na tę chwilę gdy piszę ten artykuł, nie ma chorych na koronowirusa, albo inaczej póki co nie stwierdzono u nikogo tego wirusa. Natomiast moim zdaniem jest pewne, że za chwile wirus będzie w naszym kraju niestety. We Włoszech w niedziele było około 100 chorych, dzisiaj już jest 650 i 17 zgonów. Koronawirus jest już w  ponad 50 krajach i tylko kwestia dni lub godzin, gdy będzie u nas moim zdaniem. Czy to znaczy, że mamy panikować, zakładać maski, kupować ryż i mąkę. Sądzę, że odwrotnie. Należy słuchać tych co się trochę na tym znają – czyli najlepiej lekarzy. Koronawirus jest groźny, nikt nie twierdzi, że jest inaczej, ale jest porównywalny z epidemią grypy a zgony dotyczą głównie osób których odporność organizmu jest słabsza ze względu na inne choroby. To co możemy robić teraz z większą starannością niż zawsze, to myć starannie jak najczęściej ręce. Dobrze, że w naszej firmie już zareagowano i w toaletach znalazły się dodatkowe środki odkażające. Ręce należy myć starannie wodą i mydłem a potem można użyć tych środków odkażających. Swego czasu czytałem taki artykuł w którym udowadniano, że mycie rąk samą wodą jest o 70% mniej skuteczne jeśli chodzi o pozbycie się wszelkich zarazków, niż mycie rąk wodą i np. mydłem. Sądzę, że to bardzo ważna informacja, przyznaję ze wstydem, że sam nie zdawałem sobie sprawy, że to jest aż taka różnica, czy tylko wodą, czy wodą z mydłem, no okazuje się, że różnica jest olbrzymia. Niestety ciągle widujemy osoby opuszczające toaletę, które nie korzystają z umywalek, prawda ? ☹ . Teraz to naprawdę konieczne,  no wiadomo, że nie tylko teraz, ale sytuację będziemy mieli za chwilę groźną i trzeba być ostrożnym. Czy powinniśmy mieć maski ? Lekarze zapewniają, że raczej nie. W tej chwili to na pewno nie musimy ich mieć, ale jak wirus będzie w Warszawie, każdy będzie chciał maskę mieć gdy wsiądzie do tramwaju czy autobusu, tak sądzę, obserwując relacje chociażby z Włoch. To może nasza firma mogłaby zamówić takie maski na wszelki wypadek, żeby były jakby co ? Z tymi maskami to jest tak trochę dziwnie, bo lekarz zapewnia, że maski powinni mieć chorzy żeby nie zarażać a nie zdrowi a za chwilę jest relacja z samolotu gdy służby medyczne „Lotu” mierzą temperaturę pasażerom i każdy ze służby medycznej jest w masce. Dlatego właśnie sądzę, że warto gdzieś tam się zabezpieczyć w maskę tak mi się wydaje, chociaż sam jeszcze nie mam ☹.
Póki co nie musimy w Polfie zaniechać witania się przez podawanie rąk, czy spotykania się na stołówce 😊, ale jak wirus się pokaże w Warszawie, to może i takie środki jak zaprzestanie podawania rąk będą konieczne, kto wie. Jak na razie myjemy starannie ręce, dbamy o zdrowe odżywianie, o kondycję i nie słuchamy polityków z żadnej opcji, bo już wykorzystują epidemię do celów kampanii a to mnie wkurza, no i abyśmy zdrowi byli 😊.
MM

U właściciela ; W farmacji


Lek na malarię zwalczy koronawirusa? Chińczycy go testują    Rzeczpospolita
Tradycyjny lek na malarię może okazać się skutecznym lekiem na koronawirusa. Lek o nazwie Chlorochina, znany w Polsce pod handlową nazwą Arechin, w testach klinicznych przeprowadzonych w Chinach okazał się skuteczny w zwalczaniu COVID-19. Według ulotki Arechin, to lek pierwotniakobójczy, który znosi ostry atak malarii, pełzaka czerwonki i lamblii jelitowej. Ma też działanie przeciwzapalne. Czytaj także: Przez koronawirusa spadną zyski alkoholowych gigantów? Didier Raoult, kierownik prestiżowego Instytutu Chorób Zakaźnych i Tropikalnych w Marsylii Raoult, światowej klasy specjalista od wirusów i chorób zakaźnych, poinformował AFP o odkryciu chińskich naukowców. Raoult powołuje się na badania trzech chińskich naukowców, które zostały opublikowane przed tygodniem w piśmie branżowym "BioScience Trends". Biolodzy opisali badania kliniczne z udziałem ponad 100 pacjentów. Leczenie Chlorochiną okazało się skuteczniejsze niż leczenie innych grup chorych innymi preparatami. Niestety naukowcy z Uniwersytetu w Qingdao nie podali żadnych konkretnych danych. Gdyby okazało sie, że faktycznie lek na malarie skutecznie zwalcza COVID-19, to byłaby to doskonała informacja - uważa Didier Raoult. Lek jest tani i powszechnie dostępny. Mimo optymistycznych informacji z Chin francuskie Ministerstwo Zdrowia ostrzega przed nadmiernym entuzjazmem. Minister Olivier Véran powiedział we francuskiej telewizji BFM-TV, zapewnił, jego resort skontaktuje się doktorem Raoultem i przeanalizuje wyniki badań chińskich naukowców. Minister przyznał, że informacje o testach laboratoryjnych są "interesujące", ale trzeba koniecznie potwierdzić wyniki testów na pacjentach, by mówić o skutecznym zastosowaniu leku.

FIP publikuje wytyczne dla farmaceutów w sprawie koronawirusa     Mgr.Farm

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, Międzynarodowa Federacja Farmaceutyczna przedstawia specjalny przewodnik dla farmaceutów. Międzynarodowa Federacja Farmaceutyczna (FIP) przygotowała specjalny przewodnik, w którym przedstawia, jak powinni zachować się farmaceuci wobec rozprzestrzeniającego się koronawirusa. Jak podkreśla FIP, zarówno na terenach dotkniętych epidemią, jak i tych, na których nie stwierdzono jeszcze przypadków choroby, farmaceuci stanowią zwykle pierwszy punkt kontaktu obywateli z placówkami służby zdrowia. Dlatego mogą oni odegrać ważną rolę w zapobieganiu i efektywnym zarządzaniu infekcją. – Ze względu na to, że do aptekarzy obywatele zwracają się często w pierwszej kolejności, a także dlatego, że stwierdzono już przypadki koronawirusa w wielu krajach, ważne jest, by byli oni dobrze poinformowani – stwierdza w komunikacie prasowym Jane Dawson na portalu DAZ, przewodnicząca specjalnie do tego powołanej Grupy Zadaniowej (czytaj też: Włochy: apteki pierwszym punktem kontaktu w ogniskach koronowirusa). Zadania farmaceutów W przewodniku dokonano podziału na farmaceutów, którzy pracują w publicznych aptekach, a także tych, którzy są zatrudnieni w placówkach szpitalnych. Ci pierwsi są w dużej mierze współodpowiedzialni za informowanie pacjenta. Do ich obowiązków należą: przechowywanie odpowiedniej ilości ważnych środków leczniczych oraz środków pomocniczych (np. masek), tak, by móc zaspokoić popyt; informowanie i działania szkoleniowe dla społeczeństwa; doradztwo; w razie potrzeby, zwrócenie się do innych pracowników służby zdrowia; wspieranie prewencji oraz wspieranie kontroli infekcji. Aptekarze z placówek szpitalnych są natomiast współodpowiedzialni za: przechowywanie odpowiedniej ilości ważnych środków leczniczych oraz produktów pomocniczych, takich jak maski; współpracę z innymi pracownikami służby zdrowia, dotyczącą dostawy oraz wsparcia pacjentów; prewencję oraz kontrolę infekcji w szpitalnym otoczeniu; informację i doradztwo; zapewnienie odpowiedzialnego użycia dostarczanych środków medycznych. Za co jeszcze odpowiadają farmaceuci? FIP podkreśla również, że w aptekach powinno się wskazać osobę, która byłaby odpowiedzialna za zakup niezbędnych leków oraz produktów medycznych (czytaj również: Koronawirus na razie nie zwiększył problemów z dostępnością leków). Wykazy takich środków, które powinny być dostępne w magazynie, prezentuje przewodnik; są wśród nich środki do leczenia przeciwwirusowego, jak Interferon, Ribavirin, Lopinavir, Ritonavir, a także Ibuprofen i Methylprednisolon. Oprócz tego, należy także spełnić wymagania fizyczne, takie jak przygotowanie odizolowanego okna oraz odpowiedniego sprzętu, jak termometry, lampy uv czy osobiste wyposażenie ochronne. Osobny punkt poświęcony został maskom – tu podkreśla się, że samo ich użycie jest niewystarczające, by zapobiec przenoszeniu się wirusa – niezbędna jest jeszcze właściwa higiena rąk, która stanowi kolejne ważne zagadnienie omówione w przewodniku (zobacz też: „Maseczkowi spekulanci” zarabiają na dezinformacji. Padają rekordy…). Co więcej, farmaceuci i ich stowarzyszenia, mogą także sami dostarczać informacji dotyczące koronawirusa, na przykład w formie plakatów czy stron internetowych. Kolejnym zadaniem farmaceuty jest też ocena ryzyka u pacjenta i, w przypadku podejrzenia wystąpienia zarażenia, decyzja o zwróceniu się do odpowiednich instytucji. FIP podkreśla także konieczność, by farmaceuci, w dużym stopniu narażeni na kontakt z wirusem, nie zapominali o przestrzeganiu osobistych środków ostrożności. Powinni oni też wszyscy zapoznać się z instrukcjami zawartymi w przewodniku.

W kraju i na świecie


Pilne! EKZZ za europejską płacą minimalną. To m.in. efekt działań „Solidarności”
Ponad 80 proc. central związkowych zrzeszonych w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych opowiedziało się za europejską płacą minimalną. O północy zakończyło się głosowanie w tej sprawie. To duży sukces NSZZ „Solidarność”, który skupił wokół siebie do tego przedsięwzięcia największe centrale europy Środkowo-Wschodniej. Dzisiaj EKZZ reprezentujący ponad 60 mln pracowników ma pełny mandat, by na forum Komisji Europejskiej zabiegać o nową dyrektywę. W głosowaniu korespondencyjnym, które zakończyło się o 12. w nocy, ponad 80 proc. central związkowych zrzeszonych w EKZZ opowiedziało się za zobowiązaniem Konfederacji i jej przewodniczącego Luci Visentininiego  do podjęcia działań na rzecz dyrektywy o europejskiej płacy minimalnej. Taką dyrektywę zapowiedziała nowa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.
- To wielki sukces „Solidarności”. Udało nam się przekonać nie tylko największe związki zawodowe z naszego regionu, ale też skutecznie lobbować wśród pozostałych organizacji – na gorąco komentuje szef Związku Piotr Duda.
Przeciwne były centrale związkowe z krajów skandynawskich i Słowacja, które lobbują za innymi rozwiązaniami. Takiemu podejściu sprzeciwiła się „Solidarność”. W listopadzie ub. roku z jej inicjatywy 24 największe centrale związkowe Europy Środkowo-Wschodniej stworzyły wspólny front wspierając władze EKZZ do zabiegania o nową dyrektywę o płacy minimalnej. Dzisiaj staje się to faktem.
- Jeśli uda się przeforsować dyrektywę o europejskiej płacy minimalnej, będzie to wielki krok do ujednolicenia unijnego rynku pracy – mówi przewodniczący „Solidarności”. I przypomina, że obok swobody przepływu kapitału, swobody działalności gospodarczej, musi działać jednolity rynek pracy.
Zapowiadana przez Komisję Europejską dyrektywa przewiduje w pierwszej kolejności wprowadzenie zasady, że płaca minimalna musi wynosić co najmniej 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia danego kraju.

Szykujemy akcje protestacyjne pod sklepami Castoramy w których zwalniano związkowców

Po dzisiejszym, drugim dniu posiedzenia Komisji Krajowej w Zakopanem z Tadeuszem Majchrowiczem, zastępcą przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, o sytuacji w Castoramie rozmawiał Mateusz Kosiński. 
– Bezpośrednio po posiedzeniu Komisji Krajowej spotkał się zespół ds. Castoramy. Ustalono, że odbędą się akcje protestacyjne pod tymi sklepami Castoramy z których zwolnieni zostali funkcyjni działacze związkowi, którzy mają ochronę prawną. Przygotowane zostaną treści banerów, ulotek, trwają sprawy organizacyjne. Wkrótce poinformujemy o terminach, pikiet, chociażby po to by poinformować potencjalnych klientów, żeby w tym dniu nie robili zakupów, bo będzie trudno dostać się do sklepów. To jedna z pierwszych akcji, które będą organizowane w najbliższym czasie. Oczywiście toczą się powoli sprawy sądowe, mamy pierwszy nakazowy wyrok z wniosku Państwowej Inspekcji Pracy w Zgorzelcu, gdzie dyrektor sklepu został ukarany karą finansową za zmianę warunków pracy jednemu z pracowników i przewodniczącemu komisji zakładowej. To jest dowodem na nasze twierdzenie, że Castorama łamie prawo w Polsce. Liczymy na to, że kolejne wyroki będą pozytywne dla pracowników. Zależy nam na zwycięstwie, żeby pokazać innym sieciom handlowym, że Solidarność będzie skutecznie broniła swoich członków związku
– powiedział Tadeusz Majchrowicz, który dodał, że 
W trakcie pierwszego dnia posiedzenia Komisji Krajowej podczas rozmowy o Castoramie informowaliśmy, że przewodniczący Piotr Duda będzie zabiegał o spotkanie z ambasadorem brytyjskim, również będziemy chcieli by wiceminister Piotr Szwed z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  uczestniczył w tym spotkaniu, tak by również przez ambasadę wywrzeć presję na Kingfischera, który zarządza Castoramą. Niewykluczone, że jeśli nie przyniesie to rozwiązań to organizowane będą inne akcje. Padają pomysły demonstracji pod ambasadą, ale najpierw rozmowa, spotkanie. Sytuacja jest dynamiczna. Przypomnę, że odbył się zespół ds. dialogu Rady Dialogu Społecznego, ma być kolejne posiedzenie zespołu pod przewodnictwem Wojciecha Ilnickiego. To wszystko zmierza ku temu by skutecznie bronić pracowników zwolnionych z Castoramy. 





Miara Mirosław                  
 Przewodniczący KM NSZZ  Solidarność